avatar
jarek1983

Marek87 mam dziwną sprawe skoro bedziesz operowany na Ochojcu. Wiem ze od 1.1.2013 duze zmiany tam nastąpiły czy możesz się dowiedzić czy nadal tam pracuje,*operuje* P.prof.Marek Jaśiński. Bede wdzieczny.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Olivka IP: 188.33.135.**

Michal111
Ze mną była taka sytuacja,że mając 10 lat nawet nie całe wiedziałam tylko o tym że mam przepływ międzykomorowy i zwężoną aorte.Skierowali mnie na operacje do szpitala w warszawie na działdowskiej.No i w dzień operacji w tym też szpitalu miałam robione jeszcze echo i podczas tego echa wykryli mi że moja zastawka nadaje się do przeszczepu.Oczywiście operacja została wówczas odwołana bo ten szpital nie przeprowadzał tego typu operacji.W tedy do Anina wpłyneło moje skierowanie na przeszczep zastawki no i skorygowanie reszty wad.Z zastawką z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej.Więc to nie jest tak że zrobili mi przeszczep zastawki mimo tego iż nie było takiej potrzeby.Bo moja zastawka była w tragicznym stanie.

avatar
Marek87

Jarek1987- spoko, nie ma sprawy dopytam o prof. Jasińskiego i napiszę na forum lub na meila jak wolisz. Sam dzisiaj byłem w klinice ponieważ po wymazie z nosa wyszło mi coś nie tak, więc dzisiaj pognałem do Katowic aby tam zrobili mi powtórne badanie. Mam nadzieję że się nie odwlecze ta moja operacja bo to czekanie jest najgorsze! Już chciałbym aby było po! operacji

avatar
michal111 IP: 178.56.230.**

Olivka źle mnie zrozumiałaś wiem że bez potrzeby nie zmienili Ci zastawki,to logiczne. Tylko mi lekarze zawsze mówili że jak będzie konieczność wymiany zastawki przed ukończeniem 18 lat to będę musiał przejść znowu wymianę zastawki bo serce urośnie a zastawka będzie za mała,coś w tym stylu,więc się dziwie że Ci nie musieli tej sztucznej wymienić,ale to dobrze że nie musiałaś kolejny raz tego doświadczać.Też leżałem w Warszawie na Marszałkowskiej 24, pierwszy raz jak miałem 6 lat,ale tam mi tylko zrobili cewnikowanie serca. A operację miałem w Białymstoku w PSK,potocznie zwany szpital (Gigant) .

avatar
Ewa30zToF IP: 83.145.149.**

Ja też czekałam niemal do 18-tki na dostanie zastawki płucnej, biologicznej. Dzisiaj wszczepia się ją nawet niemowlętom, bo są takie metody, że albo rośnie wraz z dzieckiem, albo się wymienia kolejny raz małoinwazyjnie, czy tez przezskórnie. Niestety, biologiczne zastawki trzeba co kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat wymieniać.

avatar
michal111 IP: 79.162.214.**

Ewo kiedyś też tak było że już niemowlętom wszczepiano tylko z wiekiem była potrzeba wymiany i taki człowiek był pocięty pre razy na mostku i na plecach. Co innego dzisiaj kiedy kardiochirurgia dużo poszła do przodu,podobno nie zawsze można stosować te metody bez inwazyjne, czy też wszczepienie zastawki przez tętnice. A co do tych zastawek biologicznych to podobno 20 lat to ich max,stosowane są głównie dla kobiet które chcą mieć dzieci,bo kobieta która by miała zastawkę sztuczną i zaszła w ciąże,a z racji tego że bierze acenokumarol który szkodzi płodowi, by tej ciąży nie donosiła. Mój kardiochirurg opowiadał mi pewna sytuację,przyszła do niego młoda kobieta,no i on zaproponował jej biologiczna a ona mu na to że nie bo nie chce być jeszcze raz krojona,ale dzieci by chciała mieć,a on jej że acenokumarol szkodzi płodowi,wymienili jej na sztuczną,ale za parę lat trafiła z porodówki po urodzeniu prosto do nich na blok,na wymianę zastawki tej sztucznej,ponieważ nie brała acenokumarolu to zastawka jej się zamknęła i musieli ją ratować. A tak by wstawili tą biologiczną by wychodziła te swoje lata,kobieta by urodziła dzieci i by spokojnie wstawili tą sztuczną. Biologiczne zastawki wstawiają też starszym ludziom w podeszłym wieku,ze względu na acenokumarol i na to że zastawka starczy do końca ich życia.

avatar
Ewa30zToF IP: 62.108.185.**

Michał, Ty myślisz o innej zastawce, niż ja najwyraźniej :-) Wiem, że aortalna można mieć albo mechaniczną, albo biologiczną, zaś płucną tylko biologiczną (zwierzęca lub ludzką). Znam osoby, które z taką własnie zastawką żyją wiele lat.
Osobiście wolałabym mieć aortalną biologiczną, bo jestem nerwowa i nie zniosłabym tykania sztucznego mechanizmu i nie lubię pobierania krwi (robi mi się słabo...)

avatar
Olivka IP: 31.174.84.**

Michal111
No właśnie dla mnie i dla mojej rodziny też jest nie zrozumiałe troszke to że nie jest konieczna wymiana zastawki.Lekarze mówili że ma mi starczyć do końca życia.Jaaa,ale mnie dziś głowa boli:P
Wspominałeś że jesteśmy w podobnym wieku,i że miałeś operacje mając 18 lat a wada była wrodzona.I co z upływem lat stan zdrowia bardzo się pogorszył?

avatar
michal111 IP: 178.56.217.**

Ewo,no tak ja miałem na myśli zastawkę aortalną i mi cykanie nie przeszkadza,może z początku trudno było się przyzwyczaić,ale teraz to jest ok,nie jest takie te cykanie głośne inni jej nie słyszą,jedna wada to zażywanie leków przeciwzakrzepowych. A co do zastawki płucnej to ja się nie znam :) Zastawka płucna jest mniej obciążona więc może dlatego wystarczy biologiczna na wiele lat.

avatar
michal111 IP: 178.56.217.**

Oliwka,powiem Ci tak mi profesor powiedział że moja zastawka jest tak wieczna i długotrwała że przeżyje mnie,podobno na prototypach wytrzymuje 150 lat . Cztery lata ją posiadam i nie narzekam,echo co roku wychodzi idealnie,kardiolog mi powiedział żebym do niego nie przyjeżdżał już co roku,tylko co parę lat,ale ja tam wole dmuchać na zimne i będę u niego raz w roku na echu.Mam 22 lata :) Bóle głowy tez czasem się zdarzają ale przeważnie po dobrej imprezie :) U mnie to było strasznie przed operacją zwłaszcza od 16lat,te dwa lata do operacji,to była męczarnia,ciśnienie wysokie,szybko się męczyłem,duszności,bóle i zawroty głowy to była codzienność, Ale od operacji przez te cztery lata czuję się świetnie :) Skoro u Ciebie na badaniach zastawka pracuje jak należy to powinna Ci wystarczyć :) Zależy też od typu i rodzaju tych cykaczy :)

avatar
michal111 IP: 178.56.217.**

Wada była wrodzona,Niedomykalność zastawki aortalnej (Zastawka aortalna dwupłatkowa) Mam dwóch młodszych braci bliźniaków i jeden z nich ma to samo co ja,a drugi jest zdrowy,lekarze nie mogą tego wyjaśnić dlaczego jeden ma wadę serca a drugi nie, po mimo że to bliźniaki jednojajowe.

avatar
Olivka IP: 31.174.84.**

Michal111,powiem Ci że i ja ostatnie lata przed operacją miałam tragiczne tak jak i u ciebie szybko się męczyłam sińce pod oczami jak były skoki ciśnienia o wf nie było mowy.Jeśli chodzi o bóle głowy to po operacji bolała mnie okropnie przez około 4 lata.Teraz boli po wesołych imprezkach i z czasu jak mi za bardzo ciśnienie spadnie,ale w tedy kawusia i jestem jak nowo narodzona;)Teraz w sumie żyje jak normalny ludzik tylko z przenośnym zegareczkiem;) który strasznie głośno cyka zwłaszcza jak się zdenerwuje.No tylko wlaśnie nie wesoło jest z tymi dziećmi które mimo wszystko kiedyś mieć bym chciała.Czytałam tu na tym forum,że jest duże prawdopodobieństwo że *moje*dzieci urodzą się z taką wadą jaką miałam ja.Jak sobie po myślę o tym to trochę mnie to przeraża jak sobie przypomne ile latania mieli ze mną moi rodzice.

avatar
michal111 IP: 79.162.208.**

Oliwka też miałem te okropne sińce pod oczami,na wf nie ćwiczyłem,ale teraz nadrabiam,to fakt głośniej cyka jak się zdenerwuję :) A co do dzieci to nie koniecznie tak jest że odziedziczą po Tobie te wady, więc tak się nie martw na zapas, z racji że masz sztuczną zastawkę to Cię wyklucza bardziej,na dzień dzisiejszy już coś tam myślą nad zmianą leku przeciwzakrzepowego który ma nie szkodzić płodowi, też ma wejść jakiś lek na rynek przeciwzakrzepowy który się bierze w tej samej dawce i bez konieczności badania INR.Postęp idzie do przodu więc się nie martw na zapas :)

avatar
Olivka IP: 31.174.236.**

Wiesz ja już teraz nie biorę acenocumarolu tylko warfin.niee no ja się nie martwie zanim zachce mieć dzieci to postęp medyczny będzie już dość duży;) To mówisz nadrabiasz zaległości z wf;)

avatar
Olivka IP: 31.174.236.**

Michaś chętnie bym napisała ale nie mam gg:P