avatar
Ewa30zToF IP: 83.145.149.**

O, to nie zazdroszczę... Dziwne, że Cię nie odesłali do innego ośrodka, nie zrobili dokładniejszych badań. U mnie najpierw rozpoznali tylko VSD, czyli ubytek międzykomorowy, a to tylko jedna z 4 nieprawidłowości. Ale szybko zweryfikowali diagnozę. Szkoda, że na korektę musiałam czekać niemal 18 lat ( a powinnam najwyżej 3, według obecnych wskazań medycznych, a pierwszą operację powinnam mieć zaraz po urodzeniu, a czekałam 8 lat )
Kilka lat temu zaczęli inaczej nazywać moją wadę. To już nie jest skrajna postać Tetralogii Fallota (czyli ToF z atrezją płucną), tylko atrezja płucna z VSD. Dla mnie to żadna różnica, ale profesor w Wawie orzekł, że to... dwie różne wady.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
ADAM2013

Ja nie byłem pod opieką kardiologa. Badali mnie kilka razy (echo) i tyle. Znam ludzi, którzy byli i mieli operację (tak jak Ty) w dzieciństwie. Teraz kolega miał drugą. W sumie jestem po pierwszej i chciałbym, by nie musiało być kolejnej.

avatar
Ewa30zToF IP: 83.145.149.**

Zapraszam Ciebie, kolegę i innych sercowych VIP-ów (nazywam tak szczególnie tych, którzy, urodziwszy się z wadą serca mieli żyć tylko kilka miesięcy, czy lat, a teraz są dorośli i wymagają najlepszej opieki tylko najlepszych lekarzy) na forum Fundacji Serce Dziecka, do wątku dla dorosłych, i na profil Funduszu Dorosłych Razem w Dorosłość na Facebooku.
Ja miałam mieć 2 operacje, ale przed druga kardiochirurg w Warszawie uznał, że jeden zabieg u mnie to zbyt duże ryzyko, że rozłoży go na dwie części. Dlatego dwie operacje miałam w odstępie 3 miesięcy.
Teraz wiem, że czeka mnie kolejna...Gdy o tym usłyszałam kilka lat temu, to postanowiłam, że się na nią nie zgodzę. Miałam dosyć tego wszystkiego, zwłaszcza że liczyłam na dużo lepszą kondycję po korekcie wady. Czułam się oszukana przez lekarzy. Żałowałam, że się obudziłam po tej operacji. Ale patrząc wstecz na minione 14 lat nie żałuję.

avatar
ADAM2013

Nie czuje się Vipem ;) Rzeczywiście, jak byłem w szpitalu, to mało było osób młodych, większość starszych - po 60-tce. Ale leczenie wad serca jest chyba (u dzieci) w Polsce też dobrze rozwinięte - teraz. Kiedyś (25 lat temu) tak nie było i jak się miało szczęście to trafiało się na stół, jak nie to niestety, tak jak ja, czekałem na pogorszenie stanu zdrowia.

avatar
Ewa30zToF IP: 62.108.185.**

Adamie, polska kardiochirurgia dziecięca to światowa czołówka. W operowaniu niektórych, złożonych wad, mamy nawet większe doświadczenie, niż inne kraje. Powód tego jest tragiczny: w innych krajach takim dzieciom, jakimi byliśmy, nie pozwala się urodzić. Medycyna eliminuje pacjentów, zamiast choroby :-(
W latach 80. także dzieci z innych krajów, np. Niemiec, były wysyłane na operacje serca do innych krajów, więc nie mamy się czego wstydzić. na zjeździe EuroHearts w Berlinie 2010 r. poznałam takie osoby.
Dynamiczny rozwój polskiej kardiochirurgii dziecięcej to ostanie 22 lata tak naprawdę.

avatar
ADAM2013

A ja mam 29 więc mnie jeszcze nie objęło ;)
A tak na poważnie, pytanie mam w kwestii IZW. Byłem u dentysty, brałem dalacin C na 30 min przed i mam wziąć 2 godz. po wizycie. Niestety polała się krew ;) Z doświadczenia - czy te dwie dawki wystarczą? Wiem, że może to pytanie raczej do dentysty ale pytam osoby na forum jako prawdopodobnie doświadczone w takich zabiegach i antybiotykoterapii.

Ewa, pisałaś, że walczyłaś z IZW. Objawy są jak podczas grypy? Zaczyna się od gorączki?

avatar
Ewa30zToF IP: 62.108.185.**

Adamie, u mnie była i gorączka, i okropny ból lewego ramienia. Ale wiem, że te objawy mogą być różne. Poszukaj w necie artykułów medycznych o IZW (termedia, via medica, strona Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego).

avatar
Ewa30zToF IP: 62.108.185.**

Dopytaj dentystę lub kardiologa (nawet telefonicznie), ale myślę, że wystarczą te dwie dawki, choć zależy, ile antybiotyku wziąłeś razem. Przecież ta osłona antybiotykowa jest własnie w takich sytuacjach potrzebna, gdy krew się może polać (typu wyrwanie zęba!)

avatar
ADAM2013

Podobno wystarczy ;)

avatar
Bet

ADAM2013, a jednak się polała. Wniosek jest jeden - lepiej za każdym razem idąc do dentysty wziąć osłonowo antybiotyk. Jeśli nic się nie będzie działo, to nie trzeba po wizycie brać kolejnej dawki. Chyba, że ma to być tylko badanie kontrolne - lepiej się nie truć.
Mi pani stomatolog poleciła kiedyś w sytuacji gdy mnie skaleczyła, ale krew się nie lala strumieniami.......... wziąć jeszcze jedną dawkę - czyli jedna przed wizytą drugą po kilku godzinach w zależności od antybiotyku i dawkowania i jeszcze trzecią (zazwyczaj po kolejnych 6 godzinach).
Jeśli mogę coś poradzić - jeżeli korzystacie z gabinetów wyposażonych w urządzenie do ozonowania - poproście o wykonanie tego zabiegu.Ozon doskonale dezynfekuje wszystkie bakterie i inne paskudztwa niepotrzebna naszym zastawkom. Polecam!!!!!

avatar
ADAM2013

Ozonowanie to ten proces, jak trzymasz coś w jednej ręce i w głowie Ci szumi ;) i bez skojarzeń z kieliszkiem lub butelczyną ;)

avatar
Adonis IP: 31.63.98.**

Adam ty stary wyjadaczu trafiłeś w samo sedno, skutkami ubocznymi na drugi dzień po ozonowaniu jest kac a jego siła zależy od dawki spożytej wcześniej:)

avatar
Ewa30zToF IP: 83.145.149.**

Bet: Mam rozumieć, ze zawsze przed wizytą u dentysty łykasz antybiotyk? To chyba przesada, zwłaszcza że wytyczne dotyczące priofilaktyki IZW się zmieniają i obecnie lekarze zalecają ją tylko w ściśle okreslonych przypadkach, o czym można przeczytać na stronie PTK. Nigdy nie słyszałam, by trzeba było ją stosować przy zwykłym plombowaniu zęba.

avatar
ADAM2013

Ja też szedłem na zwykłe plombowanie, a okazało się, że trzeba coś z dziąsłami robić i lała się krew. Do dentysty nie chodzi się co miesiąc więc ten antybiotyk nie zaszkodzi.

avatar
ADAM2013

Ewa miała na myśli chyba to:
http://www.ptkardio.pl/pobierz/e9793d500159d08682c8af440002f4a4/