avatar
Ania IP: 83.23.126.**

Jestem 2 tygodnie po ablacji.
Narazie czuję się dobrze,ale miewam skurcze dodatkowe,,czy to jest normalne????

Pozdrawiam

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
paula87 IP: 77.237.15.**

Normalne normalne... do ok miesiąca po ablacji serce ma prawo szaleć ;)

avatar
Ewa IP: 91.94.191.**

ja jestem 4 miesiące po ablacji i nadal miewam skurcze dodatkowe

avatar
Ania IP: 83.21.60.**

dziekuje za informacje-;)od razu ulzylo,,-;)a jak sie w ogóle zujecie??gdzie mialyscie ablacje?ja w warszawie w aninie.mialam czestoskurcz przedsionkowy,mam nadzieje ze bedzie ok,ale dopiero czas ma wszystko pokazac...narazie czuje sie bardzo dobrze-;)oby tak dalej,,,

pozdrawiam

avatar
paula87

Ja miałam robioną w Łodzi.. tylko, że u mnie się nie powiodła ablacja, nie mogli wywołać arytmii.. W tym tygodniu miałam holtera i znowu brzydko wyszedł i powiedzieli, że mam się szykować na drugą..

Pozdrawiam

avatar
justynaaaaa

Witam wszystkich. Mam na imię Justyna i właśnie kilka dni temu dowiedziałam się, że mam komorowe zaburzenia rytmu serca. Nie powiem, żebum tą wiadomość przyjęła w spokoju. Czytam i czytam w internecie o tej chorobie i coraz bardziej jestem przerażona. Nie miałam pojęcia, że dziwne bicie serca, które odczuwałam jest tak groźne. Dostałam betacol 25mg na dobę. lekarz niby odpowiadał na wszystkie moje pytania, lae nadal jestem cała w nerwach. Przypisał mi ten lek i kazał pić go przez 6miesięcy. Po tym czasie jeśli się będę czuła lepiej mam przyjść do niego to zmniejszy dawkę, a jak nie będę się czuć lepiej to mam pić betacol do roku i wtedy do niego się udać. Czy wy się konsultowaliście z kilkoma lekarzami? A czy ktoś z was pił ten lek, lub pije?

avatar
e_dytko

Justynoooo, ja też mam zaburzenia komorowe i to bardzo ich dużo w ciągu dnia, a jednak akurat moje są niegroźne. To lekarz powiedział Ci, że Twoje są groźne, czy sama sobie tak wywnioskowałaś na podstawie literatury internetowej? Ja ze swojego doświadczenia mogę tylko poradzić, żeby z zaburzeniami rytmu serca udać się do elektrofizjologa. Inni lekarze kardiolodzy przepisywali mi leki, które akurat w moim przypadku, robiły jeszcze więcej zamieszania.

avatar
justynaaaaa

Lekarz powiedział mi że takie zaburzenia wymagają leczenia. Przypisał mi benecol 25mg i kazał go pić. Od wczoraj nie mogę się uspokoić. Cały czas o tym myślę i nawet czuję, że kiedy jestem taka zdenerwowana, to tej nieregularnej pracy serca jest więcej. Wiem, ze to pewnie w dużej mierze przez te informacje które wyczytałam w internecie, ale nic na to nie poradzę. Nie wiem co mam robić.

avatar
e_dytko

Jak lekarz kazał, to ja bym piła te leki. Spróbowałabym też, skoro jest duży niepokój, z wszystkimi wynikami badań iść do kardiologa elektrofizjologa, który jest specem właśnie od zaburzeń rytmu. W internecie można znaleźć różne różności więc lepiej przestać wyczytywać. Sama wiem jak to jest z tym lekarzem Google, potrafi niezłego stracha napędzić, zupełnie niepotrzebnie.

avatar
Andy IP: 76.15.201.**

A ja tez mialem ablacje ,minelo juz 6 miesiecy i pare dni temu poczulem jakby serce podchodzilo mi do przelyku,nie wiem co to jest ale cala klatka piersiowa mnie boli,nie moge oddychac ,moge zato pobiegac i nic.Co to za cholerstwo?Mam male dzieci i okropne mysli ze nie dam rady.

avatar
Ania IP: 83.21.57.**

Jestem 2 m-ce po ablacji !Póki co,jest naprawdę bardzo dobrze!Miewam jeszcze skurcze dodatkowe i sekundowe *pobudzenia*,ale ponoć to normalne,,,najważniejsze-czestoskurczy nie mam i wreszcie żyję normalnie-Hura, hurrra, hurrrrrraaaa!!-:)W Aninie lekarze są cudowni,dbają o każdego pacjenta i naprawdę pomagają ludziom!

Pozdrawiam Wszystkich przed i po ablacji!
Gdyby ktoś miał konkretne pytania,to zapraszam do kontaktu,chętnie odpowiem!

Zdrowia Nam Wszystkim życzę i głowa do góry!-:)

avatar
alexy IP: 81.190.121.**

Mam pytanie. Mam 20 lat i czestoskurcz nadkomowowy zespul WPW od urodzenia. Miałam jedna ablacje 3 lata temu nie udana po 7 h lezenia w uspieniu a nie udana bo nie mieli takiej elektrody czy czegos aby sie dostac w inna komore ale lekarz powiedział ze jest wstanie to usunąc tak sie zbieram i zbieram poniewaz gdy lezalam w szpitalu zmarl chlopczyk maly miał inna chorobe wystraszyłam się i leżałam tam wystraszona. Chce iśc na ablacje jeszce w tym roku boje sie że przy ablacji tez moze dojsc do zgonu?? Chce niedlugo wyjsc za mąz no i oczywiscie dzieci w jakimś czasie i chce isc na ten zabieg ale jestem straszna panikara i się boje. Czy ktoś najlepiej lekarz mógł by mnie zapewnic ze nie dochodzi do zgonów podczas ablacji ??????? Bardzo prosze nie wiem co zrobic .. pozdrawiam

avatar
talita IP: 91.193.208.**

Nie jestem lekarzem, ale z tego co poczytałam to powikłania przy tego typu zabiegach stanowią, jakiś jeden procent. Przede wszystkim są to powikłania niegroźne. Ryzyko zgonu przy zabiegu jest pewnie niemal zerowe. Skoro lekarze zalecają ablację, to ryzyko związane z zabiegiem jest mniejsze, niż chodzenie z WPW. Nikt jednak nie jest duchem świętym i na sto procent nie powie, że wszystko się uda idealnie. Nikt z nas tak naprawdę nie wie, czy wychodząc z domu do niego wróci.

avatar
wbastek1

Siemacie migacze.
Pierwszą ablację miałem 21.01.2010 w Elblągu. Wykonywał dr. Stanke. Załatwili mi trzepotanie przedsionków. A teraz na 11.08.2010 mam wyznaczony termin ablacji napadowego migotania przedsionków metodą Carto. Ablacja bedzie wykonana w CK Allenort na Płowieckiej w Wa-wie. Wyobrażacie sobie, że holter zarejestrował u mnie 90 tyś. pobudzeń w ciągu doby! Wyobrażacie to sobie? o nie pomyłka. iałem czekać ponad rok w kolejce, ale jak prof. Walczak to zobaczył to przeszedłem na *pilne* W Allenor-cie zabiegi wykonują ci sami specjaliści co w Aninie. Tu sobie dorabiają. A ten Allenort jest prywatnym centrum kardiologi mającym kontrakt z NFZ-tem.Jak macie pytania to poytajcie tu na forum lub na priv. adres jest dostepny.

avatar
Warka IP: 94.246.127.**

Witam was. ja jestem przed ablacja we wrzesniu termin. doktor uspokaja ze to bezpieczny zabieg i nie ma czego sie bac, ale wiadomo jak cos jest nieznane to straszy potwornie. ja we wroclawiu robie u Fuglewicza. ktos go zna? doktor uprzedzila ze moze zajsc potrzeba powtorki. i ponoc te komorowe to prostsze ablacje. justynko popros lekarza o leki na uspokojenie ja takie biore i jest okej