Forum Kardiologia » Egzaltacja_serca

egzaltacja_serca

Informacje o użytkowniku egzaltacja_serca.

imię (i nazwisko):
wiek:
miasto:
rejestracja: 2010-01-13 17:58:03
logowanie: 2010-03-11 21:59:26
informacje:

Kontakt z egzaltacja_serca

e-mail: ukryty
gadu-gadu: nie podano

Wątki egzaltacja_serca

Wątki założone przez użytkownika egzaltacja_serca.

Temat Odp. Autor Ostatni post
Temat Sukrcze dodatkowe ? jak odczuwacie ? kiedy ? 2 egzaltacja_serca
2010-02-09 13:56:54
Temat Ebivol czy ktoś brał ? 2 egzaltacja_serca
2010-02-07 22:01:57

Odpowiedzi egzaltacja_serca

15 ostatnich odpowiedzi (postów) napisanych przez użytkownika egzaltacja_serca.

egzaltacja_serca, 2010-03-11 22:10:51, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
Też miewam takie gule w gardle :/ myślałam że się uduszę, miałam wrażenie że krtań mi puchnie i za moment powietrze nie będzie w stanie tam wlecieć, oglądałam się w lusterku, miałam maksymalny atak paniki, ech
no właśnie w innym wątku napisałam dzisiaj że myślałam, że już sobie radzę jako tako a tu guzik, nie radzę sobie, do tego babskie dni to już w ogóle porażka jeśli chodzi o te kołatania itd.
a ja mam do was inne pytanie, dość hmmm intymne, ale co tam :) jak u was z seksem ? ja w trakcie mam jakieś dodatkowe skurcze w sercu, przyspiesza jak głupie no i klapa bo już nawet tego się teraz boję, to co ma odprężać teraz paraliżuje
egzaltacja_serca, 2010-03-11 22:05:34, w: Nerwica serca?! ktoś z Was to ma? » ostatni post
Poetko... dzięki za odzew :) nie wiem sama co robić, na razie czytam różne rzeczy, próbuję się relaksować, ale ostatnie dni w pracy miałam bardzo trudne i niestety wieczorami mój mały *demonek* mnie atakował, a dzisiaj po raz pierwszy od dawna przyspieszyłam w ciągu dnia znów do setki, a biorę cały czas ten betabloker, wybieram się do kardiologa bo mija miesiąc od wprowadzenia tego leku i wtedy chciał powtórzyć badania, pogadam z nim o tym seroxat, nie wiem sama co robić, co już myślę, że sobie radzę jako tako to potem się okazuje, że jednak nie jest tak różowo, zła jestem na siebie jak cholera, psychiatra twierdzi, że to również jest problem, że nie jestem w stanie zaakceptować tego że mam tę cholerną nerwicę, że uważam się za osobę, która zawsze ze wszystkim sobie poradzi i nie ma prawa do słabości, ale ja nic nie poradzę na to, że mnie to denerwuje
egzaltacja_serca, 2010-02-25 19:53:24, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
No od popołudnia mam setkę na liczniku pomimo betablokera, który normalnie wzięłam, ale na usprawiedliwienie to mam temperaturę prawie 38, ból głowy, gardła i w ogóle zdechle się czuję. No i właśnie powinnam się położyć i może poleżeć, ale jakoś właśnie na leżenie nie mam ochoty bo wtedy słyszę jak bije - jeśli bije za szybko, i tak dalej :)
a na co to omega cardio ? jakiś magiczny specyfik ? ja biorę tylko magnez
egzaltacja_serca, 2010-02-25 14:13:55, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
Mój lekarz mówił, że przy nerwicy mogą pojawiać się zarówno kłopoty z zasnięcięm jak i z wybudzaniem w nocy z powodu lęku
egzaltacja_serca, 2010-02-25 14:12:48, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
Współczuję tego wybudzania się i bezsenności, miałam taki okres ale krótki, że nie mogłam zasnąć, ale minęło, zaczęłam się usypiać przy telewizorze przy znanym i lubianym filmie :)
Natomiast wczoraj i przedwczoraj miałam wrażenie, że się uduszę jak tylko się kładłam, powietrze dochodziło do pewnego miejsca i koniec :/ no ale załapałam od dziecka jakiegoś wirusa z którym walczę już kolejny dzień, niemniej uczucie było potworne, miałam obsesję, że jak zasnę to przestanę oddychać, w końcu po zmierzeniu ciśnienia i tętna, pomarudzeniu głośno i powiedzeniu sobie jasno i wyraźnie, że nic się nie dzieje zasnęłam nawet nie wiem kiedy, dzisiaj dostałam od pulmonologa areozol, który okresowo zażywam i mam nadzieję, że będzie ok
egzaltacja_serca, 2010-02-23 22:07:50, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
A może to kwestia doboru leku ? na mnie metocard działał tak, że w końcu puls spadał, ale potem czułam się jakbym umierała, zapadała gdzieś, zasypiałam tak dziwnie, poza tym nawet jak próbowałam brać go regularnie to napady i tak były tylko z mniejszym pulsem, przy tym ebivolu jeszcze mi się nie zdarzyło, ten blokuje podobno tylko receptory w sercu, tak mówił ten drugi kardiolog, a w necie wyczytałam że to jakiś betabloker trzeciej generacji, tyle, że wyraźnie czuję teraz nerwy, wszystkie objawy mam jak na dłoni,
a co Ty bierzesz ? na stałe czy doraźnie ? ja mam jednak nadzieję, że do końca życia nie będę tego brała, przez to wszystko chwilami czuję się jak osiemdziesięcioletnia staruszka :)
egzaltacja_serca, 2010-02-23 20:58:48, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
Brałam doraźnie metocard i hydroxyzinę, na stałe tabletki typu persen, które guzik dawały, ale tak zalecił pierwszy kardiolog, wyglądało to tak, że nagle rosło mi tętno do np 160 a potem ciśnienie do 190/100, zdarzało się to bez wyraźnej przyczyny lub w momencie stresu dla mnie, z tym że już dosłownie pierdoły mnie potrafiły wyprowadzić z równowagi, np zawsze na EKG już mi skakało, a potem zdarzało się to coraz częściej bez przyczyny zewnętrznej, od razu wskakiwał mi wysoki puls, nie mogłam oddychać, serce jakby się zatrzymywało i ruszało, takie puch puch w sercu, paniczny lęk, potem drżenie zewnętrzne całego ciała, nie do opanowania, przykry widok uważam..., mdłości, robiło mi się słabo, a potem doszły drżenia wewnętrzne, zazwyczaj wieczorem jak kładłam się spać, miałam wrażenie jakby łóżko się trzęsło.... raz była karetka, zrobili EKG i orzekli, że to nerwy. Na działanie metocardu musiałam coraz dłużej czekać, bałam się sama wyjść z domu, że mnie to dorwie gdzieś poza domem, bałam się wyjść z córką bo raz mi się to zdarzyło daleko od domu a byłam z dzieckiem. Wcześniej miałam robione EKG i holtera, hormony tarczycy, morfologię, nic poza tą tachykardią nie wyszło. Lekarz rodzinny zasugerował konsultację u innego kardiologa, dostałam na stałe ebivol i poszłam do psychiatry to już pisałam. Obecny betabloker biorę już prawie miesiąc pół tabletki raz na dobę, nie boję się już tak bardzo wyjść z domu bo wiem że serce nie przyspieszy, jeśli czuję że jest źle to ćwiczę oddechy : liczę do czterech jak wdycham nosem i od 1 do 6 jak wydycham ustami, można to robić prawie wszędzie, tylko trzeba poćwiczyć *na sucho* bez ataku. teraz jak tak analizuję wstecz to widzę że miało mi się co nagromadzić przez te wszystkie lata, no ale zawsze wychodziłam z założenia, że muszę sobie poradzić, no a teraz sobie nie radzę :/. W dodatku patrzy na to dziecko i to właściwie motywuje mnie najbardziej do walki o normalność, bo tak naprawdę nikt z nas nie jest nienormalny jak niektórzy uważają tylko nasz system nerwowy jest wrażliwszy niż u innych. Teraz wybieram się na wizytę do kardiologa bo chciał powtórzyć badania, poza tym czuję jakby dodatkowe uderzenia serca, nieprzyjemne to jest bardzo, a potem do psychiatry szukać innego rozwiązania poza lekami. Bardzo boję się uzależnienia, chociaż w sumie teraz i tak jestem w sumie uzależniona od betablokera i własnych ograniczeń. Nie wiem co gorsze a co lepsze. Mąż stara się mi bardzo pomóc, ale mam wrażenie, że do samego końca nie rozumie na czym to polega, pomimo najszczerszych chęci i mega cierpliwości :)
egzaltacja_serca, 2010-02-23 16:56:21, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
Witajcie, wpisałam się już tu i tam, ale tamte wątki chyba mało aktywne :) dołączam do grona... biorę w tej chwili betabloker bo nie dawałam już rady z wariującym tętnem i ciśnieniem, byłam u psychologa *państwowo*, który nie stwierdził nic - poza tym że nie nadaję się na żadną psychoterapię bo nic mi nie dolega, oraz prywatnie u psychiatry, który zakomunikował mi, że mam nerwicę napadowo - lękową. Moje samopoczucie zależy od dnia, wiadomo. A tak naprawdę dopiero teraz kiedy biorę betabloker odczuwam w pełni lęk jaki mnie dopada znienacka, uczucie ciężaru, paniki, ból żołądka i całą resztę, sami wszyscy wiecie. Jakoś funkcjonuję, chodzę do pracy, prowadzę samochód, wykonuję codzienne czynności chociaż to trudne, staram się pokonywać strach, raz mi się to udaje bardziej a raz mniej niestety. Psychiatra zapisał mi seroxat (chyba nie przekręciłam nazwy) i jakiś lek w razie czego - niestety uzależniający, nie biorę ani jednego ani drugiego, czekam teraz na drugiego holtera i będę starała się walczyć z paskudztwem innymi sposobami, nie wiem czy się uda, ale zamierzam spróbować. Dwa lata temu miałam kumulację trudnych chwil i wtedy się zaczęło, tak to oceniam z perspektywy, potem odpuszczało i znów wracało, w tym roku w styczniu osiągnęło szczyt, nie panuję już nad swoim ciałem, nad tym co się z nim dzieje i to chyba denerwuje mnie najbardziej w tym wszystkim. Będę tu zaglądać bo przyjemniej jest pogadać o tych problemach z kimś kto rozumie i przechodzi przez podobny koszmar.
egzaltacja_serca, 2010-02-18 20:13:54, w: Nerwica serca?! ktoś z Was to ma? » ostatni post
Ja byłam u tego drugiego kardiologa wtedy, dostałam inny betabloker, po którym pierwszy tydzień czułam się fatalnie, teraz już organizm się przyzwyczaił, chociaż ciśnienie mam 105/60 a tętno do 55 potrafi spaść, mimo wszystko wolę to niż te koszmarne ataki kiedy serce waliło jak oszalałe. Niestety zaczęłam odczuwać częściej takie puch puch w sercu, ponoć to skurcze dodatkowe, zdarzają się jak zmieniam pozycje, kucam, schylam się i podczas... z seksu, koszmar jakiś po prostu, też tak macie ? Tydzień przed okresem też koszmar, telepie mnie od środka, szczęśliwie ten betabloker blokuje resztę. Wczoraj po raz pierwszy od prawie miesiąca czułam znowu te drżenia w środku ciała, ni z tego ni z owego, jakby każde ścięgno, każdy nerw i mięsień drgał, ale tego nie widać, czuję to od środka, pierwsze wrażenie jakby łóżko drgało, myślałam że już z tym spokój mam, że poszło tak jak przyszło. Psychiatra powiedział, że mam nerwicę napadowo-lękową, zapisał mi soraxet (o ile nie przekręciłam nazwy), ale nie wzięłam tego, boję się jakie będą skutki uboczne, muszę chodzić do pracy, poza tym pani doktor prosiła o konsultację z moim kardiologiem bo trochę koliduje to z tym betablokerem. Każdego dnia staram się mówić sobie że wszystko jest i będzie ok, ale nie zawsze mi się to udaje, Czy te lęk dopada was tak znienacka ? czy tylko ja tak mam ? robię coś i nagle buch już jest... Mam pięcioletnią córkę, która patrzy jak matka się szarpie ze sobą i to mnie przeraża
egzaltacja_serca, 2010-02-10 19:02:03, w: Zazywanie lekow a seks
Ja biorę ebivol i to jest betabloker
egzaltacja_serca, 2010-02-07 22:09:10, w: Sukrcze dodatkowe ? jak odczuwacie ? kiedy ?
Na Holterze nic nie wyszło, jak to lekarz mówi nie ma czarno na białym, a ja czuje coś dziwnego chwilami, tak jakby bąbel powietrza przedzierał się w środku, albo taki uczucie buch buch buch w okolicy mostka, kojarzy mi się to z nagłym zawaleniem się czegoś, nie potrafię tego chyba dobrze opisać. Jak to odczuwacie ? Ja nawet nie wiem czy to jest to czy coś innego, będę powtarzać Holtera bo kardiolog chciałby namierzyć to coś. Biorę teraz betabloker na tachkardię, czy przy tym te skurcze dodatkowe są możliwe ?
Ja najczęściej to mam przy dość szybkiej zmianie pozycji, np stoję i kucnę, schylę się, wsiadam do samochodu itp. no i hmmmm... podczas seksu, przez to odechciewa mi się wszystkiego już :(
egzaltacja_serca, 2010-02-07 22:01:57, w: Ebivol czy ktoś brał ?
U mnie chyba faktycznie już trochę organizm się przyzwyczaił, czuję się lepiej, chociaż i ciśnienie i puls niski bardzo, dzisiaj rano miałam 100/65 i tętno 60, potem trochę się rozkręciłam, z takiego tętna to akurat jestem zadowolona bo mogę normalnie funkcjonować, chodzić do pracy i nie jestem spanikowana, że mnie dopadnie :), ja dostałam ten lek głownie na tachykardię, bo miałam do 160 uderzeń, ciśnienie też wtedy skakało. Zobaczymy co będzie dalej.
egzaltacja_serca, 2010-02-03 22:19:32, w: Drżenie ciała, mięśni, juz sama nie wiem jak to nazwać » ostatni post
Myszka, myslę, że to może być z nerwów, ja tak mam jakby żołądek był z gumy i jeszcze napakowany mokrą ligniną, bałam się jeść żeby nie wymiotować przypadkiem, chociaż ani razu nie zwymiotowałam... potem bałam się że to przez to uczucie pełności w żołądku mam ataki łomotu serca i tak w kółko, niestety nerwy tak potrafią igrać z naszym ciałem
egzaltacja_serca, 2010-01-31 21:18:03, w: Jakie macie dolegliwości nerwicowcy? » ostatni post
Ja w tej chwili dostałam od kardiologa betabloker na stałe, nie dawałam już rady z atakami przyspieszonego pulsu i rosnącego ciśnienia, puls rosnie mi do 140-160, ciśnienie do 180/110, najpierw czuję drżenie w środku, tak jakby każdy mięsień drżał, robi mi się słabo, mdli mnie, mam dreszcze widoczne gołym okiem, boję się że umrę, drętwieje mi szyja, zuchwa, język, trzęsą się ręce nawet długo po ataku, ostatni okres był dla mnie bardzo trduny ze względu właśnie na tę *tachykardię*, bałam się że w pracy, na ulicy, w sklepie znowu mnie dopadnie... zrobione mam badania hormonów tarczycy - nic, holter - nic, EKG - właściwie nic poza tym częstoskurczem, morfologia - nic, czeka na wynik boleriozy i chlamydii, po dwóch pierwszych *atakach* doszła niechęc do jedzenia, kłopoty z żołądkiem - jakby był z gumy, budzenie się nad ranem i niemożnosc zaśnięcia, i olbrzymi strach, lęk, który mnie nachodzi ot tak bez przyczyny, to dołączyło na samym końcu.., Kardiolog szuka przyczyny, ja tymczasem byłam u psychiatry, który stwierdził nerwicę napadowo-lękową, dostałam leki, ale na razie nie mogę ich brać ze względu na ten betabloker, zresztą boję się uzależnienia od leków psychotropowych. Teraz jak biorę betabloker to puls mi na nim nie skacze, ciśnienie niskie, aż za niskie... więc mogę się sama gdzies wybrać, ale strach jest i żołądek z gumy i motylki w środku też :( staram się i nic z tego nie wychodzi, muszę chodzić do pracy i jakoś żyć, cięzko mi jest chwilami, sami najlepiej wiecie, bo ktoś kto tego nie doświadczył nigdy nie zrozumie
egzaltacja_serca, 2010-01-29 15:39:54, w: Ebivol czy ktoś brał ?
Od 4 dni biorę pół tabletki (5 mg czyli 2,5 mg), ciśnienie bardzo mi spadło do 110/65, puls 60-65 w nocy 54, kardiolog twierdzi, że organizm się przyzwyczai i wszystko się wyreguluje, mam wytrzymać, dostałam go zamiast metocardu na tachykardię. Puls i ciśnienie faktycznie mi nie rośnie (miałam takie skoki jednego i drugiego), ale komfortowo to ja się też nie czuję, czasami jakoś mi tak ciężko. Czy może ktoś podzielić się ze mną swoimi odczuciami ? czy do betablokera faktycznie trzeba się przyzwyczaić ? czy to rzeczywiście się wyreguluje ?
Witaj, jesteś niezalogowany! Zaloguj się, albo zarejestruj.