avatar
Ana IP: 62.87.152.**

kurcze nie wiem czy mówimy o tym samym ale mam podobna dolegliwośc od jakichś 5 dni, na poczatku tłumaczyłam to pogodą ale boirac pod uwagę że mój tata ma problemy z sercem, cholesterolem i miażdżycą a ja od dłuższego czasu z cisnieniem zaczęłam się obawiać. Dlatego się tutaj znalazłam;/ moje uczucie jest jakby serce stawało na 1/2 sek jak to się mówi serce w gardle takie mam wrażenie jakby wyskoczyć chciało ale ciało je blokuje i potem jedno takie mocne tąpnięcie i przerwa na jakies 5-10 minut. nie chce iśc do lekarza bo i tak mi powieże to on decyduje o tym czy mam iśc na badania.

avatar
Miriamma IP: 79.186.84.**

Witam. Od czasu do czasu mam tąpnięcia i nierówne bicie serca, nawet wtedy gdy siedzę i oglądam telewizję bez żadnego wysiłku. Denerwuję się i boję, że kiedyś serce mi nie odbije i będzie koniec... Najgorsze jest to, że mam dopiero 16 lat i nie byłam jeszcze z tym u kardiologa. Zastanawiam się skąd się wzięły takie zaburzenia. Moglibyście mi coś doradzić? Z góry dziękuję :)

avatar
Laskos IP: 77.91.15.**

Witam wszystkich. Miałem to samo rok temu. Znalazłem się w szpitalu ponieważ okazało się że mam bardzo nierówne bicie serca połączone z przerwami pomiędzy biciami. To było migotanie przedsionków. Są dwie metody leczenia: lekami albo prądem. Tak dla chętnych. Z tego co wiem to przy tym faktycznie duże znaczeni ma psychika. Trzeba, cóż, wyluzować. I zaaplikować sobie dodatkową dawkę potasu i magnezu. Bardzo pomaga. A i co ważne. Jeżeli czujesz że cokolwiek jest nie tak z sercem, natychmiast udaj się do kardiologa. Ja czekałem i zemściło się to. No to tyle :)

avatar
elwi IP: 83.7.190.**

Witam. Jestem nastolatką. Ostatnio dość często odczuwam nierówne bicie serca, dodatkowe skurcze. Właściwie to wszystko się zaczęło w zeszłego sylwestra. Wtedy rano obudziłam się i po prostu serce mi nie biło. Zaraz oczywiście zaczęło z powrotem ale ja się wystraszyłam i tak jeszcze przez cały dzień to serce mi się zatrzymywało. Do tego dochodziło takie nieprzyjemne uczucie w klatce piersiowej, brak tchu plus okropne nerwy oczywiście. Bałam się że w końcu coś mi się stanie. Na drugi dzień mi przeszło, wszystko już było ok. Potem jeszcze co jakiś czas to zatrzymywanie albo przeskoki serca (w sensie takie podwójne uderzenia) się zdarzały, a dzisiaj to w ogóle przez cały dzień, czasami nawet co parę minut. Przyznam że niedawno, bo chyba tydzień lub dwa tygodnie temu byłam mocno podenerwowana (ogólnie jestem osobą bardzo nerwową). Potem, za pare dni pewnego wieczoru jakos słabiej się poczułam, poszłam wcześniej spać, rano gdy się obudziłam moje serce biło strasznie słabo. I tak się utrzymało przez resztę dnia. Czy to możliwe że były to skutki tego ostatniego podenerwowania? Dzisiaj natomiast jak już wspomnialam, mam te przeskoki, ale też wypiłam niedawno puszkę pepsi, po której zawsze serce mi wali jak młot. Czy może też ona powodować te przeskoki? Wiem, że jestem paranoiczką i być może na siłę doszukuję się chorób, ale martwię się. Czy te przeskoki, zatrzymywania się serca plus duszności są od nerwicy czy raczej to jakaś wada serca? Jeśli to coś zmieni, to dodam że leczę się również na chorobę Hashimoto od ponad roku. Może te moje objawy są przez tarczycę lub leki które na nią przyjmuję? Prosze, pomóżcie.

avatar
miasa IP: 81.210.14.**

A co to jest za odczucie ktore opisujesz jako nie przyjemne ? Mozesz to jakos nazwac opisac ?

avatar
Schiza77

Tarczyca ma duży wpływ na pracę serca, jednak zdenerwowanie też na pewno robi swoje. Jeśli po wypiciu coli serce wariuje, to albo masz za mało magnezu (a cola jeszcze go wyplukuje), albo poprostu juz automatycznie czujesz się po niej żle, bo tak reaguje na nią Twoja psychika. Mimo wszystko, nikt tutaj nie jest lekarzem, a jeśli jesteś na coś chora, pasowałoby znaleźć się u kardiologa, który Cię zbada.

avatar
Sebberis IP: 83.8.208.**

6 lat temu ( wiek 27) rano jak gdyby nic obudziłem się z dziwnie niewyczuwalnym pulsem. Zacząłem mierzyć ciśnienie i miałem w normie a puls z sekundy na sekundę skakał mi z 70 do 170. Wystraszyłem się i zadzwoniłem po karetkę, zabrali mnie do szpitala, zrobili wyniki krwi i zdjęcie rentgenowskie serca i położyli na sali podając lek cordarone. Po 12 godzinach serce się unormowało i postawiono diagnozę - migotanie przedsionków. 3 dni po tym wydarzeniu zrobiono mi ponowne badania - EKG, i USK czy UKG (serce sprawdza przyrządem masując klatkę piersiową i słyszy dźwięk i widzi na kolorowym ekranie). Diagnoza - mięsień nieprzerośnięty, komora nierozrośnięta, zmian zastawkowych niestwierdzono, EF 65%. Żadnej wady, podsumowanie: sters, papierosy, piwko... Zdarzyło mi się, że na przestrzeni 5 lat że dwa razy, może trzy poczułem to co wy, chwilowo jak by się zatrzymało, a potem z całego kopyta do przodu, aż rok temu (32 lata) w nocy obudziłem się z pulsem 120 i ciśnieniem 160/120, po dłuższej chwili przeszło. Wystraszony następnego dnia pojechałem na pobranie krwi i EKG. Wyniki krwi: wszystko ok, tarczyca OK, cukier OK, cholesterol OK, dosłownie wszystko OK i z tymi wynikami udałem się do kardiologa, tylko, że innego gdzie zrobił mi te same badanie i stwierdził serce jak dzwon, ale na moje pytanie na temat tego nierównego bicia, że nie wiadomo czy to z żołądka czy z serca odpowiedział, że jeden może więcej *zaimprezować* a drugi miej. Wypisał mi tabletki, ale muszę spytać żonę co to za tabletki, bo nie pamiętał i powiedział jak takie coś mi się przydarzy to weź tabletkę, bądź wypij szybko szklankę lodowatej wody, tabletek brać nie musisz, ale dla komfortu psychicznego kup sobie. Otóż minął od tamtej pory rok i znowu coś takiego lekkiego mi się powtórzyło a wnioski mam takie: nie stresować się, zdrowo się odżywiać, zadbać o magnes i potas, NIE PALIĆ, nie imprezować za mocno i zawsze być wypoczętym i oczywiście zgubić brzucha, który uciska nam serce i nie tylko, bo jakieś żyły, tętnice również.

avatar
xxx IP: 217.96.65.**

Od pewnego czasu mam takie coś, co zdarza mi się d 5, 6 razy w dzień. Gdy siedzę lub piszę ,lub obojętnie co robie serce dobrze mi bije,ale do czasu bo w nieoczekiwanym momencie przyśpiesza chymmm może jaśniej wytłumacze ... powiedzmy ,że moje bicie serca jest równe palącemu się ognisku,a gdy wlejemy do ognia bęzyny ognisko wybuchnie tak wlaśnie dzieje się z moim sercem w nieoczekiwanym momencie zaczyna tak silnie i gwałtownie bić,że się boje

avatar
dami

NERWICA NERWICA NERWICA mam to samo od 7 lat ,holter za pierwszym razem nic nie wykazalo za drugim dodatkowe skurcze serca lekarz stwierdzil ze jestem nerwowy bo tak owszem jest wiec mowil zebym sie tym kompletnie nie przejmowal staram sie o tym nie myslec ale to sie tak nie da od tak po prostu

Twoja odpowiedź