Forum Kardiologia » Egzaltacja_serca

egzaltacja_serca

Informacje o użytkowniku egzaltacja_serca.

imię (i nazwisko):
wiek:
miasto:
rejestracja: 2010-01-13 17:58:03
logowanie: 2010-06-25 21:26:23
informacje:

Kontakt z egzaltacja_serca

e-mail: ukryty
gadu-gadu: nie podano

Wątki egzaltacja_serca

Wątki założone przez użytkownika egzaltacja_serca.

Temat Odp. Autor Ostatni post
Temat Sukrcze dodatkowe ? jak odczuwacie ? kiedy ? 2 egzaltacja_serca
2010-02-09 13:56:54
Temat Ebivol czy ktoś brał ? 2 egzaltacja_serca
2010-02-07 22:01:57

Odpowiedzi egzaltacja_serca

15 ostatnich odpowiedzi (postów) napisanych przez użytkownika egzaltacja_serca.

egzaltacja_serca, 2010-06-25 21:47:07, w: Konkretne sposoby na nerwicę » ostatni post
Witam wszystkich, nie napiszę Wam, że nie mam już nerwicy, nie podam złotego środka bo pewnie takiego nie ma :), walczę nadal, ale uważam, że jest lepiej, kardiologicznie jestem ponoć zdrowa - diagnoza dwóch kardilologów, psychicznie w/g psychologa zdrowa, w/g psychaitry mam nerwicę napadową lękową, moje problemy przybrały na sile na tyle, że uniemozliwiały mi normalne funkcjonowanie około roku temu, na bardzo szybką akcę serca do 160 biorę na stałe betabloker, na szybkie akcje w głowie ;) nie biorę nic, psychiatra zapisał mi dwa leki, nie wykupiłam, nie wzięłam, chcę spróbować poradzić sobie z tym metodą małych kroczków. Nie ukrywam, że bardzo pomogły mi konkretne fakty: nie jestem chora na serce, czyli prawdopodobnie na razie nie umrę, mam bliską osobę, która stara się mnie zrozumieć i pomaga mi w chwilach kryzysu, biorę betabloker, który blokuje wariactwa sercowe - nie boję się napadu tachkardii. Zaczęłam od małych ćwiczeń oddechu w sytacjach kryzysowych dla mnie - metoda doradzona przez psychiatrę, przy kłopotach z przebywaniem np w sklepach, dozowanie sobie tego pobytu, jesli już naprawdę nie mogłam to wychodziłam i wracałam, i tak po kilka razy, czas przez który mogłam wytrzymać wydłużał się, nie rezygnowałam z wychodzenia z domu, czy to było wyjście 50 metrów od domu czy 5 km wychodziłam, zawsze można wrócić, nie wzięłam zwolnienia z pracy - co sugerował lekarz- starałm się normalnie funkcjonować chociaż to chyba kosztowało mnie najwięcej, ataki paniki dopadały mnie nagle, wtedy starłam się oddychać w wyuczony sposób, ale było to dla mnie stresujące bo wydawało mi się, że wszyscy widzą co się dzieje. Dla mnie główną zasadą jest nieuciekanie od sytuacji kłopotliwych, ale dozowanie ich, zwiększanie dawki tak żeby można było wytrzymać, myslę, że najgorsze co można zrobić to poddać się i zostać w domu, nie wychodzić, wtedy strach zwycięża, jeśli ktos myśli że łatwo mi się to pisze to się myli, wiele razy było tak, że mąż wychodził ze mną po kilka razy i wracaliśmy bo miałam wrażenie że się uduszę, umrę, zwymiotuję... ale zawsze wychodzilismy drugi, trzeci, czwarty raz aż doszłam do wyznaczonego punktu, trudne to i upierdliwe ale skuteczne, tak myślę. Do tej pory zdarzają mi się napady paniki, mdłości i wszystkie te dolegliwości o których doskonale wiecie, ale już rzadziej, nadal niekiedy wieczorem jest to uczucie drżenia łózka, ciała, ale mówię sobie wtedy to tylko ta cholera przyszła i zaraz pójdzie, na takie kłopoty mi akurat pomaga ogladanie jakiegos filmu np, byle zająć umysł czymś innym. Mnie bardzo zmotywowało moje sześcioletnie dziecko, które patrzyło na to co się ze mną dzieje, jak wariuję, jak dostaję ataku w samochodzie, w sklepie, jak nie mogę zaopiekować się nim bo sama jestem do kitu, to mnie wnerwiało i denerwuje mnie to nadal, więc próbuję pomóc sobie sama. Piszcie jak pomagacie sobie w trudnych chwilach a może to pomoże innym.
egzaltacja_serca, 2010-06-12 11:01:54, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
Ja już czytałam kilka miesięcy temu :) dzięki
egzaltacja_serca, 2010-06-11 23:22:56, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
Witam wszystkich po przerwie, ostatni raz jak pisałam to wybierałam się do kardiologa na ponowną wiizytę, po obejrzeniu badań krwi kardiolog stwierdził, że mam za mało potasu, chociaż wg norm podanych na wyniku badania jest ok, oraz że cały obraz czerwonokrwinkowy mam zły, czyli jakimś cudem jestem odwodniona i mam prawdopodobnie anemię, chociaż nie jest to taka typowa anemia bo hemoglobina jest ok, mam zrobić badania na żelazo i jego przyswajanie, potas już biorę cały czas + magnez, czuję sie różnie, zdarzają mi się pojedyńcze incydenty z szybszym biciem, pomimo brania ebivolu na zwolnienie pracy serca, raz miałam nieprzyjemne przebudzenie w nocy, od razu obudziłam się z wysokim ciśnieniem i tętnem 120, jakoś wszystko powolutku wróciło do normy
męczy mnie fakt, że cały czas trace na wadze, niby ważę teraz tyle ile około 6 lat temu więc nie tragedia, ale jakoś taki szybki dosyć spadek wagi mnie niepokoi, hormony tarczycy badana po kilka razy więc to nie to, czy mogę chudnąć od nerwicy ? wydaje mi się że jem tyle samo, no paczków nie jem wcale i tym podobnych, ale tak to normalnie, nie robię sobie jakiejś diety
wróciły w lekkiej formie *moje strachy* typu jestem w markecie - zaczynam po pół godzinie wariować, utknę w korku wariuję, już tego nie było znowu wróciło :( mam wrażenie że to walka z wiatrakami...
egzaltacja_serca, 2010-04-09 21:42:49, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
Jadwiga zgadzam się z Tobą, nie wolno unikać konfrontacji z problemami, to strasznie trudne, ale uniaknie doprpwadza do zamykania się w czterech scianach. U mnie serce już nie przyspiesza bo biore ten bloker, ale mam za to w momentach krytycznych uczucie, że zaraz zwymiotuję, na kierownice w samochodzie, na koszyk w markecie, na cokolwiek, dopada mnie i już, ale powiedziałam sobie po kilku takich razach: a co najwyżej zwymiotuję, zawsze ktos może pomysleć że w ciązy jestem albo coś w tym rodzaju a nie od razu, że mam problem ze sobą. Od chwili kiedy zaczełam sobie tak powtarzać w trudnych chwilach jest naprawdę lepiej :)
Długo nie pisałam tuta..... bo na razie robię bardzo małe postępy sama ze sobą, czasami mi się wydaje że już wszystko jest jak najbardziej ok a potem nawet zrobienie kanapki dla dziecka jest wyczynem, więc nie dokonałam jakiś wielkich wyczynów. ale jakoś funkcjonuję :) Dla mnie najgorsze sa dni wolne od pracy, weekendy, to zabójstwo dla mojej psyche, wypadam z rytmu, zaczynam analizować rzekome objawy itd. znacie wiecie o czym mówię
egzaltacja_serca, 2010-04-09 21:36:09, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
Menka, jak zaczniesz liczyć powoli od 1 do 4 to wciągaj powietrze nosem, a potem od 5 do 10 wypuszczaj powoli ustami. Takiego oddychania dobrze jest się nauczyć *na sucho* czyli wtedy kiedy nic nas nie dopada i stosować jak już zaczyna się źle dziać. Naprawdę działa i można spokojnie tak oddychac nawet w miejscach publicznych, jak dojdziesz do wprawy to nikt nie zauwazy specjalnie. Taki sposób podpowiedziała mi psychiatra na uspokojenie oddechu i rytmu serca.
egzaltacja_serca, 2010-03-11 22:10:51, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
Też miewam takie gule w gardle :/ myślałam że się uduszę, miałam wrażenie że krtań mi puchnie i za moment powietrze nie będzie w stanie tam wlecieć, oglądałam się w lusterku, miałam maksymalny atak paniki, ech
no właśnie w innym wątku napisałam dzisiaj że myślałam, że już sobie radzę jako tako a tu guzik, nie radzę sobie, do tego babskie dni to już w ogóle porażka jeśli chodzi o te kołatania itd.
a ja mam do was inne pytanie, dość hmmm intymne, ale co tam :) jak u was z seksem ? ja w trakcie mam jakieś dodatkowe skurcze w sercu, przyspiesza jak głupie no i klapa bo już nawet tego się teraz boję, to co ma odprężać teraz paraliżuje
egzaltacja_serca, 2010-03-11 22:05:34, w: Nerwica serca?! ktoś z Was to ma? » ostatni post
Poetko... dzięki za odzew :) nie wiem sama co robić, na razie czytam różne rzeczy, próbuję się relaksować, ale ostatnie dni w pracy miałam bardzo trudne i niestety wieczorami mój mały *demonek* mnie atakował, a dzisiaj po raz pierwszy od dawna przyspieszyłam w ciągu dnia znów do setki, a biorę cały czas ten betabloker, wybieram się do kardiologa bo mija miesiąc od wprowadzenia tego leku i wtedy chciał powtórzyć badania, pogadam z nim o tym seroxat, nie wiem sama co robić, co już myślę, że sobie radzę jako tako to potem się okazuje, że jednak nie jest tak różowo, zła jestem na siebie jak cholera, psychiatra twierdzi, że to również jest problem, że nie jestem w stanie zaakceptować tego że mam tę cholerną nerwicę, że uważam się za osobę, która zawsze ze wszystkim sobie poradzi i nie ma prawa do słabości, ale ja nic nie poradzę na to, że mnie to denerwuje
egzaltacja_serca, 2010-02-25 19:53:24, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
No od popołudnia mam setkę na liczniku pomimo betablokera, który normalnie wzięłam, ale na usprawiedliwienie to mam temperaturę prawie 38, ból głowy, gardła i w ogóle zdechle się czuję. No i właśnie powinnam się położyć i może poleżeć, ale jakoś właśnie na leżenie nie mam ochoty bo wtedy słyszę jak bije - jeśli bije za szybko, i tak dalej :)
a na co to omega cardio ? jakiś magiczny specyfik ? ja biorę tylko magnez
egzaltacja_serca, 2010-02-25 14:13:55, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
Mój lekarz mówił, że przy nerwicy mogą pojawiać się zarówno kłopoty z zasnięcięm jak i z wybudzaniem w nocy z powodu lęku
egzaltacja_serca, 2010-02-25 14:12:48, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
Współczuję tego wybudzania się i bezsenności, miałam taki okres ale krótki, że nie mogłam zasnąć, ale minęło, zaczęłam się usypiać przy telewizorze przy znanym i lubianym filmie :)
Natomiast wczoraj i przedwczoraj miałam wrażenie, że się uduszę jak tylko się kładłam, powietrze dochodziło do pewnego miejsca i koniec :/ no ale załapałam od dziecka jakiegoś wirusa z którym walczę już kolejny dzień, niemniej uczucie było potworne, miałam obsesję, że jak zasnę to przestanę oddychać, w końcu po zmierzeniu ciśnienia i tętna, pomarudzeniu głośno i powiedzeniu sobie jasno i wyraźnie, że nic się nie dzieje zasnęłam nawet nie wiem kiedy, dzisiaj dostałam od pulmonologa areozol, który okresowo zażywam i mam nadzieję, że będzie ok
egzaltacja_serca, 2010-02-23 22:07:50, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
A może to kwestia doboru leku ? na mnie metocard działał tak, że w końcu puls spadał, ale potem czułam się jakbym umierała, zapadała gdzieś, zasypiałam tak dziwnie, poza tym nawet jak próbowałam brać go regularnie to napady i tak były tylko z mniejszym pulsem, przy tym ebivolu jeszcze mi się nie zdarzyło, ten blokuje podobno tylko receptory w sercu, tak mówił ten drugi kardiolog, a w necie wyczytałam że to jakiś betabloker trzeciej generacji, tyle, że wyraźnie czuję teraz nerwy, wszystkie objawy mam jak na dłoni,
a co Ty bierzesz ? na stałe czy doraźnie ? ja mam jednak nadzieję, że do końca życia nie będę tego brała, przez to wszystko chwilami czuję się jak osiemdziesięcioletnia staruszka :)
egzaltacja_serca, 2010-02-23 20:58:48, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
Brałam doraźnie metocard i hydroxyzinę, na stałe tabletki typu persen, które guzik dawały, ale tak zalecił pierwszy kardiolog, wyglądało to tak, że nagle rosło mi tętno do np 160 a potem ciśnienie do 190/100, zdarzało się to bez wyraźnej przyczyny lub w momencie stresu dla mnie, z tym że już dosłownie pierdoły mnie potrafiły wyprowadzić z równowagi, np zawsze na EKG już mi skakało, a potem zdarzało się to coraz częściej bez przyczyny zewnętrznej, od razu wskakiwał mi wysoki puls, nie mogłam oddychać, serce jakby się zatrzymywało i ruszało, takie puch puch w sercu, paniczny lęk, potem drżenie zewnętrzne całego ciała, nie do opanowania, przykry widok uważam..., mdłości, robiło mi się słabo, a potem doszły drżenia wewnętrzne, zazwyczaj wieczorem jak kładłam się spać, miałam wrażenie jakby łóżko się trzęsło.... raz była karetka, zrobili EKG i orzekli, że to nerwy. Na działanie metocardu musiałam coraz dłużej czekać, bałam się sama wyjść z domu, że mnie to dorwie gdzieś poza domem, bałam się wyjść z córką bo raz mi się to zdarzyło daleko od domu a byłam z dzieckiem. Wcześniej miałam robione EKG i holtera, hormony tarczycy, morfologię, nic poza tą tachykardią nie wyszło. Lekarz rodzinny zasugerował konsultację u innego kardiologa, dostałam na stałe ebivol i poszłam do psychiatry to już pisałam. Obecny betabloker biorę już prawie miesiąc pół tabletki raz na dobę, nie boję się już tak bardzo wyjść z domu bo wiem że serce nie przyspieszy, jeśli czuję że jest źle to ćwiczę oddechy : liczę do czterech jak wdycham nosem i od 1 do 6 jak wydycham ustami, można to robić prawie wszędzie, tylko trzeba poćwiczyć *na sucho* bez ataku. teraz jak tak analizuję wstecz to widzę że miało mi się co nagromadzić przez te wszystkie lata, no ale zawsze wychodziłam z założenia, że muszę sobie poradzić, no a teraz sobie nie radzę :/. W dodatku patrzy na to dziecko i to właściwie motywuje mnie najbardziej do walki o normalność, bo tak naprawdę nikt z nas nie jest nienormalny jak niektórzy uważają tylko nasz system nerwowy jest wrażliwszy niż u innych. Teraz wybieram się na wizytę do kardiologa bo chciał powtórzyć badania, poza tym czuję jakby dodatkowe uderzenia serca, nieprzyjemne to jest bardzo, a potem do psychiatry szukać innego rozwiązania poza lekami. Bardzo boję się uzależnienia, chociaż w sumie teraz i tak jestem w sumie uzależniona od betablokera i własnych ograniczeń. Nie wiem co gorsze a co lepsze. Mąż stara się mi bardzo pomóc, ale mam wrażenie, że do samego końca nie rozumie na czym to polega, pomimo najszczerszych chęci i mega cierpliwości :)
egzaltacja_serca, 2010-02-23 16:56:21, w: Nerwica - objawy - jakie? kiedy występują? które najczęściej? jak sobie dajecie z nimi radę? » ostatni post
Witajcie, wpisałam się już tu i tam, ale tamte wątki chyba mało aktywne :) dołączam do grona... biorę w tej chwili betabloker bo nie dawałam już rady z wariującym tętnem i ciśnieniem, byłam u psychologa *państwowo*, który nie stwierdził nic - poza tym że nie nadaję się na żadną psychoterapię bo nic mi nie dolega, oraz prywatnie u psychiatry, który zakomunikował mi, że mam nerwicę napadowo - lękową. Moje samopoczucie zależy od dnia, wiadomo. A tak naprawdę dopiero teraz kiedy biorę betabloker odczuwam w pełni lęk jaki mnie dopada znienacka, uczucie ciężaru, paniki, ból żołądka i całą resztę, sami wszyscy wiecie. Jakoś funkcjonuję, chodzę do pracy, prowadzę samochód, wykonuję codzienne czynności chociaż to trudne, staram się pokonywać strach, raz mi się to udaje bardziej a raz mniej niestety. Psychiatra zapisał mi seroxat (chyba nie przekręciłam nazwy) i jakiś lek w razie czego - niestety uzależniający, nie biorę ani jednego ani drugiego, czekam teraz na drugiego holtera i będę starała się walczyć z paskudztwem innymi sposobami, nie wiem czy się uda, ale zamierzam spróbować. Dwa lata temu miałam kumulację trudnych chwil i wtedy się zaczęło, tak to oceniam z perspektywy, potem odpuszczało i znów wracało, w tym roku w styczniu osiągnęło szczyt, nie panuję już nad swoim ciałem, nad tym co się z nim dzieje i to chyba denerwuje mnie najbardziej w tym wszystkim. Będę tu zaglądać bo przyjemniej jest pogadać o tych problemach z kimś kto rozumie i przechodzi przez podobny koszmar.
egzaltacja_serca, 2010-02-18 20:13:54, w: Nerwica serca?! ktoś z Was to ma? » ostatni post
Ja byłam u tego drugiego kardiologa wtedy, dostałam inny betabloker, po którym pierwszy tydzień czułam się fatalnie, teraz już organizm się przyzwyczaił, chociaż ciśnienie mam 105/60 a tętno do 55 potrafi spaść, mimo wszystko wolę to niż te koszmarne ataki kiedy serce waliło jak oszalałe. Niestety zaczęłam odczuwać częściej takie puch puch w sercu, ponoć to skurcze dodatkowe, zdarzają się jak zmieniam pozycje, kucam, schylam się i podczas... z seksu, koszmar jakiś po prostu, też tak macie ? Tydzień przed okresem też koszmar, telepie mnie od środka, szczęśliwie ten betabloker blokuje resztę. Wczoraj po raz pierwszy od prawie miesiąca czułam znowu te drżenia w środku ciała, ni z tego ni z owego, jakby każde ścięgno, każdy nerw i mięsień drgał, ale tego nie widać, czuję to od środka, pierwsze wrażenie jakby łóżko drgało, myślałam że już z tym spokój mam, że poszło tak jak przyszło. Psychiatra powiedział, że mam nerwicę napadowo-lękową, zapisał mi soraxet (o ile nie przekręciłam nazwy), ale nie wzięłam tego, boję się jakie będą skutki uboczne, muszę chodzić do pracy, poza tym pani doktor prosiła o konsultację z moim kardiologiem bo trochę koliduje to z tym betablokerem. Każdego dnia staram się mówić sobie że wszystko jest i będzie ok, ale nie zawsze mi się to udaje, Czy te lęk dopada was tak znienacka ? czy tylko ja tak mam ? robię coś i nagle buch już jest... Mam pięcioletnią córkę, która patrzy jak matka się szarpie ze sobą i to mnie przeraża
egzaltacja_serca, 2010-02-10 19:02:03, w: Zazywanie lekow a seks
Ja biorę ebivol i to jest betabloker
Witaj, jesteś niezalogowany! Zaloguj się, albo zarejestruj.