avatar
japo IP: 83.20.4.**

Wczoraj tuż po śniadaniu, kawie usiadłem przed komputerem i nagle poczułem straszliwe kłucie w klatce piersiowej, które stopniowo rozszerzało się w kierunku głowy. Po niespełna 1-2 minutach, prócz bólu w klatce poczułem jakby w tym samym czasie stomatolog wiercił mi dziury w każdym z zębów dolnej szczęki, szczególnie tylnych, ból bardzo podobny do tego w klatce . Zmartwiony poszedłem zaczerpnąć powietrza, co niewiele pomogło, nie chcąc nikogo martwić zamknąłem się w łazience i oparłem lewą rękę około 30-50 cm nad głową i położyłem na niej głowę. Ból z czasem zaczął słabnąć, najpierw klatki później zębów (nie mam żadnych dziur, ubytków :) ). Po 10-15 minutach ból klatki ustał, tylko tylne zęby dawały delikatnie o sobie znać przez kolejne 5-10 min.

Nie pierwszy raz czułem kłucie w klatce, wcześniej zdarzały się krótkie np, przed snem, podczas leżenia ale nigdy tak długo i po raz pierwszy z bólem zębów. Wyczytałem gdzieś, że przyczyną może być stres (ale kto go nie ma, szczególnie w dzisiejszych czasach) lub dusznica spowodowana stresem, utrudnieniem dostępu krwi do serca etc. Czy to był jakiś stan przed zawałowy, co muszę w taki wypadku zrobić?
Dziękuję za odpowiedzi.

avatar
kruszyna IP: 79.186.56.**

IDZ DO lekarza .Niech to wyjaśni .Ból serca promieniujący do szczęki nie jest błachym objawem .Lepiej to wyjaśnić .

avatar
aaa IP: 118.45.246.**

Mnie również co kilka miesięcy męczy ból w klatce piersiowej i dolnej szczęce. Czy udało się ustalić przyczynę?
Pozdrawiam

avatar
abcde IP: 83.11.0.**

Z tego co piszesz to mi przypomina to bóle wieńcowe Też tak miałam kiedyś Zaczęło się w okolicy trzustki i promieniowało do szczęki Tak jakby mnie ktoś rozdzierał nożem To było straszne Ja nie byłam z tym u lekarza, ale czytałam w necie o takich kłuciach i miałam dwie opcje do wyboru na podstawie tych moich objawów Nerwobóle albo właśnie te bóle wieńcowe

avatar
stary IP: 83.21.48.**

Mogę tylko potwierdzić, że mam podobne objawy. Ból zaczyna się w okolicy żołądka, narasta, obejmuje środkową i prawą część klatki piersiowej, zaczynają boleć dolne zęby, później głowa. Po kilku, kilkunastu minutach powoli bóle ustępują. Zdarzyło się to kilkakrotnie, ale wczoraj nawracały z częstotliwością około godziny przez 12 godzin. Bardzo to wyczerpujące. Przypisywałem to nerwobólom ale już teraz nie jestem pewien. Nie mam życia stresującego. Jestem na emeryturze. Wcześniej byłem u lekarza rodzinnego. Zlekceważył objawy - mówiąc , że to minie bo to są nerwobóle i na to lekarstwa nie ma.

Twoja odpowiedź