avatar
Ewa30zToF IP: 83.145.149.**

*Robiła coś z dziąsłami i lała się krew* To mi się kojarzy z usuwaniem kamienia nazebnego, które faktycznie wymaga profilaktyki IZW... Mnie też to czeka w tym roku, powinnam mieć jakiś czas temu, ale moja dentystka chce mi właśnie oszczędzić antybiotyku. Ech, kochana kobieta, ale ja tam się tak nie rozczulam nad sobą ;-) Najgorsze jest to, ze trzeb akupić całe opakowanie leku, by wziąc dwie tabletki. No, ale kiedyś akurat dopadła mnie infekcja kilka miesięcy po wizycie u dentysty, więc bez niczyjej konsultacji zużyłam resztę antybiotyku. W końcu lekarz i tak by mi go przepisał, bo to paskudztwo mnie już trochę trzymało...

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
ADAM2013

Co do całego opakowania to nie koniecznie. Też się zdziwiłem ale np. w Warszawie można w niektórych aptekach dostać np. 2 tabletki na receptę. To jest raczej obok dużych ośrodków stomatologicznych jak Uczelnie.

Drutowała mi zęba pod plombę. Nie spodziewałem się tego. Nie walczyła z kamieniem.

avatar
Bet

Ewa, po pierwsze nie chodzę do dentysty co miesiąc, więc nie muszę przyjmować antybiotyków. Mam zęby wyprowadzone na cacy. Ja bardzo uważam na leki i suplementy i rutinoscorbinum oglądam niemal sto razy zanim połknę. To wszystko to wielka chemia. Jak widzisz na powyższym przykładzie - przy zwykłym ubytku, jeśli trzeba głębiej wejść w miazgę, załozyć formówkę - może lać się krew. U nasz szczególnie trudno jest ją zatamować i szczególnie łatwo jest uszkodzić dziąsła więc nie byłoby fajnie aby zrobić sobie kuku z powodu niepołknięcia dawki antybiotyku raz do roku.
Jest to kwestia wyboru każdego z nas. Jedna dawka na rok czy pół roku czasu nikomu nie zaszkodzi. Albo narażamy siebie zakażeniem albo chemią. Nic nie jest fajne.
Dzisiaj sypie śnieg, a ja juz kozaki schowałam :)
Pozdrawiam Wszystkich - Bet

avatar
Ewa30zToF IP: 62.108.185.**

Bet, jeśli lekarz nie ma nic przeciwko temu, to bierz antybiotyk, choć moim zdaniem to trochę na wyrost. U mnie bywa tak, że po tym pół roku od poprzedniej wizyty są dwa, trzy małe ubytki, leczone w kilkutygodniowym zwykle odstępie czasu. Nigdy nie myślałam, by za każdym razem brać antybiotyk.
U mnie nad morzem też zima, bardzo trudno się chodzi..
Wyniku jeszcze nie ma. Ale nie będę dzwonić, tracić nerwy i czas. Obiecali, że przyślą, to przyślą.

avatar
Bet

I tak trzymaj, a w trakcie oczekiwania idź lepić bałwana.......................Pamiętaj o węgielkach i marchewce :)

avatar
ADAM2013

Co słychać? kto ulepił bałwana? ;)

avatar
Ewa30zToF IP: 83.145.149.**

Bet dobry pomysł, tylko z kim tego bałwana lepić??? :-( Fajnie, że humory dopisują, skoro aura nie...
Tak z ciekawości sprawdziłam w karcie informacyjnej z Wawy moje INR ;-) 1,15, w normie.
A dzisiaj byłam służbowo na dniu otwartym jeden z naszych uczelni, tej, na której można studiować pielęgniarstwo. Oczywiście dałam sobie zmierzyć poziom cukru i ciśnienie tętnicze. Wyniki idealne :-)

avatar
ADAM2013

U mnie jak jest 2,5-3,0 to jest INR dobry ;) Jutro jadę pierwszy raz do poleconego kardiologa. Mam zestaw pytań, ale może coś z doświadczenia podrzucicie?

avatar
Ewa30zToF IP: 83.145.149.**

Adamie, już po wizycie? Jak lekarz ocenił Twoją kondycję? :-)
Co do pytań, to wiele osób z wrodzoną wadą serca pyta, jak długo będą żyły...Panów interesują kwestie siłowni i sportów walki...
Ja zaś kiedyś dociekałam, czy można chodzić na solarium, korzystać z sauny, skakać na bungee, robić tatuaż itp. :-) To akurat na potrzeby wywiadu z okazji 14. lutego ;-)

avatar
ADAM2013

Tak, już po. Dowiedziałem się kilku nowych rzeczy (jak dla mnie). Nie bardzo można robić zastrzyki domięśniowe, na ból np. głowy można brać leki z paracetamolem, a nie z ibupromem, wiele leków np. na alergie zaburza warfin, należy dużo chodzić ale nie do przesady, nigdy nie będę wyczynowym sportowcem ale jazda na rowerze i basen będzie wskazany, warto kupić aparat do INR ale zwrócić uwagę na jego koszt i cenę pasków, można jeść produkty z wit. K ale w normalnych dawkach a nie jak to na święta Bożego Narodzenia, cały talerz bigosu :), należy wykonać echo po ok. 3 miesiące, rtg nie koniecznie wykonywać klatki ale tylko w razie bólu.

Nie pytałem o kwestie długości życia, bo nikt tego nie wie. Pytałem o gorączkę i zespół po operacyjny. Może się do 3 m-cy utrzymać. Ale każdy inaczej reaguje.

avatar
Skb IP: 78.8.243.**

Takie pytanie, bo pewnie ktoś z Was się orientuje. Przed operacją miałem przydzieloną grupę inwalidzką. Czy po operacji wymiany zastawki tak samo ona obowiązuje i będzie później przysługiwać na kolejny okres?

avatar
Skb IP: 78.8.243.**

*o stopień niepełnosprawności mi chodziło.

avatar
Ewa30zToF IP: 62.108.185.**

SKB: Na jaki okres dostałeś poprzednie orzeczenie? Jeśli na stałe, to nie masz się co martwić kolejnymi wizytami na komisji lekarskiej, chyba że chcesz się starać o inny stopień, to wtedy musisz złożyć wniosek do miejskiego czy powiatowego zespołu orzekania o niepełnosprawności.
Ja dostawałam od lat na trzy lata, stopień raz umiarkowany, raz lekki. Jesienią 2011 r. dostałam stopień umiarkowany na stałe (a dwie ostatnie operacje miałam w 1998 r.).

avatar
Skb IP: 78.8.243.**

Stopień umiarkowany do 2014 roku. Tylko nie wiem, czy po operacji to pozostaje ważne normalnie do 2014, czy muszę iść na nowo na komisję?

avatar
Ewa30zToF IP: 83.145.149.**

SKB: Już napisałam: iśc na komisję możesze, jeśli się chcesz starać o inny stopień, czyli najlepiej znaczny, bo przy lekkim nie amsz żadnych uprawnień, czy ulg. Ale pytanie, czy po operacji Twój stan się pogorszył, czy polepszył? Dla lekarzy nieznających tematu operacja jest zwykle tożsama z wyleczeniem czy wyzdrowieniem, co w przypadku wielu osób z wadami serca, zwłaszcza złożonymi, nie jest prawdą.
Na Twoim miejscu bym zaczekała do czasu, aż będzie Ci się kończyć obecne orzeczenie. Wniosek o nowe trzeba złożyć miesiąc przed wygaśnięciem starego, chyba że się coś zmieniło.

A ja wreszcie mam wynik rezonansu. Zaskakujący trochę, bo nie dość, że nie chcą mnie jeszcze operować, to jeszcze wyszło, że niedomykalności zastawek płucnej i aortalnej są śladowe ( w echu wychodziły umiarkowane, a nawet bardziej, niż umiarkowane), a niedomykalnośc zastawki trójdzielnej jest widoczna. Średnica aorty też nie jest tak duża, jak pokazywało echo.