avatar
Mama20 IP: 89.68.118.**

Witam.
Mam 20lat, po urodzeniu mojego ukochanego synka przezywalam ogromny stres, ciezka
choroba ojca, kryzys w zwiazku itp...
Zaczelam sie zle czuc z dnia na dzien, mialam caly czas bardzo wysoki puls, czesto trafialam do szpitala z tachykardia, raz z czestoskurczem napadowym. Zrobilam chyba wszystkie mozliwe badania, ale wyniki byly w normie.
Ja jednak czulam sie caly czas zle, dusznosci, kolatania serca, do tego bardzo szybko sie meczylam, moglam lezec calymi dniami, nie mialam na nic sily i ochoty.

Lekarze caly czas twierdzili ze to nerwica lękowa/ depresja.
Odsyłali mnie do psychiatry, psychologa bo to nie jest żadna choroba.

Ja jednak czułam że jednak coś jest nie tak z moim sercem... po prostu to czułam...
Uparłam się i dalej powtarzałam prywatnie badania serca.
Cudem próba wysiłkowa wykazała nieprawidłowości- bardzo szybki wzrost tętna do 180uderzen/min przy niskim, wrecz spadajacym cisnieniu.
Pani Doktor kazała ponownie wykonać echo serca.
Zrobiłam i wyszła hipokineza lewej i prawej komory serca, z wynikiem udałam sie do doktor i diagnoza:

KARDIOMIOPATIA POŁOGOWA.

Jestem obecnie załamana, sama wychowuje małego synka a na nic nie mam siły... Boję się każdego dnia, cały czas mam obawy że za chwile moje serce nie wytrzyma i padnę...
Praktycznie cały czas leże, wstaję tylko kiedy synek się obudzi...

Czy jest tu ktoś kto również na to choruje??
Mało wiem o chorobie i leczeniu, gdyż jest to (wydaje mi się) żadka choroba.
Jak tylko wstaję z łożka moje tetno wynosi 120-140 a cisnienie niskie, zazwyczai 100/50 , niekiedy 90/40 ....


Dostałam skierowanie do instytutu kardiologii w Aninie, aczkolwiek słyszałam że bardzo długo się tam czeka na miejsce...
a ja cały czas sie źle czuję i nie wiem co robic... boję się że sie szybko pogorszy...

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
obserwator IP: 91.215.236.**

Póki co włącz sobie to http://www.youtube.com/watch?v=PIb6AZdTr-A i nie zamartwiaj się, tylko postaraj wprowadzać w dobry nastrój niezależnie od sytuacji - to ważne. Życzę żeby wszystko ułozyło się wspaniale.

avatar
444 IP: 212.96.228.**

Ciśnienie podnosi o 10 do 15 w górę picie herbatki z zaparzonego ziela rozmarynu.Spróbuj,może ożyjesz jak ciśnienie wzrośnie...i magnez z witamina B6.Spytaj lekarza .

avatar
asia76

Witaj
Również mam kardiomiopatię .Zapraszam Cie do wątku kardiomiopatii rostrzeniowej, bo akurat w tym wątku pisze dużo osób z różnymi rodzajami kardiomiopatii .Sama mam inny typ kardiomiopatii, bo z niescalenia, ale też mam takie objawy choroby jak Ty. Grunt to się nie poddawać i nie załamywać.

avatar
odp IP: 89.68.118.**

Jadę w pon do Anina. Napisze więc x o i jak jak będę na miejscu ... mam nadzieję że wszystko będzie ok tylko zle się czuje strasznie

avatar
WIESIA19801001 IP: 213.158.221.**

Witam ja też choruje na kardiomiopatie połogową od prawie 4 miesięcy pierwszy raz trafiłam do szpitala 6 dni od porodu dzięki Bogu młody lekarz który badał mnie w pogotowiu gdy powiedziałam że jestem po porodzie od razu skojarzył że może być to kardiomiopatia połogowa i wezwał pogotowie a zaczęło się od zwykłego kaszlu który z przez kilka dni się nasilał aż w końcu dostałam duszności i opadłam z sił w szpitalu początek pamiętam jak przez mgłę prześwietlenie i od razu lekarz powiedział bez opisu widać że serce jest bardzo duże trafiłam na intensywną terapie kardiologiczną po kilku godzinach podawania leków odwadniających i tlenu oddychało mi się trochę lepiej następnego dnia rano zrobiono mi echo serca i okazało się że cała lewa komora jest powiększona a frakcja wynosi 11 tego samego dnia stwierdzono ze przekażą mnie do specjalistycznego szpitala na dalsze badania w Gdańsku przebywałam 7 dni na intensywnej terapii zrobili potrzebne badania i ustalili leczenie stwierdzili też że podejrzewają że kardiomiopatia nałożyła się na jakąś starą wadę serca ale to już miał wykazać rezonans magnetyczny który miałam zrobić po wyjściu ze szpitala i odwieżli mnie wydolną oddechowo i krążeniowo do mojego szpitala ta przebywałam jeszcze tydzień pózniej przez miesiąc byłam w domu ale nie miałam siły na nic kilka razy trafiałam na pogotowie z problemami z oddychaniem robili badania dostawałam kroplówkę i wypuszczali mnie do domu niestety za trzecim razem jak poczułam się gorzej okazało się że frakcja znowu spadła i jest płyn w płucach po 10 dniowym odwadnianiu przekazano mnie ponownie do Gdańska tym razem na inny oddział mieli tam zadecydować czy wszczepić mi rozrusznik niestety okazało się że w moim wypadku to nie pomoże po zrobieniu mri okazało się że mam niescaloną lewą komorę serca ito co mogą mi zaproponować to defibrylator w tej chwili próbują zatrzymać chorobę lekami żeby przestała postępować jeżeli się nieuda to pozostaje tylko przeszczep jestem po miesięcznym pobycie w szpitalu w sierpniu wszystko się wyjaśni co będzie dalej tera żyje zdnia nadzień i wszystko robi za mnie mąż i dzieci ja nawet nie jestem wstanie przejść większej odległości i poruszam się na wózku boję się jak to dalej będzie mam małe dzieci a nie jest dobrze każdego dnia się zastanawiam czy nie przyjdzie załamanie i nie trafie do szpitala

avatar
anetakr IP: 83.10.34.**

Jestem swiezo po powrocie ze szpitala ze stwierdzona kardiomopatia pologowa. Trafilam do szpitala w stanie bardzo ciezkim z objawami niewydolnosci krazeniowo-oddechowej (podejrzenie zatorowosci po CC). Teraz juz jest lepiej bo jest postawiona diagnoza i wlaczone leczenie, dodatkowo mam umowione konsultacje kardiologiczne w szpitalu wiec licze ze jestem w dobrych rekach.

avatar
Justynaaaaaaaaaaaaaaaa IP: 109.243.137.**

Aneta - odezwij się jak możesz, też jestem w trakcie leczenia i po miesięcznym pobycie w szpitalu. Frakcja wyrzutowa spadła aż do 10%,

e-mail: justynka.m86@wp.pl

avatar
Ania15 IP: 176.221.121.**

Hej. u mnie dwa tygodnie po CC pojawil sie kaszel i duszności. Przebywałam jeszcze na położnictwie bo syn leżal na wcześniakach. Skierowana na ratunkowy oddzial kardiologiczny z podejrzeniem zatorowosci płucnej. Zatorowość wykluczona natomiast zdiagnozowana kardiomiopatia połogowa. Frakcja wyrzutowa 35% w lewej komorze. podane leki - Bromokryptyna, Vivacor, Nonpress (pozniej zastapiony przez Spironol). W kwietniu usg serca - zero poprawy. Po pół roku leczenia w lipcu robiłam rezonans serca. Wykazał całkowite cofniecie się wady serca. Frakcja wyrzutowa wróciła do normy i jest taka sama jak prawej komory.
Myślcie pozytywnie - w tym przypadku leczenie troche trwa. Sama ciąża jest obciążeniem dla organizmu, ktory po jakimś czasie dochodzi do siebie. Wysyłam wszystkim pozytywna energie i życze powrotu do zdrowia.

avatar
Gosiaaaaa

Dzień dobry,
Pilnie poszukuję kardiologa specjalisty w zakresie kardiomiopatii połogowej - najlepiej w województwie kujawsko-pomorskim, ale oczywiście cała Polska wchodzi w grę.
Z góry dziękuję za ewentualną pomoc.

Twoja odpowiedź