avatar
|Tomek IP: 89.78.142.**

Witajcie strasznie sie cieszę ze est takie forum moja zona 28 lat miała dziś operację w Krakowie ( Jana Pawłą ) rozwarstiwnie aorty zakładali jej stend graf.
jutro bedą ją wybudzać straszne jest to czekanie ...............
a mamy jeszcze 12 dniowe dzidzi............
pierwsze wyczekane ufff ciężko

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
julita28

Witaj Tomku , nie martw się trzymamy kciuki za WAS , na pewno wszystko będzie dobrze . Napisz co tam u Was , jak samopoczucie Twojej żony ? Pozdrawiam cieplutko :)

avatar
Tomek IP: 89.78.142.**

smutno ....
Monika miała wczoraj operację dodatkowe 2 stengrafty bo nerki przestały pracować ... teraz nerki są ok maja krew i Monia siusia ok ale wciąż nie może sie wybudzić a to już 24 godziny mineły ..... od operacji

avatar
julita28

Nie martw się 24 h to bardzo mało , czasami wybudzają po 3 dobach , Lekarze wiedzą co robią , widocznie tak ma być :)Odezwij sie jak coś będziesz wiedział , buziaczki dla dzidzi :)

avatar
Tomek IP: 89.78.142.**

własnie jadę do krakowa na Jana Pawła ul pradni.
zobaczymy moze coś sie ruszy mała jest cudowna zdrowa ale daje popalic dzis np wstawałem do niej w nocy o :
12
2
4
6
7
uff ciężko być matką polką ! :)
ps bardzo fajnie ze jest ktoś taki jak ty ....

avatar
julita28

Być może czeka mnie niedługo to samo , tato ma 27 stycznia echo serca . Tętniak miał 4,8 cm pół roku temu . Zobaczymy jak teraz , wiem że operacja jest nieunikniona . Mam jednak nadzieję , bo dzięki temu forum widzę , że to się udaje !
Twoja żona ma dla kogo żyć i na pewno będziecie niedługo już razem , jest młoda wyjdzie z tego :).
Ps : Też długo czekaliśmy na dzidzię i mamy , Wy też macie , więc teraz może być już tylko lepiej :)

avatar
Tomek IP: 89.78.142.**

ja to chyba nazbyt szybko chce aby Monia wyszła z tego to były ciężkie 2 operacje dziś już sie wybudziła otwiera oczka oddych już prawie sama to znaczy oddychała bo znów coś wyskoczyło i musieli ją podłączyć pod respirator ...
robimy małe kroczki ale wciąz cos nowego zaskakuje ....
ale DAMY RADĘ !

avatar
julita28

Jak się cieszę , że się wybudziła , będzie dobrze , dacie radę .Powolutku dojdzie do zdrowia :) Musi być dobrze , ma wspaniałą rodzinę , wsparcie , wszystko się ułoży :)

avatar
julita28

Tomek odezwij się !!! Co tam u Moni , napisz cokolwiek:(

avatar
Tomek IP: 89.78.142.**

wybudza sie tylko dziś była bardzo pobudzona musieli ją przywiazac do lozeczka za raczki i nozki - była chyba bardzo zła .....
zaczyna jej wracac swiadomosc a ma tak :
rureczkę w płucach - jakas tam woda
rureczke w gardle tracheotomia
rureczke w nosku - ma jeszcze słabe wydalanie przez jelita
no i cewnik
razem 4 szt !
ale z drugiej strony żyje !!!!!
a to nie było wcale takie pewne jeszcze kilka dni temu
bedzie ok !!!
pozdrowienia dla Ciebie i rodziny

ps bardzo sie ciesze ze mogłem Cie poznać !!! nasze klikania naprawde pomagająmi :)

jak wyjdzie do domku dam znać
!!!!

avatar
Sławek IP: 81.210.21.**

Witaj Tomku. Opisane przez Ciebie zabiegi to nie rzadkość po operacji.Byłem tam i widziałem nie jedno. Twoja Żona to młoda kobieta i da radę! Głowa do góry i czekaj.Pozdrowienia na Nowy rok dla Ciebie i Dziewczyn.

avatar
Monia IP: 79.184.208.**

Tomku jak to przeczytałam to zaraz odżyły wspomnienia ,mama też malutkimi kroczkami wychodziła z najgorszego,ale udało się ! Teraz minął miesiąc od operacji i serce jest ok. chodzi bez balkonika ,pewnie i jest z dnia na dzień coraz silniejsza.Z Krakowa przewieźli ją do naszego szpitala bo jeszcze niestety poleży sobie trochę ,bierze kroplówki z antybiotykami na bakterię którą miała przy starej zastawce.Muszą ją lekarze wyleczyć ,a to niestety leczenie szpitalne.Ale jest z Nami i to najważniejsze,bo było krytycznie a tu miesiąc później sama chodzi je, rozmawia ...niesamowity postęp od chwili gdy leżała w śpiączce.A więc Tomku zobaczysz za parę tygodni to wszystko będzie tylko wspomnieniem i będziecie cieszyć się swoim dzieciątkiem :)a Monika będzie pomalutku dochodzić do zdrowia.Tylko pamiętajcie że nie wolno jej dźwigać ,to bardzo ważne ,naprawdę ,musi uważać z dzieckiem.Życzę Wam dużo szczęścia i radości z córeczki :))
Julita Ty też głowa do góry ! będzie dobrze ,nigdy nie trać nadziei,a wiesz ...o operacji mamy i tym co się później wydarzyło to wszyscy zgodnie mówią że to cud że żyje po tylu przejściach i z takim sercem ,a ja mówię że cud też ale przede wszystkim dobre i złote ręce lekarza który ją operował oraz fachowa opieka na najwyższym poziomie.A mama swoją decyzją o operacji (teraz jestem tego pewna) przedłużyła sobie życie bo stan tętniaka był straszny .Pozdrawiam wszystkich i obiecuję że będę tu zaglądać i jeszcze napiszę co tam u mamy Pa ,pa

avatar
julita28

Dzięki Wam naprawdę widzę , że to wszystko może się udać . Czasami myślę , że chcę tej operacji , mam dosyć ciągłego strachu przed każdym echem serca . Ale cóż , lekarze na razie nie chcą operować . Prof. Biederman zalecił pobyt w Aninie latem , po badaniach zadecydują ostatecznie . Zobaczymy 27 stycznia echo .Pozdrawiam Was gorąco i życzę o wiele , wiele mniej zmartwień w Nowym ROku :))))

avatar
julita28

Monia napisz ile lat ma Twoja mama?

avatar
Tomek IP: 89.78.142.**

huuuuuuuraaaa
Wczoraj juz karmiłem jogurcikiem Monikę ma sie coraz lepiej je już normalnie - wprawdzie bardzo małe ilości ale zawsze, siusia jelita tez wystartowały i kupki uz robi normalne czyli jedna rureczka mniej
!!!!
jej pierwsze słowa pokazane na alfabecie na kartce papieru ( monia ma na raze tracheotomoe i nie moze mówić) brzmiały KOCHAM CIE ....