~Sequin,
2006-03-03 02:38:25 (IP: 80.50.2***)
Witam ponownie :)
Elu jesli chodzi o wysilek fizyczny,to ze boisz sie pojsc na basen to napewno jest spowodowane lekiem,ze przy jakimkolwiek wiekszym ruchu znow zacznie sie tachykardia.Ja mam to samo,boje sie nawet wejsc po schodach lub podbiec do autobusu,by nie wzbudzic dodatkowej pracy serca.Jest to uciazliwe,nie ma co ukrywac,ja nie pije nawet herbaty nie mowiac juz o kawie czy innych uzywkach,zrezygnowalam doslownie z wszystkiego.Jesli chodzi o beta blockery tez slyszalam ta opinie ,ze zazywa sie je przez cale zycie,spytalam o to kardiologa lecz zaprzeczyla.Podobno zazywa sie je roznie w zaleznosci od stopnia ,no i samopoczucia lecz po jakims czasie mozna je odstawic,tylko bardzo stopniowo zmniejszajac dawke.Mi zalecila brac przez okres przedwioscnia,ktore dziala niezbyt na uklad wegetatywny a potem powoli bedziemy odstawiac,nie mam zamiaru do konca zycia brac lekow na serce.Co do skurczy komorowych i nadkomorowych,to podobno kazdy nawet zdrowy czlowiek ma prawo je miec.Komorowe o ile pamietam sa chyba grozniejsze lecz wiem tez z badania holtera,ze skurcze te naleza do roznych grup i skurcz skurczowi jest nierowny,to w zaleznosci jakiego rodzaju sa te skurcze okresla lekarz,on moze jedynie stwierdzic czy sa grozne.Lekarka mi tlumaczyla,ze nawet calkiem zdrowy czlowiek gdy czegos bardzo sie przestraszy dostaje tachykardii,napadu szybkiego nieronomiernego bicia serca,oczywiscie ze strachu.Powoli zaczynam rozumiec,ze przyczyna moich dolegliwosci tkwi gdzies glebiej,slyszalam gdziesze bardzo pomocne sa sesje u psychoanalityka,ktory poprzez odpowiednie seanse dociera do naszego srodka i wyciaga to co nas dreczy ,czasem nieswiadomie.Lecz tych sesji napewno trzeba sporo i mysle tez ,ze powinny byc przeprowadzone u kompetentnej osoby.To co my leczymy to jest tylko leczenie objawow,oczywiscie nie pisze tu do ludzi ,ktorzy maja prawdziwe klopoty z sercem ,lecz wiekszosc nie ma chyba stwierdzonego nic powaznego,oprocz platka.Co do Xanaxu,bardzo odradzam ten lek,fakt ze dziala dosyc dobrze przeciwlekowo lecz klopoty zaczynaja sie dopiero po jego odstawieniu.Moj znajomy popelnil samobojstwo,po 2 latach leczenia Xanaxem.Ja bralam go przez miesiac,lecz odstawilam bezpowrotnie.Moje wariacje sercowe byly poprzedzone strasznym lekiem,potrafilam budzic sie w srodku nocy z tak wielkim lekiem,ze nie potrafie opisac tego slowami dopiero pozniej pojawily sie klopoty z praca serca.Dlatego zapisano mi Xanax,lecz nie warto pakowac sie w leczenie tego typu lekami.Kiedys na forum przeczytalam post mezczyzny,ktory od 30 lat sie leczy na nerwice lekowa i uwaza ,ze jego najwiekszym bledem bylo rozpoczecie leczenia tego typu srodkami,wszystkim to odradzal.Oceniajac to wszystko mysle,ze to napewno w moim przypadku jest to podloze nerwowe,tylko jak sie tego pozbyc,ktora iskre zgasic,caly czas szukam na to odpowiedzi.
Dbajcie o siebie,pozdrawiam.
~Patry_cja,
2006-03-03 03:40:40 (IP: 83.24.5***)
Zmartwiłaś mnie tym,że mogę ćwiczyć:/
A co to znaczy,że stale utrzymuje się tachykardia zatokowa??
~Sequin,
2006-03-03 16:03:41 (IP: 80.50.2***)
To akurat chyba nie powinno Cie martwic :)
Tachykardia zatokowa to jeden z typow szybkiego bicia serca,kolejnymi typami sa wlasnie juz tu wspominane czestoskurcz komorowy i czestoskurcz nadkomorowy oraz migotanie przedsionkow,ktore jest grozne.Patrycjo a dlaczego mialas robiona ablacje? Jaka diagnoze Ci postawiono? Czy mialas badanie usg serca i Holter i jakie sa jego wyniki? Pozdrawiam :)
~Patry_cja,
2006-03-03 16:50:08 (IP: 83.24.1***)
Miałam zespół WPW z napadowymi częstoskurczami od 6 roku życia.
To ja nie rozumiem...jeśli napisali mi,że stale się utzrymuje tachykardia zatokowa to chyba to nie jest zbyt dobrze??
Zmartwiłaś mnie tym ćwiczeniem, bo ja nigdy nie ćwiczyłam:/
~ela,
2006-03-03 23:13:44 (IP: 217.153***)
Witam wszystkich,4 tygodnie temu urodzilam dziecko a od trzech tygodni mam dziwne potkniecia serca .bardzo prosze napiszcie jak to odczuwacie bo ja sie strasznie boje
~BARBARA,
2006-03-03 23:38:00 (IP: 87.207.***)
Elu!!!
Byc moze mialas wyczerpujacy porod, stracilas duzo krwi lub ubylo Ci potasu z organizmu a jesli jest jego brak to odczuwa sie szybsze bicie i dodatkowe skurcze serca ktore piszesz wlasnie jako te potkniecia.
Idz lepiej do lekarza. a moze jestes za barzdo przejeta rola mamy??? i stad te klopoty ja dostalam dodatkowych skurczy jak bylam w 5 mieiacu ciazy Mateuszek ma juz 16 miesiecy a ja nadal mam arytmie nie wiem od czego.Ide do szpitala, mam malo potasu, pozdrowionka nie przejmuj sie tym bo to tylko pogarsza sprawe
~elżbieta,
2006-03-03 23:56:45 (IP: 83.10.1***)
Witam Elu! musisz pójść do lekarza i zrobić koniecznie echo serca,holtera i inne badania.Może to jestwynikiem stresu przed porodem?, wysiłku? ,a może tak jak ja masz wypadanie płatka w zastawce .Nie martw sie (łatwo powiedzieć) wiem co czujesz -ja męcze sie z tym od 20-stu lat .Też byłam młodą dziewczyną kiedy sie to wszystko odezwało.Narazie proponuję ci magnez zwitaminą B6 i popijaj sobie meliske .Nie martw sie -na to sie nie umiera ,idz do lekarza-pozdrawiam cię gorąco-Elżbieta
~elżbieta,
2006-03-04 00:11:28 (IP: 83.10.1***)
Jeszcze raz ja! pytasz jak to odczuwam? róznie czuje jakby moje serce sie potykało, albo na moment zatrzymało poczym chciało nadrobić stracone uderzenie .czuję to w klatce piersiowej ,a także w gardle .Przyznam że jest to dziwne uczucie, ogarnia mnie strach -czasami jest mi trochę słabo-nie mogę wtedy o niczym innym myslec jak o sercu i tych skurczach .Licze tetno mierze ciśnienie i zaczynam sie nakrecac.Biore specjalne leki , ale i tak są dni kiedy moje serducho szaleje,kiedyś lekarz powiedział mi ze taka jest uroda mojego serca.Jestem osoba bardzo wrazliwa i nerwową -wszystkim sie przejmuję,często sama sprawiam sobie problemy.Myśle że w 60% to jest wynikiem tych skurczy. Napisz mi czy uprawiałaś kiedys sport -wyczynowo?, moze tez jestes nerwuskiem?nie martw sie Elu -nie jesteś sama
~Sequin,
2006-03-04 00:31:21 (IP: 80.50.2***)
Witaj Elu,
Naprawdopodobniej cierpisz na podobna dolegliwosc jak wszyscy tu czyli skurcze dodatkowe inaczej zwane tez Tachykardia.Ale czym one sa spowodowane to moze okreslic tylko lekarz,po wnikliwych badaniach metoda Holtera lub echokardiogramem czyli popularne usg serca,zwykle ekg moze nic nie zarejestrowac.Poki nie zdecydujesz sie na wizyte u lekarza (sama wybieralam sie do niego kilka miesiecy ) zazywaj preparaty witaminowe z magnezem i potasem i jakies ziolka uspakajace lub ziolowe tabletki.Najprawdopodobniej przyczyna ma tlo nerwowe,porod w zyciu kazdej kobiety to wielkie wydarzenie,nowa sytulacja do ktorej trudno sie jest przezwyczaic,byc moze w ciazy bardzo sie czegos obawialas lub przezylas w dziecinstwie jakies trudne sytulacje a organizm reaguje dopiero teraz,oslabiony porodem,gdy juz strach minal,strach ktory odczuwa kazda kobieta w ciazy,czy zdola szczesliwie urodzic zdrowe dziecko.Tak naprawde trudno jest stwierdzic co jest przyczyna tych dodatkowych impulsow w sercu,ktore powoduja nieregularna akcje serca,czasem moze byc to wada serducha ale czasem i nerwica.Mi do dzis lekarz nie potrafi stwierdzic co jest przyczyna moich dodatkowych skurczy,przypuszcza ,ze mogla to byc przebyta w dziecinstwie choroba zakazna lecz ja objawy odczuwam nieco od ponad roku,wiec dlaczego wczesniej ich nie odczuwalam ? W moim przypadku moze miec to podloze nerwowe,co jest najbardziej prawdopodobne i coraz bardziej sklaniam sie do tej mysli,lecz Tobie radze przebadac sie u specjalisty,ktory ewentualnie wykluczy chorobe serca.Glowa do gory :) zajmij sie dzidziusiem i mysl pozytywnie bo to jest najwazniejsze,skurcze dodatkowe sa niegrozne dla zycia lecz bardzo nieprzyjemne w odczuciach.
~Arrrtur,
2006-03-04 00:36:11 (IP: 80.232.***)
Czy ktos zainstalowal na sobie moja metode pozbycia sie dodatkowych skurczow opisana w poscie chyba zlikwidowalem dodatkowe skurcze ? Jestem ciekaw wynikow.
~ela,
2006-03-04 01:05:13 (IP: 217.153***)
Bardzo dziekuje za odpowiedzi,dodam tylko ze jestem strasznym nerwusem od 7lat .nerwice serca mam napewno ,zawsze jak sie denerwuje to serce mi wali.moim najwiekszym problemem jest to ze mam straszny lek przed lekarzami dlatego bardzo boje sie zbadac .ciaza byla dla mnie ogromnym wyzwaniem i ogromnym lekiem przed porodem moze dlatego te objawy teraz jak wszystko odpuscilo.napiszcie prosze jak czesto serce wam sie potyka
~ela,
2006-03-04 01:09:47 (IP: 217.153***)
Sportu wyczynowego nie uprawialam,tanczylam kilka lat taniec towarzyski,a te potkniecia odczuwam wlasnie tak jak to opisalas.jeszcze raz dziekuje za odpowiedzi
~elżbieta,
2006-03-04 02:12:39 (IP: 83.10.1***)
Z częstotliwościa skurczów jest róznie-przynajmniej w moim przypadku.Są dni kiedy mam je dość często i towarzyszy temu ogólne złe samopoczucie,ale są też dni kiedy zapominam o tej przypadłosci i mogłabym przenosić góry.Napewno w sytuacjach stresowych , podczas infekcji i przed miesiączką sa wzmożone.Unikam alkoholu ,gdyz po nim czułam sie fatalnie.Od roku nie palę, a jeżeli chodzi o kawę nigdy nie mogłam jej pic bo moje serce wariowało.Musisz sama zaobserwowac w jakich sytuacjach potyka sie twoje serducho,napewno będzie pytał cię o to lekarz -Elzbieta
~Sequin,
2006-03-04 02:31:20 (IP: 80.50.2***)
Ja obecnie od 2 tygodni zazywam Betaloc Zok,wiec serce bije mi prawie idalnie,lecz zanim zaczelam zazywac ten lek (pol roku temu tez bralam go przez 2 mc lecz odstawilam nie chcac cale zycie faszerowac sie lekami) napady mialam juz codziennie,dlatego zdecydowalam sie na powrot do tabletek,bo nie bylam w stanie normalnie funkcjonowac,przez 24 godziny moje serce bilo jak chcialo,bez zadnej chronologii,chyba tylko jak zasypialam nie odczuwalam tych objawow no i w ciagu dnia byly krotkie chwile,gdy serce pracowalo normalnie ale na powrot znow zaczynalo sie to samo,tetno mierzylam sobie chyba ze sto razy dziennie.Tachykardia bardzo przeszkadzala mi w normalnym zyciu,dostawalam juz obledu,czy ze mna wszystko ok,czy serce poprostu za chwile mi nie stanie i jesli nie bedzie nikogo w poblizu,zeby wezwal pomoc to poprostu umre.Koszmar,dlatego zdecydowalam ze lepiej jednak brac tabletki,ktore reguluja prace serca i bardzo poprawiaja jakosc zycia.Co potem -to zobaczymy,dalej nie mam zamiaru brac lekow przez cale zycie,licze ,ze jesli usune prawdziwa przyczyne to skutki same znikna.W moich dolegliwosciach byly dodatkowo oprocz potykania sie serca,nocne napady szybkigo bicia serca do 180 na minute,trwajace ok kilka minut,ale jakie kilka minut !!! Wydawalo sie ,ze trwa to kilka godzin,wiele razy myslalam,ze jestem juz bliska smierci,oczywiscie zawsze przyjezdzalo pogotowie i konczylo sie to zastrzykiem uspakajajcym i niczym konkretnym w diagnozie,lecz ja czulam,ze to juz moj koniec !!I jak tu zyc:)
Pozdrawiam wszystkich cieplutko
P.S.Dzis juz pisalam kilka razy,pewnie myslicie ze nie mam nic innego do roboty.Obecnie lecze zapalenie zatok,mam bezwzgledny zakaz wychodzenia z domu,zreszta i tak siedze w domu i wychowuje coreczke.Z pracy zwolnilam sie 2 mc temu,nie wytrzymalam tempa wyscigu szczurow,nie wspominam juz,ze jak tam pracowalam ataki mialam co chwile.
~TE_U,
2006-03-04 03:11:53 (IP: 195.136***)
Sequin! Czytając co napisałaś, miałam wrażenie, ze czytam o sobie. Może to głupio zabrzmi ale tak jakoś jest mi lżej. Nie zrozum mnie źle!!!! Chodzi mi o to, że skoro tyle ludzi tak cierpi z powodu arytmii, to poczułam się jakoś bezpieczniej. Ja już mam tak dość tych potykań, że nawet nie chce mi się o nich już pisać! Moje myśli skupione są cały czas na sercu, a konkretnie – kiedy się zacznie!!!! Jak tu zyć?!Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie, szczególnie Ciebie Sequin