avatar
Mikelek IP: 83.28.46.**

Sylwia, nie przejmuj się :)

Beta blokery obniżają tętno, czasami poniżej 60 uderzeń na minutę i lekarze dobrze o tym wiedzą. Ja na początku też strasznie panikowałem, ale odkąd przeczytałem na kilku stronach dotyczących kardiologii, że za bradykardię uważa się teraz akcję serca poniżej 50 uderzeń, a nie 60, a do tego, że groźna jest tylko jeśli prowadzi np. do utraty przytomności, jestem spokojny.

Kiedy brałem Biosotal czasami tętno spadało mi do 48, wtedy nie mogłem zasnąć ze strachu :)

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Sylwia IP: 83.16.109.**

Dzięki Mikelek, trochę mnie uspokoiłeś :)

Też boję się iść spać z wynikiem 51.
Nie rozumiem po jakie nieszczęście mam to brać, co ma dać miesiąc zażywania tego...

avatar
OK IP: 212.2.100.**

Pani Agnieszka:
wątpliwości i wynikajacy z nich niepokoj zawsze sa zrozumiale. Ja zawsze staram sie je wyjasnic czyli zrobic badania dodatkowe, minimum echo i holter. Oczywiscie nie twierdze ze jest to konieczne w Pani sytuacji. Po prostu nie wiem...
Pani Sylwia: Pan Mikelek opisał wszystko co trzeba. A czy dawka leku nie jest zbyt duża dla Pani MUSI wypowiedzieć się lekarz - może wystarczyc kontrola u lekarza rodzinnego.

avatar
Sylwia IP: 83.16.109.**

Dziękuję Doktorze, chyba skorzystam z Pańskiej rady.

avatar
donia IP: 83.23.56.**

pytanie do OK ;Prosze o poradę; dzisiaj u mojego syna wystąpiły niepokojące objawy tzn.zaczęły mu drętwieć ręce i nogi poczuł sie słabo,serce uderzało silnie nierytmicznie czuł się cały roztrzęsiony podczas tego stanu.teraz minęło, ale czuje się słaby.2 kwietnia miał ablację.z leków bierze tylko teraz AKARD,bardzo niepokoję się tym stanem czy to jest normalne po ablacji? co mam robić w tej sytuacji[komorowe zab.rytmu serca pozostały]

avatar
asik_cz IP: 88.199.80.**

Mam kilka pytań do Pana Doktora, będę wdzięczna za odpowiedź.
1. Czy nadkomorowe pobudzenia przedwczesne (rozumiem że to to samo co ekstrasystole i dodatkowe skurcze) w ilości kilkunastu do kilkudziesięciu na dobę (zarejestrowane Holterem) są same w sobie niebezpieczne. Pojedyncze jestem w stanie *olać*, ale jeśli trafi mi sie kilka pod rząd (serce staje na 2-3 sekundy, potem kilka łupnięc i znowu przerwa), to boję sie, że kiedyś serducho *nie wskoczy* na właściwy rytm. I jeszcze jedno- w pierwszym Holterze wyszły mi tylko nadkomorowe, w kolejnym po 3 latach tylko komorowe (monomorficzne, cokolwiek to znaczy :)), a w
ostatnim znowu tylko nadkomorowe pobudzenia przedwczesne. O co tu chodzi? Czy gdyby to było WPW, to by było widać w Holterze?
2. Czasami mam napady szybkiego bicia serca - tętno 140-150 w spoczynku. Napad trwa około godziny i łączę go z sytuacjami stresowymi. Nie biore więc żadnych leków, poza ziołowymi uspokajającymi ewentualnie. Jednak w czasie takiego napadu zawsze sie boję, że ono po prostu nie wytrzyma, weźmie i stanie. Czy takie szybkie bicie, samo w sobie szkodzi sercu?
Dodam, że mam nerwicę lękową, zdaję sobie sprawę, że większość moich objawów jest na tym tle. Jednak w tej sytuacji, gdy cokolwiek wychodzi w badaniach, ciężko sobie przetłumaczyć, że sie zaraz nie zejdzie śmiertelnie ;) Dlatego będę wdzięczna za odpowiedź.
I wyrazy głębokiego uznania dla Pana za niesamowity kawał dobrej roboty, jaki Pan tu wykonuje. Jest Pan wielki.

avatar
asik_cz IP: 88.199.80.**

A jeszcze chciałm dodać, że kiedyś, chyba w 1993 (miałam 16 lat) przy EKG miałam opis, niedokładnie pamiętam, chyba że *dodatkowe pobudzenie w pęczku Hissa*, a w tym pierwszym Holterze (sprzed 8 lat) mam w komentarzu *wystąpienie 7 sec. częstoskurczy nadkomorowych przewiedzionych z aberacją o HR 150/min oraz przyspieszone przewodzenie przedsionkowo-komorowe* I co to znaczy?
Dla pełnego obrazu - USG miałam dwa razy, w normie, lekkie ugięcie płatka zastawki dwudzielnej, ze śladową fala zwrotną. Pozdrawiam

avatar
edyta IP: 87.105.36.**

Panie Doktorze proszę mi powiedzieć czy 5 miesięcy po ablacji mogę latać samolotem,czy słyszał Pan o powikłaniach czy też jakiś grożnych dolegliwościach w czasie lotu,może można sie jakoś przygotować,zaopatrzyć w tabletki..proszę o odpowiedż pozdrawiam!

avatar
Anna IP: 83.17.183.**

Do Pana dr OK. Jestem po kontrolnym holterze (2 m-ce po ablacji -AVNRT).
KOMENTARZ: Rytm zatokowy sr 91/min, max 150/min głownie w godzinnach wczesnoporannych, min 62/min. Zarejestrowano 5 pojedyńczych pobudzeń przedwczesnych nadkomorowych oraz 5 pojedyńczych jednoośrodkowych komorowych pobudzeń przedwczesnych. Pauz powyżej 2 sek. nie zarejestrowano.
CZęstość rytmu serca (1/min), minimalna:62, średnia:91, maksymalna:142.

Podsumowanie arytmii:
Pobudzenia komorowe- ogólna liczba 19
Pobudzenia nadkomorowe - 5
Tachykardie utrwalone- 44

Bradykardie 40-60: 135

Podsmowanie pomiarów ST:
Obniżenie ST
Kanał A Kanał B

Liczba epizodów: 0 0
Czas trwania(min) 0 0
Maks.wartość(mm): -0,23 -1,33

Uniesienie ST:
Kanał A Kanał B
Liczba epizodów: 0 0
Czas trwania(min) 0 0
Maks.wartość(mm): +0,53 +2,05

Lekarz, który wykonywał badanie (opisywał) stwierdził,że nic takiego się nie dzieje. Ale chciałabym poznać Pana opinię. Będę wdzięczna za odpowiedź.
Dodam,że w sumie czuję się dobrze. Odczuwam nieraz pojedyńcze *potknięcia* ale w porównaniu z pierwszymi tygodniami po zabiegu jest o wiele wiele lepiej. Tak jakby pomału wszystko się cofało.
Pozdrawiam Anka

avatar
Anna IP: 83.17.183.**

To jeszcze raz ja:) Zaskoczyły mnie te bradykardie (aż czy tylko 135). Z tego co wiem nigdy tego nie miałam zwolnionej akcji serca, zawsze było na *szybszym biegu*:))
Tłumaczyc to sobie procesem gojenia?

avatar
donia IP: 83.23.101.**

W nawiązaniu do niepokojów p.Agnieszki ,podam przykład syna,który choruje na napadowy częstoskurcz przedsionkowo komorowy,komorowe zaburzenia rytmu serca.W wieku14 lat zauwarzyłam nierówne bicia serca przerwy, potem dolączyly sie napady szybkiego bicia[160,180]/min/ Wielokrotnie zglaszalam się z synem do lek.rodzinnego gdzie odprawiano nas,twierdząc że to nic takiego że to normalne w wieku dojrzewania że nic nie słyszą przy badaniu.Jednak wewnętrzny niepokój nie dawał mi spokoju i zaczęłam szukać drogą prywatną kardiologa.Trafił syn w dobre rece i po kolejnych pobytach w szpitalu i zapisie EKG wykonanym we własnym zakresie[bo lek. rodz. nie widział potrzeby wykonania]okazało się że to jednak chore serce a nietylko dojrzewanie.Niech każda matka wczuwa się w głos własnego serca i podejmie właściwe decyzje nie czekając aż może być za póżno.POWODZENIA

avatar
Sylwia IP: 213.76.3.**

Do dr O.K.

Z góry przepraszam, że zawracam Panu głowę.
Byłam u mojego lekarza rodzinnego zapytać o te tabletki, na co on się zdziwił uprzejmie, że niby czym to się martwię, 50? - 35, 30 też by było zacnie, i że jak chcę to mogę sobie brać połówki. Biorę połówki, serce ciut żwawiej się rusza~(60-70)choć momentami rytmicznie bardziej w kierunku tanga niż rumby, a wątroba ponoć niemożliwe żeby od tego - no i z wrażenia zapomniałam zapytać czy mogę sobie wziąć coś (w stylu rapaholiny) co by się nie pogryzło z tym betalockiem?
2B:)||!2B?

avatar
asik_cz IP: 88.199.80.**

Tak zaglądam, czy Pan doktor miał czas odpisać i ciągle mi coś przychodzi do głowy - mam nadzieję że sie Pan nie zirytuje :). Przy jakim tętnie powinno sie jechac do szpitala nie czekając aż samo przejdzie? Bo kiedyś mi kardiolog powiedziała, że przy 140 mam wzywać karetkę - to chyba przesada? Ponieważ zdaje sobie sprawę, że mam nerwicę, boje sie kompromitacji i nigdy pogotowia nie wzywałam, ale głupio by sie było wykończyć tylko dlatego, że się człowiek boi opinii hipohondryka.

avatar
joasia IP: 212.244.24.**

Do Pana dr O.K.
Cieszę się, że przypadkowo znalazłam Pana na tymże forum. Wczoraj byłam w przychodni przyszpitalnej w Zabrzu z wynikami badania holterowskiego, które Pan zlecił. Niestety nie udało mi się Pana zastać.Żałuję.Zostałam przyjęta przez zastępcę.Bardzo mi jednak zależy na Pana opinii. Niestety nie pamiętam dokładnie wyniku - został zatrzymany w przychodni: cz. rytmu min. 52/min, max. 165/min., a średnio 97- podobno dość szybki?I chyba pobudzenia komorowe dodatkowe w liczbie 32. Innych parametrów nie pamiętam. Chcę zaznaczyć, że obecnie przyjmuję zomiren, doxepin, propranolol - bardziej doraźnie.Niedługo czeka mnie również hospitalizacja na o.nefrologicznym z powodu długotrwałego krwinkomoczu,dlatego przed położeniem się do szpitala zależało mi również na opinii kardiologa. Podobno nie jest źle,ale gdyby coś się działo mam się postarać o wykonanie EKG.Wczoraj zapisałam się również w rejestracji na badanie UKG - termin dość odległy, koniec sierpnia. Czy może być tak, że szybka akcja serca powodowana jest problemami z układem moczowym, anemią (której się już pozbyłam)- tak sugerował zastępujący Pana lekarz? Chcę zaznaczyć, że te sercowe dolegliwości, kołatania, mam od wielu już lat(kiedyś badanie wykazało również wypadanie płatka zastawki mitralnej),jednakże obecnie są one dość mocno uciążliwe (osłabienie, silne drżenie rąk, strach).Pozdrawiam.

avatar
czapla IP: 91.94.37.**

Do dr O.K
OD 3 miesiecy zaczely sie moje problemy z sercem .Reanimacja i wszczepienie ICD mam za soba ale problemy sie nie skonczyly.Moja przypadlosc zostala okreslona (idiopatyczna).migotanie komorowe.Po ostatnim ataku przypisali mi opakorden ale i to nie podzialalo czekam na miejsce w AM i zmiane lekow . CO robic eksperymentowac dalej czy ablacja. Pozdrawiam