avatar
xxxtracer

Witam,mam 18 lat....mam puls w spoczynku 50-70 a cisnienie (w tej chwili) 145/85 i teraz chodzi mi o ten puls bo on przy wysilku nie rosnie tylko czuje mocne bicie serca a puls nie wzrasta... dodam jeszcze,ze kilkanascie a nawet kilkadziesiat razy dziennie mierze sobie puls na szyi palcami poniewaz mam taki nawyk gdyz troche mnie to zaniepokoilo i chcialem sprawdzic i nieraz bylo tak ze serce bilo rowno...rowno...a nagle pomiedzy jednym uderzeniem a drugim pojawialo sie kolejne uderzenie takie szybki i po tym dalej zaczynalo bic rowno... co to moze byc?

avatar
Piet IP: 77.115.214.**

Pewnie zaraz Ci tu napiszą że masz nerwicę....... A poważnie: czujesz się dobrze ? Może mniej mierzyć to tętno, co ?

avatar
xxxtracer

hmmm,czuje sie raz dobrze a raz gorzej...najgorsze jest to ze czuje uderzenia wlasnego serca i to takiem uczucie jakby ono tak mocno walilo tam w srodku....trudno mi sie powstrzymac od mierzenia tego pulsu...

avatar
Piet IP: 77.115.214.**

Idź do lekarza. Na początek po prostu EKG. Test wysiłkowy. Dodatkowe uderzenia to nic nadzwyczajnego, zdarzają się wielu zdrowym ludziom. I te pomiary: tętno jest parametrem labilnym, w dodatku mam wątpliwości co do metody. Czy masz ciśnieniomierz ? Nowoczesne wykrywają również arytmię.

avatar
bezinteresowny IP: 83.31.58.**

puls powinien rosnąć w trakcie wysiłku, u wytrenowanych albo u osób z bradykardią albo chorym węzłem zatokowy, albo u po blokowanych przez leki beta itp,
nie będzie rósł tak idealnie jak u zdrowych, bez leków, i bez kondycji / u tych drugich wzrośnie bardziej /

generalnie amplituda pulsu / szybki - wolny / - jest zmienna, ale zawsze większa jest zdrowsza ( oprócz patologii, czyli pauz, 2.5 sek pomiędzy uderzaniami i więcej no i częstoskurczy, ewentualnie ostrej nieadekwatnej tachy zatokowej etc)

jak sądzę on rośnie u Ciebie - chyba, że się zatrułeś czymś / jakimś ołowiem itp - ale to skrajna hipoteza /

co na to lekarz? byłeś chociaż u rodzinnego? zwykła próba wysiłkowa da odpowiedź,
przynajmniej na to pytanie: rośnie czy nie - i jak?

równo i nierówno - w Twoim wieku niemiarowość oddechowa to chleb powszedni, a może to pauzy wyrównawcze po dodatkowych,
spróbuj zainteresować tym lekarza,
i daj znać jak się coś wyklaruję

pozdro!

avatar
xxxtracer

2 miesiace temu mialem holtera, 4 razy EKG, echo serca,przeswietlenie klatki piersiowej,przeswietlenie jamy brzusznej i wszystko jest wporzadku oprocz tego,ze mam nie duze nadcsinienie i biore lei na to...jak mierze sobie puls i mam np 55-60 to mnie to martwi.....

avatar
Piet IP: 77.115.214.**

aaaa leki !!! betabloker zapewne... więc wiadomo czemu tętno niskie mimo wysiłku:) A nie łaska od razu o tym napisać ?

avatar
xxxtracer

nie wiem,bisocard 5 mg-pol tabletki rano, prestarium 5 mg-jedna tabletka dziennie....

avatar
Piet IP: 77.115.214.**

Bisocard. Rzeczywiście, pamiętam teraz, że też utrzymywał mi tętno na stałym poziomie. Masz odpowiedź.

avatar
xxxtracer

i po wejsciu po schodach na pierwsze pietro musze nieraz usiasc i odpoczac bo serce bije mi wolno ale mocno,i czuje to a nawet widze na brzuchu ktory mi skacze w rytm serca i klatka tez...a jak np siedze i czuje jak mi bije serce to np szuram nogami albo ciagam za sznurki od bluzy zeby sie zajac czyms innym i nie czuc tego bicia serca...poza tym ciagle biore glebokie wdechy bo tak jakos czuje ze musze i czesto nie moge nabrac w pelni powietrza,tak *odetchnac pelna piersia*...od trzech miesiecy co dzien towarzyszy mi bicie serca...juz mam tego wszystkiego dosc..nigdy nie chorowalem a tu nagle....szkoda gadac,ciezko mi czasami jest..boje sie isc do pracy bo pracuje na budowie i boje sie ze cos mi stanie..

avatar
Piet IP: 77.115.214.**

Wszystko to możliwe. Idź do lekarza i niech zmieni Ci na początek leki. Czy dusisz się leżąc na wznak ?

avatar
xxxtracer

hmm..razcej sie nie dusze,ale wole na boku sie polozyc bo na wznak czesto towarzyszy mi bicie serca wiec,gdy leze na boku jest mi lepiej.....a i zazanaczam ,ze gdy budze sie rano wstane z lozka itp to mam puls wyzszy (okolo 80-85) a potem biore leki,no np dzisiaj wzialem tylko pol polowki tabletki bisocard bo postanowilem zmniejszyc dawke i za 30minut w pracy jak juz bylem to juz puls byl niski i np wchodzilem pod gore i tp i on nie przyspieszal raczej zbyt mocno..

avatar
bezinteresowny IP: 95.49.30.**

a więc jednak leki:),
widzisz - one powodują czasami takie reakcje, wejdziesz na 1 piętro, i bije wolno ale mocno, dokładnie tak,

jeśli nie wzrasta tętno tak jak powinno pewnie kompensuje to sobie serce rzutem większym, kłopoty z ciśnieniem - ale objawy wskazują na leki które nie pasują Twojemu organizmowi, złe połączenie ich lub dawki, albo coś jeszcze jest na rzeczy?

a jak pograsz w piłkę albo pobiegniesz kilometr czy dwa, jak wtedy serce reaguję?
czy miałeś próbę wysiłkową? bardzo ważne jest jak zachowuje się dolna wartość ciśnienia w jej trakcie,
jeśli problem nie rozejdzie się po kościach radziłbym konsultację, to niefajnie tak się z tym zmagać w takim wieku,

a bicie serca - to znane, niestety... - sporo osób które serce raz poczuło, wkręciło się i bicie pozostaje, ale to zwykle nie jest jednostka chorobowa,

moja żona jest zdrowa jak koń:), a od czasu do czasu też słyszy serce i ułożyć się nie może, dokuczliwa sprawa, złożona - bo tym już zawiaduję nasz układ nerwowy, a na niego wpływ mamy mizerny, mimo naszych starań
najlepiej kłaść się jak już bardzo sen morzy - taka rada..

avatar
xxxtracer

opowiem od początku może jak to było... jakieś 3-4miesiące temu szedłem z kolega na pociąg w nocy 5 kilometrów i było bardzo zimno (zakładam,że jadłem tylko śniadanie około 11.00, i nic więcej do wieczora,około 21.00 wypiłem kawę i wyszliśmy) ,zakładam tez,że ciągle po drodze mierzyłem sobie puls,bo jakoś się dziwnie czułem,i jak już dochodziliśmy na miejsce pobiegliśmy kawałek i cały czas myślałem o tym sercu...nagle musiałem stanąć i serce waliło mi jak młot,strasznie szybki puls i ciśnienie też na pewno znacznie skoczyło,jak teraz sobie przypomnę to miałem takie uderzenie krwi do głowy mocne,tak jakby dużo krwi zderzyło się w górnej części mojej głowy i wtedy taki gwałtowny odruch,złapałem mojego kolegę a on wystraszony pyta co mi jest,ja już myślałem,że zaraz wykorkuję,że dostanę zawału albo wylewu...powoli doszliśmy na ten pociąg i cały czas trzymałem go za ramię,bo było mi wtedy raźniej i od tamtej pory zaczął się mój problem.
zacząłem po kilkadziesiąt razy dziennie sprawdzać puls sobie na szyi i jakieś cztery dni później sprawa się powtórzyła(nagła świadomość,że umieram) serce waliło jak młot,musiałem wyjść na dwór postanowiliśmy pojechać do szpitala i ta,gdy czekałem sprawa się powtórzyła,wzięli mnie na ekg,zmierzyli ciśnienie i było 180/100 czyli znacznie za wysokie, podłączyli mnie pod kroplówkę i powoli wszystko minęło, badania krwi nic nie wykazało niepokojącego,ekg również,mocz także nic...puścili mnie do domu.. za kilka dni sprawa się powtórzyła i nie mogłem spać całą noc,ciągle piłem herbatę na uspokojenie choć wcale nie pomagała,całą noc mierzyłem ciśnienie co chwila i było tak w granicach 140-160/75-90 puls 80-90 i ciągle towarzyszyło mi uczucie mocnego walenia serca,czułem się fatalnie i po raz kolejny trafiłem do szpitala i tam miałem różne badania, I WŁAŚNIE JEŚLI KTOŚ SIĘ ZNA TROCHĘ TO BARDZO BYM BYŁ WDZIĘCZNY GDYBY NAPISAŁ DO MNIE POD NUMER GG 12065037 I POMÓGŁ BY MI W INTERPRETACJI TYCH BADAŃ...badania nic nie wykazały prócz lekkiego nadciśnienia więc dostałem leki które podałem we wcześnieszych postach i do domu,ale od tamtej pory (okolo 3 miesiace) czuje sie fatalnie i nie raz czuje sie jak starzec nad grobem,szybko sie mecze,ale nie dostaje zadyszki tylko serce jakby nie przyspiesza tylko wali mocno i już mam dość... nigdy nie brałem żadnych używek, mam 18 lat, jestem szczupły, od tamtej feralnej nocy nie pije wogole piwa,ktore lubilem sobie czasem wypic..nie pije kawy,zreszta wczesniej tez rzadko pilem....tylko te leki biore choc postanowilem zmniejszyc dawke,bo moze po lekach te serce mi nie przyszpiesza przy wysilku,nie wiem sam uz co myslec... biegac nie biegam i nie gram w pilke bo troche sie boje a poza tym i tak wiem,ze zaraz serce zacznie mi walic jak mlot, raz dla proby przebiegem sie kawalek i wlasnie tak bylo,ale np jak jade rowerem to nic takiego nie czuje,nawet gdy jechalem 10 kilometrow...pomozcie mi,bo mam teraz prace wkoncu,ktorej mi brakowalo ze wzgledu na pieniadze i chcialbym normalnie funkcjonowac a tymczasem az plakac mi sie chce...mam dziewczyne,a co za pozytek z takiego faceta jak ja.....dziekuje wam,ze odpisaliscie mi i prosze moze teraz cos wiecej powiecie na ten temat a na gg ktore podalem wyzej moge wyslac wyniki moich badan... proszę.

avatar
Piet IP: 77.114.131.**

Kolego, zmień lekarza przede wszystkim. Po drugie przestań non stop mierzyć ciśnienie i puls bo się się okaże że dewotki od nerwic mają rację. Spytaj o dobrego kardiologa w okolicy, zbierz wszyskie dotychczasowe wyniki i biegiem do niego! Daj sobie też spokój z szukaniem diagnozy na forach (dowiesz się najwyżej, że masz nerwicę) czy przez googla. Na marginesie: tarczyca ok ? wyniczek echa ok ?