avatar
gonia123

Pisze bo tato już jest po operacji w Opolu wszystko poszło super żyje jest strasznie obolały ale to normalne ,Opole spisało się na medal te zabiegi przeprowadzane są na bieżąco teraz rehabilitacja mam nadzieje że obedzie sie bez problemów

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
grzesiek355 IP: 89.243.5.**

Super że poszło dobrze dalej też będzie ok.Powodzenie,zdrowia tacie życzę

avatar
Janka IP: 83.10.243.**

Witam

Czy ktoś jest po operacji tętniaka rozwarstwiającego aorty wstępującej i łuku sposobem Bentall de Bono i plastyce łuku aorty oraz zastawki aortalnej?? Mój tata przeszedł taką operacje w czerwcu i do tej pory nie czuje się za dobrze.Chciałabym się dowiedzieć jak czują się inne osoby po takiej operacji?

Pozdrawiam

avatar
sskomplikowany

Ja przebyłem 12 lat temu taki zabieg + wymiana zastawki Ao na sztuczną . Dojście do zdrowia : tydzień po biegałem po korytarzu , wypisany do domu w 21 dobie po zabiegu , do dziś w zaopatrzonym miejscu wszystko gra i buczy :) . Jest dobrze po dziś dzień , pomimo przebycia w późniejszym czasie kilku poważnych operacji składających się na wymianę całej Aorty . Podczas operacji o której mowa miałem 29 lat , problem był na tle wady tkanki łącznej , oprócz tego byłem w wyśmienitej formie całkowicie zdrowy , i silny .
Może na kiepski stan Taty wpływa jedna lub więcej chorób współistniejących oraz wiek ?

avatar
Janka IP: 83.10.243.**

Podczas operacji doszło też do udaru mózgu i zawału serca a ma 54 lata, a jak u Pana jest z zastawką bo tata ma mechaniczną i nierówno mu pracuje... Czy u Pana tez tak jest?

avatar
sskomplikowany

U mnie jest w porządku . Nierówno pracująca sztuczna zastawka to sprawa dla specjalistów , którzy Tatę operowali , nie znam się niestety na tym . Czyli Tato Pani to powikłany chory . Teraz nic tylko wsparcie psychiczne trzeba udzielić , może na wiosnę będzie lepiej . Pozdrawiam .

avatar
Janka IP: 83.10.243.**

Dziękuje bardzo za odpowiedz.

avatar
madgalena IP: 94.42.104.**

Witam, mam 33 lata i ponad rok temu dowiedziałam się, że moja aorta wstępująca ma 45 mm i że mam nadciśnienie, od tej pory biorę concor 5. Jestem ciekawa czy raczej mam się nastawiać na czekającą mnie w przyszłości operację, czy jest realne przeżycie całego życia z taką aortą? Domyślam się, ze pytanie raczej do wróżki :) ale każdy ma jakieś opinie od swoich lekarzy i coś tam wie. Nie bardzo mogę też poradzić sobie ze zmianą trybu życia tzn. kardiolog powiedziała, że powinnam być jak najszczuplejsza, czyli raczej w dolnej granicy normy (teraz BMI mam 25), a ze sportów poradziła mi tylko jogę, spacery, delikatne pływanie i tai chi. Przyznam, że dla mnie to szok, z natury jestem wulkanem energii, dużo biegałam, grałam w squasha i tylko taki intensywmy wysiłek dawał mi satysfakcję. Poza tym kardiolog zdecydowanie odradza ciążę. Z tego co czytam to wszyscy jesteście poważnie doświadczeni w te klocki i szczerze podziwam Wasz optymizm i spokój. Problem z tętniakiem jest taki, że dobrze się czuję, wydaję mi się, że jesteś silna i wytrzymała a tu trzeba się nagle konkretnie oszczędzać. I jeszcze mam jedno pytanie, czy rozwarstwienie zawsze daje bardzo silny ból, bo tak trochę to co chwilę coś tam boli itp. ale nie zwracam na to uwagi, bo nastawiam się, ze rozwarstwienia nie da się zlekceważyć :) Ciekawi mnie jeszcze rozjazd w wynikach ECHO tzn. przy pierwszym pomiarze miałam 40mm, 2 tygodnie później w angio tk wyszło 45mm (od lekarza wiem, że ten wynik mam traktować jako ostatecznie prawidłowy), w kolejnych dwóch ECHO 42 i 46 mm. Czy ECHO może być takie niedokładne?

avatar
Ewa30zToF IP: 62.108.185.**

Magdalena, echo przezklatkowe daje zwykle rózne wyniki, bo robi je pewnie inny lekarze i róznie mierzy aortę. U mnie w TK wyszłó 5, 6 cm, a w echo między 5,3 a 5, 8 cm.

Warto wziąć sopbie do serca rady lekarzy i zmniejszyc obroty :-) Przede wszystkim unikac dużych wysiłków fizycznych, czyli nie dźwigać, nie szarpać się z drzwiami np. w pociągu itp.

Ponoć bólu rozwarstiwjącej sie aorty nie da się pomylić z innym, jest bardzo silny i trwa długo. W takim wypadku natychmiast trzeba udac się do lekarza, a najlepiej do szpitala. Tak ja usłyszałam od moich lekarzy, z zapewnieniem, że poza tym mam żyć tak, jak dotychczas, a ryzyko pękniecia aorty jest naprawdę minimalne.

avatar
madgalena IP: 94.42.104.**

Dziękuję za odpowiedź, od mojej kardio (jestem z Wrocławia) słyszałam, że operują od 55mm i tylko dlatego, że mam prawidłowo funkcjonującą zastawkę, przy dwupłatkowej podobno operują od 50 mm, ale jak widzę lekarze odwlekają operację ile się da :) i pewnie dobrze :)
Co do trybu życia to trzeba się za siebie wziąć, ale dlatego że dobrze się czuję to jakoś ciężko :) np. prosić kogoś o pomoc przy dźwignięciu czegoś itp. (jak ja silna kobita mam powiedzieć *ja nie mogę dźwigać* :) no i chyba zostanie mi ta joga :) na tai chi byłam raz i wyszłam wścieknięta ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że trzeba nad sobą popracować :) miłego dnia i długiego życia :)

avatar
Ewa30zToF IP: 62.108.185.**

Magdalena, jesteś kobietą, więc masz prawo, a nawet obowiązek :-) prosić o pomoc silnego, zdrowego faceta :-) Poza tym Twoja aorta ma dobre rozmiary, nie wiem, dlaczego lekarze mówią, ze to tętniak. U mnie zaczęsli zwracac na to uwae, kiedy miała 5 cm, potem 5,3 cm. Ale u mnie, przy mojej wadzie, to ponoć nic nadzwyczajnego.
Ja jestem po 3 operacjach i musze oszczędzać całe życie, od urodzenia :-) Odkąd ustąpiła sinica, po pierwszej operacji, też nie widać po mnie, że mam cięzką wadę serca. Ale guzik mnie obchodzi, co pomyślą inni, gdy powiem, że nie wolno mi czegoś dźwigać, czy że musze usiąść w autobusie, gdy ledwo żywa go dopadnę :-)
Poza tym nasze samopoczucie nie zawsze jest tożsame z faktycznym stanem klinicznym. Wiele ludzi nie ma pojęcia, że ma tętniaka aorty, raka, czy jakąś inną chorobę. Dlatego dobrze wiedzieć o czymś takim, by być pod stałą kontrolą lekarską i stosowac się do zaleceń medyków :-)

avatar
moch IP: 89.167.82.**

Witam was 1 rok temu dowiedziałem sie ze mam aorte 4,8mm ale nie powiedziano mi ze to tentniak czy to normalne taka aorta piersiowa ?

avatar
nicery

Moj tata ma 60 lat skierowano go na operacje. Ma zwężone żyły lub tetnice przez miażdzyce, do tego tetniaka i niedomykającą sie zastawkę. Skierowali go na natychmiastowa operacje czyli musi byc zle. Moj tata zdenerwowal sie bo powiedzieli mu ze moze umrzec w trakcie tej operacji (musi miec 3 operacje w jednym, 3 rzeczy musza mu naprawic) i wyszedl ze szpitala chociaz lekarze go nie chcieli wypuscic.
Teraz po przemysleniu idzie jeszcze raz na konsultacje do Anina. Boje sie o niego bo duzo pali, pije piwa i jest bardzo nerwowy.
Moj dziadek mial miazdzyce i umarl bardzo mlodo. Mial 54 lata.

avatar
sskomplikowany

Tętniak aorty piersiowej : w jakim kierunku zmierzamy ....

http://www.youtube.com/watch?v=IHFKG4-YjJY

http://www.youtube.com/watch?v=Dczfa3Mc5lk&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=BLy4eJImK9U&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=lt0R0m8mIX4

http://www.youtube.com/watch?v=9OWIh3zyfek&feature=related


Na koniec jeszcze raz przypomnę co to jest rozwarstwienie Ao ...

http://www.youtube.com/watch?v=ZtanUq95pTk&feature=related

na razie tyle , dozo ...

avatar
moch IP: 89.167.82.**

Sskomplikowany dzieki ale ja z angielskiego noga i filmiki mi nic nie mówia mam aorte piesiowa 4,8 i nie widac tam zadnego tentniaka wiec skad takie rozmiary a i 2 lata temu miałem 3,6 kardiolog powiedział ze nie wie dlaczego i czy na sylwka mozna wypic sobie choc 0,5 l gorzałeczki ?