avatar
asialll IP: 81.168.252.**

Bardzo się cieszę ,że natrafiłam na to forum. Krótko o mnie, od 11 lat chodzę ze stymulatorem, rok temu miałam wymianę baterii i dodane następne 2 elektrody. Niestety zaczął się nowy problem, trzepotanie przedsionków. jestem po kardiowersji, biorę leki i czeka mnie ablacja. Czy w takiej sytuacji moge zacząć ubiegac się o rentę. Jestem nauczycielką, od 17 lat pracuje w przedszkolu i przyznam ,że jest co raz gorzej.Pozdrawiam

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
kalarepka IP: 83.21.231.**

ja tez mam pytanie do pani doktor.jakies 2 lata temu wpadlam w depresje i mniej wiecej wtedy zaczely sie u mnie kolatania serca,po ukg serca kardiolog stwierdzil ze to przyspieszone przewodnictwo przedsionkowo komorowe ale pozniej zrobiono mi holtera ktory wychwycil 509 przedwczesnych pobudzen nakomorowych i 71 rytmow niemiarowych i napisano ze brak oznak przyspieszonego przewodnictwa wiec jedno badanie wykluczylo drugie :| zazywalam pezrz rok biosotal ale zaszlam w ciaze i odstwilam,w ciazy i jakies 5 miesiecy po niej nie dzialo sie kompletnie nic z moim secem a od jakiegos poltora miesiaca znowu cos sie dzieje.tym razem jednak ma to charakter takich dodatkowych silnych uderzen serca po ktorych przez jakis czas czuje jakby serce mocniej i szybciej bilo,czasami jest to uczucie zamierania a czasami takiego jakby podwojnego bicia.do tego dochodzi lek,a po tych sercowych przewrotach czesto mam drzenie calego ciala ktore przechodzi dopiero po kilkunastu minutach.zaczelam brac magnez troche pomogl ale te sensacje sercowe dalej sie powtarzaja.dodam ze wystepuja zawsze przy spoczynku a zwlaszcza jak klade sie spac wieczorem to wtedy zaczyna sie tez uczucia przewracania serca.
jest to strasznie meczoce a ja nadal ne wiem co to jest ani co z tym zrobic.wizyte nastepna u kardiologa mam dopiero w pazdzierniku nie wiem jak dozyje tej daty :(
bardzo prosze moze ktos cos jest w stanie mo podpowiedziec i pomoc.

avatar
kalarepka IP: 83.21.231.**

przpraszam do pana doktora :)

dodam tylko ze prawie codziennie mam potezna dawke nerwow a wtedy to juz serce szaleje po prostu :( tzn.wali mi tak szybko ze mam wrazenie ze zaraz wyskoczy :(czy to moga byc tez nerwy?ale zeby az tak??

avatar
asik_cz IP: 213.199.239.**

Do ANKI
Fachowcem nie jestem, ale mam podobne dolegliwości (m.in.), pisałam o tym na forum. To co odczuwasz, to według mnie skurcze dodatkowe - tak jakby serce uderzyło szybko dwa razy, potem dłuższa przerwa (ta przerwa zwykle sprawia, że łapię się za szyje i sprawdzam tętno). Z tego co czytałam, ta przerwa jest naturalna po dodatkowym skurczu. Zrób sobie Holtera (24 godzinny zapis akcji serca, zakładają Ci aparacik i pomykasz z nim normalnie), może na nim będzie widać, jakie to skurcze (nadkomorowe czy komorowe) i ile ich jest. Ja na zapisach miałam do 40 na dobę i sie bałam że to dużo i że niebezpieczne, a tu czytam, że ludzie maja tu tysiące i żyją.
Na pewno ma to duyo wsplnego y poyiomem magneyu i potasu + moe wsyzstko Ci przejdzie, jak to wyrównasz. Stres i nerwica (moja specjalność :)) strasznie *zżerają* magnez, więc to też ma związek. Serducho w ogóle jest przecież strasznie wrażliwe i silnie przeżywa nasze emocje.
To wolne bicie serca przy gwałtownej zmianie pozycji też mam. To chyba normalne, tak jak mroczki przed oczami czy ból głowy po gwałtownym wstaniu. Trzeba delikatnie zmieniać pozycję.
Mam nadzieje, że to co napisałam na coś Ci sie przyda, choć powtarzam - fachowcem nie jestem, ani ekspertem w temacie arytmi. Pozdrawiam

avatar
abisynka IP: 81.190.77.**

Panie Doktorze,

mam tahcykardię od 10 lat - 120-170/min w spoczynku, prawie przez całą dobę. to dziwne ale już się do tego jakoś przyzwyczaiłam i nawet nie mam zmian w echo(dziwne co?).
właściwie leczenie farmakologiczne jest u mnie nieskuteczne.
brałam już chyba wszystko i jestem uczulona na wiele leków. małe dawki leków nie działały. brałam coraz większe dawki przekraczające dopuszczalne normy. zaczęły się problemy z nerkami, na szczęscie po odstawieniu betablokerów już jest ok.
z tego powodu już trzy lata temu zakwalifokowano mnie do modyfikacji węzła zatokowo-przedsionkowego. bardzo się boję powikłań i w ostaniej chwili zrezygnowałam.
wiele lekarzy straszy mnie o powikłaniach i że to samookaleczenie się. straszyli mnie też przecięciem nerwu błędnego.
nie wiem jaką podjąć decyzję i cały czas mam nadzieję że znajdą jakiś nowy lepszy lek. ostanio brała PROCOROLAN ale miałam zaburzenia widzenia i lekarz zalecił odstawienie.
nie wiem jaką mam podjąć decyzję, czy zdecydować się na ten zabieg? boje się że wszczepią mi stymulator - mam bardzo negatywne nastawienie dotego urządzenia.
sama tachykardia by nie przeszkadzała gdyby nie to że szybciej się męczę i ostatnio mam wrażenie innego bicia serca. czasami czuję jakbym miała dwa serca bijące w róznym rytmie (jedno nad drugim) - to trwa kilka czasem kilkanaście sekund. samo przechodzi. ale ostanio od jakiegoś miesiąca mam takie inne uczucie - jakby serce mi biło tylko w dolnej częsci, pod samą piersią. to takie szybkie i mocne uderzenia tez trwjące kilkanaście sekund. nic pozatym się nie dzieje. to tylko bardzo nieprzyjemne uczucie. tak jak nagle się pojawiło tak samo nagle znika. może to już stres a może coś już tam zaczyna wariować. do mojego kardiologa idę we wrześniu i aż się boję że znowu będzie na mnie krzyczał.
trudno mi podjąć decyzje bo tak już pisałam wyżej sama tachykardia u mnie akurat nie jest taka uciążliwa. niestety mam jeszzce nadciśnienie tętnicze i zespół wazowagalny. za często tracę przytomność. były podejrzenia że to od zaburzeń rytmu ale po wykonaniu próby wysiłkowej okazało się że trace przytomność z powodu spadku ciśnienia i nawet niezłą mam kondycję pomimo tej tachykardii.
jakiś czas temu uzgodniłam z lekarzem, że skoro tak się boję i nawet niezle sobie radzę to ablację odłozymy w czasie do póki nie będzie kardiomiopatii lub innych zmain w echo. czy to dobre rozwiązanie?
panie doktorze proszę o jakąś podpowiedź co mam zrobić?
dziękuję i pozdrawiam
abisynka

avatar
abisynka IP: 81.190.77.**

doktorze to jeszcze raz ja :) abisynka z *opętanym sercem*
czy jak napiszę na tutaj wyniki badań mam sznsę na podpowiedź? pozdro asbisynka

avatar
MARIOLA IP: 217.97.173.**

witam panie doktorze.piszę w sprawie mojego męża który choruje na napadowe migotanie przedsionka i jest po dwóch ablacjach.niestety były nieudane.po tej drugiej ablacji mĄż miał spokój do 7 miesięcy.migotał 6 godzin.martwie się tym że mĄż znowu będzie musiał poddać się tej ablacji.czy jest możliwe że to migotanie może występować rzadziej.wczeŚniej mĄż miał co drugi dzień po 14 godzin.

avatar
Elżbieta IP: 83.4.194.**

Witam serdecznie.
Mam 38 lat ,od 10 lat własny biznes [kwiaciarnia].Stres ,goni stres.Od roku bardzo żle się czuję ,robi często mi się słabo,wydaje mi się jakbym miałastracić zaraz przytomność,odczuwam koszmarne kołatania serca nie da się życ.Lekarz w ośrodku stwierdził że to nerwica ,zalecił oszczędny tryb życia.Z własnej inicjatywy wykonałam badanie echo serca i holtera,stwierdzono skłonność do tachykardii,zaburzony rytmzatokowy,mam pow2iększonomlewą komorę i lewy przedsionek,cechy zaburzonej relaksacji lewej komory,śladowe przejaśnoienia w worku osierdziowym
Kardiolog przepisał mi LOKREN 20 rano pół tabletki.
Nadal czuję się fatalnie,niewiem co mam dalaj robić czy biernie czekać na poprawę czy walczyć o zdrowie ale jak .

avatar
Ania z Wrocławia IP: 83.27.164.**

Witam Panie Doktorze,
Piszę do Pana, ponieważ nurtuje mnie parę pytań. Otóż mój mąż to młody człowiek ( 27l. ) i dwa miesiące temu zdiagnozowano u niego wadę serca, przy której jego tętno ostatnio wynosiło 230 uderzeń. Tak zwane migotanie męża miało też miejsce wcześniej , lecz niebyło takie silne. Trwa to od przeszło pół roku i nie było też takie częste. Bo średnio co dwa - trzy miesiące. Zazwyczaj po dużym wysiłku, stresie lub po prostu przemęczeniu pracą.
Dzięki Bogu za tydzień mąż ma mieć zabieg. Jednak obawiamy się czy szpital jaki wybraliśmy jest dobry. Otóż mieszkamy we Wrocławiu i z racji tego mąż ma mieć ablację w Wojskowym Szpitalu. Dlatego proszę mi odpowiedzieć czy dobrze trafiliśmy?
I jeszcze jedno jak długo po zabiegu mąż ma nie siadać za kółkiem ( bowiem też słyszałam, że nie jest to zbyt wskazane )?
Oraz czy dwa tygodnie po zabiegu mąż mógłby udać się na urlop nad morze tj. czy nie byłoby to zbyt duże obciążenie dla niego?
Za odpowiedź z góry dziękuje.

avatar
Caroline IP: 195.116.200.**

Mam pytanie: Pewien 18- letni chłopak(176cm,64kg) ma *ataki* tzw. drgnięć całym ciałem. Chodzi o to, że ma w tym momencie szybsze bicie serca i co parę sekund całym go *potrząśnie*(ostatnim razem najczęściej co 3sekundy po jednym takim odruchu albo 2 odruchy w ciągu sekundy, najdłuższy odstęp miedzy kolejnym drgnięciem był 46-sekundowy), najczęściej dzieje się to wieczorem albo jak leży w łóżku. Przy ostatnim takim *ataku* miał tętno: 56 uderzeń na minutę (wiem że prawidłowe u dorosłych jest 60-80 na minutę) i temp. 36,9 stopni i że miał uczucie jakby mu głowę rozsadzało oraz czasem nie mógł złapać powietrza :( (wcześniej miał jakieś badania w związku z tym, ale nic to nie wykazało). Proszę o informacje co takie *ataki* mogą oznaczać i co można zrobić w momencie kolejnej takiej sytuacji, a czego nie powinno. Z góry dziękuję za informację.

avatar
26jasti IP: 86.150.220.**

mam pytanie do pana doktora od kilku dni mecza mnie kolatanie serca z malymi przerwami spokoju do tego dusznosci niepokoj i czuje tzw. *gule w gardle* bol w klatce rozwolnienie bole brzucha mam 26 lat przyjmuje caly czas betalok zok i leki uspokajajace kalms pije tez ziola uspokajajace w wynikach i badaniach wyszlo ze serce mam zdrowe jak mam z tym zyc z uczuciem niepokoju i dziwnego bicia srca:( co zrobic?

avatar
gosia27 IP: 81.219.111.**

witam wszystkich!
od 10 miesiecy mam nawrotny czestoskurcz wezlowy mialam wiele badan i kieruja mnie na ablacje 28 wrzesnia mam wizyte w am w gdansku w celu konsultacji i ewentualnego zabiegu ciekawi mnie czy ktos mial tam robiona ablacje ile lezy sie w szpitalu i przebieg zabiegu.prosze o odpowiedz jestem przerazona

avatar
minia IP: 85.219.216.**

lezy sie dwa dni trzeciego wychodzisz

avatar
Izabela IP: 83.238.85.**

Witam!!!
Mam pytanie do Pana Doktora. W lutym tego roku stwierdzono u mnie zespół WPW. Od tamtej pory jestem na atenolu. Pani Kardiolog mówiła mi, że musze na siebie uwarzać ale ogólnie mogę robić to co wszyscy tylko z wysiłkiem fizycznym musze troszkę uwarzać... Niestety w moim przypadku to oznacza wiele wyrzeczeń- trenowałam wcześniej taniec, często chodziłam po górach i na pielgrzymki. Ostatnio nie potrafiłam sobie odmówic i poszłam na pielgrzymke i niestety miałam na niej częstoskurcz który trwał ok 40min. (a zwykle mija po 2-5 minutach) i trafiłam do szpitala gdzie jak serce sie uspokoiło to mnie wypuścili. I ja wtedy nie chciałam wrócic do domu i wręcz szantarzem przekonałam rodziców żeby mnie odwieźli na pielgrzymke... Dopiero tam lekarz ze słuzby medycznej przemówił mi jak to wszystko mogło się skończyć... Teraz już jestem w domu i poważnie zastanawiam się nad ablacją. Jednak pani kardiolog pod której jest opieką stwierdziła że na razie jest za wcześnie (mam 17 lat). Czy na prawdę wiek robi taką ogromna różnice?? I czy po tym zabiegu będę mogła normalnie funkcjonować i robic to co przed wykryciem tej choroby??

avatar
Izabela IP: 83.238.85.**

A i mam jeszcze jedno pytanie: gdzie w Krakowie sa wykonywane te zabiegi??