~stracatella,
2007-11-17 21:55:13 (IP: 83.30.1***)
Też tak mam z tymi zawrotami ale to właśnie dlatego, że mało się ostatnio ruszam. Więcej po szpitalach niz w domu.
Od tygodnia meczy mnie dość mocny ucisk za mostkiem... czy też to moze być od płatka podobnie jak skurcze?
No i niestety miewam odpływanie... Dziewczyny jak czytam że macie to od kilkudziesięciu lat 20 i 30 - jak wy dożyłyście dzisiejszego dnia? To dla mnie przerażajace. Mam problemy od pół roku i mam ich powyżej uszu!
Czarno widzę swoją przyszłość... :(
papa
s.
~TT,
2007-11-18 14:49:51 (IP: 83.27.4***)
Wszystko tp przeszlam - prawie rok czasu z przerwami - zyc sie nie chcialo. Na mnie zadzialal RHODIOLIN. Powodzenia. Pozdrawiam
~warga,
2007-11-18 15:33:49 (IP: 83.28.1***)
To co czytam to napawa mnie trochę spokojem bo widzę że sam nie jestem z tymi skurczami ja też je mam i to od bardzo długo a zaczeło się bardzo niewinnie jakies 15 lat temu tępy ból pod pachą ii w zasadzie tylko to to mijał toznowu nachodzl potem zapomniałem o nim naładne perę lat i teraz 2 lata temu wróciły żuciłem palenie bo tak kazał mój lekarz że po pomoże g prawda może gdybym palił to może było by lepiej leżąłem w szpitalu miałem holtera wyszło 3500 dodatkowych echo prawie ok taka kosmetyczna wada płatek pogrubiały i mwiottki z wypadaniem ale kardiolog mówi że tego sie w żaden sposób nie leczy a teraz ból w okolicy mostka to prawie przy samym gardle albo pod pachą to pod żebrami lekarz mój mówi że ablacja mi pomoże ale sie boje bo skurcze może i ustapią a nerwobóle ??? pewnie zostaną a z 2 strony skoro 15 lat przeżyłem z tymi dodatkowymi to poco to roznażać ana razie tobiorę magne b6 ityle tak tych skurczów nie czuje ale jak poło.żę sie na lewym boku to czuje jak serce bije i robi odpoczynek pozdrawiam trzymajcie sie dzielnie mówiąże będzie dobrze choć ciężko w to uwierzyć ale wierżę
monika,
2007-11-18 20:25:41
Alicjo bardzo dziękuję Ci za odpowiedź, mam nadzieję, że długo będziesz sie dobrze czuła. Trzymam kciuki.
Chętnie bym spróbowała ten Rhodiolin. Ale nie wiem, czy to jest przebadane i można normalnie kupić w aptece, czy w Herbapolu itp. Boję sie, bo człowiek ma juz i tak wystarczająco dużo kłopotów ze zdrowiem, że nie chce dodawać sobie następnych. Gdyby ktoś mógł napisać coś więcej o tym preparacie, coś o opiniach lekarzy na jego temat.
~krycha,
2007-11-19 16:09:07 (IP: 83.4.25***)
Witam wszystkie zmenczone dodatkowymi serduszka. Co tu tak pusto ? to dobry znak widocznie dodatkowe nie dokuczają , ja dzisiaj i wczoraj względnie się czuje ale myślę co mi jutro powie lekarz jak wyszły wyniki z holtera czy zaproponuje mi ablacje strach mnie ogarnia tak się boje. POZDRAWIAM, lece do garów bo córka i mąż wrócą zaraz z pracy trzeba im obiad naszykować napisze jakie wyszły te wyniki.
monika,
2007-11-20 14:21:24
Boże jak ja sie boje tych dodatkowych, jak sie pojawia to niekiedy zaczynam płakać, jestem w ciągłym napięciu, mierze, liczę i kontroluję, a one i tak są. Lęk już mnie nie opuszcza, czy ktoś sobie jakoś poradził z tym strachem Pomóżcie.
bezinteresowny,
2007-11-20 14:32:26
Witaj monika,jest az tak zle,bardzo je czujesz?pozdr
monika,
2007-11-20 14:44:38
Czuje, ,jedne więcej drugie mniej, czasami bardzo mocno, ale przede wszystkim się tak ich boję i nie wiem jak tu dalej funkcjonować , jak inni sobie z tym radzą. Ja mam już ciągłe oczekiwanie, że znów sie ;ppojawi9, i zapewnienia lekarza, że nie padnę trupem nic nie dają. To takie przykre
bezinteresowny,
2007-11-20 15:38:44
Bardzo Ci wspolczuje,wiem jak zle mozesz sie czuc szczegolnie psychicznie kiedy jest ich wiecej lub mocniej je czujesz.Sam choc na razie nie mam ich wiele,naleze do osob b.je odczuwajacych.Byly takie momenty,ktore teraz Ty przezywasz,i byc moze a nawet na pewo,beda,bo z nimi to taka hustawka...Trudno o dobra rade,slowa raczej wtedy nie przekonuja,wiem o tym.Jedyne co,to wiedz,ze lacze sie z Toba w bolu(jakkolwiek patetycznie to brzmi)i sciskam za Ciebie kciuki.W kazdej chwili mozesz sie odezwac,tego paskudztwa lepiej nie przezywac samemu.pozdr.cieplo
bezinteresowny,
2007-11-20 15:52:44
Co jeszcze moge Ci powiedziec,by dodac Ci otuchy(ktorej jak znam zycie sam bede wkrotce potrzebowal:-)),to to,ze przez ostatnie 4 lata pare razy juz sie po cichu zegnalem z zyciem,plakalem choc jestem silnym mezczyzna i bylem pewien ze to juz koniec..Jak widac nie byl to koniec:)Ale dodatkowe maja to do siebie,ze choc na ogol nie sa,to daja wrazenie ze juz po *tobie*,taka ich watpliwa uroda:)na dodatek,ktos z boku,kto ich nigdy nie ma,najczesciej nie ma pojecia co osoba z nimi przezywa,to dodatkowo doluje.Ja tak mam z zona czy dalsza rodzina,ale nie winie ich o to,bo skad moga wiedziec co to za kur...two.To nie goraczka czy inne takie co widac golym okiem.Podobnie lekarze ktorzy czesciej znaja je z podrecznikow,zgodnie z praktyka lekarska bagatelizuja je,choc gdyby sami je mieli,moze do problemu podchodzili by sensowniej.Bo chyba komfort zycia pacjenta tez powinien lezec w ich gestii?prosze czekaj na ile sie da spokojnie na lepszy okres samopoczucia,a jesli nie dasz rady a masz mozliwosci,szukaj prywatnych drog rozwiazania problemu,i w razie czego,masz nas:)
~Alicja,
2007-11-20 16:01:33 (IP: 83.21.4***)
Ja samych w sobie skurczów za bardzo nie odczuwam, tylko strasznie źle sie wtedy czuję (zawroty głowy, telelepanie w środku i odpłwanie). Jakoś przestałam się bać, chociaż jak ostatnio jak miałam akcję w nocy jak byłam sama to nieźle się najadłam strachu, bo nie wiedziałam, czy mam już wzywać pogotowie, czy nie. Ale jakoś przeszło. Teraz już jak mam TO, to już się nie boję - jakoś uwierzyłam lekarzowi, że to niegroźne. Tylko jestem wtedy strasznie zła.
Moniko, dzięki za życzenia dobrego samopoczucia, na razie jest ok.
~Alicja,
2007-11-20 16:05:46 (IP: 83.21.4***)
Bezinteresowny,
zgadzam się z Tobą całakowicie, kto tego nie ma lub nie miał (dodatkowych) ten nie wiem co jest. Też mam podobne odczucia jeżeli chodzi o rodzinę i lekarzy. Tylko jeden lekarz wiedział o czym mówię kiedy opisywałam objawy był to prof. Walczak z CK Anin.
Pozdrowienia
monika,
2007-11-20 16:18:21
Do bezinteresownego I Alicji: Dzięki kochani, muszę to przetrwać, lekarz powiedział, że cudów nie będzie, raz lepiej, raz gorzej, ale ponoć nie zabijają te skurcze. Chociaż ja uważam, że psychicznie to na pewno zabijają. Muszę zwalczyć lęk, na razie to czuję się jak inwalidka, chora ciężko i z trudem robie wszystko w domu i w pracy. Nie wiem może sie przyzwyczaję, ale na razie to nie widzę sposobu jak z tym sie pogodzić. W 1998 r miałam pierwszy atak skurczów, ale było mało, pamiętam, ze brałam magnez i przeszły na 6 lat, a teraz jak powróciły to szkoda słów. Nie wiem jak to sie stało, ze wtedy przeszły? Wiem tylko, ze tak sie wtedy nie przejmowałam, miałam 23 lata, może tak nie brałam do głowy.
bezinteresowny,
2007-11-20 16:26:52
Oczywiscie sie z Toba zgodze Alicjo,byl to rok 2005,godzina 23,przyjal mnie prof Walczak i trzymal godzine,nigdy wczesniej ani potem nie spotkalem sie z czyms podobnym,niestety on sam calej polski nie uleczy,ale warto go spotkac...pozdrawiam
~barbara,
2007-11-20 18:21:38 (IP: 80.48.2***)
Ja tez niestety mam wyjatkowe przykre odczucia jesli chodzi o dodatkowe, bardzo mocno je czuje i prawie za kazdym podskakuje (czyli ciagle) wygladam jak nienormalna ale jakos mnie to nie obchodzi jak wyladam tylko jak sie wtedy czuje .to istny horror