avatar
Kociak IP: 83.25.48.**

arytmia nadkomorowa serca,czy na to sie umiera??

avatar
Monika IP: 80.53.136.**

Z tego,co wiem,to nie.Sama to miałam-napadowy częstoskurcz nadkomorowy.Można to leczyć-farmakologicznie albo inwazyjnie.

avatar
Ewelina IP: 83.28.183.**

Moniko co znaczy leczyc farmakologicznie a inwazyjnie? dostalam wyniki jakis czas temu,musze sie rozejrzec za kardiologiem,jej ja nigdy nie mialam zadnych problemow z sercem,za piłką biegałam jak stuknieta, a teraz nei moge wykonac szybszego ruchu,masakra,ale co to znaczy?Ty jakos to leczylas?jak?

avatar
Monika IP: 145.237.253.**

Ewelino---można leczyć lekami albo (jeśli lekarz stwierdzi,że jest taka możliwość) można poddać się badaniu elektrofizjologicznemu wraz z ablacją.Jeśli arytmia jest spowodowana dodatkową drogą przeowdzenia w sercu (tak było u mnie),w trakcie badania jest wywoływany częstoskurcz,lokalizowane jest ognisko arytmii i wypalane prądem o niskiej częstosliwości.
Ja jestem po ablacji i choć nadal uczę się żyć bez arytmii (męczyłam się z arytmią 6 lat),to jestem z zabiegu bardzo zadowolona.
Jeśli chciałabyś się dowiedzieć czegoś więcej,to jestem do Twojej dyspozycji.

PS.Ataki arytmii rozpoczęły się w kilka miesięcy po zakończeniu przeze mnie trningów piłki ręcznej.

avatar
agnieszka IP: 83.31.187.**

Do Kociaka: nieleczona arytmia nadkomorowa może mieć różne konsekwencje, łącznie ze śmiercią, zależy to od rodzaju arytmi. Sama nadkomorowość to jeszcze nie wszystko, nie wyjaśnia zagrożenia mniejszego lub większego.Jeżeli w nadkomorowej arytmi jest szybkie przewodzenie do komór to staje się niebezpieczna, może dojść do migotania przedsionków a potem komór i klops. Ja nie chcę siać paniki , ale sama długo to lekceważyłam bez sensu. Dziś jestem po ablacji wolna od arytmi, a co za tym idzie zdrowa i szczęśliwa. Wniosek lecz się ,a zobaczysz jakie życie potrafi być piękne i nie czekaj na cud bo cudów nie ma.Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia, ale nie przy pomocy cudu.

avatar
Mariusz IP: 193.19.165.**

Chyba coś w tym jest że u sportowców często mają miejsce zaburzenie rytmu serca trenuje piłke nożną zawsze zdrowy serce zdrowe i z niczego wytworzyła sie arytmia teraz czekam na ablacje jedyna droga ratunku pozdro

avatar
Kociak IP: 83.25.58.**

dziekuje za odpowiedz,to nie ja jestem chora ale bliska mi osoba.Chce dowiedziec sie wszystkiego na ten temat.Dziekuje

avatar
agnieszka IP: 83.31.152.**

Pytaj o co chcesz, wiem jakie to ważne, sama niedawno byłam bardzo zainteresowana tym tematem , więc rozumiem ciebie doskonale.Jestem po ablacji i odpowiem na każde nurtujące cię pytanie.

avatar
Aga IP: 212.182.77.**

Agnieszko a czy mogłabyś powiedzieć gdzie miałaś przeprowadzaną ablację i kto ją przeprowadzał? Czy teraz jakieś leki bierzesz?
A poza tym ciekawa jestem jaką miałaś diagnozę, tzn. jaki typ częstoskurczu? Jak wyglądały twoje ataki? Od kiedy je miałaś?
Dzięki za odpowiedź.

avatar
agnieszka IP: 83.31.169.**

Ablację miałam robioną w instytucie na Spartańskiej przez dr. Pytkowskiego.Biorę bisocard i leki przeciwzakrzepowe poniewaz ablacja dotyczyła lewej strony serca , więc to jest stanadart. Diagnoza,dodatkowa droga przewodzenia AVNRT do AF sama dokładnie nie wiem co to oznacza. Z tego co wiem to miałam kilka dróg, nie jedną i podobno już jest ok.jeśli chodzi o typ częstoskurczu to był częstoskurcz przedsionkowo komorowy z szybkim przewodzeniem do komór ok. 250 na min.Ataki miałam od 20 roku życia tak to pamiętam najpierw 2, 3 razy do roku po 2, 3 godz.Potem bywało częściej i dłużej aż doszło do 12 godz.co tydzień bo potem przerwał je lekarz.Od sierpnia lądowałam cyklicznie w szpitalach na Banacha, Goszczyńskiego itd.,Wkońcu jeden szpital uzgodnił z drugim że tak dalej być nie może i zostałam zakwalifikowana w trybie natychmiastowum do ablacji, która odbyła się na Spartańskiej i dziś jestem 11 dni po zabiegu żywa, cała i mam nadzieję że zdrowa. Czuje się wspaniale i nie żałuję tego całego cierpienia, bo nie ukrywam że było nieprzyjemnie, ale było warto

avatar
Kociak IP: 83.25.61.**

Agnieszko!!!Bardzo Ci dziekuje za pomoc,wiesz,moj przyjaciel dopiero sie dowiedzial,ze cos takiego a i boi sie tak samo jak ja,nie wiedzielismy,co to jest dokladnie,on boi sie zapytac,bo mysli o najgorszym.Mi bardzo zalezy na tych informacjach i bardzo Ci dziekuje za kazda odpowiedz.Moze uda mi sie namowic mojego przyjaciela,to sam zada Ci pytania,moze nie bedzie sie tak bal.On jest kochany,ja nie moge go stracic:).Pozdrowka

avatar
Ewelina IP: 83.28.161.**

Ile taki zabieg kosztuje?

avatar
misiek IP: 83.28.161.**

Kociaku nie stracisz mnie,jej...jestes kochana...dziekuje za wszystko

avatar
Kociak IP: 83.25.61.**

Skarbie!!zapytaj sie wszystkiego Agnieszki,ona Ci wyjasni,co bedziesz chcial.Tesknie za Toba....

avatar
agnieszka IP: 83.31.183.**

Taki zabieg można zrobić przez NFZ, więc nic nie kosztuje,trochę strachu, bólu i cierpliwości.