avatar
sopel IP: 95.108.50.**

Cześć,

Wiem, że takich tematów były i są na tym forum setki więc postaram się ująć wszystko możliwie jak najkrócej. Od wielu lat (w tej chwili mniej więcej od 10-12) dokuczają mi następujące objawy:

- brak sił
- otępienie, odrealnienie coś co możnaby nazwać *mgiełką umysłową* (mam wrażenie jakby IQ spadło mi w ciągu tych ostatnich lat co najmniej o połowę)
- senność
- nerwowość, unikanie ludzi
- płytki oddech (ciągłe ziewanie)
- piekące oczy i światłowstręt
- wrażenie zapchanego nosa
- spływanie cuchnącej wydzieliny jakby z nosa (zatok) do gardła
- pulsowanie w żołądku
- duszenie w okolicach gardła i klatki piersiowej
- walące serce

Nie przesadzę jeśli powiem że te objawy całkowicie rujnują mi życie i odbierają chęci do czegokolwiek. Ograniczają rozwój osobisty i zawodowy. Zrobiłem już masę badań - USG wykluczyło wrzody na żołądku, zrobiłem kilka testów na obecność pasożytów w nosie i gardle m.in. helicobacter pyroli - wszystko w normie, żeby wyeliminować wydzielinę w gardle wyciąłem sobie migdały i wyprostowałem przegrodę nosową, zbadałem zatoki na tomografie komputerowym - wszystko na nic. Czytałem trochę na forach o nerwicy i candidzie ale sam już nie wiem - pod te choroby można podciągnąć właściwie wszystko. Czy ktoś z was spotkał się lub doświadczył podobnych objawów ? Czy ktoś wie jak je leczyć ? Zdaje sobie sprawę, że wystawienie właściwej diagnozy na odległość jest praktycznie niemożliwe ale będę Wam BARDZO wdzięczny za wszelkie uwagi i komentarze.

avatar
sopel IP: 95.108.50.**

Aha, dodam jeszcze, że EKG serca też nie wykryło niczego niepokojącego. Łykam magnez, potas, kwas foliowy i tran i czuje że jest minimalnie lepiej. Wiek to 28 lat.

avatar
4 IP: 80.54.173.**

a na zatoki weż z 8-10 soluxów niebieskich.Ogrzewają czoło i oczyszczają zatoki.Już po drugim-trzecim w dużych ilościach spłynie ci ropa,zwłaszcza rano

avatar
Izma123

Witam

Wszystkie objawy wskazują, że masz depresję. Wiem , bo sama leczę się na to cholerstwo już ponad 2 lata.

*- brak sił
- otępienie, odrealnienie coś co możnaby nazwać *mgiełką umysłową* (mam wrażenie jakby IQ spadło mi w ciągu tych ostatnich lat co najmniej o połowę)
- senność
- nerwowość, unikanie ludzi
- płytki oddech (ciągłe ziewanie)
- piekące oczy i światłowstręt
- wrażenie zapchanego nosa
- pulsowanie w żołądku
- duszenie w okolicach gardła i klatki piersiowej
- walące serce*

to typowe objawy depresji. Niechęć do robienia czegokolwiek, brak sensu, odrealnienie, lęk przed ludźmi, chęć izolacji. Przeczulica na światło też u mnie występuje, siedzę często przy zasuniętych zasłonach. Jestem naprzemian rozdrażniona lub otępiała.

*Nie przesadzę jeśli powiem, że te objawy całkowicie rujnują mi życie i odbierają chęci do czegokolwiek. Ograniczają rozwój osobisty i zawodowy.*

Od prawie 5 miesięcy jestem na L4 :] Doskonale więc wiem, o czym piszesz.

Ja też obeszłam już prawie wszystkich lekarzy, przeszłam przez tomografię, USG i takie tam. Nic nie tłumaczyło moich dolegliwości.


Moja sugestia - poszukaj mądrego psychiatry. Jak najszybciej. Nie czekaj, nie męcz się, ja doskonale rozumiem co czujesz. Jest to ciężka choroba duszy. Co z tego, że Twoje dolegliwości sa czysto psychosomatyczne, skoro uniemożliwiają Ci normalną egzystencję. Pomóż sobie. trzymaj się i życzę powodzenia :)

avatar
jadwigaszpaczynska

Witam Wszystkich.
Zapraszam Was do przyjrzenia sie watkowi *Z nerwicy sie wychodzi*, gdyz zamieszczam na niim posty i wypowiedzi osób, które wyszły lub wychodza z nerwicy, ktore moga być komus pomocne.
Poza tym jesli chodzi o te *odrealnienia* i w ogóle o leki, objawy nerwicowe podpowiadam uważne przeczytanie historii mężczyzny, ktory wyszedł z nerwicy : moja-nerwica.republika.pl , gdyz sa w niej zawarte wskazówki jak wyjśc z nerwicy nie tylko jego, ale i dr.WEEKES, ktora tez miała nerwicę i opisało swoja historie w książce, której fragmenty sa tam przytoczone. Pozdrawiam.

avatar
sopel IP: 95.108.50.**

Cześć. Serdeczne dzięki za te komentarze. Prawdę mówiąc w temacie nerwicy i depresji to jestem dość dobrze obeznany ;-) Od nich właśnie zacząłem poszukiwania przyczyn moich problemów już daaawno daaawno temu. Przeczytałem setki komentarzy na forach i dziesiątki książek na ten temat. Odwiedziłem też kilku psychologów na przestrzeni ostatnich kilku lat ale ponieważ nie powiedzieli mi NICZEGO czego sam bym już nie wiedział to olałem ten temat. Pierwszy z nich (lat temu 7-8) kiedy jeszcze byłem na studiach zapisał mi lek o nazwie Spamilan po którym chodziłem nieprzytomny niczym zombie, później zamienił go na Seronil, który działał dość dobrze ale po jego odstawieniu wszystkie objawy wróciły ze zdwojoną siłą. Wtedy powiedziałem sobie, że nigdy już nie będę faszerować się chemią. Przerażają mnie skutki uboczne stosowania leków. Mam wrażenie że leki tylko wyciszają i otumaniają człowieka ale na pewno nie rozwiązują problemu. Poza tym wątrobę mam jedną, zależy mi też na sprawności seksualnej i rozsądnej wadze ciała. Dwóch kolejnych KONOWAŁÓW, bo nie mogę się przemóc, żeby nazwać ich psychologami, to również totalna porażka i wyrzucone w błoto pieniądze. Mam wrażenie, że zależało im tylko na tym żeby skasować te 80 zł i odbębnić swoją formułkę o pozytywnym nastawieniu do życia. Zero konkretów JAK to zrobić. Ostatecznie żeby pomóc sobie w jakikolwiek sposób chwytałem się wbrew zdrowemu rozsądkowi nawet takich podejrzanych metod jak *ustawienia rodzinne* czy jakoś tak. Nie muszę chyba mówić, że efekt tych działań był zerowy. Cóż, mówią, że tonący brzytwy się chwyta i chyba coś w tym jest. W ostatnim czasie czytałem dość dużo o drożdżycy (candida), której objawy są ponoć bardzo podobne do tych które opisałem powyżej i mogą przypominać objawy nerwicy albo depresji (drożdżaki atakują podobno m.in. układ nerwowy). Zacząłem brać pod uwagę możliwość, że moje problemy mogę nie wynikać z uwarunkowań psychicznych, wychowania, życiowych doświadczeń itd. ale są skutkiem jakieś nabytej choroby. Może to złe samopoczucie nie bierze się z pokręconej psychiki ale wprost przeciwnie - zły stan psychiczny jest skutkiem objawów somatycznych. I stąd moje pytanie tu na forum w dziale *różne choroby*. Liczyłem, że może ktoś doszuka się w tych objawach przyczyn innych niż psychologiczne ;-) Oczywiście polecane strony i wątki na pewno sobie poczytam, może dowiem się z nich czegoś nowego. Jeszcze raz dzięki, trzymajta się.

avatar
avpl IP: 89.75.72.**

Większość opisanych symptomów to typowe objawy ogólnoustrojowej kandydozy - grzybicy. Leczenie jest długotrwałe i polega przede wszystkim na zmianie diety, stosowaniu probiotyków i suplementów. Temat jest bardzo rozległy więc proszę poszukać na ten temat informacji w sieci, jest na szczęście tego dość dużo. Proszę nie chodzić do psychiatrów i nie robić z siebie świra. Depresja jest jednym z objawów osłabienia organizmu spowodowanym inwazją drożdżaka, jej farmakologiczne leczenie to w tym wypadku niepotrzebne *zamulanie* umysłu i dodatkowe zatruwanie organizmu. Wskazane może być za to, jako terapia uzupełniająca, wizyta u psychoterapeuty (ale kompetentnego, broń Boże jakiegoś psychoanalityka czy innego czarodzieja), zwłaszcza że jedną z przyczyn zwiększających podatność na zakażenie grzybicze jest stres powodujący uczucie permanentnego niepokoju.

avatar
zagrzybionaa IP: 212.109.158.**

Sopel cierpie na to samo co ty od 10 lat albo i dluzej raz lepiej raz gorzej, ale choroba trafia mnie chronicznie. Tez czuje ze leki tylko przytłumiają objawy, niemozliwe zebym az tak reagowała na wszystko. Jestem na diecie odgrzybiającej biore preparaty na grzyba i czuje sie z d...y:) ta koncentracja i otępienie doprowadzaja do szału:/ Sopel odezwij sie

avatar
dig IP: 77.253.243.**

Sopel masturbujesz się ?

avatar
byczek IP: 95.41.184.**

Sopel, czy badałeś się pod kątem boreliozy, chlamydii, itp? Ja mam też czesc twoich objawów i jeszcze troche innych, i wlasnie wykryli u mnie to swinstwo. Grzybica tez moze być. Zrob sobie badania na borelke, chlamydie i grzyba.

avatar
lukasz112 IP: 46.254.72.**

Mam identyczne objawy od jakichś 5 miesięcy i żadne badania nic nie wykrywają.. jestem bezradny poprostu. z tym się nie da funkcjonować.

avatar
Dawid32Lubin IP: 78.10.112.**

Witam. mam objawy takie jak Sopel. Również szukam odpowiedzi na pytanie:*Co mi jest?*. Najbardziej dołuje mnie w tym wszystkim to otępienie, ale i wszystko inne jest wkurzające. Zastanawiający jest pewien fakt że ścieżki poszukiwań przyczyn tego złego stanu zdrowia psychicznego i fizjologicznego są bardzo podobne u wielu osób z tym problemem. Uświadamia mi to, że nie są to tylko moje wymysły i że jest poprostu grupa ludzi, która jest chora na tą samą chorobę. Dodam że wczoraj czytałem o osobowości neurotycznej i sporo do mnie pasuje. Po jutrze jadę do laryngologa aby umówić się na prostowanie przegrody nosowej. Ostatnio mam zatkany nos i bez kropli otrivin nie daję rady ( oczywiście wiem że nie wolno ich używać dłużej niż kilka dni). Osoby o podobnym problemie proszę o napisanie na mój adres...może wspólnie do czegoś dojdziemy. Szczerze jestem coraz bardziej przekonany że faktycznie wytłumaczenie jest dość proste. Zatakował nas jakiś grzyb. moj adres: dawid24J@o2.pl

avatar
collea IP: 78.8.116.**

Witam, mam zupełnie te same objawy co Wy kochani..
bardzo to przykre, nie radze sobie , mam juz dość tego stanu. Jestem studentką, 3rok na poltechnice, czuje jakbym stracila pamięc krótkotrwałą, totalne kowadło na głowie. Pragne się rozwijać, iść do przodu..
Tez podejrzewam grzybicę, objawy to:
chroniczne przemęczenie
brak mobilizacji
napięcie mięsni
stany depresyjne
zmiany nastroju
jakby depresja pomieszana z nerwicą
Podejrzewam jak i Wy grzybice, byłam u laryngologa , zostałam zlekceważona. Nadmienie, że mam biały język, widzę zmiany nastroju często po zjedzeniu czegoś lub gdy jestem głodna. Kochani w tym tyg ide zbadać prywatnie grzyba. Nie poddam się, mam 21 lat, chce żyć, a to coś niestety mi to uniemożliwia tak bardzo..
Z ziołowych specyfików polecam Gotu Kola i Brahmi, poczytajcie na ten temat, są to wspomagacze ziołowe, wpływają na rozwój psychiczny, są pożywką dla mózgu, z pewnością pomagają bo widzę różnice, na zmiany nastroju łykam 5htp i ashwangandhe. moj mail , piszcie może wspólnie rozpoznamy szkodnila.

avatar
mike87 IP: 46.169.95.**

Witam
od 5 miesięcy mam prawie identyczne objawy jak Sopel:
-otępienie(takie uczucie niedotlenienia mózgu, taki nie ogar)
-zmęczenie
-zaburzenia wzroku(cos jak widzenie klatkowe lub za mgłą)
-nadwrażliwośc na ostre światło(najgorzej w super markecie)
-brak koncentracji
-problemy z pamięcią krótkotrwałą
-czasami kołatania serca oraz zawroty głowy
-płytki oddech i czasami uczucie duszenia się podczas leżenia/spania
-szybka irytacja i denerwowanie się
-czasowe depresyjne napady
-niechęc do wszystkiego

Zrobiłem szereg badan rezonans,tomografia,eeg,morfologia,cukier,nerki,błednik,crp,tsh,boreiloza i coś tam jeszcze z powodów moich dolegliwości nie moge sobie przypomniec.
Zazywam coaxil od 2 tygodni ale narazie bez zmian.

Byłem również u osoby która nastawia kregi i stwierdziła, że mam lekko wybity kreg szyjny co może powodowac zawroty głowy itp. - mam zrobic zdjecia rtg kregów szyjnych, oraz klatki piersiowej.

Byłem także na teście obciążeń organizmu i stwierdzili mi, że mam bardzo wyski jakiś poziom grzybów w organizmie 3,5/4 wiec zamowilem wszelkie mozliwe leki na oczyszczenie organizmu i zaczynam na dniach diete niskocukrową.
Zobaczymy czy te grzyby albo ten kręg szyjny sa przyczynami - dam znac za miesiąc.

avatar
mike87 IP: 46.169.95.**

Aha i dodam jeszcze, że jestem wręcz zszokowany, że tyle się z tym męczysz bo ja już czasami miałem najgorsze myśli...