avatar
aga21

Cześć ja też mam nerwice. Na tę chorobę się nie umiera , ale niestety jest ona bardzo uciążliwa. Objawami nerwicy są: Kołatanie serca , potliwość , trzęsienie rąk nóg jak i drętwienie kończyn , bóle w mostku , podwyższone ciśnienie na tle nerwowym , zawroty głowy , lęk obawy przed śmiercią , duszności w klatce piersiowej , uczucie zimna i ciepła , zakrztuszenia. Mam tą chorobę od jakiś 4 lat . W nerwicy najważniejsze jest to , żeby umieć sobie z nią radzić.Leki pomagają tylko na jakiś czas , że tak powiem zapobiegają , ale najważniejsze jest nie dać się tej chorobie. Ja najczęściej mam lęki przed śmiercią , strach , że coś mi się stanie , i kołatanie serca. Teraz właśnie nie mogłam zasnąć bo serce wali mi jak szalone , wiem , że to nerwica . Oczy mi się zamykają jestem śpiąca , ale jak się położę serce bije mi szybko i nie daje mi to uleżeć. Mam tak czasami jakoś co dwa tygodnie mi się to zdarza , nie regularnie oczywiście. Biorę propranolol 1o mg , i zomiren o ,25 . Często mam ataki nerwicy w dzień również , wiem ,ze jest to bardzo męczące. Często chodziłam na pogotowie , ale teraz nie , bo za każdym razem co szłam słyszałam to samo , ma pani nerwice i proszę nad sobą panować. Dlatego najważniejsze , jest powiedzieć sobie , że da się rade i nie pozwolić sobie odpychać to od siebie , jak ma się takie ataki mówić sobie , ze to minie , ze nic mi nie jest . Uwierzcie mi ja też przez to przechodzę i teraz zamiast spać jest po 2 w nocy siedzę z nadzieja , ze zaraz mi minie i spokojnie zasnę.pozdrawiam i nie martwcie się kochanie;]

avatar
ss IP: 80.54.173.**

pij herbatke z melisy.

avatar
aga21

pije i w dodatku biorę leki:P Ale to jest silniejsze :/ Niestety nerwica to cholerna choroba ciężko z niej wyjść ;)) Pozdro;p

avatar
sara IP: 89.74.80.**

Witam
Jasne że sie nie umiera na nerwicę, każdy lekarz to mówi - trzeba nauczyc sie z tym życ najlepiej pokochac jak przyjaciela ;) ale niestety ja nienawidze tej choroby i gdzieś w sercu mam żal ze musze z tym życ :( ale co nam pozostało? walka i radośc z chwil w których ona nas opuszcza :)
pozdrawiam

avatar
gajka IP: 85.221.128.**

na te chorobe sie umiera - mozna nawet kilka razy dziennie :) i to jest w niej najgorsze - ze zdrowy czlowiek potrafi sie tak nakrecic. Ale czesto zastanawiam sie czy my nerwicowcy nie jestesmy bardziej narazeni na choroby...bo przeciez zyjemy w permanentnym stresie, a wiadomo jak stres dziala na organizm..

avatar
inny IP: 79.184.156.**

Witam mam nastepujace objawy: napady tachykardi, skoki cisniena, dusznosci, ostatnio doszedł bol i zawroty głowy atakze nagle budze sie w nocy jakby brakowało mi powietrza i czuje dziwne uczucie w klatce ale serce bije normalnie. czy to nerwica lekowa?

avatar
wili IP: 77.114.106.**

hej ja czuje ścisk koło serca tak jak by szedł do gardła na nerwice choruje od 12 lat i ciągle coś nowego na początku dusiła mnie nerwica potem nerwobóle i skurcze serca nawet język mi drętwiał teraz ściska mnie koło serca miałam robione badania na serce ale serce mam w porządku może to jakiś mięsień

avatar
Żuber IP: 89.79.21.**

Mam nerwice od ponad 10 lat. U mnie objawy nerwicy mieszają się z problemami sercowymi na tyle że nie wiadomo co jest spowodowane nerwami a co np. spadkiem potasu. A wygląda to tak że wpierw jest czynnik wywołujący atak paniki, może to być np. kilka dodatkowych skurczów albo jakieś odczucia niemiarowości rytmu serca. Wtedy zaczynam sie skupiac na tym co sie ze mną dzieje, rosną nerwy, rośnie puls. Czasami pojawiają się duszności i uczucie że dzieje sie ze mną coś złego. Staram się wtedy zająć czymś aby nie myśleć już o sercu. Przejść się po mieszkaniu, popatrzeć chwile przez okno oddychając przy tym chłodnym powietrzem, zrobić sobie relaksującą kąpiel. Ale nie jest łatwo bo nerwica to choroba która sama się nekręca jak reakcja łańcuchowa. Lekkie zdenerwowanie powoduje mocniejsze, mocne powoduje panike a panika daje objawy jak by się miało zaraz umrzeć. Ciężko z tym żyć, ciężko się z tego leczyć szczególnie jak brakuje wsparcia u najbliższych :( Bo gadanie * nie denerwuj się * to żadne wsparcie.

avatar
gajka IP: 85.221.128.**

tak zuber, swieta racja.

avatar
OLN IP: 81.190.131.**

Witam wszystkich! Ja nie byłam u lekarza i nie wystawił mi diagnozy, ale...Jakiś czas temu, w maju, skumulowało mi się parę stresujących spraw. Wieczorem położyłam się spać, moje ciało(zawsze tak było i jest) jest napęite i sztywne, jak mrożony królik. I nagle serce mi zaczęło kołatać, chyba ponad 100 tętno mi dudniło. Ale nic, wstałam, wydawało mi się,żę chce mi się wymiotować, że będę miała rozwolnienie i pikłomnie w przełyku. Nigdy nie miałam nawet zgagi, więc, myślałam, że to zawał, mam 30 lat, a wtym wieku się zawałów raczej nie przeżywa....I ten fakt powodował, że nie mogłam się uspokoić. Telepało mną na wszystkie strony. Koszmar!Jakoś przestarszona zasnęłam. Potem miałam biopsję tarczycy( a na tym polu jest ok) i znowu...Tym razem w pracy. Kołatanie serca, wzrost ciśnienia i uczucie, że moje ciało jest obok mnie, a ja zaraz zwariuję i pewnie umrę.Pojechałam na SOR. Zrobili EKG-w normie. Za to elektrolity poniżej normy i to ostro. I od tej pory kilkanaście razy to miałam, byłam na SORze itd. Pracuję w przychodni, więc już wszyscy wiedzą, że jak mnie bierze, to EKG, krew i pod kroplóweczkę.... Potliwość towarzyszy mi od dzieciństwa.W przedszkolu dzieci nie chciały mi dawać dłoni, bo aż kapało....He He. Teraz też pocę się , com jakiś cza łapią mnie skurcze, jestem lękliwa i przestraszona ( byłam taka wcześniej).I tak to dziadostwo się do mnie przyp.... A teraz jestem na etapie bólu serca i globusa histericusa. Nie biorę leków, nie piję herbatek. Pracuję z psychologiem, który bez ogródek powiedział co mi jest, koleżanki lekarki też radzą wyluzować. ?I co teraz???

avatar
gajka IP: 85.221.128.**

pracujesz w przychodni, masz kolezanki lekarki i piszesz na forum o porade? cos nie tak ;)

avatar
soso IP: 80.238.103.**

na nerwice nie wiem czy sie nie umiera ale napewno skraca zycie. Pozatym to ze wam lekarze muwiom ze nie macie jej to dlatego ze nie chce im sie was badac. Sa tysiace mozliwosci takich objawow , a niektore choroby serca (i nie tylko) wywoluja wrecz nerwice. A od tych objawow grozi wam zawał

avatar
OLN IP: 81.190.131.**

Wiesz GAJKA doskonale, że syty głodnego nie zrozumie......I co z tego,że pracuję w przychodni???

avatar
gajka IP: 85.221.128.**

to z tego ze tam sa kompetentni ludzie do udzielania porad :) a tutaj np. popaprancy typu soso, ktorzy tylko ludzi denerwuja :)

avatar
OLN IP: 81.190.131.**

Są lekarze, owszem, udzielją porad-oczywiście,że tak, ale to nic nieda, jeśli sama pewnych rzeczy nie zrozumiem...i nie będę panikować. A soso ma rację - niestety....