avatar
edith084

Witam! Jestem Agata, mam 22 lat. Z nerwicą żyje już ponad rok a leczę się sie do teraz lekami depresyjnym,chodziłam też do lekarza terapełty . Uwolmiłam się trochę od tej choroby ale ona czasem wraca ja się denerwuje lub stresuje A najgorsze jest to że mam wielka AGRESJE w Sobie i niestety wyładowuje się na moim narzeczonym choć Kocham go całym Sercem! Powiedzcie czy przy tej chorobie jest to normalne że w złości okładam mojego faceta pięściami?!Jesteśmy już długo ze sobom i to on jest moją podporą w deprejsi a przesto nie raz chciał odejść ode mnie! Poradzcie co moge zrobić?! On jest w stosunku do mnie spokojny i opanowany ale nie zawsze daje rady przy mnie :-( Co robić,Nie chce go stracić ?! Agata

avatar
ania05111971

Może idz na siłownię i zamiast okładac chłopaka wyżyj sie na worku bokserskim albo na innym sprzęcie .....

avatar
4 IP: 80.54.173.**

przy nerwicy sport jest bardzo wskazany.Zamiast go okładac,jedżcie na wycieczki rowerowe lub piesze.Albo na basen sie zapiszcie,albo kurs tańca towarzyskiego.Jest to przyjemne i odwraca uwagę od nerwów.Warto spróbować.

avatar
jadwigaszpaczynska

Witaj, Agato.
Twoja złość musi miec jakąś przyczyne.Czy pochodzisz np. z rodziny przemocy ( alkoholowej), czy coś innego w Twojej rodzinie nie funkcjonowało dobrze? Ja bym Ci doradzała poszukac sobie jakiegos specjalisty ( psychologa, psychoterapeuty) , który Ci pomoze przepracowac tę złość w sposób bezpieczny dla Ciebie i dla innych.Jesli jesteś np.DDA ( dorosłym dzieckiem alkoholika) sposób terapii bedzie ukierunkowany na to. Napisz cos konkretnego o powodach, które w)g Ciebie stoja za Twoja złościa.Bo jesli ich nie przepraujesz, to sam sport Ci nie pomoze.Pozdrawiam.

avatar
edith084

Ta sprawa jest dla mnie okropna. Tak pochodzę z patologicznej rodziny ale problemy znikły gdy tata umarł jakieś dwa lata temu. Gdy kłócę się z chłopakiem i dochodzi do spięcia to on wie jak mnie wyprowadzić z równowagi i wtedy wybucha we mnie Agresja. Wykupiliśmy niedawno karnet na basen i było świetnie mimo niepotrzebnego stresu. Chce tez zapisać się znów do terapełty bo gdy chodziłam byłam inny człowiekiem... z góry dziękuję za wszystkie rady.

avatar
edith084

Myślę też że zaraziłam mojego chłopaka nerwicą bo od niedawna sam jest Agresywny i dochodziło do tego że sam wychodził z pięściami nie świadomie raczej.
żle się dzieje :-(

avatar
jadwigaszpaczynska

Witaj ponownie, Edith.
To, ze tato juz nie zyje, nie znaczy, ze wewnątrz Ciebie nadal nie zyja te wszystkie złości i gniewy dziecka na to, co było.To ta złość, która zgromadziłas w sobie wylewa sie na chłopaka, gdyz nie umiesz sobie z nia w zdrowy, dorosły sposób radzic.Dlatego terapia dla DDA byłaby dla Ciebie wskazana, zwłaszcza, ze przy urzedach miejskich i mops-ach za darmo udzielaja porad terapeuci dla osób z takich własnie rodzin.Brałam udział w grupie wsparcia dla kobiet z rodzin przemocy, więc wiem, ze tak jest na pewno.A to, ze Twój chłopak posuywa sie do agresji, źle wrózy Waszemu zwiazkowi, gdyz moze znaczyc, ze on tez ma w sobie taka nieprzepracowana złość, a przy Tobie ( Twoich zachowaniach) ona tylko wchodzi na jaw.Zarazic go nie mogłas, bo trzeba miec w sobie własna złośc, by sie tak zachowywac, ale na pewno mogłaś go sprowokowac swoim zachowaniem do takich reakcji.Ale on ma ze soba własny problem.Jesli mu pozwolisz na takie zachowania wobec siebie i jesli Ty sie nie zmienisz, Wasz związek stanie sie typowym zwiazkiem przemocowym.Poszukaj pomocy dla siebie lub dla Was obojga.Pozdrawiam.

avatar
edith084

Nie biłam go aż do nieprzytomności tylko pięściami po klacie,po rękach. Raz jedyny dostał z plaskacza ale już wtedy sam zasłużył bo okropnie mi dogadał...To się zdarzało raz lub dwa na miesiąc tylko podczas kłótni. Ja go nie maltretuje bo nie miał żadnych ciężkich obrażeń czy oka podbitego,nosa złamanego itp. Czy ja jestem potforem ?!Proszę odpiszcie mi :-((((

avatar
edith084

Witam! pomuszcie bo nie wiem co zrobić ,mój narzeczony gdy jest wypity wybucha Agresja do mnie! Choć ja staram się zmienić i myślę że mi wychodzi to znów on tak postępuje. Boję się go gdy jest niecześwy a dzieje się to najczęściej jak się nawet trochę pokłucimy. Wtedy krzyczy na mnie okropnie wyrzywa się na meblach i nawet gdy płaczę ze strachu i proszę by się opamiętał nic nie pomaga. Idzie spać ze złością a rano wstyd mu za swoje zachowanie.Dlaczego się tak dzieje?Jak mogę temu zapobiec? przecież nie mogę się go bać gdy tylko wypije a nie pije często. Poradzcie mi proszę co mam robić w tych sytuacjach!?

Twoja odpowiedź