avatar
Gośka IP: 195.117.159.**

cześc wam wszystkim czy mozecie mi powiedzieć jedną rzecz moja mama przechodziła zawał dowiedziałam sie o tym tydzień temu, po koronografi wyszło ze bedzie miała bajpasy boje sie ze może cos się stać do czasu operacji napiszcie coś bo ja nic na ten temat nie wiem pierwszy raz w życiu z tym sie zetknełam

avatar
Iza IP: 83.29.17.**

A co chcesz dokladnie wiedziec?
Kilka watków niżej pisałam na podobny temat.
Operację mozna robic w trybie planowym , można w przyspieszonym ,ale mozna tez w trybie nagłym(jesli stan chorej tego wymaga)
Pozdrawiam

avatar
jola IP: 83.30.71.**

Słuchaj Izy, i przeczytaj jej wypowiedż u mnie jeszcze raz baypassy bardzo mi pomogła. Lekarze na Ochojcu opisali tak samo jak Ona .A ja wiedziałam co pytac .
Natomiast w internecie pod tym hasłem wszystkiego sie dowiesz, I chociaż jestem bankowcem to moge już rozmawiac z lekarzami o tym problemie.
Trzymaj się może nie będzie zabiegu

avatar
rena IP: 87.207.171.**

ja wiem jedno na taką operacje trzeba mie mocny organizm od niego bowiem zalezy jak długo bedzie sie dochodzic do siebie po operacji moja mama miala taką operacje zaraz po niej złapała jiakos wirus potem nastepny itd... organizm był za słaby i nie walczyl z tym nawet odrzywki i najlepsze leki nie pomagaly 3 miesiace spedzila w szpitalu ale niestety zmarla mało jest takich przypadkow ale jednak sa nie przypuszczalam ze moja mama bedzie tym malym procente ale jednak

avatar
Pam IP: 145.237.122.**

Przykro mi Rena z powodu Twojej Mamy ... Ja teraz mam stracha, bo Tata najprawdopodobniej będzie miał powtórną operację po 18latach (jak się uda... ). Wtedy był jeszcze silny i młody ... dzisisaj niby nie staruszek (62lata) ale serducho wymęczone ...
Pozdro

avatar
recma IP: 193.120.116.**

Witam.Jestem załamana.Moja Mamusia będzie miała operacje wszczepienia bay passów.Ale to nie jest moją bolączką.Bardziej martwię się stanem zdrowia mojej Mamusi.Jest 1,5 miesiąca po udarze mózgu.Straciła mowę,pisanie,czytanie fizycznie w porządku,teraz juz mowa i inne po mału wracały a tu taka wiadomość.Tydzień temu miała stan przed zawałowy,po badaniach okazało się że *przechodziła*już jeden zawał i operacja jest konieczna.Lekarz powiedział że operacja jest w Mamusi przypadku bardzo wysokiego ryzyka.Jest juz po trzech operacjach na nowotwór,udar mózgu.Co robić? Mamusia ma 65 lat.Czy ktoś spotkał się już z takim przypadkiem?Jakie są szanse? Dzisiaj podjeli lekarze decyzje a operacja ma być pod koniec lipca.Nie wiem co robić.Pomóżcie proszę !!!

avatar
ewa4.24

Witam wszystkich. chcialam opisac jak moj tata przeszedl operacje bajpasow. operacja byla 08.11.2010 w szpitalu BONIFRATROW W KRAKOWIE lekarze jakich nigdy nie spotkalam!, tate operowal JACEK RADWAN. tata dwa razy nie podpisal zgody na operacje bo lekarz mowil ze jest ryzykowna! miał noge rozchodzic, po miesiacu od pierwszej propozycji operacji tata pojechal na kontrole czy noze jest lepiej z nogą,( oczywiccie duzo chodzil ) i sie okazalo ze jest juz tetno :) wszystko bylo dobrze przez kolejnych pare dni. po tygodniu noga zaczela puchnac i bolec, bolala 3 tygodnie! tata nie jadl nie spal i nie lezal 3 tygodnie! pojechal znowu do szpitala ale znowu kazali isc na operacjie! wiec kolejny raz nie podpisal zgody! lekarz tylko pokiwal glowa i powiedzial ze *jeszcze pan wytrzymujesz bol * i mial racje nie minely dwa dni i tata wrocil do szpitala termin na operace dostal za 4 dni. i to byly najdluzsze dni dla nas wszystkich! wiedzielismy ze niema wyjscia tata juz nie byl soba bol byl nie do zniesienia grozila tylko amputacjia! nadszedl dzien operacji cala rodzina udawala ze wszystko jest dobrze rzeby nie pokazywac tatowi jak bardzo sie martwimy! bardzo warzne bylo nastawienie taty zeby wiedzial ze co sie nie zdazy podczas operacji ze musi walczyc ze jestesmy z nim ze ma nas!!! ze mimo wycieczenia organizmu utraty kilogramow braku snu musi walczyc bo nastawienie psychiczne jest najwazniejsze!! na operacje zabrali go o 7.30 a przewozili na SIN 11.30. 30 minut po operacj tata sie wybudzil:) wszystko bylo dobrze , jak teraz opowiada to ze szedl na operacjie z mysla albo sie obudzi albo nie i jak tylko zobaczyl ze sie obudzil to probowal wyciagnac sobie rurke z buzi i chcial sam oddychac bo wiedzial ze pzerzyl i ze teraz musi buc sielny i chcial juz sam oddychac:)) polecam bardzo ten szpital i najwarzniejsze ZERO KOCUPCJI lekarz wrecz byl oburzony! pierwszy raz spotkalam takiego lekarza od serca co wykonuje swoj zawod z milosci! tata dochodzi do siebie po malutku jest juz coraz lepiej i rzucil papierosy bo teraz to wiadomo ze nie wolno absolutnie! mam nadzieje ze komus doradzilam i podnioslam na duchu! Jacek Radwan chirurg ofiarowal tacie drugie rzycie bez bolu!!!!

avatar
Karolina222 IP: 84.10.243.**

Witam, chciałabym zapytać czy ktoś słyszał o takim czymś jak pęknięcie mostka po operacji bajpasów - oni go zszczepiają czymś a mojemu tacie to pęka - operację miał ok.3 miesiące temu, teraz nie chce poddać się kolejnej i martwimy się całą rodziną o niego... może ktoś z was lub z waszych bliskich miał podobny problem? proszę o odpowiedź...

avatar
robuch

Peknięcie zrastajacego mostka wynika z braku dbałości o niego przez pierwsze 4-6 miesiecy po operacji. Należy w tym czasie unikać dżwigania, pchania, wymiachiwania ramionami. Zaleca sie spanie w pozycji tylko na wznak. Widocznie chory nie bardzo przestrzegał tych zaleceń lub był nieświadomy tego. Przeszedłeem operację by passów i bardzi dbałem przez pół roku o ten mostek, aby się dobrze zrósł. Ja bym skonsultował to z dwoma, trzema kardiochrurgami - czy reoperacja jest konmieczna. Zawsze to dodatkowe obciazenie dla organizmu.

avatar
dorota926 IP: 78.10.48.**

Witam moja mama przebywa obecnie na kardiochirurgi w Nowej Soli jutro ma operacje by-passy do serca i zastawki wstawiane do tego ma cukrzyce typu 2 .Niewiem na czym to wszystko polega boje sie .

avatar
krzysztof1 IP: 79.186.30.**

Ja bylem operowany w Nowej Soli we wrzesniu ub.roku,trzy by-passy,glowa do gory,bedzie dobrze-super szpital,wspaniala opieka i lekarze super fachowcy.U mnie obylo sie bez zadnych powiklan,szpital piec dni pobytu po operacji,potem rehabilitacja w sanatorium i obecnie jest wszystko ok,czego rowniez Twojej mamie zycze.

avatar
Ania1234 IP: 78.88.97.**

Tak na pocieszenie.
Mój tata 62 lata nagle się dowiedział, że niezbędna jest operacja. Minął chyba miesiąc i już był w szpitalu. Powiedzieli, że jest duże ryzyko śmierci i kazali podpisać wszystkie zgody. Czekał na operację jakieś 2 tyg w szpitalu i się denerwował.
Operacja trwała od 8-16 o ile pamiętam. Pielęgniarki na OIOM były bardzo miłe i można było dzwonić się dowiedzieć już po 16tej. Tata leżał pod respiratorem. Następnego dnia był już wybudzony i jak dzwoniłam na OIOM to już słyszałam jego głos w tle. Potem przenieśli go na salę przejściową gdzie był podpięty pod aparatury ale można było odwiedzać i sam chodził do łazienki. Podczas wypisu dowiedzieliśmy się, że po operacji miał krwotok i otwierali go jeszcze raz.

PO wypisie leżał w domu. Nic mu się nie chciało. Nie miał siły. Wiecznie było mu zimno mimo ogrzewania grzejnikiem, farelek i piecyków. Czuł się coraz gorzej. W końcu trafił do szpitala i na OIOM. Okazało się, że źle mu dobrali leki i serce za wolno biło. Zmienili mu leki.

I od tej pory cud! Słuchajcie ja tata takiego nie widziałam do lat! Dosłownie w ciągu doby się zmienił. Lepiej oddychał. Pojechał na 3 tyg do szpitala rehabilitacyjnego. Nawet nie wiecie jaka to radość zobaczyć jak własny ojciec się schyla i po 10 latach sam sobie buty zawiązuje! Po schodach biega jak młodzieniaszek a przez kilka lat przed operacją chodził zgarbiony o lasce i co 5 kroków przystawał.

Wiem, że to straszne dla rodziny i dla pacjenta. Najgorsze te oczekiwanie czy się wybudzi. Wiem, że jakby tata nie przeżył operacji to pewnie obwiniałabym siebie, że go namawialiśmy. Ale teraz ogromnie się cieszymy bo odzyskał swoje życie.

Dziś idziemy całą rodziną na basen :-)

avatar
pisarek2

Witam was serdecznie czy z was moze mi napisac jak to wzystko przebiega ja mam operacjie,17,01,12 i nic nie wie,wiem tyle ze bede lazal po opraci na luzku dwa dni i poznie wstwanie i chodzenie etapami z fizykotreapetom pozniej nauka kaszlenia i 2 dniach od operaci wysiagniecie rurki i potem schody ta z fizyko terapeltom pobyt w szpitaluod 7-10 dni i co ja jeszcze moge zrobic po tej operaci 3 bay,passy mam miec wstawione jak kto widzi mysli mam szanse wykaraskac sie z tego operacie mam w cork irelandia biagam i prosze o odpowiedz jakze wazna dla mnie dziekuje uprzejmie pozdrawian i czekam ,

avatar
lasikleslaw IP: 77.112.193.**

Miałem operację w Ochojcu w lutym ubiegłego roku.Pomimo że mam 57 lat to 3 miesiące po zabiegu ponownie znalazłem się w Ochojcu i lekarze nie chcieli mnie leczyc,po koronografii wypisali do domu.Po miesiącu ponownie na koronografii założyli mi stenta o śr. 2 mm.Cały czas czuję się nie za dobrze szczególnie gdy jest zmiana pogody ,średnio co 3 dzień dręntwieje mi lewa ręka. Liczę że w przyszłości będzie można mi pomóc i jeszcze trochę pożyję.

avatar
edzia27 IP: 86.15.183.**

Moja mama miała robione bajpasy 27-04-2012(piątek) jeszcze tego samego dnia została wybudzona było wszystko ok. Po dwóch dniach można było już ją odwiedzać, a 8 dni(sobota) później była już w domu. Dobrze się czuła, chodziła. Po 5 dniach(środa) jechała na kontrolę lecz z pod sklepu w którym zatrzymała się wraz moją siostrą zabrało ją pogotowie, ponieważ dostała udaru mózgu(niedokrwienie). Teraz już jest ok, jutro mama wychodzi do domu, ale nadal się boimy. Czy ktos już spotkał się z taka sytuacją?