avatar
Beata IP: 91.201.17.**

ruda, czasami niestety tak sie zdarza, ale chyba nie aż tak często. NIe wiem jakie są statystyki przy migotaniu przedsionków. Ale wiadomo, ze ablacja w takich przypadkach jest dłuższa i trudniejsza.

nikt z Toba z lekarzy przed ablcją nie rozmawiał? nie podpisywałaś zgody na ablację? zwykle to takiej zgody dołączona jest informacja o możliwych powikłaniach.

Pozdrawiam

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
abisynka IP: 81.190.111.**

ruda

czasem się zdarza że tego typu zabieg tak się może skończyć i występowanie o odszkodowanie raczej nic nie da bo to jest wpisane w ryzyko tego zabiegu.

podpisując zgodę na ablacje tam jest lista ew powikłań. zgadzając się na zabieg zaakceptowałaś ew zdarzenia i w tym ew wszczepienie rozrusznika.

ja mam taki rodzaj zaburzeń że wiem że na 99% po ablacji będe musiała mieć rozrusznik i dla tego zwlekam z zabiegiem. mi lekarze od razu powiedzieli co mnie czeka. ale mój przypadek jest trochę inny.

avatar
markiza

witam
szukam pomocy bo sama nie wiem co ze mna jest nie tak , pisalam juz kiedys ze na holterze wyszla arytmia no i lekarz zalecil mi beto 50 wiec biore ten lek od ponad roku zalecana dawka to 1 tab. dziennie ale biore tylko polowe bo po calej choc czuje sie dobrze ale nie moge pracowac bo okropnie sie mecze . Niestety od jakiegos czasu czuje sie nie tak czyli wieczorem kiedy sie klade okropnie bola mnie rece , dlonie az tak ze biore ketonal bo nie wiem gdzie je ulozyc oprocz tego ciagle mi duszno , wiecznie otwieram okno zakrecam kaloryfer , na wizyte u kardiologa u nas trzeba czekac prawie rok . Poradzcie mi czy to nie czasem wynik zazywania tego beto50?

avatar
dana IP: 83.23.106.**

Do Pana Doktora.
Mam 55 iat i od ponad pięciu lat miganie, trzepotanie itd. Jestem po 2 ablacjach (nieudanych ?), najpierw w Szczecinie (VII*07 doc Kaźmierczak) później w CK w Aninie (VI*08 prof Walczak i dr Szumowski). W obu przypadkach na wizycie kontrolnej kończyło się leczenie. Obecnie jestem po konsultacji w jeszcze innym ośrodku (W-wa na Banacha) i czekam na wezwanie.
Stąd moje pytanie : czy jest sens abym na własną rękę szukała pomocy ? lekarz kardiolog tylko patrzy na mnie i rozkłada ręce i wpisuje do kartoteki moje wyniki konsultacji. Obecnie zdiagnozowano miganie jako przetrwałe - I 48 (trwa od czerwca *08) średnie tętno 120 przy min. 58 i max 193 . Oporność na leki. Lekarz Rodzinnej zdaję tylko relacje. Najwięcej informacji i pomocy uzyskałam właśnie na forum. Za co serdecznie dziekuję. Nie chciałabym być uznana za hipochondryczkę ale niech sobie w miarę zdrowa osoba wyobrazi życie z taką pracą serca kiedy najmniejszy wysiłek ją potęguje ?

avatar
Ewa z Zabrza IP: 213.158.196.**

Do dany
- wejdż na www.sccs.pl, znajdź sekretariat doktora Karalusa i zadzwoń. Dowiesz się wszystkiego co Cię interesuje i może zrobisz ablację w Zabrzu. Mają świetnych ablatorów. Polecam. Może Oni będą w stanie Ci pomóc. W każdym razie spróbować nie zawadzi.
Powodzenia

avatar
gosiaczek IP: 83.11.56.**

Witam jestem po zabiegu ablacji, który odbył się w lipcu 2008, obecnie jestem w 29 tyg ciąży i mam pytanie...Czy są jakieś przeciwwskazania do naturalnego porodu?? Dodam, że od czasu zabiegu nie miałam częstoskurczu, a na kontroli kardiolog powiedział że jestem całkowicie wyleczona. Czy mogę rodzić naturalnie, czy raczej wskazane jest cesarskie cięcie??

avatar
Beata IP: 91.201.17.**

Witaj gosiaczek, coś mi jedną odpowiedź wcięło. Więc zacznę od nowa.
Ja również miałam ablację na wakacjach 2008, a parę dni temu byłam na wizycie u profesora. Wypytywałam Go własnie o ciążę i poród - bo powoli planuję. Odnośnie porodu naturalnego prof powiedział, ze jesli z sercem jest ok - a u Ciebie jest ok - to nie ma zadnych kardiologicznych przeciwskazan do porodu naturalnego, wręcz mnie zachęcał do takiego porodu. Choc ja się boję tego, wolałam cc i szukałam wymówki - ale się nie udało :)
Powiedz jak znosisz ciążę? Nie było problemów ze strony serca w czasie ciązy? Bo ja się troszkę obawaim, ze jednak w czasie ciąży jakies nierówne bicia mogą się pojawić (czasami mam dod skurcze). Ale też od ablacji nie miałam zadnego cżęstoskurczu.

Pozdrawiam i życzę udanego porodu i zdrowiutkiego maleństwa.

avatar
gosiaczek IP: 89.78.91.**

Beata dziękuję Ci bardzo za odpowiedź, bardzo mnie uspokoiłaś :) Jeśli chodzi o ciążę, to super jest wszystko...nie miałam mdłości, wymiotów, żadnych smaków...dosłownie nic. Serducho sprawuje się super. Bardzo się bałam nie tyle samego porodu, co bardziej tego jak zareaguje serce np na oxytocynę podawaną aby przyspieszyć poród.
Mi lekarz powiedział, że jeśli po 3 mies od zabiegu nie ma nawrotów częstoskurczu to już to paskudztwo nie wróci, bo ma tendencję do wracania do 3 miesięcy po zabiegu...a te dodatkowe skurcze można czuć nawet dłuższy czas po ablacji, ale z czasem będą coraz rzadsze i przestaniesz na nie zwracać uwagę :) Nawet osoby, które nie miały problemów z częstoskurczem mają dodatkowe skurcze, tyle że nawet o nich nie wiedzą. My jesteśmy po prostu bardziej wyczulone na te dodatkowe skurcze ;) Pozdrawiam i *owocnych starań* życzę :)

avatar
Czaras IP: 93.105.96.**

Witam...ja tez mam pytanie do Pana Doktora...stwierdzono mi nerwice lekowa...mam ja od 2 lat ale mimo wszystko czasem mam momenty iz czuje ze jednak cos nie tak z moim sercem ...mialem robione echo serca czy przy tym badaniu mozna stwierdzic wszystkie zaburzenia sercowe????Pozdrawiam serdecznie;)

avatar
maja IP: 83.9.13.**

ja tez mam pytanie do pana doktora nikt tu nie pisze o arytmiach komorowych i nadkomorowych oraz tachykardia nadkomorowej mam tego dosc sporo i chcialabym znac przyczyne czy do takiej grupy arytmi zalicza sie nerwica?

avatar
asias IP: 88.220.56.**

Witam serdecznie!
Mój mąż jutro podda się ablacji. Pierwszy większy atak miał w styczniu tego roku, ma dopiero 30 lat! Diagnoza- częstoskurcz węzłowy. Z tego co czytałam na początku przeprowadzenie ablacji w tym wypadku często kończy się sukcesem. Mam inne obawy, co prawda zabieg będzie nadzorował dr Stenka ze Szczecina (czytałam same pochlebne opinie o tym doktorze), ale w szpitalu w Elblągu- będzie to pierwszy tego typu tutaj przeprowadzany zabieg.
Dam znać jak przebiegła ablacja.
Trzymajcie kciuki!

avatar
Ewa z Zabrza IP: 213.158.196.**

Witam
- do asias - trzyam kciuki - będzie wszystko dobrze bo innej opcji nie ma.
- do maji - opisywałam na forum mój przypadek (częstoskurcze komorowe ablacja w 2002 roku) chyba nie czytałaś.
Pozdrawiam wszystkich - Ewa

avatar
asias IP: 88.220.56.**

Witam ponownie!
Mąż już jest PO! Sam zabieg trwał krócej niż przewidywano. Cały czas jednak mąż czuje kołatanie serca. Ale z tego co czytałam to raczej normalny objaw.
ps
dziękuję wszystkim za trzymanie kciuków, a szczególnie Ewie z Zabrza! ;)

avatar
Ewa z Zabrza IP: 213.158.196.**

Witam
- do asias - pozdrów męża i niech będzie dzielny. Teraz musi dużo wypoczywać, nie podnosić więcej niz 1 kg i nie stresować się. Serducho musi się wygoić. U każdego inaczej rekonwalescencja przebiega i w różnym czasie.
Życzę aby to był najkrótszy czas.
Pozdrawiam serdecznie - Ewa

avatar
dana IP: 83.23.66.**

Jestem już po zabiegu ablacji u dr Kożluka.
Na efekty muszę jeszcze poczekać, ale po zabiegu czuję się dużo lepiej niż przed.