avatar
aniamroz24 IP: 178.181.208.**

Masz swieta racje ze wszystkim;))))))))

opowiem wam jak sie wczoraj przestraszylam
moj maz wraca o 23 do domu a z pracy do domu musi przejechac ok 50 km
i oczywiscie jak nigdy sie spoznil. ja dzwonie ok 23.30 i nic dzwonie i dzwonie a on zawsze ma telefon przy sobie szok normalnie. wstalam z lozka pikawa bije jak szalona trzese sie wygladam przez okno juz dochodzi polnoc i nic
juz mialam dzwonic gdzie popadnie po kolegach i wogole..a tu nagle dzwoni i mowi ze idzie ze ciezarowka sie przewrocila z drewnem i mial wylaczone dzwieki zapomnial po pracy wlaczyc. taki stres przeszlam a czestoskurczu ani troche;))))) dzisiaj tylko raz mi walnelo jak narazie ok;)

warko ciesze sie ze dobrze masz wpracy tez niedlugo moze pojde;)))
narazie ide na jazde jutro nie wiem jak dam rade juz z miesiac nie bylam;/ jeszcze mi zostalo ok 10h i egzaminy.
to tyle narazie hihihihi

warko uwielbiam cie hi hi

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
ewka733

Witajcie dziewczyny...w końcu weekend:)Wreczko masz rację ,osoby które bardzo luxno podchodza do zycia niczym sie nie przejmują maja lepiej:)Aniamroz ja prawojazdy akurat mam juz 17 lat ale jak zaczęły mi się skurcze i dostałam nerwicy to przez 2,5 roku nie wsiadałam wogóle za kierownicę,bałam się że nagle mnie zlapie i cos zrobię.Teraz znowu jeżdzę ,a to uwielbiam:)Byłam w srode w ŚCHS w Zabrzu bo miałam wizytę,i jak narazie leki zostaja te same,ekg wyszło super,ukg serce się nie powiększyło,inne parametry róznież mieszczące się w normach,osierdzie czyste ,tylko tyle że od 12 lat mam wadę zastawki trojdzielnej i mitralnej ale pocieszające jest to że przez te lata się wogóle ta wada nie powiększa,bo jeżeli sie powiększy wtedy potrzebna jest operacja.Mam nadzieję że będzie ok,musimy byc dobrej myśli i nasze nakręcanie się skurczami zastąpić czyms miłym:)Nie wiem jak u Was ale u mnie od wczoraj bardzo zimno i straszny porywisty wiatr i co najdziwniejsze (odpukać w niemalowane)jak zawsze przy tak silnych wiatrach miałam zwiekszona ilość skurczy od wczoraj pojawiło się ich kilka.Mam nadzieję że pozytywnym nastawieniem ,teraz przebywaniem w pracy między dużą ilością osób spowoduje że ta arytmia będzię bardzo mała i dająca normalnie funkcjonować:)Tylko dziewczyny się nie poddawajmy a będzie ok:)pozdrowionka:)

avatar
ewka733

ANIAMROZ -- każdy na Twoim miejscu by się wystraszył i miał tysiące róznych mysli w głowie więc wcale Ci się nie dziwię ,że tak zareagowałaś,ważne że serducho sie nie rozszalalo przez ten stres który przeszłaś.Będzie ok ,ja po ablacji tez miałam kołatania ale tak jak kardiolodzy mówili że ustapią i ustapiły :)

avatar
aniamroz24 IP: 188.146.249.**

Ewciu dzieki wielkie;)
ja to jestem panikara hi hi
masz dobre podejscie musze miec takie samo;) jak ty i warka i dziewczymy!
bo w sumie tak trzeba;)
czeka mnie malowanie w domu w pokoju u dzieci i kuchnia i dokonczyc to prawko i dlatego musze byc silna i byc z wami tu;)))))))))
mam nadzieje ze przejda te potkniecia bo juz czasem mam dola jak cholera i nic mnie nie cieszy i wtedy staram sie myslec o tym co piszecie ze to przejdzie i trzeba byc silnym i wesolym;)
ale i tak pojde w poniedzialek na wizyte zapisac sie na holter i jakies na uspokojenie moze bo jeszcze nie bylam sobie po recepte.
zycze wszystkim milego wieczorku i spokojnej nocy kochani;)

avatar
Warka IP: 82.145.208.**

To prawda, kazdy mialby serce w gardle. W pewnym sensie mialas aniu swego rodzaju test na serduszko jak zareaguje na silny stres. I ono ten test zdalo celujaco :) malowanie i egzamin to swietna okazja by natretne mysli zajac czym innym :)

avatar
Warka IP: 82.145.208.**

Ewciu bo tez bierzesz jakies leki? myslalam ze nie....niedlugo mam kolejny urlop i musze z przelozonym rozmawiac o przesunieciu bo inaczej bedzie do bani. a strasznie nie lubie z nia rozmawiac, bo to kobieta ciezka do dogadania sie i zaraz sie denerwuje i stresuje przed rozmowa. ale musze bo kolejny urlop bedzie do bani, w tam tym roku urlop glownie w szpialach spedzilam wiec bym chciala gdzies pojechac, zwlaszcza ze mamy plany

avatar
ewka733

Witajcie sloneczka:)Wareczko po zabiegu ablacji byłam 8 lat bez żadnych leków ,tylko zażywałam magnez,odkąd pojawiła się arytmia wyprobowalam rózne zestawy leków które nie dawały żadnych efektów,ale w końcu udało nam się z kardiologiem dopasować zestaw po którym minimalnie lepiej się czułam(lepsze to jak nic :) )jestem na isoptinie120,rytmonorze 150,oprócz tego biorę magnez potas Kaldyum,acard bądź polocard i muszę niestety brać leki odwadniające bo zaczęły mi puchnąc nogi :(teraz po tej wizycie wykupię recepty i probuje pól tabletki SECTRALU,jeżeli będzie bardziej serducho kołatać to mam go odstawić.Zobaczymy,spróbowac warto,ale i tak od jakiegos czasu ja sama widzę w sobie poprawę pomimo tego że skurcze się pojawiają raz mocniejsze a raz słabsze.Ale jak już znajomi z otoczenia mówią ,że innaczej się już zachowuję i wyglądam to widocznie ta poprawa w jakiś sposob przychodzi.Aniumroz widzę ,że zajęc Ci nie brakuje :)nie będziesz miała czasu na myslenie o sercu bo Twoje mysli będzie zaprzatało prawo jazdy i będzie zdam czy nie zdam :)Nie dajmy sie a bedzie ok:)Milej nocki dziewczynki:*

avatar
aniamroz24 IP: 178.182.146.**

Dziewczyny moje kochane uwielbam was
jest dobrze chociaz mam jak wy ...
dziewczymy dzieki wielkie wam
buziaki dobrej nocy

avatar
Warka IP: 82.145.208.**

Dzis byly momenty jakby czestoskurcz lapal choc niewiem jak maly czestoskurcz odroznic od tachykardii bo zwykle czestoskurcze mialam duze i odroznialam to. to dzis nie byly potykania ani kolatania kurcze....ale jakos nie panikowalam

avatar
aniamroz24 IP: 178.181.12.**

Warko o jej ale jest juz dobrze?
ja wczoraj wypilam kilka drinkow i dzisiaj to niebardzo hi hi ale narazie spokoj z seruchem oby tak dalej
ja to bym panikowala
super dajesz rade warko!!!

avatar
Warka IP: 82.145.210.**

To bylo gdy po cos wstawalam, do kuchni do toalety itp i gdy schylalam sie...uderzenie krwii do glowy, przerwa i walenie serca ale nie takie jak przed zabiegiem, wtedy to byly takie ze rece i nogi wiotczaly wtedy naprawde walilo. wiec pocieszam sie tym ze nie bylo takie silne i mocne. teraz puki co jest okej czasem nierowno stuknie, zakolacze.

avatar
Warka IP: 82.145.210.**

Ja to boje sie drinkowac, boje sie ze zle sie poczuje ze czestoskurcz przez to bedzie a potem bede zalowac, choc czasem mam taaaaka chec ze....haha

avatar
aniamroz24 IP: 188.147.141.**

Witaski;) zaczne od tego co zawsze hi hi czyli od moich palpitacji;) wczoraj raz i dzisiaj raz takie pum i juz. no ni jak nie mam sie jak wybrac do tego lekarza;/
napisze wieczorem!
jak sie warko czujesz? jak praca??
a dziewczyny czemu nie pisza??
buziaki

avatar
ewka733

Witam Widzę dziewczyny ,że humorek dopisuje:)Aniamroz Ty sie nie przejmuj tym że raz gdzies Ci tam serducho przeskoczy - gto jest nic,ciesz sie kobieto ze nie masz ataków trwajacych po kilkanascie godzin badź dni:)Pomimo ablacji skurcz co jakis czas i tak sie pojawi ,ablacja nie wyeliminuje ich calkowicie i zobaczysz ze z czasem nie bedziesz zwracala na to uwagi że raz na jakis czas ci gdzies przeskoczy :)byleby nie bylo nawrotow atakow to aniumroz bedzie ok:)A ja sie lubię czasem napić lampke dobrego winka ,czy drineczka,tez sie balam cokolwiek wypić,po pierwsze zapytałam kardiologa czy mogę ,bo wiadomo bierze sie leki,ale powiedział że mogę ale wiadomo z umiarem i ze akurat moje leki nie maja problemów łaczenia zalkoholem .Tylko wiadomo z kulturka lampka dwie winka czy drineczek (rozsadne ilosci) :) i od czasu do czasu napije sie i nic sie nie dzieje.Oj dziewczyny moje narobiłam się w pracy ,jeszcze zachciało mi sie myć okna i wieszać firanki i padam na ryjek :)Teraz zrobiłam sobie meliskę i chwila relaxsu:)Wareczko słonce widzę że zaczynasz olewac te nasze skurczybyki -TAK TRZYMAJ KOBIETKO:)

avatar
aniamroz24 IP: 178.181.106.**

Dzieki wielkie!!!
maz zaczol cos sie bardziej przykladac hahaha i wspiera;)
wiem ze nic mi nie jest to siedzi w mojej glowie a nie w sercu!!! wczoraj tez sie przestraszylam az sie poplakalam ale nie mialam ataku...
i mowie dosc o nie nie nie bedzie mi to marnowac zycia bo w koncu nic mi od ablacji nie bylo! pojde do lekarza w poniedzialek maz bierze wolne,robie badania i jak wyjda dobrze to juz koniec moich lekow mowie dosc!!!! dajcie spokoj mialam ablacje i wysza dobrze i nie mam atakow i nadal cos mi jest nie moge na to pozwolic do cholery!!!! bede sie trzymac i nie dam sie!!!!
a ci co czytaja i sie zastanawiaja nad ablacja to do dziela ja to musze glowe leczyc hahahaha a ablacja pomaga!!!!!! buziaki
no no wiosenne pozadki widze ja tez mam;) warko co u ciebie? jeszcze raz dzieki ewciu!!!