avatar
Nina2 IP: 62.21.124.**

Do Sole32 - proszę o jakiś kontakt z Tobą?? gg?Mam parę pytan.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Sole32

Do Nina2 podaj mi proszę twój nr gg - odezwę się. pozdrawiam

avatar
Sole32

Do nina pisze na gg ale nie odpisujesz :)

avatar
Warka IP: 82.145.209.**

Mam do was gorace zapytanie, martwi mnie pachwina po ablacji. co powinno zwrocic moja uwage? wczoraj bylam u lekarza i niby jest okej. ale dzisiaj mam wrazenie ze lekko spuchniete jest miejsce w dodatku wczoraj wieczorej jakos od spodni chyba zrobil sie maly krwiaczek podskorny u lekarza tego nie mialam. niewiem czy bardziej mi spochlo od wczoraj czy mi sie wydaje. opuchlizna jest jakby rozlana i widac pod katem i lekko wyczuc dlonia. martwi mnie to bardzo i niewiem co mam robic. bardzo prosze o jakas rade. ablacje mialam 8 marca i minelo 3 dni

avatar
aniamroz24 IP: 178.180.198.**

Droga warko to nic uwierz mi;) ja akurat nie mialam nic obrocz siniaka ale moja kolezanka z sali obok co miala ze mna ablacje to juz wygladalo nie ciekawie i widzial to lekarz i mowi ze nawet maly krwiaczek moze byc ale to w sumie normalne. dopuki cie nie boli tak bardzo nie robi ci sie cos ,,wielkiego* to nie ma co sie martwic.

avatar
talita IP: 91.193.208.**

Warka, ja bym na noc posmarowała altacetem i zrobiła sobie opatrunek uciskowy w tym miejscu (coś jak po zabiegu miałaś) i nie fikała nogą. Też wydaje mi się, że nie ma się czym martwić i można dać sobie ze dwa, trzy dni na dogojenie wkłucia. Jakby jednak coś się działo np. gorączka albo mocny wylew to poszłabym do lekarza.

avatar
Warka IP: 82.145.209.**

Aniu i talito z calego serca wam dziekuje za rade. po pierwszym eps nawet siniaka nie miala dlatego tak to mnie teraz zmartwilo. mam takie stany 37 st ale mam je od kilku miesiecy wiec to chyba nic takiego. nieukrywam ze w czasie wkladania co tam lekarzowi ucieklo i poczulam jak siknela troche krew z tetnicy az pielegniarka odskoczyla ale lekarz zapewnil ze to nic takiego. dalej poszlo glatko. altacetu dzis brak, z rana skocze do apteki. wiec ten ucisk zrobie. dziewczyny cieki bardzo.

avatar
Warka IP: 82.145.209.**

A i troche boli ale nie tak bardzo jak to przy siniakach i troche piecze ale mowilam o tym lekarzowi wiec to chyba nic. jeszcze raz dziekuje, uspokoilam sie

avatar
HSD IP: 95.41.254.**

Sole dobrze, ze coś takiego napisałaś. Może niektórzy otrzeźwieją. Generalnie 99% skuteczności ablacji to mit i tego mitu nawet lekarze nie podtrzymują. Mi pewien słynny lekarz kwalifikując mnie do ablacji powiedział 85% szans przy pierwszym podejściu, 95% szans przy drugim. Inny znany lekarz na pewnym innym forum pisze o 70% szans na wyleczenie poprzez ablacje i o kilku procentach powikłań (czyt. rozrusznik serca). Mając te dane może nawet zdecydowałbym się na ablacje, ale poczytałem trochę i zauważyłem, że coś tu jest nie w porządku. Gdy widzę wpisy , które zaczynają się od zdania *jestem po czterech ablacjach*, łapię się za głowę. Jeżeli ktoś ma trzy lub cztery niudane ablacje to statystyki wskazują, że w tym czasie kilkaset osób powinno mieć udane. A na oko widać, że tak nie jest.
Z moich obserwacji wynika, że wygląda to następująco. Przed zabiegiem ablacji lekarze wywołują arytmię (po chwili ją likwidują). Po ablacji wywołują ją powtórnie. Jeżeli im się nie uda wywołać, stwierdzają, że ablacja zakończyła się sukcesem i taki wynik idzie do statystyk. A tak naprawdę prawdziwą ocenę można podać dopiero po dłużym okresie. Powiedzmy, że epizod arytmii pojawi się po roku od ablacji. Pytanie- czy ablację uznać za udaną, czy nie? Pozatym czesto jest tak jak w Twoim przypadku zlikwidują arytmię, zrobią blok. Można sobie wybrazić sytuację. Pacjęta boli noga. Utnijmy mu nogę. 99% procent pacjentów po obcięciu nogi nie uskarża się na bóle nogi, a powiedzmy 1% umrze wskutek powikłań. No i mamy 99% skuteczności.
W tym wszystkim trzeba pamiętać o jednym, lekarzom opłaca sie robić ablacje. Zabieg jest finansowany z NFZ i generalnie im więcej go zrobią tym wiecej kasy. Zawsze będą namawiali. Najgorsze, że nic im nie można zrobić i zawsze tak będzie dopuki nie zostanie to wszystko sprywatyzowane.

Ja osobiście ciągle wstrzymuję się z ablacją. Mam migotanie przedsionków raz na 2 miesiące. Trzymaj się.

avatar
Warka IP: 82.145.210.**

Nieprawda ze zachecaja by zbic kase, przynajmniej nie wszyscy licza tylko kase. we wroclawiu choc mialam czarno na bialym ze mam arytmie do ablacji to po dwuch nieudanych probach wywolania jej w eps odmowili mi ablacji bo badania ekg byly juz za stare dla nich

avatar
kielce

WARKA...a skad Ty jestes,ze we Wrocławiu robilas?

avatar
Warka IP: 82.145.210.**

Kielce jestem z dolnegoslaska z legnicy

avatar
kielce

Warka.no tak 80km.od Wrocławia....na kamienskiego bylas ?

avatar
kielce

Warka ..klw klinice na karichirurgi bylas na Pasteura?

avatar
Warka IP: 82.145.210.**

Kielce, nie, w wojskowym szpitalu na ul.weigla i pozostaje juz pod ich opieka