avatar
talita IP: 91.193.208.**

Tachyarytmie - zaburzenia rytmu z szybką czynnością serca
tachykardie - przyspieszenie akcji serca powyżej 100 uderzeń na minutę

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
kitkat1972

Witam jestem po ablacji 5 dni lekarz powiedział mi że zabieg się udał ale częstoskurcz może się powtórzyć 50 na50 mam pytanie czy ktoś miał po zabiegu wrażenie że częstoskurcz powraca

avatar
castanieta IP: 85.222.4.**

Jaki miałaś rodzaj częstosurczu?

avatar
kitkat1972

Miałem utajony zespół wpw

avatar
castanieta

Jest takie wrażenie, jakby się miał zaraz zacząć, ale jednak się nie zaczyna. Z zespołem wpw rzeczywiście szanse na powrot są większe :(

avatar
talita IP: 91.193.208.**

Ja miałam ablowane zaburzenia komorowe, ale dopiero po czterech miesiącach od zabiegu dodatkowe skurcze komorowe przestały się pojawiać. Pięć dni po, to jeszcze bardzo wcześnie. O ile czegoś nie pomyliłam, to wydaje mi się, że akurat wpw jest łatwiejsze do ablowania niż inne rodzaje częstoskurczu nadkomorowego. Może jednak Castanieta ma rację? Nie mam pewności. Tak czy siak nie ma jednakowych pacjentów, nawet z tą samą jednostką chorobową. Nie martw się na zapas czy wrócą zaburzenia, czy nie. Może akurat nigdy więcej się nie pojawią. Trzeba być dobrej myśli.
Wszystko może się odnowić, może być gorzej, może coś dodatkowego się doplątać, ale może być też tak, że to koniec kłopotów z serduchem.

avatar
ewka733

Witajcie.Ja po ablacji wpw mialam przez kilka dni powrót ale lekarze mowili ,że to normalne i faktycznie po kilku dniach ustapiło.Nie wiem czy wpw jest łatwiejsze do ablowania...:)tak jak napisała talita wszytsko moze sie odnowic lub cos innego przypałetac:)co z tego ze miałam spokój przez kilka lat i po abacji zespol wpw nie powrocil jak teraz przypaletało się co innego czestoskurcz komorowy,nadkomorowy ,migotanie przedsionków.Ale trzeba byc dobrej mysli:)jak się teraz czujecie bo ja caly czas mam kolatania codziennie przez caly dzien towarzyszą.Pozdrawiam cieplo:)Aniamroz ,warka co z Wami dziewczęta?:)

avatar
Warka IP: 82.145.208.**

Witaj ewcia :) czekam ewciu na drugi termin rezonansu bo wprowadzono mnie w blad i pojechalam na darmo do kliniki. ja podobnie jak talita tez z powodu czestoskurczu komorowego mialam ablacje. i coz na drugi dzien dostalam napadu wiec nadal lykam betablocer bo lekarz z pewnoscia w glosie powiedzial ze to nawrot i chyba kolejna ablacja, ale jeszcze niewiem czy zdecyduje sie, dokuczaja teraz skurcze dodatkowe

avatar
alunia72

Witam! niedawno stwierdzono u mnie zespół wpw, oprócz tego występuje u mnie wypadanie płatka zastawki , mój kardiolog zaproponował mi wykonanie zabiegu ablacji. Mam wątpliwości bo nie występowały u mnie raczej omdlenia czy utrata przytomności,owszem czasami robiło mi się słabo, często czuje ucisk w okolicy serca, czasami kłucie serca. Sama nie wiem co robić, boję się okropnie. Czy w moim przypadku poddać się ablacji?, z góry dzięki za odpowiedzi, liczę na was.

avatar
talita IP: 91.193.208.**

Ja nie miałam częstoskurczu komorowego. Miałam dodatkowe skurcze komorowe. Bigeminię.
Aluniu, nikt Ci nie powie czy masz poddawać się zabiegowi czy nie. Twoje życie, Twoje decyzje, Twoje konsekwencje. Możemy Ci tylko powiedzieć czy sami żałujemy swoich decyzji.
Ja jestem zadowolona z efektów ablacji (miałam inny rodzaj zaburzeń niż Twój), miałam lekką gorączkę po, ale poza tym obyło się bez komplikacji. Zabieg u mnie trwał bardzo krótko i był średnio nieprzyjemny. Też się bardzo bałam.

avatar
alunia72

Talita, dzięki za odpowiedz, dodam jeszcze że występuje u mnie arytmia nadkomorowa, i właśnie przez to kardiolog zalecił mi ten zabieg, a czy ktoś wie jakie konsekwencje dla serca mogą być w przyszłości, jeśli nie wykona się zabiegu ablacji w arytmii nadkomorowej?

avatar
kitkat1972

Witam ten mój częstoskurcz to był nadkomorowy utajony wpw zabieg miałem na przybyszewskiego w poznaniu ataki miałem od kilku lat ale były to pojedyncze epizody które przechodziły same w tym roku od maja miałem ich kilka.Ablacja się udała ale lekarz powiedział że szanse na całkowite wyleczenie po tej ablacji mam 50 procent

avatar
talita IP: 91.193.208.**

Alunia, chyba trudno odpowiedzieć na takie pytanie.
Wydaje mi się, że lekarze proponują taki zabieg wtedy, kiedy uważają że ryzyko związane z zabiegiem jest mniejsze, niż ryzyko chodzenia z przypadłością. Ewentualnie, gdy potencjalnie niegroźne zaburzenia są źle znoszone przez pacjenta i jakość życia zdecydowanie się pogarsza.
Z tego co wiem, częstoskurcz może uszkadzać serce (chyba chodzi o kurczliwości, wielkości komór, pewnie o coś jeszcze). Nie wiem co jeszcze może nabroić, ale pewnie lepiej go nie mieć niż mieć. Jest też opcja, że samo raptem cudownie przejdzie, ale statystycznie mniej prawdopodobna.
Najlepiej na takie pytania odpowie lekarz, który ma wyniki różnych badań i część już swoich zębów zjadł na arytmiach :). Spisuj wszystko co Ci przychodzi do głowy i wypytaj przy wizycie.

avatar
castanieta

Alunia, to , co pisze talita, to jedno, a druga sprawa jest taka, że częstoskurcze się przeważnie rozwijają, tzn, pojawiają się coraz częściej, coraz trudniej je przerwać, mogą się pojawić omdlenia, lęki. U mnie przez kilka lat zaburzenie występowały rzadko i nie dawalam się namówić na ablcję, ale jak częstotliwość się zwiększyła, to poszłam, czego zresztą na razie nie żałuję :)

avatar
zuzia2 IP: 62.21.124.**

Do KITKAT 1972 - na Przybyszewskiego robią ablację? A który lekarz Cię prowadził?