avatar
jola IP: 83.24.16.**

Cześć.od dwodziestu lat żyłam sobie z tą przypadłością. Polubiłam poznałam nauczłam się zatrzymywać.Czasami trafiałam do szpitala by inni mi pomogli.Trzy dni temu dowiedziłam się,że to WPW i dostałam skierowanie na ablację.Czy jest ktoś zadowolony z tego zabiegu?Boję się ,że po nim będę miała inny rodzaj częstoskurczu i będę mieć problemy z powstrzymaniem go.Myślę że to jakaś nowa metoda.Ja żyłam nawet bez leków mając 230skurczy na minutę.Termin mam na 23.07.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Monia IP: 212.244.195.**

Jestem po ablacji i można powiedzieć,że jestem zadowolona.
Niestety,nie wypalili wszystkiego i od czasu do czasu mam napady częstoskurczu,ale są dużo krótsze i łagodniejsze.
Leakarze zaproponowali mi drugi zabieg i z niecierpliwością czekam na koniec września.
Moim zdaniem,warto się poddać ablacji.
Ja z tym cholerstwem się nie nauczę żyć,a tym bardziej nie polubię.
Pozdrawiam i trzymam kciuki za powodzenie zabiegu.

avatar
kika IP: 81.18.219.**

Ja jestem przed ewentualna ablacja.
Dolegliwosci czestoskurczowe mam od ok. 10 miesiecy, a juz czuje sie bliska wyladowania w psychiatryku, mimo ze nie sa bardzo intensywne (choc uciazliwe) ;) Oczywiscie z uplywem czasu radze sobie nieco lepiej niz na poczatku, ale na pewno nie zrezygnuje z tego i nie chce cale zycie lykac tabletek. I mysle, ze wcale nie polubie tego i nie naucze sie tego akceptowac, bo to mnie ogranicza.

Jezeli ktos ma WPW w dzisiejszych czasach to ma farta w kwestii postepu medycyny, bo istnieje metoda zwana ablacja - kiedys osobom z WPW robiono operacje na otwartym sercu (znam kogos, kto mial). Wiec teraz jest to zdecydowanie mniejsza inwazja.
Nikogo nie chce namawiac, ale ja, majac WPW, nie wahalam sie. W dodatku masz szybki termin - my tu niektorzy czekamy po 2,3 miesiace lub dluzej i dostajemy kota (przynajmniej ja) ;) Wiec trzeba tez z tego korzystac, ze termin jest szybki. Ja na Twoim miejscu zdecydowalabym sie na zabieg.
Jak w wielu sprawach, na pewno spotkasz sie tez opiniami przeciw.

Trzeba po prostu rozwazyc plusy i minusy.
Zycze najwlasciwszej dla Ciebie decyzji :)

avatar
Marla19 IP: 83.24.51.**

Witaj.
Jestem po ablacji. Dwanaście lat miałam częstoskurcze,bardzo rzadko udawało mi się je przerwaś samej .Potrzebna była interwencja lekarzy, przerywano mi dożylnie.
Fakt ,że też się nauczyłam z nimi żyć..Dugie napady z czasem zdarzały się coraz rzadziej, ale za to ze zdwojoną siłą.Nawet w szpitalu miewali problemy z przerywaniem ich.W końcu nadszedł czas , kiedy zaproponowano mi ablację - wcześniej nie było to możliwe, gdyż byłam za mała i nie wykonywali jej w Centrum Zdrowia Dziecka.Powiem szczerze,że żałuję,iż się zgodziłam.Teraz to wiem. To chyba najgorszy błąd jaki popełniłam w życiu.Miewam krótkie częstoskurcze, które same przechodzą, ale mam też na codzień wysoki puls, miałam trzepotanie przedsionków i inne problemy , które przed ablacją nie były mi znane.
Teraz jak mnie coś boli i mi dolega nie wiem co mam robić.Kiedyś było to oczywiste.Wzywało się pogotowie, oni zawozili... i w szpitalu przerywano..Ale to Twoja decyzja i w Twoim przypadku nie musi być tak jak ze mną.Życzę powodzenia i powrotu do zdrowia:)

avatar
jola IP: 83.24.22.**

Dzięki ,że tak szybko odpowiedziałyście.Dzisiaj rano zadzwoniłam na Spartańską do szpitala i umówiłam się na spotkanie z lekarzem ,który ma mi to robić.Tym spsobem być może przesunęłam sobie termin.Zobaczę co mi powie w środę rano.Ja jestem bliska decyzji na tak.Nawet łykam te diabelne tabletki jakie mi przepisali w szpitalu.Zaczynam traktować jak chorobę a nie przypadłość.Do tego mam jeszcze Barlowa i coś z zastawką trojdzielną.Zobaczymy ile moje serce może wytrzymać.Dam znać co nowego po środowym spotkaniu.Acha to szpital jak w nim byłam w zeszłym tygodniu skierował mnie na ten zabieg-może dlatego tak szybko to poszło.Jeszcze raz dzięki - pozdrawiam (znam kilka metod zatrzymywania ataku) Jola

avatar
Monia IP: 212.244.195.**

Podziel się z nami tymi metodami powstrzymywania częstoskurczu.

avatar
ewa IP: 217.99.220.**

Cześć Jolu, ja też od dzieciństwa cierpię na częstoskurcz, gdy wykryto u mnie wpw, kardiolog zaproponował ablację.Bardzo się boję zabiegu, dlatego nie mogę się zdecydować.Proszę, abyś do mnie napisała po zabiegu.Bardzo mi na tym zależy. Pozdrawiam, trzymam kciuki i życzę powodzenia.
Ewa

avatar
ewa IP: 217.99.220.**

Marla,a co lekarze na twoje dolegliwości po zabiegu?

avatar
Marla 19 - soul :] IP: 83.24.49.**

hmm...
Ci co robili mi ablację czytają sobie tylko wyniki badań ( złe wyniki:]) i nic nie robią dalej ani nie mówią...
Inni nie odpowiadają na moje pytania, to tak jakbyś rozmawiała ze ścianą:]

avatar
Mariola IP: 83.24.69.**

Witam .Przeczytałam że 23.07 miała Pani mieć ablacje .Ja właśnie na nią czekam a częstoskurcz mam już kilkanaście lat czy mogłaby mi Pani napisać czy jest już Pani po zabiegu ,czy już nie ma pani tych uciążliwych napadów .Ja się boję .Może mogłabym porozmawiać z Panią drogą mejlową mój adres mariolabrodowska@wp.pl Pani informację zanlazłam przez przypadek w internecie gdy szukałam informacji na temat ablacji .Pozdrawiam życzę dużo zdrowia i czekam na odpowiedź.Mariola.

avatar
arrrtur IP: 80.48.236.**

Mariolu, ponownie zapraszam do przeczytania temato szybkie tetno i szybkie tetno II. Tam znajdziesz wszystko, doslownie wszystko.

avatar
Mariola IP: 83.24.69.**

Dzięki arrrtur czytam i robi mi się słabo,ale nadal czytam i nadal się boję.Mam jeszcze pytanie czy mieliście przed ablacją robione jakieś badania przed szpitalem ja mam wysiłkowe ,EKG, Stymulacja przezprzełykowa przedsionkówoczywiście echo ale nie w trakcie ataku i czy w szpitalu robią jakieś badnia czy odrazu na stół.Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo zdrowia .Odpiszcie Mariola.

avatar
arrrtur IP: 80.48.236.**

ja mam czestoskurcz od bardzo dawna, wiec mialem juz wszystkie badania. Dziwne ze nie mialas holtera...

avatar
Mariola IP: 83.24.90.**

No niestety holtera jeszcze nie miałam ale już sie zapisłam na 01.09.2005 tylko mam pytanie bo zapomniałm spytać przy zapisie czy można pracować przy komputerze i korzystać z telefonu komórkowego? Prosze o odpowiedź.Mariola.

avatar
arrrtur IP: 80.48.236.**

wydaje mi sie ze bez problemu mozesz robic wszystko, bo najwazniejsze jest jednak badanie elektrofizjologiczne.