avatar
Anha

Pół roku temu wykryto u mnie padaczkę.Objawy jakie u mnie występowały to : silne migrenowe bóle głowy, utraty świadomości, zawroty głowy, ataki nerwicowe, skłonność do stanów depresyjnych. Zażywam depakine chrono 2x dziennie, na początku 300, pożniej zwiększono mi wieczorną dawkę na 500.
Mój problem polega na tym że nie powinno się ich mieszać z alkoholem, a ja nie potrafie odmówić sobie alkoholu na piątkowej czy sobotniej imprezie, nie pije nie wiadomo jakich ilości aczkolwiek jestem młoda,ciesze sie życiem, ogólnie okazji do napicia sie etc. nie barkuje.Wiem że skutki picia i brania tak silnych leków mogą nie być za ciekawe chociaż ja nigdy nie miałam z tego powodu jakiś strasznych akcji ( a słyszałam o różnych przypadkach) omijając to że jestem bardziej podatna na działanie alkoholu i zazwyczaj zwracam to co wypije. Strasznie mnie to męczy nie wiem czy takie leczenie ma sens barnie leków, odstawianie na weekend czy większe imprezy.Ciągłe przyzwyczajanie i odzwyczajanie organizmu.Lub branie ich i picie...chyba jeszcze gorzej.Mam wrazenie ze sama wyniszczam swoj organizm. Poza tym słyszałam o wielu skutkach ubocznych zażywania tych leków, ja oprócz tego że przytyłam 4 kg nie zauważylam nic szczególnego. Pomimo tego że podchodzę do leczenia bardzo luźno to jednak widze efekty, czuje sie owiele lepiej niż wcześniej, więc jednak coś z tych leków zostaje w organizmie skoro widzę poprawe ale ostatnio bardzo często myśle o tym żeby przestać brać te leki, nie mam ataków, wcześniej też nie miałam..tylko jak byłam młodsza, ew. na tle nerwowym....Czuje sie zdrowa nie mam typowej padaczki, sama nie wiem co myśleć.Jest mi wstanie ktoś pomóc, proszę od odpowiedź, o cokolwiek.Leczenie ma trwać ok 3-4 lat nie wyobrażam sobie na tak długi czas zostać abstynentką i zrezygnować z życia towarzyskiego.

avatar
4 IP: 80.54.173.**

niesystematyczne zazywanie leków przeciwpadaczkowych to jedna z najczęstszych przyczyn niepowodzeń w leczeniu tej choroby.Jeżeli bierzesz lek,który całkowicie uwalnia cie od napadów i wszelkich sensacji,to znaczy,że leczenie jest skuteczne i ma dobre prognozy !!! Powinnas się z tego cieszyć.Jedyne wyjście jakie masz to zaprzestanie picia alkoholu na kilka lat.Przerywanie uzywania leków na weekend jest głupotą.O powodzeniu leczenia DECYDUJE systematyczność.Po przerwaniu wszystko wróci.Leki działają na chorobliwie nadpobudliwe komórki nerwowe mózgu,z których wywodzi sie padaczka.Żeby nie dochodziło do napadów i innych ,,sensacji** ,komórki te trzeba hamować lekami.Opuszczenie dawki leku ,lub,nie daj BOże ,dłuższa przerwa w zażywaniu zwalnia tę ochronę.Komórki nerwowe ,również te zdrowe,reagują wtedy nadmiernym pobudzeniem.Skutek?Senność,niepokój,drżenie,przyśpieszenie bicia serca,pocenie się,wzmożone wyst ępowanie napadów.Niesystematyczność w zażywaniu leków może doprowadzić,że choroba stanie się lekooporna czyli przewlekła,a nawet może zostać na całe życie.Apeluję o rozsądek.!!!

avatar
zofia5014

4 byłaś bardzo delikatna w tym przypadku , takie traktowanie choroby przez Anha , gdzie alkohol jest ważniejszy od leczenia , no nie, słów brakuje Przestaje pisać bo się za bardzo nerwuje
Za dużo lat przepracowałam w aptece i za dużo się napatrzyłam na ludzkie cierpienia to tyle .
Pozdrawiam

avatar
ania05 IP: 83.30.6.**

Kolejna osoba dla której wypicie piwa jest ważniejsze od zdrowia .Jeśli bierzesz Depakine zapomnij o alkoholu .A jeśli chcesz miec ataki padaczki to przestań brac leki .To jest twoje życie i twoje zdrowie .A moim skromnym zdaniem takie weekendowe picie jest pierwszym krokiem do uzależnienia .Piszesz żę jestes młoda i cieszysz się życiem ,tylko czy to musi wiązać się z piciem ?

avatar
iekd IP: 89.174.21.**

Witam od 1,5 miesisa biore depakine w malej dawce 300mg wieczorem.lLek spelnia swoje zadanie to znaczy stabilizowanie nastrojui zmiejszenie napiecia,Nie mialam zadnych gwaltownych skutkow ubocznychZaowazylam zmiejszony apetyt co mnie oczywiscie cieszy,ale...no wlasnie mimo tego zaczelam zuwazac ze spodnie robia sie przyciasne,po prostu przytylam i to sporo!Czy to mozliwe przy tak malej dawce?Biore tez citalopram 20mg rano,prosze o rade

avatar
zzzzzzzzz IP: 83.6.99.**

Witam
przy braniu depakiny jest możliwość że można przytyć to jedna ze skutków ubocznych tych skutków ubocznych jest jeszcze trochę więcej, wiem o tej chorobie dosłownie wszystko, nie wiem czy nawet nie więcej od neurologa, ponieważ przeczytałem wszystko co możliwe.
Opowiem o moim problemie ok 4 lata temu wykryto u mnie epilepsję (padaczkę) co prawda pierwszy mój atak był nad ranem przed wybudzeniem rodzice zadzwonili po pogotowie i zabrali mnie do szpitala komplet badań włącznie z rezonanzem wszystko było ok więc powiedzieli że raz w życiu człowiek może mieć atak padaczki nie przepisano mi wtedy żadnych leków po ok 3 miesiącach kolejny atak z powrotem do szpitala przepisali mi 300 depakiny na dzień i 500 na noc oczywiście 0 picia alkoholu po ok 2 miesiącach kolejny też przed wybudzeniem załamałem się już totalnie byłem w wawie u lekarza zwiększył dawkę depki na 500 dzień i 800 noc i dołączył Lamitrin i jakieś tam leki ochraniające wątrobę siliwid i jakieś witaminy. Po ok 6 miesiącach zacząłem po trochu popijać najpierw piwko później coś więcej po roku było już tak: Impreza czy jakieś wesele sylwester czy nawet wyjście w sobotę normalnie popijałem tak jak wszyscy włącznie z wódką minęło już ponad 3 lata jak na razie nie mam żadnych ataków i raczej już nie będzie jeszcze parę miesięcy i odstawiam prochy lekarz mówi że już raczej jestem zdrowy ale jeszcze mam brać. Dawki leków mam oczywiście zmniejszone już minimalnie.
rególarnie jeżdżę do tego lekarza na kontrole miałem różne badania w tym temacie
Tak że w moim przypadku było tak że chorobę odczułem tylko na początku w pierwszych miesiącach później już zachowywałem się normalnie chodziłem na imprezy nie siedziałem tam jak lamus tylko normalnie jak wcześniej wódka piwo itd.
żeby nie było że jakiś alkoholik jestem po prostu bardzo rozumiem autorkę tematu młodość najlepszy wiek i okres w życiu Disco itd.
oczywiście nie zachęcam do takiego postępowania ponieważ wiem że źle robiłem teraz już zostało mi ze 2 czy 3 miesiące. nawet wczoraj byłem na małej imprezce i niestety piszę to na małym kacyku :)
leki brałem regularnie starałem się o jednej godzinie bez przerywania nieraz oczywiście zdarzyło mi się zapomnieć i nie wziąłem wcale ale czy wyjście do pubu czy nie to leki brałem wiem że każdy organizm reaguje inaczej mój zareagował właśnie tak :P
dodam jeszcze, że chodzę na basen biegam ale tego nie wiem czy to coś dało czy nie
skutków ubocznych u mnie nie było jedynie widzę jak by włosy mi się na czubku przerzedzały ale może to już wiek bo za 3 lata 30 na karku
o chorobie mojej wiedzą tylko moi rodzice i dziewczyna nawet nikt niczego się nie domyślił no i Wy jeszcze wiecie hehe
Jeszcze raz piszę że nie zachęcam do takiego postępowania ponieważ jak najbardziej wiem o tym że to nie było mądre ale był to tylko oczywiście mój wybór po prostu nie chciałem stracić tych 3-4 lat
ps.
ale się rozpisałem (ale niedziela jest i się nudzę)
Pozdrawiam i powodzenia

avatar
depakine i alkohol IP: 46.112.190.**

Witajcie, ja również miałam kilka ataków w dość późnym wieku (29 lat) zawsze jak u przedmówcy w nocy lub nad ranem, pierwsze trzy miałam pod koniec ciązy i jeden tuż po urodzeniu dziecka. Wtedy pomimo iż lekarze zdiagnozowali mi padaczkę nie wierzyłam w to i po około roku brania depakine chrono (300-500) sama odstawiłam leki. Teraz po dwóch latach bez ataków znowu mi sie zdarzył jeden nad ranem. Załamałam się, ale teraz już wiem, że jestem chora na epilepsję i biorę leki regularnie. Powiem Wam jedno wole je brać do końca swojego życia niż mieć kolejny atak! Proszę nie przerywajcie leczenia!! Każdy atak po troszeczkę wyniszcza mózg!!
Jeżeli chodzi o alkohol to nie przesadzajcie z tymi osądami, że komuś jest on ważniejszy od choroby - na pewno nie - strasznie mnie wkurzają takie wpisy, młodzież chce się bawić, nie chcą być gorsi od rówieśników, zapomnieliście już jak byliście młodzi, a dam sobie rękę uciąć, że nie wypowiadają się tu sami abstynenci, jak nie macie nic konkretnego do powiedzenia to się nie wypowiadajcie, oczywiście nie propaguje picia alkoholu, ale jedna lampka?! - bez przesady - jeszcze nikomu nie zaszkodziła!!

avatar
ania05 IP: 83.30.199.**

Tak pamiętam jak byłam młoda i jakoś nie piłam alkoholu .....i bawiłam się świetnie .Jeśli ktoś ma stwierdzona padaczkę i bierze leki to tym bardziej powinien dbać o siebie .Ale tak jak napisałam wcześniej ,ich życie i zdrowie .

avatar
Patrycja12 IP: 178.219.97.**

W żadnym wypadku nie przestawaj brać leków. Mam to samo co Ty, przez kilka dni zaniedbywałam je co jakiś czas, również po to by się napić (mam 17 lat) i też dlatego, że często o nich zapominałam. I się doigrałam. W szkole zaczęłam dostawać tików, przy tablicy upadł mi zeszyt, nie słyszałam nic, byłam oszołomiona i nie wiedziałam co się dzieje, ręce chciały się zatrząść. U mnie leczenie ma trwać ok. 5 lat, no to sobie wyobraź, jak ciężko mi będzie nie napić się na własnej 18 - stce. Wiele już przeżyłam z tą chorobą, mdlałam, byłam ciągle zmęczona, raz upadłam w łazience tak, że głową uderzyłam o płytki (miałam wstrząs mózgu), a nosem uderzyłam o umywalkę (złamałam chrząstkę nosa). To było najgorsze co mogło być. Po braniu tych leków jest zupełnie inaczej, czuję się o wiele lepiej, ale co raz to większe dawki, niestety mają skutek negatywny w tej postaci, że czujesz się jeszcze bardziej śpiący i zmęczony, gdzie ja 17 letnia dziewczyna, powinnam mieć dużo siły i energii, a praktycznie cały czas śpię i ledwo co korzystam z życia.

avatar
jacek1209 IP: 83.28.54.**

Wiesz.. czytałem twoją wypowiedż . Powiem Ci że odradzam Ci alkocholu . Nie dlatego że to zło czy coś w tym stylu . Sam przyjmuję depakine od końca szkoły podstawowej , minęło juz okolo 6 lat :( . Myślę że gdybym stosował się do zaleceń mojego lekarza czuł bym się o wiele lepiej , a czy kolwiek zacząłem palić papierosy od 1 gimnazjum i teraz mam z tym problem chociaż było mi to odradzane , alkochol już zupełnie , a dopiero niedawno odzyskałem swój rozsądek i nie tykam się alkocholu . Bardzo lubie wypić , ale to co robiłem było przesadą , nie brałem leków i upijałem się , czasem nawet do nietomności , od niedawna po takich libacjach alkocholowych , czułem że mój organizm jest bardzo osłabiony , po sylwestrze , miałem problemy z oddychaniem i ogromne lęki . musiałem leczyć je dodatkowymi lekami uspakajającymi. Zaczynając leczenie nie miałem rzadnych objaw choroby , a teraz występuje u mnie ich kilka , min: zaburzenia emocji, lęki , bezsenność , utraty świadomości dosłownie krotkie ale wiem że występują . Nie to abym bym był złym w nastawieniu do Ciebie , ale wolałbym żebyś przezucila sie na palenie trawki , niż picie alkocholu który cię niszczy , poglębia Twoją chorobę i może doprowadzić do czegoś poważnego . Naprawdę jeżeli to sobie przeczytasz , to weż to do głowki i przemyśl , proszę Cię . Życie mozna zmienić , nie posuwając się utratą przyjemności a zamieniając je na inne . Być może nawet lepsze ;) pzdr

avatar
Abstynent IP: 87.205.66.**

*Wszystko mi wolno ale nie wszystko przynosi korzyść*. *Gdybym miemał, że coś wiem to jeszcze nie wiem jak wiedzieć należy*. *Wiedzę buduje się z faktów jak dom z kamienia, tylko że zbiór faktów nie jest wiedzą jak stos kamieni nie jest domem*. To są moje wyznaczniki w życiu a mam już ponad 20 lat abstynencji alkoholowej i tytoniowej. Cieszę się życiem i moimi ukochanymi wnukami!

avatar
Madzik503 IP: 84.40.247.**

Jestem świeżakiem w temacie padaczki, ale jedno wiem, leki i alkohol to nie jest najlepsze połączenie. Bierz je o stałej porze zawsze - każdego dnia, zgodnie z zaleceniami lekarza, nigdy nie popijaj alkoholem (!) Pamiętaj depakiny nie przyjmuje się na pusty żołądek i jeszcze pół godziny po wzięci leku wstrzymaj się od picia alko, to pomaga w przetrwaniu *czasów abstynencji* a tak zupełnie szczerze idź kiedyś na imprezę, i nie pij wcale, lub wypij dużo mniej niż inni, zobaczysz, ze brak kaca rano i widok znajomych w stanie *nieważkości* jest dość zabawny. ja np. potrafię 1 drinka pić 3 godziny, wszyscy się śmieją, ale potem rano tylko mnie proszą, żebym tak głośno nie mówiła. To warte przemyślenia, młodość jest po to, żeby korzystać... ale bądź dobra dla siebie i swojego ciała to szybko wyzdrowiejesz, i będziesz mogła szaleć do woli. Dołóż do tego zdrowe jedzenie i trochę ruchu i codziennie będziesz wstawała rano jak młoda bogini... i mam nadzieję, ze nie przybierze Ci się na wadze, bo to się przy tym paskudztwie zdarza... niestety... ale wystarczy zmienić wówczas lek... wyboru dokonuje lekarz na podstawie występujących objawów - tylko bądź szczera TO KONIECZNE

avatar
Basia12 IP: 82.160.196.**

Witam mam pytanie stosuje lek depakine i dowiedziałam się że nie można zażywać tabletek antykoncepcyjnych które wcześniej zażywałam co Wy stosujecie jak sobie radzicie z tym problemem. Będę wdzięczna za odpowiedz

avatar
dr13 IP: 193.188.198.**

Napiszę krótko, może ktoś to przeczyta i zrozumie- jak chorujesz na epilepsję to czy bierzesz leki czy nie, masz zakaz picia alkoholu, bo jest on jednym z najważniejszych czynników zależnych od pacjenta wywołujących napady, a jak w dodatku bierzesz leki to tym bardziej o alkoholu nie może być mowy. Każdy kolejny atak powoduje uszczerbek na zdrowiu, więc po co starać się o te epizody?! Wylecz się i wtedy szalej!

avatar
taka sama IP: 83.15.232.**

Witam,
nie będę pisać, *czy nikt wam nie powiedział*, ale padaczka to choroba na całe życie, tego nie da się wyleczyć i być zdrowym. Tak naprawdę wszystkie leki jakie bierzemy są leczeniem skutku a nie przyczyny, jesteśmy leczeni objawowo. Są różne rodzaje padaczek i różnie się objawiają i oprócz lekarstw najważniejsze jest obserwowanie siebie a z mojego doświadczenia tzw higieniczny tryb zrycia. Tak jak ktoś wspomniał nie chodzi o lampkę wina (ta jedna lampka też uważam, że nie zaszkodzi),ale o to, że impreza równa się czuwanie, przecież nie idziemy spać tak jak zwykle im częściej się to zdarza a nie jest regularne to jest to trudniejsze do opanowania przez mózg. Całe życie mało spałam, miałam ciężki wypadek, lekarze potraktowali mnie jak śmiecia w szpitalu no i tak po 3 latach zaczęłam się źle czuć (ale nie miałam żadnych napadów). Pierwszy przyszedł w ekstremalnym momencie, kiedy praktycznie nie spałam bo urodziłam dziecko, które budziło się co pół godziny i po 3 miesiącach takiej jazdy mózg się wyładował musiał się odłączyć. Ataki miałam tylko dwa 4,5 roku temu, chora będę już zawsze, ale jak będę dbać o to aby chodzić regularnie spać niestety nie mieć zbyt stresującej pracy a przynajmniej potrafić ja jakoś odstawić na bok, mieć dobrą sytuację rodzinną to jest klucz do sukcesu. Owszem leki trzeba brać i to regularnie bo jak przerywamy i dostaniemy atak to z tego co mi wiadomo musimy zwiększyć dawkę i tak jak przedmówcy pisali doprowadzamy do uszkodzenia mózgu większego niż ten co powodują leki (chociaż jak się czyta literaturę fachową na temat substancji czynnych w tych naszych lekach to się okazuje, ze nie do końca wiedzą dlaczego ten związek tak działa. Wykryli, że działa to zrobili lek ale co może się zdarzyć z nami za 20 lat lub z naszymi dziećmi to nie wiadomo) mówi się, że nic. Na początku jak wykryli sterydy to tez uważali je za zbawienne szybkie i rewelacyjne skutki. Jak ludzie zaczęli sobie robić operacje plastyczne to tez się cieszyli a po tych 20-30 latach wyglądają jak potwory. Tego się nie przewidzi dopóki ten czas nie nastąpi. Zawsze są minusy. Cieszymy się, ze w ogóle coś jest co pozwala normalnie żyć. Widok osoby, która ma atak jest tak odrażający, ze w małej miejscowości jest się naznaczonym do końca. Niestety ale ludzie nie akceptują padaczki, chyba, ze sami na nią chorują lub ktoś z ich bliskich. Jest faktem, ze najgorzej jest osobom młodym bo w tym okresie poprostu chcemy być szaleni i to nie dlatego, ze chorujemy ale to młodość właśnie i doznajemy zawodów miłosnych albo przejmujemy się zbytnio naszą figurą. Zatem lepiej nie myśleć ciągle o tym, ze nie wolno mi wypić ani grama alkoholu i męczyć się z tym czuć się nieszczęśliwym i odmieńcem. Owszem iść na imprezę, wypić lampkę lub jedno piwko lub drinka, ale nie siedzieć do końca i nie upić się do nieprzytomności no i nie co drugi dzień bo wtedy na bank pomimo brania leków i to dużych dawek dostaniemy ataku. Pamiętajcie wszystko z tylko z umiarem i bez ekstremalnych napięć. Takie są moje doświadczenia.