avatar
Alexis IP: 83.1.192.**

Witam
Moje pytanie jest kierowane głównie do Pań.Mianowicie:Jestem 11 lat po wszczepieniu mechanicznej zastawki i przyjmuje warfin.Niestety doszło do nie planowanej ciąży o której dowiedziałam się dziś a wizytę u lekarza mam dopiero w połowie miesiąca.Pytanie moje Panie brzmi na jakie leki przeciwzakrzepowe najlepiej przejść i czy to konieczne.Nie chce zrobić krzywdy maleństwu więc trzeba działać.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Bet

Alexis :)
gratulacje !!!!!!!!!!!!!
i oprócz tych słów innych nie mogę wypowiedzieć / napisać - bo nie wiem :)
Pozdrawiam i życzę Wam dużo zdrowia.

Ps.... Nie cykaj za głośno, bo obudzisz dzidziusia :)

avatar
Alexis IP: 83.1.192.**

He bardzo dziękuje Bet :)
Myślę że przyzwyczai się do mojego cykania i z czasem je pokocha:)

avatar
Bet

Powiem więcej: to będzie pierwsze serce, które pokocha :)

avatar
Noni IP: 212.244.70.**

Witam :)
Alexis, ode mnie też wielkie gratulacje. Leki niech Ci ustawi -wybierze jednak lekarz. Gin może mieć też wiedzę o lekach kardiologicznych a jak nie to konsultuj się z kardiologiem. Na pewno coś wybiorą bezpiecznego dla Was obojga. Miłego dnia wszystkim. :)
Co do leczenia ząbków to mi przed 1 operacją już w szpitalu w Aninie usunęli przed operacją zęba, bo długo gorączkowałam i nie wiedzieli co za przyczyna. Teraz do operacji dwa ząbki zakwalifikowano jako możliwe do leczenia po operacji. No i wciąż się ociągam z wizytą =cykor jestem. Lepiej zrobić porządek z zębami przed. Operacja się uda, a tu jakieś dziadostwo miałoby się plątać po sercu?! Tfu, tfu! Spróbuj uratować zęba, a jak się nie da to będziesz wiedziała że dałaś mu szanse.

avatar
cioteczka

Noni dzięki ,ale on już półtora roku po leczeniu kanałowym jest.Wczoraj byłam u dentystki i mi powiedziała ze prawdopodobnie będę musiała wyrwać ,ale nie teraz we wakacje .Jeszcze go potrzymam.A co mi tam.W lipcu jadę do Katowic do kardiochirurga z koronarografią i CT .On mi powie rwać no i pójdę.Fajnie że macie niedaleko u nas w wielkopolsce nie ma takich fachowców jak na śląsku.No ale co się nie robi dla zdrowia.

avatar
OIGEN IP: 178.36.60.**

Alexis . Prawdopodobnie trzeba przejść na zastrzyki .

Pozdrawiam.

avatar
Noni IP: 212.244.70.**

Witam
Wpadam z pozdrowieniami od serca dla Was Wszystkich.
Właśnie po przelotnym deszczu niebo przejaśniało i świeci słońce.
Dużo słonka dla Was. :)

avatar
szczesliwa IP: 83.31.51.**

Witajcie

Mój mąż od 02.06 jest w sanatorium. niestety od samego poczatku ma nadal wodę w płucach. przez 2 tygodnie przyjmował sterydy encorton oraz furosemid. niestety niewiele pomagają. zniosły tylko objawy wody bo mąż czuł się całkiem dobrze. niestety przeswietlenie wykazało nadal dużą ilość wody. dzisiaj miał robioną punkcję ściągnięto 2150 ml wody, jeszcze więcej niż w klinice :( teraz powinien przyjmować nadal encorton any woda nie powróciła. czy ktoś z was miał taką ilość wody w płucach? jakimi lekami byliście leczeni? zastanawiam się czy nie powinnam zadzownić do lekarza który operował męża..? dziś po tej punkcji cięzko mu się oddycha i bolą go płuca i klatka piersiowa :(

avatar
szczesliwa IP: 83.31.51.**

Dodam jeszcze że lekarka zdecydowała o przedłużeniu pobytu w sanatorium ze względu na tą wodę w płucach

avatar
kruk75 IP: 83.10.58.**

SZCZESLIWA pamiętam jak czytałem cały ten wątek, to był tutaj forumowicz kilkanaście albo kilkadziesiąt stron wcześniej co miał chyba z pół roku problemy z wodą. Cały czas musiał przyjmować sterydy.

avatar
Bet

SZCZĘŚLIWA
mojemu mężowi zbierał się trochę płyn. Udało się rozgonić sterydami.Było to kilka lat temu, nie pamiętam dobrze ale chyba również był to Encorton. Ja miałam po operacji śladowe ilości wody w lewym płucu i w osierdziu, ale sama sobie odpłynęła.Słyszałam, o takich przypadkach. Niektórzy walczyli nawet pół roku z płynami. Głowa do góry, w końcu udaje się :)

avatar
szczesliwa IP: 83.31.51.**

Dziekuje Wam za odpowiedź. Czytałam na temat encortonu. To dosyć silny sterdyt. Mąż bierze go od 2 tygodni j nic nie pomaga. Może teraz po sciagnieciu wody zacznie działać.....najbardziej boje się ze woda znowu sie zbierze :(

avatar
Bet

Szczęśliwa,
spokojnie, każdy pacjent inaczej przechodzi czas rekonwalescencji. Nie bez kozery należy się nam pół roku zwolnienia - po to aby wszystko wróciło do normy. U każdego w innym czasie. Może i tak się zdarzyć, że woda ponownie się zbierze. Musi mąż być pod stałą, szczególna kontrolą, a będzie dobrze.Wyobraź sobie pacjenta podczas takiej operacji, nie odprowadzającego płynów w sposób fizjologiczny, tylko przez całe doby dializowany. Wówczas to miało się co zbierać ! Kroplówki za kroplówkami, pozostałości pooperacyjne. I wszystko z czasem udało się, Wam też się uda, wspieraj męża. Jest to skutek uboczny takich operacji. Oby tylko taki był. Głowa do góry, niedługo będziesz się za męża i siebie chwaliła :)
Uściski - Bet

avatar
szczesliwa IP: 83.31.51.**

Bet

Dziękuję za słowa wsparcia :) chciałbym aby było już wszystko dobrze. Zobacze co mi powie jutro lekarz w sanatorium i może skontaktuje się z lekarzem ktorh oferował męża.