avatar
Szukampomocy


Witam
Postanowiłem napisać o moim problemie z którym sam sobie nie umiem poradzić.
A więc, mam na imię Marek i tym co mnie męczy jest zimny i lodowaty nos. Spróbuję nakręslić mój problem w

najlepszy sposób, abyście mogli sobie to wyobrazić. Na nosie mam liczne rozszerzone naczynka, które

tworzą mały rumień wielkości 2x1 cm. Kiedyś nos lubił się czerwienić jak to w przypadku rozszerzonych

naczynek- teraz mniej ale w zimie podczas powrotu z lekkiego mrozu do ciepłego pomieszczenie zdarza się.

Ale obecnie nie do wytrzymania jest to jaki on jest zimny. W lecie tego problemu w ogóle !!!ale to w

ogóle niema. Nos ma normalna fajna temperaturę. Lecz gdy na dworze zrobi się min + 13 stopni staje się

momentalnie zimny i taki już pozostaje. W pomieszczeniach w których przebywam jest przeważnie
19/20/21 stopni ciepła, a on jest bardzo zimny. Cała reszta ciała jest wtedy normalnie ciepła. Jego zimno

jest bardzo odczuwalne gdy się go dotknie ciepłą dłonią. Skóra nosa jest an i tłusta, ani sucha -
normalna. Nie da się wtedy normalnie funkcjonować, gdyz wszystkie myśli sa ukierunkowanę na sposób w jaki

go ogrzać. Sam starałem się dojść do przyczyny takiego stanu lecz nie umiem. Zdarza się, że w jesienią

lub zimą gdy przebywam dłużej w ciepłym pomieszczeniu nos się *przystosuje* i gdy wychodzę na mróz już

nie czuję takiego zimna jak wcześniej.Staje się jakby bardziej odporny na to.W

pomieszczeniach ma wtedy normalna temperaturę. Stan taki utrzymuje się nawet do kilu dni. Potem znowu
wszytko wraca do stanu gdy lodowacieje już przy nawet normalnej pokojowej temperaturze. Nie rozumiem tego
Co to może być ????
- odmrożenie to raczej nie jest bo przy odmrożeniach skóra lubi zmieniać barwy na siną fioletową- u mnie

tego nie ma.Dodatkowo nie pamiętam sytuacji w której mogło by to nastąpić.

- myślałem, że może to byc moja płytko unaczynnniona skóra nos.Wina naczynek. Widać na skórze małe

żyłki(rozszerzone naczynka), które tak jak mówiłem tworzą rumień na nosie, podatny na zmiany temperatury,

głównie zimno.
Nawet gdy na dworze jest ok 17,18 stopni to on potrafi robi się zimny i jest czerwony jakby było co

najmniej - 10 stopni. Ta płytko unacznnioną skóra nosa powoduje wzmożone uczucie zimna. Ale przecież gdy

wróce do pomiesczenia gdzie jest normalna temperatura on te powinen wracać do swojej temperatury, a nie

być lodowaty jak na dworze. Myślałem nad kremem pogrubiającym naskórek.

- problemy z krążeniem. Też o tym myślałem. Bo gdy na przykład wypije ciepłą herbatę- nos robi się

normalny ale na jakieś 30 minut potem znowu lodowacieje. Wskazuje na to też fakt, że raz potrafi miec

normalna temeraturę, a raz jest bardzo zimny. Nawet gdy całe ciało ma normalną temperaturę ten nos ma

wielokrotnie mniejszą. Jest to o tyle nie do wytrzymania, że na mrozie ból z zimna jest trudny do

wytrzymania. Tutaj nie wiem co pomoże.

To cała historia mojej dolegliwości, która mi doskwiera już od stycznia 2009. Kiedyś tego problemu w

ogóle
nie było. Bardzo proszę tych co to czytają niech wezmą to na poważnie i spróbują mi pomóc. Podadzą

przyczynę mojego zimnego nosa w nawet w normalnej pokojowej temperaturze.

Dodam na zakończenie, że moje ciśnienie jest w 100% w normie zawsze ok 120/70.

Bardzo prosze o wskazówki co do leczenia i pomocy w w wyleczeniu mojej dolegliwości
pozdrawiam

avatar
? IP: 80.54.173.**

może zioła pij na poprawę krążenia,wyciąg z kasztanowca czy ,,cóś**/?

avatar
4 IP: 80.54.173.**

venescin

Twoja odpowiedź