~Marta usa,
2007-09-25 02:03:10 (IP: 151.198***)
Do jakubpiotr.
No to ladnie sie narobilo hehe....Nie pij wiec bo dostaniesz wiecej skurczy dodatkowych:-) Naprawde az tak masz dosc?? Fakt ze chwilami tez tak mam bo to naprawde dziwne uczucie te skurcze tyle ze moje roznia sie od tych ktore tu inni opisuja tym ze mi nie podnosi sie cisnienie i mam normalny puls. Czy ktos z Was ma tak samo?? Moze to oznacza ze mam lagodne skurcze? Moze jest nie tylko wazne ile ich mam ale jakie. Wem ze sa przedwczesne komorowe.
Czy macie tez tak ze nasila Wam sie pod wieczor? U mnie jest to tak ze wieczorem jest najgozej. Gdy sie poloze ciezko zasnac. Cisnienie i puls jest ok ale ten dyskomfort i te dziwne uczucie sa najgorsze. Te uczucie ze serce staje na ulamek sekundy i po chwili z kopniakiem rusza dalje jest okropne. Pod wieczor najbardziej sie stresuje bo meza nie ma w domu poniewaz pracuje na druga zmiane i jestem sama z coreczka. Mimo tego ze nigdy nie zaslablam to przyznam ze boje sie ze to nastapi i nie wiem czy coreczka 3 letnia poradzi sobie ze mna. Mysle tylko o niej co ona biedna zrobi wtedy. To mnie najbardziej przytlacza. Mam nadzieje jednak ze przy moich 1600 komorowych na dobe to jednak nie nastapi. Pozdrawiam
~krycha,
2007-09-25 10:18:24 (IP: 83.4.25***)
Witam Wojtku I Marto usa właśnie też wyszedł odemnie kardiolog u którego lecze sie już 3 lata on teraz jeżdzi do pacjentów i porozmawiałam sobie z nim jak sie to mówi szczerze i wiecie zapewnił mnie że nie ma sie co martwić tymi naszymi dodatkowymi, bo oprucz dyskonfortu który odczówamy tak naprawde nie ma sie czego bać gożej jest jeśli jest sie po zawale albo sie ma jakąś poważną wade serca, bo istnieją ludzie którzy mają dodatkowe skurcze a ich nie odczuwają są one grożniejsze a odczówalne skurcze to takzwana arytmia łagoda i można z nią żyć i żyć tylko troche mniej konfortowo, a więc kochani głowy do góry i nie martwmy sie na zapas bendzie dobrze POZDRAWIAM i jak najmniej dodatkowych życze zmenczonym serduchom.
~Alicja,
2007-09-25 11:02:33 (IP: 83.21.1***)
Jakubiepiotrze,
już to pisałam, ale napisze po raz kolejny, jak ja Cię dobrze rozumiem z tym cholernym złym samopoczuciem. U mnie co prawda jest raz dobrze, raz źle. I właściwie więcej jest tego dobrze (przy co jakiś czas zwiększanych lekach). Za to jak leki przestają sobie radzić to właśnie wtedy Cię rozumiem, te skurcze moga byc nie do zniesienia.
Ale dzisiaj jest very good, więc nie smęcę.
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo dobrego samopoczucia.
~EWKA,
2007-09-25 15:40:57 (IP: 83.6.17***)
Witam ! Jakubiepiotrze ...załamka :( rozumiem Cię , też czasem nie wiem co z tym wszystkim zrobić :( ale nie poddawaj się !!! Przecież jesteśmy już jakiś czas na tym forum i wiesz , że wspieramy sie nawzajem , bez względu na to co mówią inni o tej przypadłości !!!Nie jesteś sam ze swoimi problemami , wiem jak trudno to znosic kiedy najbliżsi wokół Cię nie rozumią mimo ,że to przypadłość *kosmetyczna* - jak to niektórzy nazywają ! Żyć z tym można, ale nie każdy tak umie ! Poczytaj Nadmorskiego , pewnie pamiętasz jakie On ma do tego podejście !Pozdrawiam Cię i pozostałych !
~kuku,
2007-09-25 16:16:27 (IP: 83.6.20***)
Do - Wojtka zapytanie a czy lekarz powiedział jakie sa skutki uboczne po cordaronie ? To lepiej spytaj bo ten lek rozwala tarczyce . Jak możesz to unikaj tego ........ zdrowka zycze.
abisynka,
2007-09-26 11:26:08
No Nadmorskiego :)
ja już dawno stwierdziłam że jestem kosmitką :)
mam choroby jak u staruszki a serce wali jak u noworodka. no i wiele innych dziwnych rzeczy,
w poniediałek wieczorem i wczoraj cały dzień zaatakowały mnie te dodatkowe diabełki - koszmar ale przezyłam. wczoraj przez 5 godz siedział w przychodni i moja lekarka próbowała mnie na uspakających lekach wyciszyć lub wysłać do szpitala - cóż ani jedno ani drugie jej się nie udało. dziś rano też mnie dopadło. mnie to dopada po większych wysiłkach fizycznych. weekend malowałam sama pokój i pezesuwałam meble i chyba trochę przesadziłam :P. a teraz sa tego efekty.
dziś rano była na badaniu krwi i nie mogli mi jej pobrać bo zamiast krwi otymali powietrze cóż nie pierwszy raz i nawetpielęgniarka powiedziała że ja jestem jakaś inna niż wszyscy - no już dawno to wiedziałąm :)
cały czas mam rytm 120-180 ale bez zaburzeń i bez dodatkowych i jest całkiem do wytrzymania gorzej jak zwolni do 70 to czuję się dopiero koszmarnie jakbym miała zaraz umrzeć. głupie wiem.
a propo serducha i jego rytmu. moja lekarka była na jakimś wykładzie i kardiolodzy wymyślili sobie że normalny rytm ma być maks 6 na minutę a najlepoie 50! kurcze chyba to nierealne. podobno to najlepsze dla organizmu. dziwne co? czego medyce nie wymyślą .........
~jakubpiotr,
2007-09-26 12:27:44 (IP: 87.105.***)
Nie polecam 50 na minute.ja tyle wlasnie mam oczywisie z odchyleniami. majac takie tetno dodatkowe skurcze i inne zaburzenia sa bardziej odczuwalne
~abisynka,
2007-09-26 12:39:51 (IP: 81.190.***)
No ja też nie polecam ale takie właśnie są nowe wytyczne lekarzy 50-60 na minute to ma być maks!!!!!!!
no ja sobie nie wyobrażam bo ja mam 120-180 normalnie w spoczynku.
właśnie znowu mam te dodatkowe i mni e telepie że ledwo widze.
niestety jestem zmuszona grzecznie siedzieć i się nie ruszać.
piszę jakieś pierdoły i sceniariusz na imprezę dla seniorów... a tu tematy ... babcue kłóca się i każą jednej iść z główą do ginekologa...... już nie mogę ze śmiechu i mimio że mnie w środku trzęsie to udaję że wszytko ok. wolę się teraz nie ruszać bo jak wstanę to napewno wyląduję na podłodze. nie wskazane w tym nijscu bo babcie zawału albo wylewu przeze mnie dostaną.
~Wojtek,
2007-09-26 13:05:51 (IP: 85.89.1***)
Witam wszystkich wczoraj nie mogłem się odezwać bo zmiana grafika w pracy solidnie wytrąciła mnie z obiegu dziękuję za słowa otuchy od wszystkich do jakubapiotra - nie załamuj sie na pewno doczekasz się dzieci wszystko w swoim czasie. Może skurcze trochę Ci przejdą przeczekaj jeszcze bo ja jak miałem tak je mam na razie nic się nie polepszyło, może za jakiś czas jak nie to coś będę szukał dalej tylko ciśnienie mi się unormowało i mam książkowe (120/80 ), do krychy - szkoda że w nie znam kardiologa który by chciał przyjechać na wizytę domową to bym sobie taką zamówił chyba w moim mieście nie ma takiego a czasami jest dobrze porozmawiać lekarzem a nie w obecności np. pielęgniarki, do kuku - lekarz nic niestety nie mówił o tarczycy a nie chciał bym na nią zachorować wystarczy że w styczniu zmarła matka mi na raka tarczycy po prostu udusiła się w szpitalu. Mnie też więcej męczą skurcze kiedy kładę sie spać lub jestem długi czas w spoczynku wtedy myślę że muszę iść chyba do psychiatry już ale po krótkiej męce jakoś zasypiam. W tamtym roku byłem w szpitalu zrobili ekg, echo, próbę wysiłkową różne badania krwi i czym prędzej wysłali mi do domu ,a kiedy wróciłem myślałem że umrę z tych skurczy i nawet mi leków nie dali musiałem iść do lekarza kardiologa prywatnie to coś mi tam zapisał ale też to nie pomogło tylko po prostu same przeszły po jakimś czasie pewno że całkowicie nie przeszły ale jest inaczej.
Pozdrawiam wszystkich i odezwę się jak wrócę z pracy bo idę na noc.
~EWKA,
2007-09-26 19:41:09 (IP: 83.6.18***)
Witam ! i taka właśnie Wojtku nasza *uroda* ,że w badaniach często nic nie *wychodzi* a MY się męczymy. I dlatego inni nie wierzą ,że *coś * nam jest !
Tylko Ci którzy doświadczą sami wiedzą coś na ten temat ! Moja córcia męczy się od urodzenia z alergią i wolałabym mieć jeszcze więcej dodadtkowych albo inne dolegliwości , żeby tylko ONA była zdrowa ! Ale niestety !
Dlatego każdy *żyje* z czym innym !
Sylwka odezwij się ! Nadmorski bardzo mi potrzeba Twych optymistycznych opowieści ! Gdyż ostatnio bardzo żle się miewam
krycha,
2007-09-26 20:03:27
Witam Marto usa chciałam cię zapytać czy masz też tak jakby te skurcze dochodziły do żołądka bo ja mam nieraz tak jak sie położe nie wiem ale takie mam odczucie, to bardzo dziwne uczucie a może ktoś z was tak ma napiszcie. Wojtku ja mam bardzo niskie ciśnienie od zawsze dlatego lekarz powiedział że trudno mi dobrać leki bo każdy lek na serce obniża ciśnienie i mam karuzele w głowie kawy nie za bardzo moge bo mi sie nasilają skurcze można by jakiś koniaczek od czasu do czasu ale sie troche boje, A co do twojej mamy bardzo ci współczuje wiem co to znaczy moja mama zmarła na raka trzustki Pozdrawiam cię i wszystkich forumowiczów.
~martaa,
2007-09-26 21:50:54 (IP: 213.77.***)
Czy to prawda ze ablacja nic nie poradzi na te straszne dodatkowe skurcze*? moj lekarz mi tak powiedzial i jestem z lekka zalamana
~Amber,
2007-09-27 01:31:43 (IP: 62.69.2***)
Witam,kochani,dziekuje Wam,ze piszecie o swoich problemach,bo mysle wtedy,ze skoro tyle osob cierpi na to co ja,to moze nie jest to takie niebezpieczne,skoro jest az tak popularne,i nie umre tak szybko,bo jest jeszcze tyle rzeczy,ktore chcialabym przezyc,wyprobowac...a z dodatkowymi zyje juz 5 lat,wziely sie niewiadomo skad i niewiadomo kiedy,w pewnym momencie myslalam,ze z nimi juz koniec i bardzo sie cieszylam,ze byc moze z nich wyroslam.Niestety,one wciaz wracaja.
Martaa.obawiam sie,ze Twoj lekarz ma racje,ablacja sluzy glownie do leczenia czestoskurczu nadkomorowego węzlowego,WPW,czestoskurczu komorowego i migotania przedsionkow. Poza tym ja mialam ablacje z powodu tego pierwszego.Lekarz wiedzial o dodatkowych z wyniku badania holtera i z moich skarg i nikt nawet nie wspomnial o usunieciu ich ta metoda.Zostaly,a lekarz polecil mi je polubic. Ale ja ich nienawidze!!!Ale jesli nic sie nie da zrobic,to zaczelam je lekcewazyc. Rozumiem Cie,ze zle sie czujesz przez nie i ze chcialabys sie ich pozbyc na zawsze i zyc normalnie,ale sama widzisz, jak jest. Moze wg medycyny te dodatkowe to mniejsze zlo w porownaniu z ryzykiem zwiazanym z ablacja.
~Marta usa,
2007-09-27 02:19:09 (IP: 141.150***)
Krycha...nie mam zadnego uczucia w zoladku ale odczuwam jakby dwa rodzaje skurczow. jedne takie ze poprostu tylko czuje jak serce staje na ulamek sekundy i po chwili z kopniakiem rusza dalej i nie ma nic wiecej a te drugie to jakby takie z burczeniem, uczuciem przelewania sie jakby czegos i takie jakby ciarki czy cos takiego idace do glowy i uczucie tak strasznie dziwne ze okreslic nie potrafie. W kazdym badz razie chwilami takie wrazenie jakbym miala za chwile cos miec z glowa:-) Takie skurcze sa najgorsze bo bardziej mnie mecza. Cisnienie mam wtedy ok bo sprawdzam a ty?? A moze ktos z was opisze dokladnie jakie ma odczucie bo mam wrazenie ze te wasze skurcze to polegaja tylko na tym ze cisnienie sie podnosi bardzo. Czy w waszym pojeciu skurcz to szybkie bicie serca i duze cisnienie?? Powiedzcie co was najbardziej meczy, najbardziej dokucza, w ktorym momencie najgozej sie czujecie. Macie uczucie jakby cos wam bulgotalo w sercu? Bo ja tak wlasnie mam. Powiedzcie tez czy te skurcze macie non stop?? Czy mijaja i na ile mijaja? Ja mam je od 3 miesiecy dzien w dzien, mijaja np na dwie gdz i powracaja. Nasilaja sie najbradziej na noc i po jedzeniu oraz w pozycji siedzacej. Gdy jestem glodna jest ok i gdy chodze tez jest duzo lepiej. Njagozej jest gdy leze i zasypiam. Powiedzcie prosze czy macie cos podobnego?? pozdrawiam
krycha,
2007-09-27 09:40:36
Martusiu usa Jak ja cię doskonale rozumie ja też mam nasilone te skurcze po jedzeniu i chciałam ci powiedzieć że przez to że nie jadłam to to tak odwodniłam organizm że wylądowałam w szpitalu schudłam bardzo, ale miałam troche nadwagi ale wolałam nie jeść i mieć mniejsze skurcze. Te ciarki też mam i właśnie takie dziwne uczucie w głowie jakby mi mrówki po głowie chodzily.Jeżeli chodzi o ciśnienie to mam takie zawsze 100 na 60 a puls 60, jest taki dzień że mnie tak umordują i dlatego wole więcej chodzić niż siedzieć wiesz ja jeszcze jak sie czymś zdenerwuje albo mam iść jakieś sprawy załatwiać też sie nasilają POZDRAWIAM CIĘ i wszystkich forumowiczów.