avatar
anisahhh IP: 31.179.67.**

MARCIN, ja miałam jedynie po kilkaset skurczy dodatkowych na dobę - w ponad 90% komorowych. Pojedyncze tak mi nie dokuczały, ale salwy i gormadne bardziej - te połączone wychodziły nadkomorowe.
Poza skurczami miałam też częstoskurcz nadkomorowy, który - odpukać - też minął.
Skurcze odczuwam jeszcze tylko przy zdenerwowaniu lub czasem po jedzeniu, ale nie są uciążliwe.
Bardzo dobrą robotę zrobił u mnie 5-HTP (naturalna pochodna tryptofanu), który doskonale poprawił mi nastrój i funkcjonowanie.
Dróg do pozbycia się arytmii jest wiele - jednemu pomoże dieta, innemu tai chi, jeszcze innemu ziółka, a najlepiej połączyć to wszystko razem i popracować nad psychiką.
Na pocieszenie powiem też, że czytałam ostatnio o nowej polskiej elektrodzie minimax, która sprawia, że ablacja będzie mega łatwym i bezpiecznym zabiegiem do diagnostyki i leczenia, więc nie ma się co bać nawet najgorszej arytmii ;)

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
kormoran IP: 46.170.30.**

ANISAHHH jeszcze żeby ta nowa super metoda była tania to by było fajnie. Na to jednak nie ma co liczyc i co z tego ,że medycyna zna sposoby na leczenie skoro nie możemy z tego korzystać. Jak odczuwałaś te salwy jeśli mogę wiedzieć?

avatar
anisahhh IP: 31.179.67.**

To przecież będzie robione w ramach NFZ...
Jeśli chodzi o salwy, skurcze gromadne to ja po pierwsze czułam, że serce w ogóle zgubiło rytm i zaczęło się miotać w klatce. To miotanie to coś jak puknięcia od środka, ciągłe przewracanie się serca albo wręcz kopniaki. Przy czymś takim robiło mi się słabo, czasem ciemno przed oczami - musiałam szybko zmienić pozycję i wziąć głębszy oddech i wtedy przechodziło.

avatar
anisahhh IP: 31.179.67.**

Czasem jeszcze czułam coś co pewnie było wstawką częstoskurczu czyli kilka takich bardzo szybkich kopnięć w klatkę, ale było to w sumie podobne uczucie do gromadnych skurczy.

avatar
Chory9922 IP: 31.11.129.**

Czy wasi lekarze też mówią, że od par czy salw nic wam nie będzie? Oczywiście zakładając przynajmniej w teorii ze serce jest zdrowe, bo tak pokazują badania. Nie wiem już co mam robić, pół roku temu holter idealny, 1 pobudzenie nadkomorowe, 2 tygodnie temu zrobiłem znowu, 400 pobudzeń, 40 par 10 salw i nawet r/t chociaz tu lekarz mówi ze to zapewne artefakty zle odczytane. Dodatkowo zdecydowane nasilenie skurczy podczas wysiłku bo normalnie około 10 na godzine tak podczas wysiłku ponad 100. Ale lekarz wypytał o badania, ekg zrobił i mówi ze nic mi nie jest i nie będzie. Jedynie mam nadcisnienie lekkie więc moze tu jest jakaś przyczyna.

avatar
kormoran IP: 46.170.30.**

Chory a te pary i salwy też masz nadkomorowe? ja mam niestety komorowe ;-/ szczerze mówiąc to ja naprawde nie wiem jakie trzeba mieć wyniki aby zaczęli arytmie traktować poważnie... już rok i chyba naprawdę nie ma co liczyć na to ,że przejdzie samo albo ktoś mi to wyleczy. Będzie co będzie staram się już tak bardzo tym nie zamartwiać i jestem pogodzony ,że mogę się wywinąć w każdej chwili. Chociaż u mnie to najgorsze serie są w nocy jak śpię tak wynika z ostatnich holterów więc najwyżej jak zasnę tak będę spać wiecznie ;] Co do R na T to nie wiem po co to jest na holterze skoro chyba zwykle gdy jest zapisane to doktorki twierdzą ,ze to jest pewnie błąd w zapisie... Tylko nas to dobija a i tak oni mają to w nosie.

avatar
Chory9922 IP: 31.11.129.**

Kormoran jakbym miał nadkomorowe to ani sekundy bym ich nie rozkminiał. Najbardziej wkurza mnie to, że jeśli ja w ogóle tych salw nie odczuwam to co to jest wtedy, gdy naprawde czuje potknięcia serca, chociaz jak dla mnie to tylko pojedynczy skurcz, bo czuje szybsze uderzenie, potem przerwa i kopniak. Na poprzednim holterze udało się to wychwycić i był to nadkomorowy.
Nie będe kłamał, nerwice mam na 110% także tu szukam wytłumaczenia swoich skurczy po troche bo w sumie skoro od 4 lat codziennie się czymś denerwuje to moze akurat serducho to odczuwa. Moja mama przechodziła przez coś podobnego gdy miała depresje po utracie ciązy. O chorobach serca to sie tyle naczytałem, że niejednego kardiologa bym zadziwił pewnie, także na pocieszenie, da się znalezc amerykanskie badania sugerujące ze jeżeli nie masz choroby serca to skurcze są nieistotne, tak samo wyczytałem o tym nieszczęsnym r/t. Niby w zdrowym sercu nie powinno się zdarzyć, ale z drugiej strony znalazłem w 3 źródłach info o tym, że o ile nie masz: 1) zawału lub niedokrwienia, 2) wydłuzonego Qt 3)bardzo niskiego poziomu potasu to niby nie ma sie czym martwić.Najgorsze też to ze jakiś miesiąć temu to w ogóle na siłownie pociskałem 4x w tygodniu i nic mi nie było a teraz nerwica i te głupie wyniki robią swoje i nawet wychodząc na 3 pietro sie zdyszam jakbym miał ze 60 lat.

avatar
mak62 IP: 79.185.136.**

Mój kłopot zaczął się około 10 lat temu. Najpierw dopadła mnie tachykardia. Trafiłem do szpitala na odział kardiologi. Tam wykonano mi wszystkie możliwe badania (echo, holter, pr. wysiłkowa). Wszystko wyszło ok. W holterze kilkanaście dodatkowych pobudzeń. Przepisano mi betabloker i śr. uspokajający.
Kłopoty zaczęły się potem. Gdy usłyszałem sygnał karetki pogotowia nagle serce mi przyspieszało do 100 ,120 na minutę . Spojrzenie na nekrolog powodowało to samo. Robiło mi się słabo , miałem wrażenie że zaraz umrę. Często trafiałem na SOR. Po około 2 latach wszystko wróciło do normy i trwało tak mniej więcej 5-6 lat. Obecnie problem powrócił ,nagłe skoki tętna, skurcze, wzrosty ciśnienia. Oprócz tego zawsze dyskomfort w kl. piersiowej. Częste uderzenia gorąca, pot na głowie. W maju ubr. trafiłem do szpitala na badania i praktycznie znowu nic. Tylko jeden napad tachykardii o 3 w nocy. Żyje się dosyć ciężko , cięgle pod strachem o serce. Częste bóle w klatce, lekka panika i tak z dnia na dzień. Nie mam już do tego siły!
Co ROBIĆ???

avatar
Chory9922 IP: 193.242.142.**

Holtera powtórz, żeby sprawdzić czy to co odczuwasz ma podłoże arytmiczne. Tylko sie nie oszczędzaj i staraj się wręcz wywołać twoje ataki o ile to możliwe.
Sam zamierzam chyba po świetach powtórzyć holtera i uderzyć do kolejnego lekarza, żeby sie uspokoić bo teraz to mnie czasem skurcz potrafi ze snu wybudzić tak mocny jest.

avatar
mak62 IP: 79.185.136.**

Dzisiaj mam ciężki dzień. Dopadło mnie ze zdwojoną siłą . Kołatanie, zlewne poty, podwyższone ciśnienie. Doszło jeszcze uczucie gorąca na całym ciele. Zmierzyłem temp. normalna 36,7. Ciśnienie 125/79 puls 85.
Przez ostatnie 3 tygodnie miałem niskie wartości ciśnienia i tętna ,około 100-110/65/70 puls 62-70.
3-4 dni temu wartości te podniosły się do około 150/85 puls 85-90.
Wypiłem teraz pół kieliszeczka hydroksyzyny i czekam na poprawę:)
Jestem już tym wszystkim b. zmęczony.
Muszę chyba jeszcze raz zrobić holtera.

avatar
anisahhh IP: 31.179.67.**

A Wy jak odczuwacie salwy i skurcze gromadne? Mi się raz zdarzyło chyba kilka serii salw pod rząd albo jeden dłuższy ciąg... Na końcu ogarnęła mnie panika, kręciło mi się w głowie, serce tak dziwnie i szybko zaczęło bić przez chwilę, a potem wszystko się uspokoiło...

avatar
POZBAWIONA RADOSCI IP: 83.30.24.**

ANISAHH co jest po małpie w twoim mailu? słowo *life*? Pytam bo nie znam tej skrzynki, tego skrótu, więc nie wiem czy dobrze odczytałam adres Twojego maila.


A u mnie no cóż, chudnę tylko wtedy gdy jem dwa posiłki dziennie, w tym suchary, głodu nadal nie czuje. Udalo mi się schudnąć jedynie do 65-66 kilo.
Chciałam sobie wymodelować ciało innymi sposobami, skoro dieta nic nie daje i nie chudne, nie czuje glodu, prezez refluks i inne, ale okazało sie, ze przez to serce nie moge wykonać większości zabiegów na zbędny tłuszcz, super.
Próbuje się nie wkurzać czy nie załamywać, ale na serio doprowadza mnie to do szewskiej pasji.
Chciałam wypróbować chińskie bańki, ale również są przeciwskazania, wrrrrrrrrrr. Zostaje tylko krem na cellulit ;/
Lekarz kardiolog mówił mi, że niby nie ma przeciwskazań u mnie do jakichś zabiegów na ujędrnianie skóry, ale Ci z zakładu kosmetycznego mówią, że jednak są i tak w kółko.

A co do chorób - ptóbuje sobie mówić, że nikt nie żyje wiecznie i próbuje przygotowywać się na najgorsze. Poza tym ostatnio sobie pomyślałam, że te kilka lat może jeszcze dociągnę jakoś, więc powinnam je jakoś dobrze wykorzystać, na tyle na ile się da.

Szkoda, że mam też refluks i zapalenie żołądka, bo to uniemożliwia picie alkoholu, wcześniej po alkoholu było nawet lepiej.

Oczywiście w ryzach trzyma mnie też myśl o cudownych uzdrowieniach. Nie jest to myśl szkodliwa, wręcz przeciwnie, taka nadzieja (choćby nikła) pozwala podnieść się z cięższego załamania. Poza tym powtarzam sobie ciągle: taka Twoja uroda, Taka twoja uroda, a nie że jestem chora czy coś.

avatar
Marcela11 IP: 176.103.164.**

Witam. Anishha; gdzies w necie,kiedyś czytałam ,ze zapalenie żołądka może mieć wpływ na wywoływanie arytmii, poczytaj o tym.

Dla tych , którzy maja duzo skurczy i kardiolodzy nie chca ich kierować na ablacje : Trzeba z takimi wynikami udać sie prosto do kardiologa , który jest elektrofizjologiem, czyli robi arytmie!! W Aninie abluje sie pacjentów z mniejsza ilością skurczy niz Wy macie !! Zwykły kardiolog zawsze powie, że da sie z tym zyc, bo on nie zna się na elektrofizjologii !!

avatar
Piotr M IP: 212.180.201.**

Witam wszystkich których odpadły dodatkowe skurcze serca. Moja historia niczym nie odbiega od waszej, jakiś czas temu trafiłem do kardiologa że zbyt wysokim ciśnieniem, dodam że miałem 29 lat teraz mam 30. Kardiolog popatrzył na mnie zbadał dał jakieś tabletki podobno w śladowych dawkach leku no i po 3 miesiącach wszystko ustali. Dobrze było przez 2 miesiące kiedy pewnego dnia dostałem dziwnych dodatkowych skurczy mega panika drgawki i ciężko było mi oddychać. Jednym słowem zawał i koniec z życiem, trafiłem do przychodni bo blisko było, zrobili ekg wszystko Ok, dali jakaś kroplowke i wszystko ustapilo, ok było przez miesiąc i znów to samo więc wizyta u kardiologa ale on nic nie znalazł. Pewnego dnia poczułem jakiś dziwny posmak w ustach zresztą żona wcześniej mi mówiła że dziwnie z ust mi pachnie ale pomyślałem że to może od zębów bo ósemki zaczęły mi wychodzić, ale z dnia na dzień kołatanie było większe i czułem jakby w żołądku serce mi pulsowalo, poczytałem trochę w necie i zamiast do kardiologa poszedłem do lekarza rodzinnego, Pani doktor wysłuchała mnie i skierowała od razu na gastroskopie, okazało się że to bakteria hp i zapalenie błony śluzowej, dostałem leki i z dnia na dzień jest lepiej, raz miałem spore dodatkowe skurcze po zjedzeniu ostrego więc pojechałem do szpitala i wyszły dodatkowe skurcze nadkomorowe ale wiem że to od żołądka, lekarze też mi mówią że żołądek potrafi takie figle robić. Radzę wam przebadać żołądek bo podobno u niektórych żołądek nie daje żadnych objawów że swojej strony a że strony innego narządu dlatego lekarze rozkładają ręce bo nic nie widzą. Ktoś mądry wymyślił powiedzenie *PRZEZ ŻOŁĄDEK DO SERCA*

avatar
jacop1984

Witam wszystkich.Długo mnie nie było na tym forum.3 miechy nie miałem skurczy dodatkowych w dużych ilościach aż tu nagle wczoraj częstoskurcz w autobusie.Po diagnozie stwierdzającej raka u mojej żony miałem częstoskurcz co 3 minuty.Po lepszej diagnozie opuściły mnie na 3 miechy.Kormoran co u ciebie .A gdzie stara gwardia.