avatar
e_dytko

W Zabrzu sytuacja z elektrofizjologami też jest taka, że czeka się na wizytę 7 miesięcy. Czasem, żeby się zapisać też trzeba poczekać kilka miesięcy. Niestety nie przyjmują prywatnie, Może lepiej jest w Katowicach Ochojcu. Któryś z lekarzy chyba przyjmuje prywatnie. Prześlę Ci na mila to co tam wiem.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
okowalski IP: 83.30.253.**

Pani Klaudio - wynik holtera wygląda na absolutnie w normie, każdy z nas ma trochę skurczy dodatkowych. Więcej powie napewno konsultujący kardiolog :) Dodam, że istnieje urządzenie tzw. event holter. Pacjent dostaje go na np 7-10 dni. W momencie kiedy czuje zaburzenia rytmu naciska guzik i aparat rejestruje ekg. Takie holtery sa dostępne w poradni w zabrzu i pewnie wielu innych wiec doradzam rozsądek w podejmowaniu decyzji o kupowaniu sobie urządzeń za 700zł do domu...
Oskar Kowalski

avatar
okowalski IP: 83.30.253.**

Panie Kubo - ubytek w przegrodzie miedzy przedsionkami trzeba ocenic w UKG. Jeśli to będzie potrzebne mozna go zamknąc zabiegiem robionym przez wkłucie do pachwinky, nic strasznego. Ablacja oczywiscie nie jest zabiegiem do usuwania dziurek w sercu. Czasem jednak u chorego wystepuje i taka dziurka i arytmia. Wtedy z reguły najpierw robi się ablacje a potem dopiero zamyka ubytek w drudim zabiegu. Ale takie sprawy rozpatruje się juz zawsze indywidualnie u kazdego pacjenta. A sprawe zespolu cushinga czyli zaburzen hormonów prosze koniecznie wyjaśnic mimo że nie wiąże się z *dziurką* w sercu...
Pozdrawiam :)

avatar
darunia

Witam
dokładnie za miesiąc będę miała ablacje u nas na Śląsku czyli w Zabrzu, z jednej strony jestem szczęśliwa że się dostałam przy czym byłam mile zaskoczona tym że Pani z Zabrza sama zadzwoniła i poinformowała że zabieg czeka mnie już teraz dodam że gdy się zapisywałam to czas oczekiwania był na 2014r. ale napisałam prośbę ponieważ nie byłam w stanie chodzić do pracy z powodu częstoskurczy no i proszę jakie miłe zaskoczenie chcę wszystkich uspokoić którzy czekają na ablację że nie zawsze się tyle czeka; aby przyśpieszyć trzeba napisać prośbę do Pana Kierownika Kliniki w moim przypadku nie było innego wyjścia częstoskurcze spowodowane dodatkową drogą odporne na betablokery poprostu mnie dobijały najgorszy był okres wakacji puls od 150 do 200 uderzeń dziennie poprostu koszmar i tak już 4 rok mnie to męczy ale jeszcze miesiąc, nie ukrywam że odczuwam pewne lęki przed zabiegiem, ale w końcu chcę normalnie żyć Ci którzy mają częstoskurcze wiedzą o czym piszę.Napewno się odezwę Kochani i opowiem jak to jest z tą ablacją ale to już po zabiegu:) bo narazie wiem niewiele.
Pozdrawiam

avatar
Margolcia1989 IP: 109.243.67.**

Witam!
Cieszę się, że natknęłam się na to forum ponieważ mam kilka pytań odnośnie zaburzeń rytmu serca. A mianowicie czy ciągły spadek potasu i niedobór witaminy b12 sprzyja powstawaniu zaburzeń rytmu??Czy jest to, możliwe, że zaburzenia przejdą samoistnie?? Dodam, że mam 22lata jestem wysoka i tak naprawdę to u mnie w rodzinie nikt nie cierpi na takie dolegliwości jak zaburzenia rytmu serca.
Pozdrawiam

avatar
e_dytko

Niedobory potasu mogą sprzyjać powstawaniu zaburzeń rytmu. Podejrzewam, że niedobory witaminy B12 też, bo jest to ważna substancja w procesie krwiotwórczym. Jak jest kiepska hemoglobina to i o hertzklekoty łatwiej. Ważny jest też magnez, pewnie żelazo i inne.
Czy jest możliwe, że zaburzenia przejdą same? W życiu chyba wszystko jest możliwe. Jednak zamiast czekać aż przejdą, może lepiej iść do kardiologa, porobić badania i mieć postawioną diagnozę. Być może to co się Tobie przytrafiło to tylko niedobory minerałów i w miarę szybko można je uzupełnić, ale zaburzenia rytmu mogą mieć też inną przyczynę i mogą być to też zaburzenia potencjalnie niebezpieczne. Wiek i wzrost chyba mają mało do rzeczy, jak i to, że w rodzinie nikt nie miał tego typu problemów. Może ryzyko, że w młodym wieku będą jakieś poważne sprawy jest mniejsze, ale jednak jakieś istnieje.

avatar
MArgalcia1989 IP: 46.112.78.**

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Moje ostatnie badania elektrolitów są na jak na mnie dolnej granicy normy jeśli chodzi o potas to w ogóle. Co prawda wynosi on 3,9 ale ja już czuję, że coś jest nie tak Witamina b12-210. No i po dokładnym badaniu przez lekarza okazuje się, że mam choroba Addisona-Biermera niestety odziedziczoną po mamusi. Żelazo to juz jest niezłe choć rok temu wynosiło 22. Brałam już leki kardiologiczne które okazały się wilka pomyłka ponieważ szkodziły i wcale nie pomagały na zaburzenia czułam się o wiele gorzej niż teraz owszem odczuwam zaburzenia ale ona zawsze pogarszają się przy spadku potasu i magnezu. Kraniologicznie jestem badana od 12 lat z powodu niedomykalności zastawki dwudzielnej (dodam że według lekarzy wada się cofnęła) w chwili obecnej jest to śladowa niedomykalność. Oczywiście odstawienie wszelkich leków odbyło się pod kontrolą kardiologa. Moje dolegliwości są związane z pogodą również np dzisiaj gdzie pogoda szaleje raz ciepło raz zimno niskie ciśnienie wysokie. Idzi się do tego przyzwyczaić.Jednakże same uczucie towarzyszące zaburzeniom jest nie miłe.

avatar
e_dytko

No to wiesz na czym stoisz. Jak wyrównają się poziomy pierwiastków to i serce powinno być spokojniejsze. Zdrowia :)

avatar
poetka30

Witam wszystkich dawno mie nie bylo ,widze nowe osoby .dla poszerzenia waszej wiedzy dodam ze ze wzgledu na te choerna arytmie polozylam sie w szpitalu zeby zrobic mase badan .szukalam przyczyn metabolicznych ,najrozniejszych .hm....najczesciej to sprawa jednak somatyczna a dlaczego tak duzo ludzi cierpi to juz chybanawet naukowcy nie powiedza bo trzeba by sie bylo przyznac do tego ze szkodzi nam technika i postep ,zywnosc ,powietrze i nawt te leki co maja leczyc.moi drodzy .kto bardziej wrazliwy ,kto cos tam doswiadczyl bedie odczuwal jak nie serce to zoladek albo inne objawy .powiem wam tak warto popracowac nad dieta odpowiednia i brac jednak te suplementy ,byc zajetym i miec dystans .pozatym warto samemu sie terapeutyzowac na wszelakie sposoby .gdy sie pilnuje i jem jak trzeba ,biore potas i magnez i wapn ,ruszam sie ,pracuje jest lepiej .ale najgorzej jak sie nazre jak swinia czegos niezdowego od razu odczuwam .w organizmie jak w efekcie domona jedna kostka leci leci cala reszta .

avatar
poetka30

Sole32 ....nie zalamuj sie ta czy siak ,juz sie nie odstanie .cos spieprzyli za mocno pzygrzali albo o milimetr za daleko /wlasnie dlatego balamsie ablacji/dziwie sie ze tak szybko zdecydowali se na zabieg .ja mialam miesiacami ataki po kilka godzin komorowej .nie wiem .z drogami przwodzenia jest tak ze po ablacjach czesto soe odbudowuja ,tak samo naczynia wiencowate tworza sie czesto dodatkowo samoistnie .twierdza ze sie nie odbuduja hm ...ja bym skarzyla o odszkodowanie /masz prawo /blok 2 stopnia to moja ciotka ma juz ze 30 lat i lata jak na sraczke z psem po parku ze o sklepach nie wspomne.bierze jakis leki i PALI .miala ten blok jakis czas poetm sie wycofal wiec chyba nie do konca uz przesadzone.probuj wyslac maila do kliniki gdzies w stanach /oni odpisza ja tak robilam ,skonsultuj to/

avatar
aga16 IP: 79.162.252.**

Witam.
Jestem Agnieszka i mam 16 lat .Chciałabym zapytać doktora o dodatkowe skurcze serca. Przed kilkoma dniami byłam u lekarza pierwszego kontaktu i opisałam mu moje dolegliwości tak właściwie to poszłam bo mama mi kazała . Oczywiści standardowe badania , osłuchała mi serce i powiedziała że będzie potrzebne badanie EKG . Po zrobionym badaniu odczytała z niego że występują dodatkowe skurcze serca nie chciała mówić co z nimi i jak tylko skierowała mnie do kardiologa powiedziała że będą potrzebne dodatkowe badania.Wybieram się do kardiologa we wtorek ale mam obawy że może wyjść coś poważnego. Chciałabym również zapytać o to jakie badania dodatkowe mogą mi zrobić? proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję.

avatar
e_dytko

Agnieszko. Nie jestem kardiologiem, ale z własnego doświadczenia wydaje mi się, że chodzi przede wszystkim o badanie, które rejestruje dłużej pracę serca (tzw. Holter). To takie małe pudełko, które nosi się ze sobą zazwyczaj 24 godziny na dobę (można i dłużej). Do ciała są przypięte kabelki. Może nie jest to zbyt wygodne, ale nic nie boli, podobnie jak EKG. Dzięki takiemu zapisowi lekarz dokładniej może określić ile i jakich zaburzeń masz. Niekoniecznie muszą one być od razu jakieś poważne. Jesteś w wieku kiedy rośniesz, zmieniasz się. Być może to co Ci dolega, to tylko przejściowe problemy związane z okresem dorastania. Może masz za mało magnezu albo innego pierwiastka, może masz anemię? Być może potrzebna będzie morfologia, poziom pierwiastków niektórych, może poziom hormonów tarczycy albo jeszcze jakieś inne badania z krwi. Może będzie potrzebne UKG serca (to takie badanie jak USG brzucha, też nie jest straszne). Będzie można wtedy obejrzeć serce. Być może już po takich nieskomplikowanych badaniach lekarz będzie mógł postawić diagnozę. Warto iść do kardiologa i dla swojego spokoju to sprawdzić. Lekarz pierwszego kontaktu nie powiedział Ci co to za zaburzenia, pewnie nie dlatego, że są straszne, ale po prostu aż tak się na tym nie zna. Od tego są specjaliści. Wysypiaj się, jedz wartościowe posiłki, nie pal, nie pij :).

avatar
e_dytko

24 godziny na dobę? :)

avatar
przemar

Witam
Mam nadzieję, że doczekam się na forum wizyty Dr Kowalskiego do którego mam prośbę o doradzenie co mam robić. W listopadzie przebywałam na Oddziale Kardiologii celem badania elektrofizjologicznego i ewentualnej ablacji z powodu rozpoznanego zespołu preekscytacji (w zapisach ekg stacjonarnych oraz Holterze ekg stwierdzono zapisy z cechami preekscytacji). Widoczna była fala delta. W dniu 29.11.10 wykonano badanie elektrofizjologiczne w trakcie którego nie wyindukowano arytmii oraz nie uwidoczniono przewodzenia przez pęczek Kenta oraz cech rozdwojenia węzła przedsionkowo-komorowego (podejrzenie obecności drogi dodatkowej o długiej refrakcji). Mówiono, że są skurcze nadkomorowe. Zabieg trwał około 1 i 1/2 godziny i zaniechano dalszego szukania, gdyż celem uwidocznienia przewodzenia przez pęczek Kenta (nie uwidoczniono) podano mi 12 mg Adenozyny (poprzedzonej 200mg HC z uwagi na astmę) zaczęłam się potwornie dusić . Podano mi 2 amp. Salbutamolu, tlen, po jakimś czasie uspokoiłam się i zabieg zakończono. Przy zabiegu zastanawiano się czy pęczek Kenta nie uległ zniszczeniu po jakimś stanie zapalnym w sercu (czego nie miałam).Nadmieniam, że na ablację wyraziłam zgodę, gdyż betablokery (Biosotal, Bisoratio) powodują mi zaostrzenie atopowego zapalenia skóry, skurcz oskrzeli (astma), cierpnięcie nóg. Bez leków moje serce biło różnie (tak jak chciało) obecnie przeszło na częstoskurcz 110-120 uderzeń na min. a wtedy nie uwidacznia się fala Delta. Zlecono mi Isoptin, wcześniej Rytmonorm, lecz leki te powodują u mnie kołatania. Obecnie lekarz pierwszego kontaktu zlecił mi Nebispes 5mg, po którym czuję się dobrze i tętno około 70 na min, lecz odczuwam skutki uboczne (może mniejsze). Betablokery zażywam od 20 roku życia i myślałam, że się od nich uwolnię. Doceniam wiedzę i starania lekarzy robiących mi zabieg, ale proszę mi doradzić, czy próbować jeszcze dalej w innym szpitalu np. ( Kraków J. Pawła), gdyż tutaj gdzie miałam zabieg wykonuje się ablację od 2 lat i (podobno) tylko 3 zabiegi na miesiąc, pod nadzorem dr z Krakowa. Serdecznie dziękuję za odpowiedź.

avatar
aga16 IP: 178.56.150.**

Dziękuję za radę :)