Skocz do zawartości
kardiolo.pl

waldemarkos

Members
  • Postów

    1
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez waldemarkos

  1. Moja bliska znajoma lat 68 miała pod koniec listopada w szpitalu klinicznym w dużym polskim mieście operacje bypassów połączoną z operacja zastawki. W szpitalu znalazła się po pierwszym w życiu zawale NESTEMI (bez utraty świadomości), czyli nie był to ciężki zawał. Operacje poprzedziła inna operacja żył szyjnych, ponieważ okazało się, że maja zbyt niską przepustowość co groziło udarem. Niestety operacji bypassów i zastawki nie przeżyła, tzn. zmarła bezpośrednio na sali operacyjnej. To, że jestem zdumiony i zaskoczony, to nic nie powiedzieć. Śmiertelność po bypassach wynosi średnio statystycznie 1% i dotyczy głownie pacjentów co najmniej 10 i więcej lat starszych, zaś ona była w pełni sił i bardzo życiowo aktywna. w kwietniu 2025 wprowadziła się do nowo wybudowanego domu, którego budowę sama organizowała i nadzorowała, więc była w pełni sił i aktywna. Co mogło pójść nie tak? Rodzina jest w szoku i ja się im nie dziwię. W przeddzień wieczorem jeszcze z nią rozmawiałem telefonicznie wspierając ją i szerząc optymizm. W końcu sam miałem w wieku 75 lat operacje bypassów, która przebiegła bez komplikacji. Najgorszy czas był u mnie po wybudzeniu z narkozy i pierwsze dni na OIOMIE. Jestem zdruzgotany!
×