~elżbieta,
2006-03-04 03:19:40 (IP: 83.10.1***)
Jak dobrze jest pogadać z wami,może to głupio zabrzmi ,ale jak wiem że są jeszcze inni na tym świecie którym dokuczają serduszka ,to jakoś lzej człowiekowi na duszy.To jest takie budujaco-wspierające.Nikt nas nie zrozumie,tylko my sami-to trzeba przezyc .Zyczę wam spokojnej nocki-ja juz padam ,wiec sie kładę -moje serducho na duże zmęczenie tez reaguje dodatkowymi-Elżbieta
~Sequin,
2006-03-04 19:34:53 (IP: 80.50.2***)
Dziekuje TE_O za mile slowa :)Ja takze czuje sie o wiele lepiej,wiedzac ze nie jestem osamotniona w swych cyrkach (bo jak to inaczej nazwac),narazie czuje sie dobrze,to zasluga lekow ale wiem ze gdybym ich nie zazywala,byloby jak zwykle.Az czasem glupio sie czuje,ze serce bije mi normalnie,poprostu przyzwyczailam sie do nieregularnej pracy serca i dla pewnosci co jakis czas sprawdzam sobie tetno,ale ze spokojem stwierdzam,ze bije miarowo.Wczesniej nie moglam sie na niczym innym skupic,tylko na biciu serca,najgorsze bylo to odczucie,ze serce zaraz moze stanac.Dostawalam obledu..Nikt w domu nie byl w stanie mnie zrozumiec,oni chyba mysleli ze symuluje,no coz to tylko jest w stanie zrozumiec ten kto przezyl to na wlasnej skorze.Teraz jest lepiej,mozna powiedziec ze odpoczywam prawdziwie po miesiacach udreki,az czasem naprawde nie moge uwierzyc ze jest mi lepiej,ale wiecie co? Podwojnie ciesze sie zyciem,to naprawde cud byc zdrowym.Pozdrawiam wszystkich z dodatkowymi ;))
~Sequin,
2006-03-05 20:06:34 (IP: 80.50.2***)
Czesc,
Mam pytanie do Was czy zdarza Wam sie miec problemy ze spaniem? Ja wlasnie dzis w nocy zasnelam ok godz 5 rano,cala noc cos bardzo rzucalo mnie wewnetrznie,oczywiscie tetno badalam sobie lecz bylo uregulowane,przeciez biore tabletki lecz odczuwalam subiektywne objawy serca,czasem mialam wrazenie ,ze bije mi za wolno.Bardzo dziwnie sie czulam,co jakis czas powtarza mi sie ten stan i ogolnie mam problemy ze spaniem,zwykle zazywam melatonine i wtedy spie spokojnie lecz odkad zazywam antybiotyki odstawialm melatonine na ten czas i znow sie powtorzyl problem ze spaniem.Mysle ,ze to pewnie na tle nerwowym ale chcialam sie dowiedziec od Was czy ktos tez ma podobne problemy przy skurczach dodatkowych.Szczerze powiem ,ze bardzo sie tym mecze,myslalam,ze jak zaczne brac tabletki na regulacje pracy serca to skoncza sie moje cyrki ale widac,ze leki dzialaja na serce lecz nie na psychike.
~Goska,
2006-03-15 17:41:48 (IP: 81.26.0***)
Mam częstoskurcz serca to znaczy serce mi przeskakuje i zaczyna bić bnardzo szybko nawet 200/min. czy ktos ma cos takiego chciąłbym sie dowiedzieć troche więcej na ten temat gzie szukać pomocy.
częstoskurcz
~elżbieta,
2006-03-16 23:35:52 (IP: 83.10.1***)
Cześć Małgosiu! napewno powinnas pójść do lekarza -najlepiej do kardiologa, ale to nie jest regułą -ja chodze do internisty.Pewnie bedziesz musiała zrobiś badania w tym kierunku- echo serca, ekg,może założą ci holtera itd.Moje serce też tak szalało 160 uderzeń do tego dodatkowe skurcze,od kilku miesiecy biore beta-blokery, jest lepiej .Wiem ,że jest to ogromny dyskomfort dlatego idz czym predzej do lekarza- nie warto sie męczyć
~Mi,
2006-03-20 06:29:48 (IP: 217.113***)
Krystyno i Elżbieto z Łodzi bardzo bym chciała z wami porozmawiać. Mój nr gg 2302997. Nawet jeśli mnie nie będzie na gg odezwijcie sie, odpowiem na 100%. Pozdrawiam.
~Aneta,
2006-04-01 21:17:38 (IP: 80.85.2***)
Ja mam skurcze dodatkowe od 15 lat,od stycznia tego roku nasiliły mi się do tego stopnia,że miałam je już codziennie od rana do wieczora jeden po drugim.To był koszmar!!! W końcu udało mi się je zarejestrować na EKG i moja pani doktor widząc ich mnogość spanikowała i dała mi natychmiast transport do szpitala.Tam zrobiono mi echo serca które wykazało wypadanie płatka zastawki mitralnej i dali mi lek który jest dla mnie zbawieniem.To METAPROLOL-zażywam pół tabletki 1xdziennie i od trzech tygodni niemam w ogóle skurczy a serce bije mi spokojnie i miarowo.Po tylu latach i tylu różnych lekach wreszcie trafiłam na swój który działa na mnie i mogę normalnie żyć.Mogę wszystkim poradzić aby próbowali różnych betablokerów-któryś wkońcu zadziała. Ja brałam propranolol,atenolol,betalok i wiele innych i dopiero ten jeden pomógł mi w 100%.A już naprawdę straciłam nadzieje na poprawę i normalne życie.Pozdrawiam wszystkich.
~elżbieta,
2006-04-02 19:18:32 (IP: 83.10.1***)
Jeżeli możesz mi powiedzieć Aneto czy brałaś kiedyś lek o nazwie sectral 200? ja od pół roku biorę , nie powie że jest kolosalna różnica-ale mogłoby być lepiej .Też mam zdiagnozowane wypadanie płatka zastawki mitralnej.Zawsze byłam dziewczyną z ikra ,a teraz sie to zmieniło.Postanowiłam sie nie poddawać.Co mówili ci lekarze,czy masz zmniejszyć tempo życia?pozdrawiam i czekam na odpowiedz
~Aneta,
2006-04-02 23:37:21 (IP: 80.85.2***)
Elżbieto,akurat tego leku nie brałam,ale próbuj do skutku,niech Ci lekarze zmieniają leki bo naprawde warto.Lekarze zupełnie olewają moje problemy,zwłaszcza kardiolog który kazał mi przestać wsłuchiwać się w siebie i zająć się czymś innym.Łatwo mu mówić jak ja leżąc w łóżku miałam takie mocne potykania serca,że aż bluzka mi podskakiwała.Kardiolog wogóle nie przepisał mi betablokerów,bo powiedział,że tego się nie leczy,że to taka uroda.Ja dzięki temu że trafiłam do szpitala dostałam recepte na ten lek i go zażywam.To jest naprawde niegroźne ale nie da się tak normalnie z tym żyć.Ja od trzech tygodni zażywam Metaprolol,ale już teraz wystarczy mi co 2,3 dni połóweczka.Boże jestem przeszczęśliwa że ten koszmar się skończył a wraz z nim zniknęła mi nerwica.Bo skoro serce pracuje mi spokojnie i miarowo to ja czuję się bezpiecznie.Jednak o wypiciu kawy (pijam tylko kapuczino)czy alkoholu nie ma mowy,bo miałam po nich takie jazdy że leżałam z ręką na telefonie i myślałam czy już dzwonić po pogotowie czy jeszcze wytrzymać.Naprawdę rozumie wszystkich którzy mają to cholerstwo-atakujcie lekarzy niech wam przepisują różne betablokery a napewno któryś zaskoczy.
~elżbieta,
2006-04-03 00:43:55 (IP: 83.10.1***)
Dziękuję ci za odpowiedz , mój lekarz tez głupio podchodzi do tego wszystkiego-może dlatego że ogólnie przyjęto wypadanie płatka za niegrożny defekt, a mój lekarz mówił mi że taka jest uroda mojego serca. Ja też miałam nie raz takie jazdy w nocy że myślałam ..to juz koniec.A tu chodzi o to że my musimy normalnie życ ,pracować -przecież nikt mi nie da renty.Ja byłam w takim stanie że bałam się wyjśc z domu,nic nie robiłam tylko płakałam i wsłuchiwałam sie w rytm mojego serca.Jest już znacznie lepiej i mam nadzieję że najgorsze mam już za sobą .Ja zrezygnowałam ze wszelkich uzywek-niestety,ale bez tego da się zyć -pozdrawiam
~Iwonka,
2006-04-05 21:42:43 (IP: 83.20.2***)
Tak się cieszę ze przeczytałam twoją wiadomość o tych beta-blokerach ja tez ma wypadanie płatka zastawkimitralnej i niedomykalność zzastawki trójdzielnej i nerwicę.Biore lek concor juz dwa lata ale nigdy nie czułam się komfortowo dobrze ale mogłoby być lepiej.I teraz dzięki tobie wiem że są tez inne beta-blokery i faktycznie bede próbowac az któryś zaskoczy.Próbowałam tez betaloc50 ale żle sie czułam po nim.Dzięki ci bardzo i powodzenia
~Magda,
2006-04-07 17:46:56 (IP: 80.55.4***)
Cierpię na te dodatkowe skurcze od ponad ruku na szczęście z lekkim natężeniem.Nerwicę też mam stwierdzoną. Mam jedno pytanie. Czy można w jakiś sposób odróżnić skurcze komorowe od nadkomorowych ( jeśli są odczuwalne) Pytam dlatego, że ja nieraz czuję potknięcie w okolicy mostka a nieraz chlupnie mi ewidentnie w okolicy serca i te ostatnie bardziej mi dokuczają i są bardziej nieprzyjemne w odczuciach. Czy ktoś mógłby mi na to odpowiedzieć a może ktoś ma tak samo?
~Maria,
2006-04-13 05:10:09 (IP: 83.24.2***)
Uzupełnij mikro i makroelementy- magnez, wapń, witaminę C. Najlepiej jest uzupełniać wszystkie w zestawach, oczywiscie naturalne.
~elżbieta,
2006-04-29 19:30:50 (IP: 83.10.1***)
Witam wszystkich! jak tam wasze serducha?.Ja sie tak bardzo cieszyłam ze jest znacznie lepiej-a tu dupa!znów się męczę!.pomału przestaję wierzyć że kiedykolwiek będzie normalnie.Biorę betablokery a i tak mam potknięcia serca.Nie wiem już sama ....może powinnam zacząć leczyć się na głowę.
~pablo,
2006-04-29 21:35:10 (IP: 62.89.1***)
Myślę, że powinnaś przestać się zastanawiać nad morfologią tych skurczy tylko starac się do nich przywyknąc i zapomnieć.
Prawidłowej analizy powinni dokonać lekarze na podstawie ekg.
Wszyscy, którzy maja ta przypadłość większą cześć życia skupieni są na swoim sercu - efek to drastyczne obniżenie jakości życia.
Ja mam takie problemy od 10 lat - skurcze dodatkowe, bigeminie, trigeminie, częstoskurcze. Przyczyna - nikt jej tak naprawdę nie określil. Płatek, nerwica itp - myślę, ze to tematy zastępcze, zresztą nic nie dające jeśli chodzi o leczenie.
Leki, zgadzan się z przedmowcami, trzeba wiele przetestewoać a na dłuższą mete kazdy zaczyna działać arytmogenni więc jeszce należy je zmieniać.
gemeralnie to niezła zabawa jeśli się z tym nie pogodzisz i zapomnisz a wtedy - cud, można dalej normalnie żyć :)
pozdrawiam wszystkich wymęczonych tych szajstwem, głowy do góry, da się z tym super funkcjonowac.