~Mikelek,
2007-04-01 19:43:33 (IP: 83.28.7***)
Acha.
I do powyższego jeszcze wypadanie zastawki mitralnej 1 stopnia z falą zwrotną 1 stopnia.
~aga,
2007-04-02 13:03:13 (IP: 83.28.2***)
Hej Mikelek,
słuchaj chetnie bym ci pomogła i odpowiedziała na te pytania?ale szczerze to sama nie mam za wiele pojecia o tej chorobie. z tego co wiem to mozliwosc unormowania jakas jest ja np. biore metoprolol i powiem ci ze po nim ich nie odczuwam jak wczesniej.i chyba sie zaczynam powoli do nich przyzwyczajac.z tego co wiem to da sie z tym zyc! ale moze jestem w błedzie. pozdrawiam pa
~EWKA,
2007-04-02 14:26:00 (IP: 83.24.2***)
Mikelek! myślę że dobrze byłoby żebyś z tym pytaniem udał sie do wątku *Kołatanie i ablacje - okiem dochtora* z tego co sie zorientowałam to lekarz udziela tam odpowiedzi!
Sama ustawiłam się w kolejce ze swoim pytaniem !
Pozdr.
~Iwona,
2007-04-02 14:39:52 (IP: 217.238***)
Hej Mikelek , nie jestem lekarzem ale z tym co ty masz mecze sie juz 25 lat . Jedno jednak wiem --im wiecej o tym mysle tym wiecej mam zaburzen . Zbadana jestem ,strukturalnych zmian na sercu nie znaleziono ,byl tez Holter . Musisz zabrac sie za sport tzn. chodzic ,spacerowac i lekki bieg ,uwierz mi .....pomaga . Kup tez w aptece glog w tabletkach wysoko dozowany i jemiole . Cudow nie oczekuj za miesiac ,troche tzn.2-3 miesiace musisz poczekac ,ale zobaczysz bedzie dobrze --zycze ci tego z calego serca !!! Ja tez wpadlam w psychoze i mam smiertelny strach ,ale musze z tym zyc bo jakiez mam wyjscie poza tym jednym ??
~elżbieta,
2007-04-02 16:28:55 (IP: 83.10.1***)
Jarku! podaję mój adres maila: elapiatek @ poczta.fm
~mala,
2007-04-04 18:30:34 (IP: 213.25.***)
Chcialabym was zapytac czy macie takie szarpniecia serca w okolicy klatki piersiowej jakby ktos wlozyl tam reke i poruszal nim.w tym czasie jak to mam jest mi brak powietrza na szczescie nie trzyma mnie to dlugo.
ciagl o tym mysle i zastanawiam sie czy to jest cos powaznego.uwzglednie rowniez ze miewam takie szarpniecia codziennie po kilkanascie razy.mialam robione echo serca i wyszlo dobrze.
~aśka,
2007-04-11 14:55:43 (IP: 83.18.1***)
Witajcie!ja podobnie jak wy miewam dodatkowe skurcze, a czasami także kłucia i bóle w klatce piersiowej.U kardiologa byłam już kilka razy a rok temu miałam holtera,który wykazał dodatkowe skurcze nadkomorowe i tachykardię.Wówczas postawiono diagnozę;NERWICA.Dostałam leki przeciwlękowe i Concor 5.Prawie mi przeszło ale teraz objawy się nasiliły.Jestem w ósmym miesiącu ciąży za miesiąc poród a ja potwornie panikuje że serce mi stanie albo że nie przeżyje porodu.Z dnia na dzień coraz gorzej czuje się fizycznie i psychicznie.Proszę o radę.
~EWKA,
2007-04-11 16:09:39 (IP: 83.6.21***)
Cześć Asiu! Nie jestem lekarzem , ale też w ciąży miałam takie dolegliwości . Skonsultuj to z lekarzem kardiologiem
on najlepiej Ci poradzi . W moim przypadku nic nie dostałam na te dodatkowe skurcze , poród przeżyłam i ty napewno też dasz sobie radę. :)POZDR.
~Sylwka,
2007-04-11 20:15:06 (IP: 212.244***)
Witam serdecznie. Nie wiedziałam, że jest nas *arytmowców* aż tyle. Faktycznie, da się z tym żyć, ale czasami mam już dosyć. Męczę się od prawie 4 lat. Biorę cordarone, który bardzo mi pomógł. Na początku miałam prawie 15.000 skurczów dodatkowych na dobę, a podczas brania cordarone żadnych. Ale to się niestety zmieniło, bo dopadła mnie nadczynność tarczycy i będę musiała zmienić lek. Jeszcze przed cordarone brałam atenolol, propranolol, isoptin, betaloc, bisocard - i inc mi nie pomagało. Nie wiem, co teraz ze mną będzie. Może podpowiecie mi jakiś lek? Pozdrawiam i czekam na parę słów od Was.
~EWKA,
2007-04-11 21:28:00 (IP: 83.24.2***)
Witaj Sylwka ! Jak zauważyłas nie jesteś sama ze swoją przypadłością a wciąz przybywa tu ktoś nowy!Męczę się już dłużej niż Ty ale niemiałam nigdy aż tylu dodatkowych skurczy!Brałam leki wymienione przez Ciebie ( oprócz tego pierwszego!)Teraz mam concor cor , czuję się różnie !Ale to lekarz musi zdecydować co masz brać , nikt inny ,tym bardziej że pojawiły się u Ciebie dodatkowo problemy z tarczycą. Pozdr. zaglądaj Tu ,zawsze tu jest jakaś bratnia dusza , która Cię zrozumie !
~Sylwka,
2007-04-11 22:18:42 (IP: 212.244***)
Dobry wieczór Ewka! Cieszę się bardzo, że się do mnie odezwałaś. Teraz będę regularnie zaglądać na forum. Musimy się trzymać, bo nie mamy innego wyjścia. Damy radę, jak mówi Bob Budowniczy z kreskówki dla dzieci. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i innych doświadczonych przez arytmię.
~EWKA,
2007-04-12 13:55:24 (IP: 83.24.1***)
O fajnie ,że jest ktoś kto ogląda kreskówki :)- dawno wyrosłam z tego , ale od prawie 5 lat znów jestem w temacie :)Sylwka ! jasne ,że damy radę !- musimy!Pozdr.:)
~Sylwka,
2007-04-12 22:12:26 (IP: 212.244***)
Cześć, cześć! Jutro idę do endokrynologa, chyba mam nadczynność tarczycy, już z tego tylko powodu czuję się niefajnie, a tu jeszcze te wierne skurcze! Raz lepiej, raz gorzej, raz okropnie. Cóż, taka przypadłość, ale można ją leczyć, mniej lub bardziej skutecznie, a to już wielki plus. Pozdrowionka i serca do góry!
~EWKA,
2007-04-15 12:08:58 (IP: 83.24.2***)
Sylwka ! odezwij się jak tam po wizycie u endo !Może to twoja tarczyca jest powodem tych dodatkowych skurczów ?
pozdr.
~Sylwka,
2007-04-15 21:58:22 (IP: 212.244***)
Ewka, witam Cię serdecznie! Mam już leki na tarczycę - początek nadczynności na skutek jodu z cordaronu.Więc to chyba nie tarczyca jest przyczyną skurczów, zwłaszcza, że przed arytmią nogdy nie chorowałam na tarczycę.Teraz muszę iść jak najszybciej do kardiologa po nowy lek na arytmię. Czarno to widzę, bo przecież wcześniej próbowałam już różności. Wczoraj czułam się bardzo dobrze, dziś bardzo źle i ...mam dość. Pewnie znów się otrząsnę, jak zawsze, ale wiesz - nie jest lekko. Może kiedyś będzie lepiej - jak czuję się dobrze, to w to wierzę, a jak mi gorzej, to tej wiary mi brakuje. W końcu jednak się nie załamuję, muszę przecież pracować, mam dziecko. Dziękuję Ci serdecznie, za *odzew* i życzę zdrówka. Na razie!