avatar
Magdalena :) IP: 83.23.135.**

niestety tu na tym forum i w tym tmacie Pan Dr Oskar Kowalski już nie odpisuje .

zapraszam na forum
tam osoba związana z kardiologięstara sie pomagać i odpowiadać na pytania
http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35361

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
A IP: 80.238.83.**

czy ktoś coś wie na temat operacji przecięcia mostka mięśniowego nad LAD???????????????

avatar
Aga IP: 83.144.85.**

Witaj Aska0111:) mam 22 lata i jestem trzy dni po ablacji.Cierpialam na napadowy częstoskurcz węzłowy jednak na zabieg nie musialam długo czekać bo zaledwie 2 miesiące od wykrycia choroby.(Dodam, iż ablacje miałam robioną w szpitalu Jana Pawła II w Krakowie).Lekarzom wystarczyło zaledwie jedno EKG aby postawić diagnozę i jedyne skuteczne lekarstwo(i nie mylili się).Więc ze względu na wspaniałych specjalistów śmiało mogę polecić Ci Kraków(również I Klinikę Kardiologii UJ ponieważ lekarze są Ci sami a terminy krótkie).

avatar
Malwina IP: 83.3.144.**

Do Pana doktora
Czytając wypowiedzi innych forumowiczów zastanawiam się czy ja też nie cierpię na WPW. Do kardiologa idę za ponad tydzień a objawy są nie do życia:
Atak bólu w klatce piersiowej i kołatania serca pierwszy raz miałam na początku br. Później napady były raz na miesiąc, co 2 tyg a teraz są cały czas......
Od 12 dni boli mnie głowa, mam zawroty głowy (częste), robi mi się ciemno przed oczami, serce wali jak oszalałe, czasem mam uczucie tak jakby bolało mnie w klatce dlatego że serce bije, mam uczucie nagłego gorąca i całe ciało oblewa zimny pot. Czasem zrobi mi się niedobrze, jakby na wymioty. Takie ataki trwają czasem chwilkę a teraz utrzymują się od tygodnia prawie nie ustępując. Byłam u lekarza rodzinnego który zrobił mi podstawowe badania - krew, ciśnienie, tętno, EKG, cukier i skierował mnie na badania do neurologa, kardiologa i endokrynologa.
Te badania wyszły tak:
- krew ok
- EKG - (napisze to co zapamiętałam) szumy, niemiarowość oddechowa, zbyt szybka akcja bicia serca, wysoki puls, reszty niestety nie pamiętam...
- ciśnienie 130/90
- puls - 90
cukier - na czczo 75.
Dziś byłam u neurologa i nie wykrył niczego nieprawidłowego i powiedział że to są raczej schorzenia kardiologiczne. Tyle się dowiedziałam na prywatnej wizycie. Dodam że codziennie mierze sobie ciśnienie i od czwartku 8.11 mam takie
130/90, 130/82, 110/80, 115/85, 120/90. Dziś po około 10 minutowym spacerku miałam 141/83 puls 122, po 10 minutach odpoczynku ciśnienie 123/75 puls 108. Przy tym strasznie boli mnie klatka piersiowa w okolicy serca i tak jakby pod mostkiem promieniowała w prawą stronę. Dodam jeszcze że te objawy nie są spowodowane stresem i dużym wysiłkiem fizycznym, ponieważ jestem od 2 tygodni na zwolnieniu lekarskim i dużo odpoczywam w domu. Te *ataki* mam o różnych porach dnia i dostanę np. leżąc na łóżku i oglądając tv. Czasem jest tak jakby ktoś ściskał mnie za serce i przy tym nie mogę oddychać, innym razem jakby serce chciało wyskoczyć i mnie opuścić. Ból w klatce jest taki kłujący, piekący....
chciałabym znać Pana doktora opinię ponieważ już dwóch lekarzy zbyło mnie słowami - proszę się nie martwić to nic takiego, jeden z nich powiedział że mam nerwicę mięśnia sercowego bez jakiegokolwiek badania. To jak się czuję jest nie do wytrzymania a lekarze myślą że symuluję.......
Proszę o pomoc i z góry dziękuję

avatar
gosiaczek IP: 79.186.247.**

Witam, na częstoskurcz cierpię juz od ładnych nastu lat. Na początku były to pojedyncze incydenty. Od jakiegoś już czasu biorę Rytmonorm i Bisoratio czy jakoś tak. Przyznam, ze po tych tabletkach ataki bardzo się uspokoiły, są rzadsze i znacznie słabsze. Kiedyś wyglądało to tak, ze rzucało mnie na boki, ciężko mi się oddychało, a tętnica szyjna wywalała, jakby chciała wyskoczyć. Teraz mimo brania leków czasami tez mam te ataki. Najgorsze jest to, ze nie ma konkretnych sytuacji, które do tego doprowadzają. Ostatnio, tzn 3 dni temu znów mnie złapało. Po 30 min zdecydowałam się pójść do szpitala. Kiedyś nie byłoby mowy zebym wogóle przeszła pare kroków. W szpitalu miałam EKG i badanie krwi. Kazali mi dmuchać i masowali tętnice szyjną, jednak to nie pomogło. Propranorolu wcale mi nie dają bo na mnie nie działa. Miałam 180 uderzeń na minute. Lekarze podjęli decyzję i podali mi coś dożylnie. Nie wiem jak to się nazywa, ale powiedzieli że będzie nieprzyjemnie bo po tym środku uderzenia serca spadają nawet do 30. I tak się stało. Nagle poczułam jakby mi serce przestało bić i jakbym traciła świadomość, tylko głosy ludzi stojących obok *oddychaj, wszystko jest w porządku*. Dziwne uczucie. Zero bólu, tracisz prawie swiadomość ale nie do końca, po sekundzie wszystko wraca do normy. Serce też - bije normalnym rytmem. Lekarka dała mi skierowanie do Przychodni Kardiologicznej. Wspomniała o ablacji. Mam mieć wykonane badania pod kątem tego zabiegu. Jakie to są badania?? Miałam już kilka razy Holtera, EKG również podczas częstoskurczu. Co jeszcze??

avatar
jo_rat

Witam wszystkich bardzo serdecznie! mój mąż cierpi od wielu lat na częstoskurcz, z różną częstotliwością napadów - kilka razy w miesiącu i rzadziej. Wczoraj dopiero trafił do lekarza który zaleca wykonanie zabiegu ablacji. Do tej pory radził sobie nie najgorzej, ale ataki zaczynaja trwac dłużej i mocniej, było omdlenie. Czy jest ktoś z Poznania, kto robił ten zabieg w któryms ze szpitali poznańskich? Będe wdzieczna za odpowiedź. Pan doktor w pierwszym watku nie wymienił Poznania, więc mam pewne obawy :(Pozdrawiam

avatar
ila IP: 81.219.217.**

Dzien Dobry widze ze na forum jest Pan doktor i jesli to mozliwe chcialam skorzystac z porady. Moja historia jest dosc dziwna w czerwcu bylam chora na cos jak angina lub grypa.. niestety lekarka nie przepisala mi antybiotykow i po tygodniu jak goraczka 38 nie przechodzila mi dostalam w koncu antybiotyk i wtedy choroba zaczela przecodzic. Dlugo dochodzilam do siebie zaznaczam ze wylezalam chorobe cale 2 tygodnie. Po chorobie stracilam wech i smak.. ale nie o tym chce mowic po miesiacu zdazylo mi sie w nocy cos dziwnego... obudzilam sie (bylam po obfitej kolacji) i kolatalo mi serce i czulam w tym miejscu niepokoj doszla tez biegunka od tamtej pory takie ataki zdazaly sie co jakis czas.. doszly jeszcze skoki cisnienia 160/110 tetno 90 i towarzyszyl im kaszel... poszlam do lekarza mialam robione 2x EKG i USG serca i RTG klatki piersiowej i pani dr Kardiolog powiedziala ze jestem zdrowa...i mam jej nie zawracac glowy... po koniec wrzesnia zaszlam w ciaze... bylam spokojna bo skoro lekarz powiedzial ze jest dobrze... od tamtej pory (czyli zajscia w ciaze) mam wrazenie niepokoju w okolicach serca :-( mam na szczescie niskie cisnienie kolatanie mi nie dokucza ale ten niepokoj jest koszmarny i takie dziwne gniecenia w roznych miejscach najczesniej zaraz pod obojczykiem... jest jeszcze cos dziwnego a mianowicie lezac na plecach czuje bicie swojego serca (albo tetno) a takze lezac na lewym boku ... takie dziwne pulsowanie klatki piersiowej to dziwne tego nigdy nie mialam... jestem strasznie wrazliwa te zle samopoczucie pojawia sie wlasciwie w nocy i tylko w pozycji leazacej... w dzien czuje sie w miare dobrze... dlatego czasami nie przesypiam pol nocy bo mam wrazenie ze ... serce mi przestanie bic :-( - dodatkow jak leze na lewym boku pojawia sie kaszel (tak dziwnie mnie cos drazni jak poloze sie na wznak lub poloze sie na lewy bok) nie wiem do kogo zwrocic sie o pomoc kolezanka nastaraszyla mnie wlansie WPW... i teraz nie wiem czy to normalne w czasie ciazy i po prostu jakas arytmia mi sie nasilila czy to cos powaznego ....
na poczatku kardiolog podejrzewala zapalenie miesnia sercowego ale wykluczyla to z cala pewnoscia po w.w badaniach. Mam jej za zle ze mnie do konca nie przebadala bo zamiast cieszyc sie ciaza... panikuje :-( czy wszystko bedzie dobrze z dzidzia i ze mna nawet nie wiem gdzie szukac pomocy... zalamana jestem :-( :-( :-( jedyna rzecz ktora cieszy ze nie mam jzu wysokiego cisnienia i tetna... teraz jest na poziomie 115x70 tetno 75 nie wiem moze to nerwica bo jestem b. przewrazliwiona osoba i delikatna i mam odczucie bolu wieksze niz inni :-( czasami mam nadzieje wlasnie ze to moze nerwica... i ze nic groznego mi nie grozi ....troszke pomaga mi melisa i glebokie oddechy

avatar
kasiakrak24 IP: 193.138.143.**

witajcie jestem po ablacji zespołu wpw w szpitalu jana pawła w krakowie okazało się że ścieżka nie została wypalona do końca bo była za blisko pęczka hisa .ablajcę miałam w lipcu tera mamy listopad a mi zpowrotem wracają ataki.już nie codziennie ale 2,3 razy w tygodniu ale są mocniejsze .ostatnio myslałam że mam coś z gową nie ten tego bo w pewnym momencie podczas klejenia pierogów:P *roztrzepało mną* jak by mni ktoś totalnie doprowadził do furii ,powiedziałam o tym incydencie lek. pierwszewgo kontaku jeszcze się śmiałam że pewnie mam coś z głową i uroiłam sobie a ona mnie opierniczyła i powiedziała że tego nie można lekcewarzyć i trzeba było wezwać pogotowie.dostałam zkierowanie znów do J.P. na kardiologię a dokładnie elektokardiologię pani poinformowała mnie w ten piątek że terminy są dopiero ma marzec-ok poczekam pomyślałam ale ona zapytała co mi dokładnie sie dzieje i po przedstawieniu objawów dała mi termin na jutro tj na poniedziałek.czy faktycznie aż tak żle ze mną?:( boję się jak diabli bo po ablajcji nie mam miłych wspomnień-czy wie ktoś czy znów będę*ablacjowana* czy coś innego zastosują?:(

avatar
Magdalena:) IP: 83.23.158.**

Kochani proszę może Wy wiecie co to znaczy: * zarejestrowano 46 na 24h pojedyńcze pobudzenia przedwczesne o szerokich zespołach QRS*, teraz dopiero doczytałam, zdanie to pojawiło się w opisie Holtera 24godzinnego

koleżanka zapytuje ,chodzi o dziecko

avatar
kedar IP: 83.23.105.**

do jo rat... pytałaś na temat ablacji w Poznaniu-miałem ją na ul. Długiej,W Poznaniu są też dobrzy specjaliści.Ja znam lekarza u którego leczę się i on wykonał u mnie zabieg ablacji -trzeba przeciez zaufać i zdecydować się a na pewno będzie dobrze---pozdrawiam

avatar
gosiek IP: 83.27.171.**

Witam,stwierdzono u mnie nerwice,ktora objawia sie w szczegolnosci nagla przyspieszona akcja serca,ostatnio wybralam sie na bardzo dlugi spacer i jak wrocilam do domu,gdy usiadlam,to zaczelo mnie dziwnie *szarpac*w klatce piersiowej,i serce bilo bardzo nierowno,czy moglo to byc spowodowane zmeczeniem i czy jest niebezpieczne?pozdrawiam serdecznie

avatar
Misiunia IP: 79.184.51.**

POMOCY!!!
Chciałabym napisać o mojej siostrze, bo bardzo się o nią niepokoję. Ja mam 16 lat, a ona 13. Nasi rodzice wyjechali pracować do Stanów, a my mieszkamy u babci. Niestety nasi rodzice nie mogli wrócić na święta, ale nie o tym chcę pisać.
Ja i Laura(moja siostra) zawsze lubiłyśmy zabawę w lekarza. Nasza babcia jest lekarzem i ma prywatny gabinet w domu. Mnie medycyna na tyle zainteresowała, że chcę zostać lekarzem i trochę sobie o tym czytam. Wczoraj, jak zwykle z Laurą, zaczęłyśmy bawić się w przychodnię. Ona była chorą a ja lekarzem. Mamy to udogodnienie w zabawie, że mamy prawdziwe sprzęty - słuchawki, ciśnieniomierz, aparat do USG i EKG(nasza babcia jest kardiologiem).
No więc wczoraj Laura chciała przeprowadzić okresowe badania. Położyła się na kozetce, a ja zaczęłam ją osłuchiwać. Nagle jej małe serduszko zaczęło strasznie szybko bić. Trwało to jakieś 20 sekund. Bardzo się przestraszyłam! Powiedziałam o tym Laurze, a ona zaczęła mnie błagać, żebym tylko nie mówiła babci. Zgodziłam się, bo Laura prawie płakała i nie miałam serca powiedzieć babci. Ale powiedziałam Laurze, że ja muszę ją dokładnie osłuchać. Trochę czytałam na ten temat, wiem mniej więcej jak się co robi, jakie są normy - też chcę zostać kardiologiem i się tym interesuję.
Więc zaczęłam ją osłuchiwać. Jej małe serduszko biło szybko i słyszałam jakieś szmery. Powiedziałam jej żeby usiadła i głęboko oddychała. Serce się trochę uspokoiło, ale nadal słychać było szmery. Zmierzyłam jej ciśnienie - trochę podwyższone, ale za to miała bardzo wysoki puls.
Stwierdziłam, że zrobię jej echo. Wiem, wiem że to głupie, że nie umiem ale to był taki impuls. Kazałam jej sie położyć, posmarowałm żelem okolice serca i zaczęłam jeździć tą gałeczką. Jej serce wydało mi się takie... chore. Biło szybko, nieregularnie, aż kołotało. Kiedy skończyłam te wysiłki z echem Laura się rozpłakała i powiedziała, że bardzo boli ją brzuch. No więc ja zaczęłam niezdarnie badać jej brzuch. Był bardzo twardy.
Poszukałam w receptach babci jakieś na zbicie tętna, takie nasercowe oraz na bóle brzucha. Na szczęście babcia miała te lekarstwa, więc podałam je Laurze i wymasowałam jej brzuszek. Potem jeszcze raz posłuchałam jej małego serduszka.
Kazałam położyć się, potem włożyć głowę między nogi i oddychać głęboko, równomiernie, spokojnie. Później kazałam jej się położyć, potem usiąść, oddychać głęboko, potem wstać i znów głowę między nogi, potem oddychać płytko, nierównomiernie i znów się położyć, a na koniec wstrzymać oddech. W czasie tych czynności uważnie słuchałam bicia jej małego serduszka. Kiedy oddychała głęboko, bicie serca zmniejszało tempo i było jakby lepsze. Ale cały czas słyszłam szmery w jej małym serduszku.
Kiedy Laura zmęczona zasnęła jeszcze raz osłuchałam jej serduszko, szmery wydawały mi sie coraz głośniejsze. Czuwałam przy niej całą noc. Rano miała nadal wysokie tętno, ale niższe niż wczoraj, ale nadal miała szmery na serduszku.
Co jej może być? Błagam, napiszcie co mam robić, bo bardzo sie o nią boję! O czym mogą świadczyć te szmery, a puls? Proszę, pomocy!!! Jak mam ją zbadać, jak się dowiedzieć co jej jest? POMÓŻCIE!

avatar
Anieszka S IP: 83.19.224.**

Witam!
Mam ogromny problem ,Moj mązma 30 lat od roku leczy sie lekamiMEXICORD 200mg 2x dziennie , PRESTARIUM 5mg rano 1 tab i DILATREND 6.25 mg oczywiscie wszystkie babania typu echo serca holter kilkakrotnie tez były wykonana lekarz nic konkretnego nie mowi tylko głupie stwierdzenie ze ma serce jak dziadzek 70 letni poszlismy do innego lekarz ten stwierdził ze zbyt duzo lekow i ze wynik poprzedniego echa serca był błedny bo z takim wynikem nie mogł by nawet wyjsc po schodach kazał odstawic PRESTARIUM .. moz czuł sie gorzej miał bol około-serca juz 2 razy był na izbie przyjec nie wiem co robic gdzie sie udac prosze o porade i polecenie jakiegos dobrego i sensownego kardiologa w Krakowie

avatar
Jacek540 IP: 149.254.192.**

Czy ktorys z wystepujących na forum lekarzy moglby mi wyjasnic uzależnienie arytmii w postaci migotania przedsionkow od poziomu elektrolitow, zwlaszcza potasu i magnezu? Jestem po operacji tarczycy, poziomy hormonow oraz elektrolitow w normie, niemniej jednak przerywalem juz w ciagu 2 godzin napady migotania podawaniem zwiekszonych dawek magnezu z potasem w postaci asparginu.

avatar
Jacek540 IP: 149.254.192.**

Nie na temat. Panie Doktorze Kowalski! Żołciowcow, śledzienników i innych podobnych w Polsce nie brakuje i nie brakowało w przeszłosci i w przyszłości też ich pewnie nie zabraknie. Nie przejmuj sie Pan trzeszczeniem, pisz Pan i odpowiadaj na nasze pytania - bo kto ma na nie odpowiadac? MY? Czy jakies blizej nieokreslone tłuki - niedouki bez twarzy i nazwiska? Dla nas Pańska wiedza jest bezcenna - przestajemy sie bać, zaczynamy myslec. Tego forum tutaj to tez na ksiazke - bestseller by wystarczylo - o sercu! W sensie narzadu do leczenia i w sensie etyczno-filozoficznym.
O ile tylko czas Panu pozwala - niech Pan pisze do nas.
Pozdrowienia dla Pana, Pana bliskich i Pana kolegów z Ośrodka.