avatar
elżbieta IP: 83.10.120.**

Mam 37 lat i od bardzo dawna dokuczają mi tz.potkniecia sie serca.Jest to bardzo uciażliwe,bo do tego dochodzi lęk, strach .Często miewam puls 140|min, ogromnie mnie trzęsie,a przy tym sie cholernie pocę.Robiłam różne badania-w ekg nigdy nic nie wychodzi,a usg serca wykazało ślad w fali zwrotnej zastawki mitralnej i trójdzielnej(płatki wiotkie)może ktoś z was meczy się tak jak ja i ma dobry lek?-ja w chwili obecnej biorę sectral-200 nie jest żle ,ale mogłoby być lepiej.Proszę o poradę ,tak bym chciała normalnie żyć

avatar
nerw lisciowy IP: 217.153.48.**

Zastanawiajaca jest Twoja potliwość. Sprawdź sobie poziom hormonów tarczycy, moze tu tkwi przyczyna przyspieszonego tetna?

A skurczami dodatkowymi się nie przejmuj. Ja je miewam sporadycznie od 10 lat i zyję. Wszyscy lekarze których o to pytałem bagatelizowali problem, może im w końcu uwierzyłem bo się już tak nie przejmuję jak kiedyś.

avatar
elżbieta IP: 83.10.116.**

hormon tarczycy jest ok, zazdroszczę ci ,ze masz skurcze sporadycznie ,bo ja mam prawie codziennie-staram sie nie przejmowac ,ale nie zawsze mi sie to udaje- pozrawiam

avatar
nerw lisciowy IP: 217.153.48.**

a jaki masz poziom elektrolitów szczególnie sodu i poasu?

avatar
BARBARA IP: 87.207.241.**

sod tez ma wplyw?
ja mam za malo i potasu i sodu i nie umiem go uzupelnic nawet duzymi dawkami lekow, z tego powodu ide w marcu do szpitala oczywiscie dodatkowe skurcze i tachycardie mam caly czas, wczoraj odebralam wyniki nie sa takie zle sod 136, a potas 4 wiec skad u mnie te dodatkowe?

avatar
elżbieta IP: 83.10.123.**

nie pamiętam czy miałam robiony poziom elektrolitów, kiedys trenowałam lekkąatletyke wyczynowo-nie miałam nigdy problemów z sercem-kiedy tylko przestałam wszystko sie zaczeło-może to zbieg okoliczności?.Tkwie w tym kupe lat,to jest takie uciążliwe-czasami nie jestem w stanie wstać z łóżka i pójść do toalety bo serce wali mi jak młot i jeszcze te skurcze.Ale są tez takie dni,że mogłabym przenosić góry- i to mnie zastanawia ?.Od roku nie pale -to było ogromne poświecenie,unikam też alkoholu -moje zycie towarzyskie legło w gruzach.Wiele osób mnie nie rozumie i myslą ,że jestem wariatka która wszystko sobie wymyśliła-to jest najgorsze ,że musze walczyć z tym sama.Mam dodatkowe skurcze, przyjezdza pogotowie robia mi ekg- skurcze znikają i jest wszystko OK-jestem mało wiarygodna.Jak myslicie jak długo bieze się beta-bloker? czy to prawda,że do końcażycia? pozdrawiam

avatar
Sequin IP: 80.50.252.**

Czesc Elzbieto,
Ja tez mam jak to nazwalas potykania sie serca prawie codziennie,to sa tzw tachykardie czyli skurcze dodatkowe,sa wg lekarzy calkowicie niegrozne dla zycia lecz dla nas bardzo uciazliwe i nie pozwalaja normalnie funkcjonowac.Przyczyny tachykardii sa rozne (ta mowi moja pani kardiolog),np nerwica,np wypadanie platka,to wlasnie one powoduja dodatkowe impulsy w sercu,ktore z kolei sa odpowiedzialne za te skurcze dodatkowe,ktore odczuwamy jako potykanie sie serca.Ja mam zdiagnozowane wypadanie platka (inaczej zespol Barlowa,lub niedomykalnosc zastawki ) lecz jest to drobna wada kosmetyczna serca,niegrozna dla zycia i nie powodujeca jego skrocenia,platki w sercu (widoczne na usg)poprostu nierownomiernie sie zamykaja,jeden sie wygina,zle pompuja krew i moga rowniez dawac niemile odczucia.Moja doktor twierdzi,ze to moze dawac takie objawy jak zawal lecz przyczyna moze byc rowniez na tle nerwowym,i to bardziej prawdopodobne.Twoja potliwosc,przy zalozeniu ze z tarczyca wszystko ok jest spowodowana strachem o serce,tak reaguje Twoj organizm.Przy zaburzeniach rytmu serca strach jest najbardziej charakterystycznym objawem,zebys wiedziala jak ja sie nakrecam podczas tych dodatkowych skurczy,prawie zawsze laduje przestraszona u lekarza.Ale znalazlam swietna pania kardiolog,ktora logicznie mi to wszystko wytlumaczyla,ze strach powoduje wzomozone objawy arytmii.Co do lekow to ja zazywam Betaloc ZOK 50,jest to bardzo dobry szwedzki lek ,wyrownujacy prace serca.Niestety w moim przypadku nie obylo sie bez niego,poniewaz mialam dodatkowe skurcze juz przez caly czas,biore najmniejsza dawke,pol tabletki dziennie i serduszko pracuje rownomiernie,co bardzo mnie cieszy i pozwala normalnie zyc.Bede go brala przez okres przedwiosnia,ktore bardzo zle wplywa na uklad wegetatywny,potem powoli odstawie.Lek naprawde jest swietny na tego typu dolegliwosci.Jeszcze moja rada,ktora zalecila mi pani kardiolog-wlozyc twarz na 15 sekund do zimnej wody lub nie oddychac przez kilka sekund i przede wszystkim nie doprowadzac do szybkiego oddychania,ktore powoduje hiperwentylacje pluc a przez to i nierownomierna prace serca,organizm to samonakrecajaca sie machina.Pozdrawiam wszystkich cierpiacych i glowy do gory !!!

p.s.Jeszcze co do braku potasu i magnezu,mam ten sam problem,dlatego przy dolegliwosciach serca trzeba zazywac go regularnie,przez caly czas brac preparaty uzupelniajace.Przez zla prace ukladu wegetatywnego poprostu szybciej sie wyplukuje.

avatar
Patry_cja IP: 83.24.48.**

A przepraszam bardzo ....Mam takie pytania, dla mnie zresztą bardzo ważne:
Czy jeśli ktoś jest po ablacji, poza tym ma wypadanie płatka zastawki i niedomyklaność, to czy może normalnie uprawiac sport czy nie?:)

avatar
elżbieta IP: 83.10.110.**

Droga koleżanko! serdecznie dziękuję zasłowa otuchy- wiem że tylko ktoś kto boryka sie z tymi skurczami jest w stanie nas zrozumieć .Fajne jest też to,że trafiłaś na lekarza który wyjasnił ci na czym to wszystko polega.Ja też mam wypadanie płatka zastawki mitralnej i nedomykalność I stopnia,mój kardiolog nie wyjaśnił mi tego aż tak obrazowo,przypisał mi Bisocard-na mnie nie działał .Od trzech miesiecy biorę Sectral-nie jest żle, ale mogłoby być lepiej.Bede starała sie o tym nie myśleć i jakos radzić,najwiekszym pocieszeniem jest świadomość ,iż nie jestem z tym osamotniona-pozdrawiam goraco z Łodzi-Elżbieta

avatar
BARBARA IP: 87.207.241.**

ja tez mam dodatkowe skurcze juz od dwoch lat mam ich tak dosyc ze nie chce mi sie nawet o nich pisac......ooooooooo znowu mam........pozdrowienia

avatar
Patry_cja IP: 83.24.21.**

Mógłby mi ktoś odpowiedzieć??

avatar
elżbieta IP: 83.10.113.**

przez kilka dni czułam sie całkiem nieżle, znów te pieprzone przewroty- dzisiaj czułam te potkniecia w gardle, raz za razem .Jak zwykle ogarnął mnie strach,wszystkie mięśnie zrobiły sie wiotkie- i ten głupi lęk przed śmiercia.Nawet nie moge powiedziec tego mojemu ukochanemu bo i tak ma dośc tych moich ciągłych narzekań.Czy to sie kiedyś skończy?, nie ma jakiegos super lekarstwa?

avatar
krystyna IP: 213.227.68.**

dodatkowe skurcze komorowe mam od 20 lat pierwsz 10 lat to ciągły lęk ,panika,holter wykazywał około 11 tys na dobę-bardzo pomógł mi lek cordarone ,obecnie biore tylko atenelol skurcze same się wyciszyły mam ich około 2 do 4 tys na dobę najważniejsze to opanować lęk ,nie myślec o nich,

avatar
BARBARA IP: 87.207.241.**

krystyno!! czy ty masz jakas wade serca czy te komorowe masz z nerwicy?
odczuwasz je jako szrpnecia w gardle czy w ogole ich ne czujesz jak to jest u ciebie?odpisz prosze bo jestem bardzo ciekawa, pozdrowienia

avatar
TE_U IP: 195.136.186.**

Elżbieto i Krystyno! Chciałabym z wami poprozmawić nt. waszych dolegliwości – mam to samo i juz nie daje z tym rady!!! Czy możemy jakoś szybciej pogadać (na forum to sie trochę ciagnie)? Podam wam mój nr GG 5322164. jak macie ochotę, to zagadajcie, proszę