avatar
Joanna IP: 83.24.173.**

dzisiaj wypisano ze szpitala mojego ojca miał rozległy zawał ale zdążyliśmy na czas jest po angioplastyce ma stent i ok. 80 lat. Jeden lekarz powiedział, że może robić wszystko drugi, że trzeba min. 3 miesiące bardzo uważać, a ja dalej nie wiem nic. Czy może chodzić po schodach, kiedy na spacery czego mu nie wolno a co powinien. Ojciec czuje się bardzo dobrze i najchętniej wrócił by już do biegania po mieście, Zawał był 6 dni temu.

avatar
basia IP: 81.190.207.**

witam! jak sie czuje tata ! mam nadzieje ze dobrze! moja mama jest 3 tyg. po ROZLEGLYM ZAWALE jednaak dostala powiklania --obrzek pluc ,jest teraz w domu i niewiem co dalej mam nadzieje ze bedzie dobrze!

avatar
basia IP: 81.190.207.**

jakie przepisali leki ojcu? prosze napisac w ilu procentach pracuje serce?

avatar
babaewka

Jestem 5 miesięcy po zawale, hospitalizowana w Aninie pod Warszawą . Jestem także po rechabilitacji w tymże szpitalu. Może odezwą się osoby po zawale z Warszawy. Czekam

avatar
tmja.warszawa IP: 83.143.40.**

Trafilem tu przypadkowo ale powiem, ze spolecznosci ludzi po zawale sa w Warszawie. Zajrzyj na strone wp lub google. np pod haslem piszacego poniezej:tmja

avatar
Xp75 IP: 79.184.174.**

Pozdrawiam wszystkich chorych!
Moja babcia (75l at) miała tzw. cichy zawał, moim zdaniem dolegliwości były niewielkie z tego powodu że jest cukrzykiem (ale nie stosowała dotychczas insuliny, wystarczał Glucobay i Amaryl + Letrox na tarczycę), niestety lekarze stwierdzili że zgłosiliśmy się zbyt późno (2-3 doba zawału) i martwica się już rozpoczęła (nie wykonano angioplastyki) obecne jest 3 dobę na oddziale intensywnej terapii, samopoczucie zupełnie dobre, po pierwszej dobie poinformowano o rozległym zawale lewej komory i niewielkim obrzęku płuc, rokowania 50/50 i nikt nie chce nic więcej powiedzieć widziałem tylko pompę infuzujną z heparyną (na początku dawka 1,5-2cm3/h teraz 0,9cm3/h),+stała tlenoterapia (dziś już też zmniejszono dawkę), w 1dobie poziom glukozy był bardzo wysoki 370 do prawie 500, obecnie 90-160, samopoczucie coraz lepsze, babcia może spokojnie spać w nocy. Lekarze nie udzielają mi żadnych informacji traktując jak intruza, poinformowano tylko że zawsze trzeba być przygotowanym na najgorsze, nie spałem 2 noce trzecia w trakcie.
-Błagam co robić !!!!!!!!

avatar
Kiepska sprawa IP: 89.228.244.**

Na początku proponuję związki magnezu i potasu .To chyba jest najlepsze i zwykle nieszkodliwe.

avatar
Xp75 IP: 79.184.85.**

Pozdrawiam chorych!
Dziękuję za szybką odpowiedź, niestety problem polega na tym, że lekarz prowadzący babcię zupełnie mnie ignoruje nie udzielając żadnych informacji (nie przychodzi na umówione spotkanie) ciągle tylko strasząc najgorszym. Uprzejmie proszę o informacje o jakie związki chodzi oraz jakie mogą być faktyczne rokowania, dziś tylko od pielęgniarki dowiedziałem się że saturacja się poprawiła i prawdopodobnie możliwe będzie zaprzestanie tlenoterapii, odłączono również zupełnie heparynę, prawdopodobnie podawany jest od wczoraj babci jakiś antybiotyk (z opisu tabletek przypuszczam że to Augumentin) niestety poziom glukozy we krwi znów ok.300 ,jednak wprowadzono mniej surową dietę (m.in. kanapka z szynką) Proszę o szerszą informacje nt. związków Mg i K, tylko bowiem do mojej wiadomości, ponieważ boję się nawet podjąć próby kontaktu z lekarzem nie mówiąc już o tym aby coś zasugerować, w końcu chodzi o życie bardzo bliskiej mi osoby. Może jest ktoś, kto pomoże mi Ją uratować? Jestem załamany i nie wiem co robić.

avatar
Anna W IP: 194.129.65.**

moja babcia miala dusznosci i rozwolnienie i ogolnie objawy choroby serca. byla u lekarza rodzinnego pare razy a on ja leczyl na zoladek. przepisal jej leki przeciwbolowe ktore miala brac codziennie. mama naciskala lekarza zeby zrobili jej badania serca bo miala podejrzenia a oni zrobili babci to badanie ekg chyba, nie jestem pewna jak to sie nazywa dla swietego spokoju + zapisala ja do kardiologa na ktorego musiala czekac 2 miesiace. po ekg lekarz nic nie ocenil, powiedzial ze to nic powaznego, ze nic nie widzi i ze nie ma co sie martwic. babcia poszla w koncu do kardiologa i kardiolog byl w szoku ze babcia sie dobrze czuje. po tabletkach przeciwbolowych wogole nie czula bolu w sercu wiec co miala zrobic. teraz jest w szpitalu, okazalo sie ze miala rozlegly zawal 2 miesiace temu, serce jest bardzo zniszczone i powiekszone + zakrzepina w lewej komorze :( podaja jej heparyne i bedzie miala koronografie.. mial ktos podobna sytucje?? wie moze ktos jak to sie skonczy?? mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze :(
nie rozumiem jak mozna tak zle wydac diagnoze :( ten lekarz powinien dostac spora kare ze zagrozenie zycia pacjenta :(

avatar
Kuba374

W dniu 23.05.2010 miałem rozległy zawał przedniej ściany serca.Na oddział
ratunkowy kardiologiczny trafiłem po upływie 3 godzin co spowodowało,uszkodzenie
komory w ok.30%. Mam założony stent udrażniający skrzeplinę.Do domu wróciłem
po 3 dniach, następnie 3 tygodnie rehabilitacji.Staram się być cały czas bardzo
aktywny ruchowo .Rano marsz ok 5 km w godz wieczornych jazda rowerem ok.20km
Do chwili obecnej przejechałem 900 km i przeszedłem ok.300 km.Wysiłek fizyczny
jest cały czas pod kontrolą tak by tętno nie przekroczyło 120 .Jak na razie moje
moje samopoczucie jest ok, nie odczuwam dolegliwości sercowych .Jestem pod
kontrolą kardiologa . Myślę,że po tak ciężkim zawale można normalnie żyć ,przy
małych wyrzeczeniach .

avatar
nieznany 5 IP: 46.204.98.**

Ja znam osobe,która jest po rozległym zawale serca i ma 4 stenty długie pije dużo różnych alkocholi,piwa,pali papierosy,jezdzi autem cięzarowym i twierdzi,że jest nowo narodzony,bił się z kolegami

Twoja odpowiedź