avatar
Agnieszka IP: 80.53.161.**

Witam serdecznie!
Miewam napady czestoskurczów nadkomorowych średnio raz do roku ,najdłuższy trwał 9 godzin i narazie jako jedyny umiarawiany był w szpitalu /stąd wiem co to za cholera/ Akurat jestem po holterze i jeszcze wyników nie znam .Miewam też czasami skurcze dodatkowe ,robiłam badania na tarczycę-wszystko jest ok ,narazie lekarz zapisał mi bisohexal 1/4 tabletki codziennie ale serce po nim tak dziwnie mi bije /wolno/ Czy ktoś zażywa taki lek,czy to już zawsze trzeba będzie brać jakieś leki,dotąd brałam tylko podczas ataku propronolol i pomagałam sobie metodami naturalnymi ,oprócz 1 ataku wszystkie umiarawiałam sama ,ale teraz coraz bardziej się boję ,wpadam w jakąś nerwicę /tak mam każdorazowo po ataku ,prawie cały czas myslę o tym sercu,uwelbiam sport i jak dotąd spokojnie go uprawiałam teraz mam jakieś obawy ,jak sobie radzicie z tymi problemami ,czy uprawiacie sport przy skłonnościach do częstoskurczów ?Mam 1 koleżankę co ma te same dolegliwości a tak nikogo nie znam z tymi problemami .

avatar
Monika IP: 80.53.136.**

Witaj,
Ja biorę BisoHEXAL od jakiegoś czasu.Biorę z uwagi na to,że jestem po ablacji i muszę jeszcze wyciszać serce,bo straszny nerwus ze mnie.
Też cierpiałam na częstoskurcz nadkomorowy.Na szczęście w marcu tego roku miałam ablację i jak na razie jest wszystko OK.Moje napady arytmii spowodowane były dodatkową drogą przewodzenia w sercu.Skąd się wzięła ta dodatkowa droga przeowodzenia-nie wiadomo.
Męczyłam się z tym przez 6 lat.Na początku ataki nie były częste,ale póżniej miałam już coraz bardziej uciążliwe dolegliwości.Budziłam się rano i zaczynała się jazda.Z każdym wdechem czułam kilka szybszych uderzeń serca.Stało się to nie do wytrzymania.
I w końcu trafiłam do konkretnego lekarza,który zaproponował badanie elektrofizjologiczne plus ablację.I jak na razie jestem zdrowiutka.
Pozdrawiam...

avatar
bogumiła IP: 83.24.235.**

czy możesz mi podać informacje co to jest ablazja,czy to jest płatne leczenie i gdzie mam sie z tym udać.miewam często czestskurcze 3-4 razy w roku,bicie serca 300 na minute.do jakiej kliniki mam się udac?

avatar
dana IP: 80.55.155.**

Bogumila ablacja a nie ablazja ablacja to jest wypalenie ogniska wsercu ktore odpowiada np dodatkowej drogi przewodzenia czestoskorczow nadkomorowych itp

avatar
jola IP: 83.31.253.**

Ja tez mam czestoskurcz napadowy nadkomorowy.dosyc czesto mi sie powtarzal od 6 lat biore propranolol i jest ok.zdarza mi sie na tle nerwowym-mam nerwice.moje tetno najwyzsze bylo 117. -tachykardia nadkomorowa.a kiedy robi sie ablacje?jakie badanie mowi o tym ze taki zabieg jest konieczny?

avatar
dana IP: 80.55.155.**

mysle ze przy nerwicy nie robia ablacji mosi byc konkretna choroba serca np migotanie przedsionkow trzepotanie itp a jak mialas stwierdzony cestoskurcz nadkomorowy ze pytasz kiedy ablacja

avatar
jola IP: 83.31.186.**

Bardzo dziekuje za moja odpowiedz.kiedy 20 lat temu pojawil mi sie pierwszy raz napad arytmii-lekarz nazwal to czestoskurcz napadowy.ale EKG tego nie potwierdzilo.przez te wszystkie lata mam go ponoc.nigdy zadne badanie tego nie potwierdzilo lekarz powiedzial ze gdyby w danym momencie wykonac EKG to moze by wykryto,ja zanim dojde do pogotowia to biore propranolol i cos na uspokojenie.tatze serce pomalu sie uspokaja.ale ja caly czas jestem pod opieka kardiologa-diagnoza brzmi-czestoskurcz napadowy nadkomorowy,musze powiedziec ze zaczelam juz sie bac czytajac o ablacjii.serdecznie pozdrawiam.

avatar
Monia IP: 213.238.119.**

Jolu, o ile wiem ablację robi się pacjentom z zespołem WPW. Ja też się przeraziłam jak zaczęłam o tym czytać na tej stronie i poleciałam do kardiologa. Nie mam WPW i ty pewnie też nie bo byłoby już zdiagnozowane, więc nie myśl o tym.

avatar
jola IP: 83.31.186.**

serdeczne dzieki za odpowiedz.

avatar
Ania IP: 83.16.233.**

Ja też mam częstoskurcz nadkomorowy napadowy. I jestem po ablacji. Ale ablacja może nie wypalić wszystkich ognisk choroby i częstoskurcz może wrucić. Za 3 tygodnie ide do szpitala to się okaże czy się udało czy nie =)

avatar
Sylwia IP: 217.116.100.**

Cześć mój mąż też ma skierowanie na ablacje .bardzo się boje i niewiem czego się mam po tym zabiegu spodziewać.Jak mąż będzie się czuł czy będzie wszystko w porządku czy nie będzie żadnych powikłań.Napisz jak ty się czułaś

avatar
Dorota IP: 82.160.40.**

Ja też od 20 lat mam czestoskurcz. Pojawia się różnie raz w miesiącu raz w tygodniu, a ostatnio codziennie przez kilka minut. Właśnie wróciłam od kardiologa (2 dni wcześniej nosiłam holter), któr pogratulował mi ,że w końcu zdołałam uchwycić go na EKG.Właczył mi ISOPTIN ale ja zastanawiam się czy tak silny lek jest konieczny? Do tej pory tak jak ty okazjonalnie brałam prporanolol i kardiolC.

avatar
jola IP: 83.31.182.**

witam!u mnie nie zostal wykryty na ekg,zwklym ani na holterze.w holterze napisali o tachykardii nadkomorowej,a ze czestoskurczu nie zarejestrowano.

avatar
Dorota IP: 82.160.40.**

Jak to miło dowiedzieć się, że nie tylko ja mam te dolegliwosci. Tyle tylko,że u mnie ma to najprawdopodobniej podłoże nerwicowe,ale trudno sobie z tym radzic.

avatar
Grażyna IP: 82.160.254.**

Ja też miałam ablację w lutym tego roku. Niestety nie przyniosła poprawy .Napady Częstoskurczu mam 2-3 razy w miesiacu.Teraz czekam na drugi zabieg.Jestem zmęczona tymi napadami, moje życie to ciągły strach bo nie wiadomo kiedy i gdzie mnie złapie.Może ktoś mi odpisze jak sobie z tym poradzić