Hey mam 28 lat jakis miesiąc temu miałam strasznie wysokie ciśnienie trafiłam na pogotowie gdzie dali mi proszki i obniżyli je od tego czasu czuje ze dzieje sie ze mna cos dziwnego, rano jak wstaje jest wszystko ok ale jak przychodzi 16 zaczyna mnie dziwnie bolec w mostku i w lewej piersi..czuje nie pokój oraz ze zaraz cos mi sie stanie...ostatnio było tak ze wylądowałam na izbie przyjedz w szpitalu gdzie dostałam kroplówkę z magnezu oraz potasu zrobiono mi badani krwi i wykryto tylko niski stan potasu..Ekg tez miałam zrobione ale stwierdzili ze nic niepokojącego nie ma ale cos wyszło..wizyte u kardiologa mam dopiero w poniedziałek i cała chodze jak na szpilkach..Co jakis czas w ciagu dnia dopada mnie silne bóle w klatce , towarzyszy temu brak złapania pełebo oddechu przy głebokim wdechu serce zaczyna mi bic jak szalone czuje niepokój...nie raz mam ciśnienie podwyższone :( To wszystko mnie przeraza wiem ze cos sie dzieje a nie wiem co...mówi mi ze to nerwica ale nie mam powodów do niej mam spokojna prace szczęśliwe zycie..zero zmartwień. Bardzo sie boje ze to moze byc cos z sercem:( Pomocy :)