avatar
juliusz1

Dzien dobry, za 2 tygodnie mam zaplanowany zabieg ablacji. czytam duzo na tym forum wiec coraz mniej sie boje ;) ale mam pytanko czy zakladajac ze wszystko pojdzie zgodnie z planem wrocic mozna zaraz po zabiegu do pracy czy trzeba isc na zwolnienie lekarskie i dochodzic do siebie?

avatar
Wiola M IP: 212.191.172.**

Nie bój się wcale, bo to nic strasznego, a tu na forum padają różne opinie. Szczerze mówiąc ja dopiero po ablacji, zaczęłam je czytać ale to bardzo dobrze. Bądź dobrej myśli i zakładaj, że wszystko pójdzie dobrze. Ja miałam ablację 14 grudnia i ok. miesiąc po dochodziłam do siebie, ale głównie to odpoczywałam i nabierałam sił do pracy. Czasami czułam się słabo ale teraz mogę powiedzieć, że jest ok. Samopoczucie po tym zabiegu, to oczywiście indywidualna kwestia każdego organizmu. Pewien lekarz powiedział, że pacjenci wracają po 2 dniach do pracy, bo są już przecież w pełni zdrowi. Myślę, że jednak zdecydowanie przesadził. Napisz, gdzie będziesz miał ablację, ja miałam w Łodzi w szpitalu Sterlinga, dobrze wspominam.

avatar
Jędrek IP: 77.254.237.**

Wszystko zależy od stanu chorego. Najczęściej jest to 30 dni

avatar
Nicore

Naturalnie,że po takim zabiegu dochodzisz do siebie,nie możesz od tak sobie pójśc do pracy. Jesli chodzi o sam zabieg to nie ma się czego bac. Na pewno wszystko pójdzie dobrze.

avatar
Dorota

Byłam na zwolnieniu miesiąc. W tym czasie w pełni odzyskałam siły do pracy :)

avatar
juliusz1

czesc wlasciwie to jestem Aga i zalogowalam sie przez pomylke pod imieniem mojego pierworodnego ;) Zabieg ablacji mam 11-go lutego w Gdansku na akademii. Jestem osoba aktywna dlatego cierpi dusza moja kiedy pomysle ze trzeba jakis czas odpoczywac a 30dni to wydaje mi sie baaaardzo dlugo ;). Wiem ze to dziwne pytanie ale czy po samej ablacji kiedy trzeba lezec nieruchomo mozna chociaz poczytac ksiazke zeby zabic czas?

avatar
Jędrek IP: 77.253.89.**

Tak, bez problemu :) a nawet możesz patrzeć w lewo i prawo, drapać się po nosie i dokuczać pielęgniarkom. :) Ważne by nie ruszać biodrami i nogą lub nogami jeśli były dwa wkłucia. Jest to zdecydowanie najmniej przyjemny etap ablacji.

avatar
Kinga2010 IP: 188.146.215.**

no troche tu koloryzujecie..
ja miałam ablacje 4.01- miesiac prawie temu...
nieruchomo 3 doby i tak nic to nie dało, mam krwiaka w miejscu wkłucia i dwie przetoki,czekam teraz az serce sie jescze troche wygoi i skonczy mi sie okres i czeka mnie operacja na noge.......na razie po tej ablacji jezdze od kardiologa do chirurga naczyniowego albo na dopllera nogi....i konca nie widac...
z sercem tez nie jest rewelacja....jest mnóstwo dodatkowych skurczy i puls do 110...
wiec nie piszcze o tych waszych cudownych uzdrowieniach nastepnego dnia...bo tak nie jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!generalnie na dzień dzisiejszy żAłUJE ZE SIE NA NIA ZGODZIłAM!!!!!!!!!!!!

avatar
Kinga2010 IP: 188.146.215.**

juliusz jak bedziesz chciał to daj znaka to dam co do mnie namiar to ci wszystko opowiem!!!!!!!!!!i uwierz mi nie jestcudownie, nie znaczy ze tak musi byc u ciebie ale ja załuje...podkreslam że mam 30 lat i jestem oprócz tego okaz zdrowia!

avatar
juliusz1

Hej Kinga jak mozesz daj namiary do siebie nr gg albo telefon to chetnie pogadam z kims kto mial niedawno ten zabieg. Dzieki i pozdro dla wszystkich, ktorzy sie zglosili z dobra rada ;)

avatar
michał IP: 89.228.102.**

Mnie tez czeka ablacja z powodu czestoskurczu komorowego Bardzo sie boje zabiegu i bólu czy zniose pisze szczerze bo o to chodzi chyba Ablacje bedzie robił dr kozluk w warszawie Czy miał ktos ablacje robiona przez dr kozluka??? Czy bardzo boli??? Prosze o szczere odpowiedzi Ablacja w lutym u mnie Dziekuje

avatar
korso

bez obaw ja miałem zabieg ablacji w Opolu - spokojnie ...wszystko odbyło się zgodnie z planem , po dzień wcześniej zrobionych badaniach zostałem przewieziony na sale , było bardzo zimno wiec przykryto mnie troskliwie. znieczulono miejsca tętnicze w pachwinach , wiec samo ukłucie było bezbolesne , jedynie wprowadzenie w tętnice elektrod było niezbyt przyjemnie odczuwalne. po rozbujaniu serca do 250 uderzeń na minute, odnaleziono miejsce , które skutecznie wypalono temperatura 55 stopni , czułem się niezbyt komfortowo , ale cóż wytrzymałem,moglem wstać po dwóch godzinach , ze względu na wkłucia do tętnic które powodowały niewielkie krwiaki czuje się jak się czuje do pracy poszedłem na trzeci dzień i nie czułem specjalnie różnicy po i przed zabiegiem. Moje serce próbuje jeszcze czasami przyspieszyć ale niema już możliwości , musi stukać normalnie bez zbędnych zrywów. Biorę oczywiście leki i może już tak pozostanie- wiem ze jest lepiej

avatar
michał IP: 89.228.102.**

korso dziekuje

avatar
juliusz1

witam ponownie czy ktos mial ablacje w Gdansku na akademii w debinakch?

avatar
kacha67

Witam:)Jestem z Opola ,mam częste migotania przedsionków i dusznicę bolesną.Lekarz ze szpitala powiedział że może mi tylko pomóc ablacja, więc się zarejestrowałam na Witosa w Opolu ,ale dopiero na 1 lipca do przychodni kardiologicznej.Nie wiem jak długo to wytrzymam, ponieważ dzisiaj trzymało mnie migotanie od 8 do 16 dostałam 6 zastrzyków,obecnie leżę w szpitalu .Jak długo trzeba czekać na zabieg :?Jak można przyśpieszyć:?Pozdrawiam