~jola,
2005-07-17 23:42:30 (IP: 83.24.1***)
Cześć.od dwodziestu lat żyłam sobie z tą przypadłością. Polubiłam poznałam nauczłam się zatrzymywać.Czasami trafiałam do szpitala by inni mi pomogli.Trzy dni temu dowiedziłam się,że to WPW i dostałam skierowanie na ablację.Czy jest ktoś zadowolony z tego zabiegu?Boję się ,że po nim będę miała inny rodzaj częstoskurczu i będę mieć problemy z powstrzymaniem go.Myślę że to jakaś nowa metoda.Ja żyłam nawet bez leków mając 230skurczy na minutę.Termin mam na 23.07.
~Monia,
2005-07-18 07:06:14 (IP: 212.244***)
Jestem po ablacji i można powiedzieć,że jestem zadowolona.
Niestety,nie wypalili wszystkiego i od czasu do czasu mam napady częstoskurczu,ale są dużo krótsze i łagodniejsze.
Leakarze zaproponowali mi drugi zabieg i z niecierpliwością czekam na koniec września.
Moim zdaniem,warto się poddać ablacji.
Ja z tym cholerstwem się nie nauczę żyć,a tym bardziej nie polubię.
Pozdrawiam i trzymam kciuki za powodzenie zabiegu.
~kika,
2005-07-18 13:01:22 (IP: 81.18.2***)
Ja jestem przed ewentualna ablacja.
Dolegliwosci czestoskurczowe mam od ok. 10 miesiecy, a juz czuje sie bliska wyladowania w psychiatryku, mimo ze nie sa bardzo intensywne (choc uciazliwe) ;) Oczywiscie z uplywem czasu radze sobie nieco lepiej niz na poczatku, ale na pewno nie zrezygnuje z tego i nie chce cale zycie lykac tabletek. I mysle, ze wcale nie polubie tego i nie naucze sie tego akceptowac, bo to mnie ogranicza.
Jezeli ktos ma WPW w dzisiejszych czasach to ma farta w kwestii postepu medycyny, bo istnieje metoda zwana ablacja - kiedys osobom z WPW robiono operacje na otwartym sercu (znam kogos, kto mial). Wiec teraz jest to zdecydowanie mniejsza inwazja.
Nikogo nie chce namawiac, ale ja, majac WPW, nie wahalam sie. W dodatku masz szybki termin - my tu niektorzy czekamy po 2,3 miesiace lub dluzej i dostajemy kota (przynajmniej ja) ;) Wiec trzeba tez z tego korzystac, ze termin jest szybki. Ja na Twoim miejscu zdecydowalabym sie na zabieg.
Jak w wielu sprawach, na pewno spotkasz sie tez opiniami przeciw.
Trzeba po prostu rozwazyc plusy i minusy.
Zycze najwlasciwszej dla Ciebie decyzji :)
~Marla19,
2005-07-18 13:25:15 (IP: 83.24.5***)
Witaj.
Jestem po ablacji. Dwanaście lat miałam częstoskurcze,bardzo rzadko udawało mi się je przerwaś samej .Potrzebna była interwencja lekarzy, przerywano mi dożylnie.
Fakt ,że też się nauczyłam z nimi żyć..Dugie napady z czasem zdarzały się coraz rzadziej, ale za to ze zdwojoną siłą.Nawet w szpitalu miewali problemy z przerywaniem ich.W końcu nadszedł czas , kiedy zaproponowano mi ablację - wcześniej nie było to możliwe, gdyż byłam za mała i nie wykonywali jej w Centrum Zdrowia Dziecka.Powiem szczerze,że żałuję,iż się zgodziłam.Teraz to wiem. To chyba najgorszy błąd jaki popełniłam w życiu.Miewam krótkie częstoskurcze, które same przechodzą, ale mam też na codzień wysoki puls, miałam trzepotanie przedsionków i inne problemy , które przed ablacją nie były mi znane.
Teraz jak mnie coś boli i mi dolega nie wiem co mam robić.Kiedyś było to oczywiste.Wzywało się pogotowie, oni zawozili... i w szpitalu przerywano..Ale to Twoja decyzja i w Twoim przypadku nie musi być tak jak ze mną.Życzę powodzenia i powrotu do zdrowia:)
~jola,
2005-07-18 23:54:13 (IP: 83.24.2***)
Dzięki ,że tak szybko odpowiedziałyście.Dzisiaj rano zadzwoniłam na Spartańską do szpitala i umówiłam się na spotkanie z lekarzem ,który ma mi to robić.Tym spsobem być może przesunęłam sobie termin.Zobaczę co mi powie w środę rano.Ja jestem bliska decyzji na tak.Nawet łykam te diabelne tabletki jakie mi przepisali w szpitalu.Zaczynam traktować jak chorobę a nie przypadłość.Do tego mam jeszcze Barlowa i coś z zastawką trojdzielną.Zobaczymy ile moje serce może wytrzymać.Dam znać co nowego po środowym spotkaniu.Acha to szpital jak w nim byłam w zeszłym tygodniu skierował mnie na ten zabieg-może dlatego tak szybko to poszło.Jeszcze raz dzięki - pozdrawiam (znam kilka metod zatrzymywania ataku) Jola
~Monia,
2005-07-19 06:57:55 (IP: 212.244***)
Podziel się z nami tymi metodami powstrzymywania częstoskurczu.
~ewa,
2005-08-02 19:47:31 (IP: 217.99.***)
Cześć Jolu, ja też od dzieciństwa cierpię na częstoskurcz, gdy wykryto u mnie wpw, kardiolog zaproponował ablację.Bardzo się boję zabiegu, dlatego nie mogę się zdecydować.Proszę, abyś do mnie napisała po zabiegu.Bardzo mi na tym zależy. Pozdrawiam, trzymam kciuki i życzę powodzenia.
Ewa
~ewa,
2005-08-02 19:52:04 (IP: 217.99.***)
Marla,a co lekarze na twoje dolegliwości po zabiegu?
~Marla 19 - soul :],
2005-08-02 22:17:29 (IP: 83.24.4***)
Hmm...
Ci co robili mi ablację czytają sobie tylko wyniki badań ( złe wyniki:]) i nic nie robią dalej ani nie mówią...
Inni nie odpowiadają na moje pytania, to tak jakbyś rozmawiała ze ścianą:]
~Mariola,
2005-08-24 09:37:31 (IP: 83.24.6***)
Witam .Przeczytałam że 23.07 miała Pani mieć ablacje .Ja właśnie na nią czekam a częstoskurcz mam już kilkanaście lat czy mogłaby mi Pani napisać czy jest już Pani po zabiegu ,czy już nie ma pani tych uciążliwych napadów .Ja się boję .Może mogłabym porozmawiać z Panią drogą mejlową mój adres mariolabrodowska@wp.pl Pani informację zanlazłam przez przypadek w internecie gdy szukałam informacji na temat ablacji .Pozdrawiam życzę dużo zdrowia i czekam na odpowiedź.Mariola.
~arrrtur,
2005-08-24 12:32:36 (IP: 80.48.2***)
Mariolu, ponownie zapraszam do przeczytania temato szybkie tetno i szybkie tetno II. Tam znajdziesz wszystko, doslownie wszystko.
~Mariola,
2005-08-24 13:11:33 (IP: 83.24.6***)
Dzięki arrrtur czytam i robi mi się słabo,ale nadal czytam i nadal się boję.Mam jeszcze pytanie czy mieliście przed ablacją robione jakieś badania przed szpitalem ja mam wysiłkowe ,EKG, Stymulacja przezprzełykowa przedsionkówoczywiście echo ale nie w trakcie ataku i czy w szpitalu robią jakieś badnia czy odrazu na stół.Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo zdrowia .Odpiszcie Mariola.
~arrrtur,
2005-08-24 15:52:55 (IP: 80.48.2***)
Ja mam czestoskurcz od bardzo dawna, wiec mialem juz wszystkie badania. Dziwne ze nie mialas holtera...
~Mariola,
2005-08-25 11:35:29 (IP: 83.24.9***)
No niestety holtera jeszcze nie miałam ale już sie zapisłam na 01.09.2005 tylko mam pytanie bo zapomniałm spytać przy zapisie czy można pracować przy komputerze i korzystać z telefonu komórkowego? Prosze o odpowiedź.Mariola.
~arrrtur,
2005-08-25 15:06:50 (IP: 80.48.2***)
Wydaje mi sie ze bez problemu mozesz robic wszystko, bo najwazniejsze jest jednak badanie elektrofizjologiczne.