~Sylwka,
2007-07-30 22:13:28 (IP: 212.244***)
Dobry wieczór. Ewka, to kiedy dokładnie stajesz przed szacowną komisją egzaminacyjną? Będzie dobrze, serce da radę, ja sama się przekonałam już kilka razy, że w ważnych momentach serducho wytrzymuje. Tyle, że potem muszę to odchorować, skurcze się nasilają, ale w końcu przechodzi. Tak będzie i u Ciebie już za kilka dni, a skoro to ostatni egzamin, to się mocno spręż i będzie po wyszystkiemu, jak mówią w jakimś kabarecie.
Ja nad morzem czułam się dobrze, a w porywach bardzo dobrze, dopiero na sam koniec serducho sobie o mnie przypomniało i zaserwowało mi trudną noc i dzień. Przeszło trochę po polfenolu, a trochę z okazji powrotu do domku. A do lekarza planowo za półtora miesiąca. Siedzę jeszcze parę dni w domu, potem do pracy i znów caaały rok roboty. Chętnie bym nie pracowała, tylko zajęła się czymś miłym i pożytecznym, pod warunkiem posiadania gotówki, oczywiście. Nie wiem jak Wy, ale ja nie uważam, ze bez pracy byłoby nudno. Przeciwnie, jeśli tylko nie brakuje tzw. kasy, to można bardzo pięknie spędzać czas bez pracy i tylko wychodzi to człowiekowi na zdrowie. Ja lubię swoja pracę, potrafi zmęczyć, ale i dać satysfakcję, ale w razie np. wygranejl w totolotka mogłabym z niej zrezygnować - a na pewno na kilka lat. Och rozmarzyłam się, to tak z okazji kończącego się urlopu.
Pozdrawiam wszystkich towarzyszy sercowej niedoli. Ewka, trzymam za Ciebie mocno kciuki, bo skoro jest to dla Ciebie ważny egzamin, to musisz go zdać i z pewnością tak się stanie. Zbierz ostatki sił i do boju!!! Życzę spokojnej nocy.
~EWKA,
2007-07-31 14:35:16 (IP: 83.24.2***)
Witam och Sylwka ! nerwica już straszna mnie trzyma 3 sierpnia :( boją się bardziej niż obrony pracy magisterkiej . Bo już i starsza jestem i nerwy nie te i cierpliwośc itd! A najgorsze to czekanie - wiem o tym już od 2 tyg ale teraz *rozbiera * mnie dokładnie :(Byłiśmy tydzień nad morzem , odpoczęłam średnio - mała o dziwo żle się czuła !Całe noce kasłała , widocznie coś na nią żle działało w mieszkaniu gdzie spaliśmy . W dzień było wszystko ok, tylko noce meczące . Musiałam podać jej dodatkowe leki wziewne - ale to już nie był wypoczynek ! A teraz jeszcze ta nerwówka !Wrócę bardzo zmęczona do pracy
Widze ,że *dodatkowcy*się chyba porozjeżdżali urlopowo bo nikogo nie ma!
U mnie zimno - ale ja wolę jak jest chłodniej !
POZDR:)
~Sylwka,
2007-08-01 21:23:20 (IP: 212.244***)
Dobry wieczór! Ewka, to prawda, że z wiekiem coraz trudniej zdawać jakieś egzaminy. Ale skoro trzeba, to nie ma zmiłuj! Za dwa dni będziesz wolna, będziesz cieszyć się córcią i tym, że nasze skurcze są do przeżycia. Malutka wyrośnie z tych infekcji, sama wiesz najlepiej, teraz trzeba to przetrzymać. Napisz, o której godzinie masz ten egzamin, będę trzymać za ciebie kciuki.
Ja po raz pierwszy od 5 miesięcy mam dobre wyniki tarczycy, to wielkie pocieszenie, może będę mogła odstawić steryd, od którego niestety spuchłam, bo zatrzymuje wodę w organizmie. A ja, podobnie jak, Ty, też *zajadam* stresy, co w połączeniu z tą opuchlizną nie wygląda ciekawie. No cóż, wiadomo, że lepiej być pięknym, zdrowym i bogatym...
Tymczasem pozdrawiam Cię serdecznie, innych forumowiczów oczywiscie także i dobranoc.
~EWKA,
2007-08-01 21:50:41 (IP: 83.24.1***)
W samo południe :(- i to by było na tyle !A potem to się zobaczy !
~Sylwka,
2007-08-02 23:39:46 (IP: 212.244***)
Ewka! Nie wiem, czy zajrzysz tu jeszcze przed egzaminem! Tak czy owak, jutro o 12.00 myślę o Tobie intensywnie, moje serducho trzyma kciuki za Twoje!!!! Odezwij się po wszystkim. Powodzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~mama wojtusia,
2007-08-03 10:22:51 (IP: 83.21.2***)
Retu rety dawno mnie tu nie bylo ale synek mi na to nie pozwala...:)wyrwac wolna chwile dla siebie graniczy u mnie z cudem :( a serducho jak dokuczalo tak dokucza...
Ewa ty masz niedomykalnosc zastawki tak?cos mi sie tak gdzies przewinelo...powiedz to sie jakos szczegolnie leczy czy co?czy po prostu sie z tym zyje?a te dodatkowe to masz w zwiazku z ta niedomykalnosci?a wystepuje u cibie cos takiego jak szybkie meczenie sie?
~EWKA,
2007-08-03 18:15:42 (IP: 83.24.2***)
JESTEM PO EGZMINIE - było bardzo dobrze ! a teraz mam luz !
Sylwka dzieki za kciuki:)
mamo wjtusia musze odsapnąć - to coś napisze bo zestresowana dziś bardzo byłam :(
~mama wojtusia,
2007-08-03 19:43:32 (IP: 83.21.2***)
Ok odsapnij nie spieszy mi sie :)
gratulacje z okazji zdanego egzaminu :)
~Sylwka,
2007-08-03 21:44:14 (IP: 212.244***)
Ewka, hip hip hura!! Jak widać, z naszymi serduchami też można zdawać egzaminy i zdobywać inne góry. Gratulacje, pozdrowienia, odpoczywaj, a potem napisz, jak się czujesz. Ja dziś wyjatkowo dobrze, już dawno nie miałam tak mało dodatkowych! Może jakieś światełko w tunelu?
~mama wojtusia,
2007-08-03 22:09:28 (IP: 83.21.2***)
Kurde ty tez?? ja sie wcale z tego nie ciesze bo jak znam moje szczescie to jest za dobrze wiec pozniej bedzie gorzej niz zle...i tak wkolko macieju...ehhh kiedy ja sie przestane przejmowac... :(
~Sylwka,
2007-08-04 22:28:06 (IP: 212.244***)
Mamo Wojtusia. Ja nadal czuję się dobrze, tak naprawde to też nie liczę na to, że to jakis przełom. Po prostu tak mi się marzy i cieszę się tą chwilą. Nie pamiętam, jak długo masz już kłopoty z serduchem,ale ja, chorując od 4 lat, oswoiłam się z tym w tym roku. Przede wszystkim przestałam niecierpliwie czekać na to, kiedy całkiem wyzdrowieję. Najpierw nie wyobrażałam sobie, że można tak długo chorować, wcześniej byłam całkiem zdrowa. Teraz pogodziłam się z tym, że to taka przypadłość, która nie przechodzi jak angina czy nawet zapalenie płuc. A jak to już zrozumiałam, to postanowiłam się przyzwyczaić. Bardzo się *zaparłam*, a przede wszystkim ustaliłam spokojnie u lekarza, co mi naprawdę grozi. No i przestałam panikować, a to mi bardzo pomogło. Pewnie jeszcze nie raz będzie mi bardzo ciężko, ale dam radę. Trupem nie padnę, bo mam ciekawsze plany. Ty jako mama Wojtusia przecież też, więc nie martw się na zapas, bo to nas nakręca, a to najgorsza rzecz. Każdy dzień złego samopoczucia mija, a potem zawsze jest lepiej. Pozdrawiam Cię, spokojnie sobie tłumacz, że to nie jest taka najgorsza choroba, bo można z nią żyć i do tego długo, ale musimy sobie w tym pomóc w naszych głowach. Nie wymądrzam się, broń Boże, tylko sama to przeszłam i dlatego o tym piszę. Powodzenia i dobranoc.
~EWKA,
2007-08-05 19:24:26 (IP: 83.24.2***)
Witam ! wcześniej się wpisałam ale coś mi *zeżarło*post!
Sylwka ! Te Twoje okrzyki aż w domu usłyszałam - dzieki :)
MamoW...- mam wypadanie płatka zastawki mitralnej prawdopdobnie od urodzenia .Dolegliwości zaczęłam odczuwać po urodzeniu dziecka !Tak dodatkowe mam z tego powodu!Ale teraz po tylu już latach serce *zmęczone* ŻYCIEM i innymi chorobami !*Dodatkowe *nasilają się bardziej i z roku na rok nie jest lepiej! Ale żyję , uczę sie , zdaję egzaminy , pracuję, opiekuję się córcią 5 letnią itd.Czasem jestem już tak zmęczona -ale kontroluję się biore leki i żyję
POZDR:)
SYLWKA - kiedy do pracy ?
~. EWKA,
2007-08-06 09:23:32 (IP: 83.24.2***)
Witam ! własnie zbieram *żniwo *które sobie zafundowałam :(
Po tych wszystkich stresach, oprócz dodatkowych w nocy dretwiały mi ręce i nogi - nie mogłam spać :(
W dodatku za bardzo nie moge sobie pomóc , gdyż organizm mój nic nie przyjmuje !Znów będę miała niedobory elektrolitów . Bardzo kiepsko się czuję !
Cóz ciesze się że egzamin mam z głowy - ale z drugiej strony ciężko mi normalnie funkcjonować :( tak duże było to obciążenie dla organizmu - że zareagował prawie natychmiast!
~minia,
2007-08-06 19:16:04 (IP: 85.219.***)
Obyscie mieli takie tylko problemy no coz wyzalic sie moze tez pomaga
~Sylwka,
2007-08-06 19:28:14 (IP: 212.244***)
Dzień dobry wszystkim. Ewka, dalej nie czujesz się za dobrze? To na pewno ze stresu, przejdzie, ale niemal sama czuję, jak bardzo Ci źle, jak masz tego dosyć i na nic nie masz ochoty. No ale gdyby potrwało jeszcze parę dni, to może warto udać się do lekarza. Choć przeczuwam, że nie będzie takiej potrzeby. Napisz, co i jak. Ja juz wróciłam do pracy, jeszcze czuję się tam *obco*, potrzeba mi kilka dni na ponowną asymilację. Pozdrawiam serdecznie.
Minia, a może Ty też chciałabys się podzielić swoimi kłopotami ze zdrowiem. Jeśli nie to przepraszam, nie zamierzałam byc natrętna.