avatar
Tomek IP: 84.10.240.**

witam
Monika jest 9 miesięcy po tych 2 operacjach - rozw. aorty typ B. zyje pracuje , dzidzi ma już 9 miesięcy jest fantastycznie
pozdrawiam Was wszystkich :)

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
sławek IP: 81.210.21.**

Pozdrowienia dla Ciebie i Moniki. Miło czytać takie posty. A dla wszystkich : nie bać się , ufać lekarzom i do przodu.

avatar
aga IP: 87.206.180.**

A ja się właśnie boję, bardzo sie boję. Mąż ma mieć operacje tętniaka aorty w poniedziałek. Dzisiaj otrzymaliśmy wynik tomografii - tętniak rozwarstwiony aorty wstępującej, poszliśmy do szpitala pokazać wynik lekarzowi i już męża nie wypuścili tylko karetką zawieźli do Rzeszowa. Teraz leży tam biedny z tymi wszystkimi rurkami, podłączony do monitorów. Strasznie skacze mu ciśnienie z nerwów. Wcześniej nie leczył się na nadciśnienie, a ono musiało tak skakać już od dawna i niszczyć tętnice. Mąż ma 31 lat, to za wcześnie żeby umierać, mamy czteroletniego synka. Wiem, że to nie jest prosta operacja, boję się chociaż próbuję wierzyć, że będzie dobrze. I tak szczęście w nieszczęściu, że zostało to w porę wykryte. Proszę o modlitwę.

avatar
Julia IP: 77.254.203.**

Witam serdecznie,
tak jak Wy tutaj wszyscy piszę, żeby móc podzielić się z kimś swoimi smutkami, usłyszeć słowa otuchy, wsparcia, żeby dowiedzieć się co nas czeka... Z tego co piszecie to przede mną, moim mężem i rodziną ciężki czas, czas najgorszej próby. Mój mąż ma 26 lat, miesiąc temu dowiedzieliśmy się, że ma wrodzoną wadę serca - dwupłatkową zastawkę, niedomykalność zastawki IV stopnia, powiększoną opuszkę 47mm, znacznie powiększoną lewą komorę i oczywiście nadciśnienie. Wiadomość ta zmieniła całe nasze dotychczasowe życie. Nie bardzo wiem co nas czeka, czy w ogóle coś będzie, czy damy sobie z tym wszystkim radę tym bardziej że mamy synka ośmiomiesięcznego. Jesteśmy skierowani do Krakowa,polecacie Jana Pawła II? Proszę powiedzcie jak znoszą operację Wasi bliscy i co później? Jest jakaś dieta, rehabilitacja, sanatorium??? Co wolno robić a co jest zakazane? I jakie są szanse że wszystko się uda i nie wróci? Nie chcę dopuszczać myśl, że coś pójdzie nie tak, że zostaniemy sami, ale okropnie się boje:( Również proszę o modlitwę i życzę Wam wszystkimi i Waszym bliskim szybkiego powrotu do zdrowia i długich lat życia.

avatar
marcin IP: 212.87.13.**

Julio....
8 miesięcy temu przeszedłem operację tetniaka aorty. Są bardzo duże szanse że wszystko wróci do prawidłowej normy. Ja obecnie nie czuje juz żadnych skutków. Jeżdze na rowerze, wróciłem na studia - żyję zupełnie tak samo jak rok temu Tylko że rok temu żyłem w stresie bo miałem tętnika, a teraz tego tetniaka już nie ma:) Operacja i czas po operacji jest bardzo trudny, ale człowiek potrafi naprawde bardzo wiele przetrwac. I oczywiście szpital J.PII jest najlepszy tak jak i Instytut Kardiologii w Wa-wie. Ja byłem operowany w Wa-wie:) Po operacji nie ma żadnej diety Trzeba dużo jeść aby jak najszybciej nabrać siły i stanąć na nogi, rehabilitację miałem tylko przyłóżkową w szpitalu Póżniej lekarz stwierdził że jest nie potrzebna, chociaż żałuję że nie miałem jakichś ćwiczeń bo bardzo bolał mnie staw barkowo-obojczykowy (był bardzo naciągniety). Ale najważniejsza jest chwila obecna - wogóle nie czuję że przeszedłęm taką cieżką operację:) Miej pozytywne nastawienie a wszystko będzie dobrze!

avatar
monia IP: 79.184.214.**

Pisałam tu rok temu o mojej mamie która po operacji tętniaka i zmiany zastawki była w ciężkim stanie.Mama ma się bardzo dobrze ,biorąc pod uwagę jej stan po operacji i 3-miesięczne leżenie w szpitalu to niesamowite że teraz tak jest dobrze.Jeździ samochodem ,opiekuje się moja babcią i funkcjonuje zupełnie normalnie .Mama operację miała w klinice kardiologicznej w Krakowie.Gdyby ktoś z Was miał pytania do mnie lub mamy to podaje mojego meila :weroni97@o2.pl Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę zdrowia na nowy 2010 rok

avatar
Artur IP: 83.13.73.**

Witam wszystkich.
Chciałem dołożyć parę słów od siebie. Przeżyłem to wszystko, mój tata dostał nagłego ataku, okropny ból w plecach itd. jest po operacji tętniaka aorty piersiowej wstępującej i części łuku, wstawiono mu sztuczną. Jak narazie, (odpukać w niemalowane) wszystko idzie w dobrym kierunku. Mam do Was pytanie, szczególnie do osób które miały kontakt z takim samych schorzeniem. Operacja miała odbyła się około dwa miesiące temu, chciałem Was zapytać czy silne bóle w klatce piersiowej to normalny objaw, nasilają się przede wszystkich podczas oddychania, zmiany pozycji podczas snu. Może to jest spowodowane zrastaniem się klatki piersiowej? Nie wiem - dlatego pytam. Nie odsyłajcie mnie do lekarza bo niedługo jedziemy na wizytę, chcę poprostu usłyszeć opinię od osób które miały z tym do czynienia. Pozdrawiam wszystkich życząc dużo zdrowia

avatar
Justyna IP: 193.19.165.**

Witam
czy ktokolwiek z Was był operowany w Łodzi bądź w okolicach? a może słyszał o jakimś dobrym lekarzu?

Pozdrawiam

avatar
marcin IP: 89.73.68.**

Witam
Arturze... Myślę, że bóle w klatce piersiowej są skutkiem ciętego mostka szczególnie jeśli występują podczas oddychania i zmiany pozycji snu. Jeśli podczas czynności, gdzie mostek i żebra nie odgrywają dość istotnej roli nic się nie dzieje to myślę, że nie ma powodu do obaw. Ból w klatce piersiowej może utrzymywać się nawet do 4 miesięcy po operacji.
Pozdrawiam!

avatar
Sylwia IP: 178.182.44.**

Witam Wszystkich u mojego synka ma 9lat stwierdzono zespół marfana lub coś bardzo podobnego ma wade serca ASD2 I i tętniaka na aorcie 3,5cm.lekarze mówią zeby nie panikowac ale jak życ z tą wiedza co robic .proszę oopinie i jak ktoś posiada wiedze na ten temat z góry bardzo dziękuje pozdrawiam sylwia

avatar
Ewa zToF IP: 83.145.149.**

Sylwia, Justyno, Marcinie i inni... Zapraszam Was na forum Fundacji Serce Dziecka, gdzie są rdozice dzieci z wrodzonymi wadami serca oraz dorośli z takimi wami. Jesteśmy po to, by się wspierac, wymieniać informacjami o szpitalach, lekarzach, życiu przed operacjami i po nich.
Sama mam ciężką wadę, jestem po 3 operacjach ( wszystkie przed ukończeniem 18 lat), mam 29 lat, zyję normalnie, pracuję, chodzę na imprezy. Też mam tętniaka aorty wstepującej ( 5, 6 cm), ale na razie lekarze nie chcą mnie operowac, bo ponoc nie ma wskazań, a ryzyko czwartego poważnego zabiegu jest bardzo duże. Dwie ostatnie operacje przeszłam w Instytucie kardiologii w Warszawie- Aninie przy ul.Alepsjkiej 42. Tam sa świetni kardiochirurdzy, a specjalista od operacji aorty jest prof. A. Biedermann. Na razie jeszcze nie miałam u niego konsultacji, ale wierze, że kiedyś go poznam.
Zapraszam na stronę www.forum.sercedziecka.org.pl i na stronę główną: www.sercedziecka.org.pl Naprawdę jest nas więcej :-)
Chętnie tez podzielę się z Wami wiedzą o życiu VIP-a :-), (każdy z nas nim jest) mój numer gg: 5839861, mail: ejmarczak@wp.pl

avatar
sk. IP: 95.49.114.**

Tętniaki Ao. piersiowej , zwłaszcza te rozwarstwione niestety wymagają ciężkich i ryzykownych operacji .Mnie się udało . Mądrzyłem się na ten temat już w poprzednich postach . Pani Ewo , dlaczego nie odpisuje pani na moje gg ? :/

avatar
Ewa zToF IP: 83.145.149.**

Do sk: NIe dostałam żadnej wiadomości. Chyba że na komputerze w pracy.
Mam jeszcze pytanie: czy da sie jakoś odczuć, ze ten tętniak się rozwarstwia? Mam czasem rano takie dziwne bóle pleców, na całej długosci. Styczniowe echo nie wykazało, by aorta się jeszcze bardziej poszerzyła, ale ja wciąż żyję w strachu..

avatar
sk IP: 95.49.51.**

podstawowe pytanie to takie czy tętniak wynika z zespolu marfana czy nie .5,6 W różnych krajach ta średnica kwalifikująca do operacji jest różna 5, 6 to dużo , ja na Pani miejscu walczył bym o operację w trybie planowym . Rozwarstwienie charakteryzuje się dławiącym , z niczym nie porównywalnym dziwnym bólem w tętnicach szyjnych , z towarzyszącym mu panicznym strachem . To jest tak duże ryzyko , (nie wiem jak rozległy jest u Pani ten tętniak , czy nie wymaga np. wymiany całego łuku z re-implantyacją naczyń do-głowowych ?), możliwe ,że lekarze czekają na wykonanie operacji w trybie tzw. operacja albo śmierć . U mnie była najgorsza opcja tzn rozwarstwienie typu a , calej Ao .
W ciągu 10 lat na przestrzeni których , przeszedłem serię makabrycznych operacji sercowo -naczyniowych , skladających się na oprotezowanie całości , *wisienką na torcie * byla pierwsza w naszym kraju hybrydowa operacja naczyniowa . Teraz choroba się zatrzymała jestem sprawny , mam 40 lat , . moje gg to 20716437 pozdrawiam .





avatar
igrazka IP: 194.63.132.**

Czesć.Czytałam wszystkie posty na temat tętniaka aorty.Mam tętniaka w przegrodzie międzyprzedsionkowej.Przetrwały otwór z dużym przeciekiem L-P podczas manewru Valsalvy,tętniak bez ubytku.Oprócz tego doszło migotanie przedsionków miałam 2 razy ,3 tygodnie temu leżałam w szpitalu wymiarowywano rytm narazie jest dobrze.Ale martwi mnie poprzedni problem, wybieram się do prof. Walczaka w Aninie i jakie mam szanse co do zabiegu.pozdrawiam wszystkich, i życzę mocnego zdrowia.