Forum Kardiologia » Kardiologia » Dodatkowe skurcze

Dodatkowe skurcze

15 | .. | ostatni post wątku »
~EWKA, 2007-06-07 10:24:31 (IP: 83.24.1***)
Witam! mamy znowu upały ,których my *dodatkowcy* nie lubimy !Ale jest to też wolne od pracy więc odpoczywajmy !
Milka !od tego się nie umiera !
Sylwka ! jesteś w domu czy gdzieś na wyjeżdzie weekendujesz ? ja w domu dziś odpocznę a reszta weekendu to mnóstwo papierkowej roboty !Dobrze że mała zdrowa więc mam spokojniejszą głowę !JAK ZNALEŻC NADMORSKIEGO ???
Pozdr
~Asia 34, 2007-06-07 18:46:46 (IP: 83.238.***)
Witam wszystkich!Sledze Wasze forum juz od dluzszego czasu.Bardzo mi to pomaga.Myslalam,ze tylko ja mam problem z dodatkowymi skurczami.A raczej,ze tylko ja az tak sie tym przejmuje.Dodatkowe skurcze mam od 3lat.doprowadzily one u mnie do nerwicy lekowej.Raz jest lepiej,a raz gorzej.Pracuje nad soba,bo doszlo do tego,ze balam sie sama wychodzic z domu.Ekg i echo serca mam dobre.Holter wykazal skurcze komorowe,ale lekarze twierdza,ze to na tle emocjonalnym.Boje sie jednak,bo czytalam,ze komorowe sa grozniejsze od nadkomorowych.Boje sie,ze cos mi sie stanie.Nie mam wiekszych powodow do zmartwien.Mam meza,dwojke dzieci.Powinnam byc szczesliwa.A le te cholerne skurcze zatruwaja mi zycie.Ciesze sie,ze jest to forum .Zauwazylam,ze sa osoby,ktore pojawiaja sie stale.Polubilam Was.Moze i ja do Was dolacze.Pozdrawiam wszystkich serdecznie!Trzymajcie sie!
~Mikelek, 2007-06-07 21:46:00 (IP: 83.11.1***)
Chyba dzisiejszy upał dał mi w kość.

Nie za dobrze się czuję, do tego wieczorem doszedł lęk i dodatkowe uderzenia serca po 6 na minutę... Nie mogę przestać denerwować się tym, że na wcześniejszych badaniach wykrywano u mnie nadkomorowe, a na próbie wysiłkowej były komorowe zaburzenia rytmu...

We wtorek mam znowu holtera zakładanego, ale panikuję już do tego stopnia, że najchętniej bym nie poszedł, byleby tylko nie dowiedzieć się czegoś złego, bo co nowe badanie to wychodzą jakieś dodatkowe rzeczy...
~Nadmorski, 2007-06-07 23:47:45 (IP: 83.25.2***)
Jeeeeestem!!! Witam wszystkie superatomowodokładne urządzenia kardiologiczne, potrafiące wyczuć każdą anomalię sercową, przez przypadek tylko znajdujące się na Ziemi pod postacią ludzi! Ale mnie nie było. Normalnie się stęskniłem za Wami! Przestudiowałem już to co się *wyrabiało* podczas mojej nieobecności i widzę, że coniektórzy wyprawili mnie już co najmniej na OIOM( EWKA jak mogłaś!:) ) A ja nie narzekam. Jakoś leci. Byłem baaaardzo daleko od domku(prawie 3000km). Ale nawet nie zaniedbałem swoich treningów( chociaż obce otoczenie to prawdziwe wyzwanie dla *dodatkowca*) Skurcze jakoś ostatnio mnie omijają, ale cały czas *lecę* na tym Betalocu. Tylko raz chciałem dzwonić po pomoc medyczną, więc nie jest żle. Zresztą i tak bym się nie dogadał z lekarzem tam, skoro nawet u nas nie potrafię:) Dzisiaj już swój *spacerek* zrobiłem nad Bałtyczkiem kochanym i czuje się super. Milka 30. Prawdopodobieństwo nagłego zgonu w Twoim przypadku jest podobne do szansy *zejścia* poprzez nieumiejętne przełykanie zupy. Jak zresztą w przypadku nas wszystkich obecnych na tym forum. A więc chyba niewielkie:) Osobna sprawa to UWIERZYĆ W TO! Ale w tym pomoga Tobie fachowcy z tej stronki. Ja osobiście *umieram* coraz rzadziej:) Asia 34 ja mam tylko komorowe od ponad 10 lat, nerwice lękową podobnie( moje wcześniejsze posty) I nie ma co porównywać które *dodatki* grożniejsze, bo bez współistniejącej somatycznej choroby układu krążenia te i te są tak samo *grożne*( To juz info od mojego kardiomagika) No lecę do wyrka. Pozdrawiam EWKA i Sylwka dawno sie nie widzczytaliśmy! ZDRÓWKA!
~Nadmorski, 2007-06-07 23:59:05 (IP: 83.25.2***)
Byłbym zapomniał! Jutro nieopodal mnie będzie wizytował WUJEK DABLJU! Na pewno będę miał *dodatkowe*!:) Teraz to już naprawdę dobranoc!
~EWKA, 2007-06-08 10:38:34 (IP: 83.24.2***)
Cześć Wam! to ja tu się martwię ...a Ty sobie po świecie
*biegasz * :) No nie !Nadmorski - następnym razem nawet nie wspomnę - jak Cię nie będzie :)
Sywka też chyba gdzieś pojechała !- bo jej nie widać !
A ja zabieram się do swych znienawidzonych papierków ,które niestety muszę zrobić!
Asiu34 ! miło bedzie Cię tu czytać -częściej ! a więc zaglądaj tutaj ! Wszyscy mamy podobne problemy dlatego świetnie rozumiemy to co inni bagatelizują !
Pozdrawiam i zaszywam sie w papierologię , nie wiem kiedy się z niej wydostanę !
Pozdrawiam -prawie letnio bo pogoda jak w lato !
Nadmorski ! ty pewnie znów masz wczasowiczów na weekendzie !- zazdroszczę Ci morskiego wiatru i widoku morza!
Do poczytania !pa !
~Asia 34, 2007-06-08 11:50:26 (IP: 83.238.***)
Witam wszystkich!
Nadmorski i Ewka!Dziekuje Wam bardzo za dobre slowa!Ciesze sie,ze jestescie!Ja mam wspanialego meza,ktory pomaga mi rozmawiajac ze mna,gdy mam wiecej skurczow,ale super jest wymienic doswiadczenia z kims,kto ma te same problemy.Wasze i Sylwki posty sa najlepszym lekarstwem.Pozdrawiam!
~Sylwka, 2007-06-08 21:34:10 (IP: 212.244***)
No to witam towarzystwo w komplecie! Nareszcie wszyscy obecni - stara i noa gwardia. Nigdzie nie wyjechałam, pracuję ciężko, a do tego czekam na przyjazd gości zza granicy, więc mam co robić.
Ewka, no to wrócił nasz niezniszczalny Nadmorski. Panie Nadmorski, jak gdziesz wyjeżdżasz, to melduj z góry, bo się z Ewką martwimy i smucimy, a wiesz, że w naszym stanie to niewskazane.
Ja zmieniłam lek na sotahexal. Nie chcę zapeszyć, ale czuję się lepiej. Żeby chociaż tak zostało, to będę zadowolona.
Mikelek. jak pisze Nadmorski, nie będziemy się licytować na skurcze, ale powiem Ci, że ja w najgorszych momentach mam 20 -25 dodatkowych skurczów komorowych na minutę. Uwierz mi, da się żyć i nie umrzeć!! Mi lekarz powiedział wprost - od takich skurczów się nie umiera, można je trochę złagodzić lekami, a ich główny problem to okropna dokuczliwość, żeby nie powiedzieć gorzej i nie zakląć. Więc nie bój się, skoro dotąd Cię nie zabiły, to już tego nie zrobią. Mika, Cienie to też dotyczy - dasz rade, jak my tu wszyscy!
Asiu, trzymaj się, skurcze mogą być właśnie na tle emocjonalnym. Mi zostały po bardzo przykrym (delikatnie powiedziane) przeżyciu i pewnie pożyjemy razem jescze wiele lat - bo zamierzam żyć, jak Babcia Nadmorskiego, do 96 lat!
Nadmorski, jak tam *Jerzy Dablju Busz*? Czy byłeś w grupie 40. alterglobalistów, protesujących na Helu?
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie! Ewka, Nadmorski serca w górę, żaden tam OIOM! Nasi górą i w ogóle musi być dobrze. Tej wersji będziemy się trzymać, prawda? Do wkrótce! A już niedługo ukochany urlop!!!!!!!
~EWKA, 2007-06-08 21:58:45 (IP: 83.24.2***)
I widzisz Sylwka my sie martwimy a On wraca jakby nic się nie stało - a przecież nam to może nie wyjść na dobre ! bo przecież jak tu się nie martwić jak przez tyle dni nie dawał znaku życia ! Poprostu wystawił nas na próbę - wytrzymamy albo nie :( ale jak napisałam wcześniej - już nie będe się zamartwiać dostając przy tym dodatkowych skurczów - a On wróci w *skowronkach* i jeszcze mnie *obruga* że GO wyprawiłam na OIOM :(
Sylwka !ja teraz biorę metohexal ( nazwa trochę podobna do Twojego sotahexal)czuję sie różnie ! biorę też duże dawki magnezinu i multisal - dodatkowo mam jeszcze concor cor
Jak nie dają mi *żyć *dodatkowe to rano biorę concor cor zamiast metohexalu . Ciśnienie mi wtedy bardzo spada i chodzę jak *śnięta * ryba przez cały dzień - ale skurczy jakby mniej albo ich nie czuję bo serce takie *ciche *wtedy
Mimo że jestem wykończona pisaniną przez cały dzień musiałam jeszcze tu kliknąć - jak zobaczyłam że Sylwka się odezwała :) pozdrawiam wieczorową porą - jeszcze trochę popracuję ,teraz lepiej bo chłodniej !
Nadmorski pewnie dziś pobiegł dłuższą trasą na powitanie prezydenta , bo przecież ma zaległości w bieganiu po polskiej plaży -:) pozdro !
~Asia34, 2007-06-09 00:06:30 (IP: 83.238.***)
Sylwka!Mi tez skurcze zostaly po przykrym przezyciu,a raczej po serii przykrych przezyc,ktore przytrafily mi sie w dosc krotkim okresie czasu.Ciekawa jestem,czy od tego mozna sie w ogole uwolnic,czy beda nam one towarzyszyc juz do konca naszego zycia?mam nadzieje,ze mimo wszystko dlugiego zycia!Pozdrawiam i dobranoc!
~Mikelek, 2007-06-09 00:59:44 (IP: 83.7.95***)
Dam radę :)
Przecież innego wyjścia nie ma.

Ależ będę miał jutro dzień...kumpel się żeni, a ja jestem szoferem. Jedynym plusem sytuacji jest to, że w niedzielę rano jako jedyny nie będę miał kaczora ;)

A poza tym zmieniłem lek z Beto na Betaloc (dokładnie to samo) i nie wiem czemu, ale czuję się lepiej.

A co do licytacji na skurcze, chętnie przegram każdą,

Pozdrawiam serdecznie.
~Nadmorski, 2007-06-09 01:13:48 (IP: 83.25.2***)
A ja znowu po nocach *gryzmolę*. Ale ja to uwielbiam! Niestety moje *wakacje* już się kończą:( Teraz do pażdziernika trza zakasać rękawy. No, ale pobyłem sobie tydzień w Gibraltarze( *odprowadzałem* znajomego na statek. Popłynął w jakąś azjatycką dzicz na osiem miesięcy. Ale jak mu się chce...) i jestem nareszcie w domku z dala od tamtejszych, beznadziejnych plaż obsypanych wapnem, a nie takim śliczniutkim piaseczkiem jak nasze nadbałtyckie. Dzisiaj zważyłem się przed i po biegu. Półtorej kg wypoconej wody! Od razu wrąbałem trzy Asparginy i wypiłem 1,5 litra wody. Cholera, jest za gorąco i łatwo się odwodnić. A wtedy, wiadomo tętno 154 i 43/min *dodatkowe*. Sama radocha:) Dlatego trzeba pilnować elektrolitów! To Nasz letni priorytet. Na razie( oby już tak zawsze!) moje komory cały czas pracują bez *nadprogramowych* skurczy więc nie pozostaje nic jak tylko się cieszyć. Mam nadzieję, że niedługo Nam Wszystkim przestaną dokuczać te uparte serducha. Wielki Texańczyk poleciał dalej *nieść pokój*:)i w Juracie znowu językiem urzędowym jest polski z nutką folklorystycznych akcentów. Trzymajcie się ciepło posiadacze niezdyscyplinowanych serc. DAMY RADĘ, CHOĆBY NIE WIEM CO! O! 12 min po pierwszej. Dzisiaj przegiąłem:)
~Łukasz, 2007-06-09 11:24:43 (IP: 89.228.***)
A jak to jest z piciem alkoholu? lekarz mówił żebym nie pił ale jak tu iśc na grilla i nie walnąc z dwóch browarków, fajki rzuciłem i nie pale ale browarka chętnie bym sie napił.. niech ktoś da znać czy pił przy tym serduchu i nic sie nie działo...
Pozdrawiam all;-)
~EWKA, 2007-06-09 12:31:43 (IP: 83.24.2***)
Łukaszu !nie wiem dlaczego ale wydajesz mi się znajomy !
Bardzo często przy grilu wypijam piwko ,a przy innych okazjach kieliszek lub dwa !Sam musisz ocenić czy w danym dniu możesz sie napić czy nie !Sa wielkie okazje na których niestety nie pozwalam sobie nawet na powąchanie , bo wiem że moje serce tego nie chce !
Mikelek! to dobrze że czujesz się lepiej , baw się dobrze na tym weselu !:)
Nadmorski ! -wszędzie dobrze ale w domu najlepiej i dziewczyny na Ciebie wyglądają :)
Oj coś moje serce się buntuje , to pewnie przez nadmiar pracy i ten upał !Wszyscy musimy przy tych upałach pamiętać o uzupełnianiu elektrolitów bo serce tego potrzebuje !A my dodatkowcy w szczególności - pozdro !:)
~Sylwka, 2007-06-09 23:13:46 (IP: 212.244***)
Jak fajnie, wszyscy się odezwali! Jakoś żyjemy, nawet w te upały, czyli jeszcze na nas nie pora.
Ja przed wypiciem najmniejszego kieliszka alkoholu (winka lub mojego ulubionego ajekorniaczku)10 razy się zastanawiam, czy mogę. Jak już wypiję, to potem nasłuchuję, jak zniosło to moje serducho. Czasem znosi dobrze, czasem gorzej, nie wiem, od czego to zależy, może od mojej podświadomości.
Wierzycie w to, że każdy ma los zapisany gdzieś tam, na górze? Ja czasami dochodzę do wniosku, że tak właśnie jest. Utwierdzają mnie w tym przekonaniu te moje skurcze. Kiedy ich przed laty nie miałam, żyłam sobie lekko i beztrosko, ale tak naprawde ciągle byłam z czegoś niezadowolona. Nie doceniałam dobrego życia, jakie miałam. Odkąd mam arytmię, inaczej patrzę na wszystko,umiem się cieszyć drobiazgami, bo wiem, że życie jest krótkie i ulotne, tyle w nim nieszczęść. Gdyby nie moja choroba, pewnie dalej bym *szukała dziury w całym*. Dlatego bywa, że myśle, że ta arytmia była mi potrzebna, że to moje tzw. przeznaczenie - i gdy nie czuję się tak całkiem źle, to nawet nie mam żalu do losu, że mnie tym *uszczęśliwił*. widać taka karma, mogło być dużo, dużo, dużo gorzej. Ale Was zanudziłam, wybaczcie, ale ostatnio częśto nachodzą mnie takie myśli i z kim, jak nie z Wami,miałabym się tym podzielić. Mam wspaniałą rodzinę, ale tak naprawdę w chorobie człowiek jest na swój sposób sam, bo tylko on wie, co czuje, jaki okropny jest strach. Najbliżsi, mimo dobrej woli, z reguły nie są w stanie tego poczuć, bo skąd mają wiedzieć, jak to jest (i dobrze, że nie wiedzą!). Dopiero ktoś taki jak Wy, którzy nieraz baliście się, że umieracie, że to koniec, że nie da sie nad tym zapanować, ani z tym normalnie żyć, możecie zrozumieć..Cieszę się, że Was znalazłam, naprawdę mi z Wami lżej, mam nadzieje, że będziemy się wspierać i ze Wam też jest lżej z tym naszym forum.
Ja nie mam nawet 5 minut bez dodatkowych skurczy, ale nierzadko o nich po prostu zapominam. Normalnie sie do nich przyzwyczajam. Pomaga mi świadomość, że od nich nie umrę, a skoro tak, to da sie wytrzymać.
Ewka, czy Twoja mała już całkiem zdrowa? Pewnie tak, bo się nie zamartwiasz. Ja w razie mocnych skurczów mam brać polfenon, nawet pomaga.
Aniu, jak to mówią, co nas nie zabije, to nas wzmocni, więc jakoś musimy pchać swój wózek pomimo naszych złych przeżyć. Każdy coś tam dźwiga, nieraz wydaje się nam, że coś jest tak okropne, że nie da sie tego przeżyć, a potem sie okazuje, że jednak można. Więc sobie poradziny, dla siebie i naszych najbliższych, zwłaszcza dzieciaczków. No i przyjaciół z forum.kardiolo, oczywiście.
Życzę Wam dobrych humorów, na razie.
Odpowiedz
« | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 | 152 | 153 | 154 | 155 | 156 | 157 | 158 | 159 | 160 | 161 | 162 | 163 | 164 | 165 | 166 | 167 | 168 | 169 | 170 | 171 | 172 | 173 | 174 | 175 | 176 | 177 | 178 | 179 | 180 | 181 | 182 | 183 | 184 | 185 | 186 | 187 | 188 | 189 | 190 | 191 | 192 | 193 | 194 | 195 | 196 | 197 | 198 | 199 | 200 | 201 | 202 | 203 | 204 | 205 | 206 | 207 | 208 | 209 | 210 | 211 | 212 | 213 | 214 | 215 | 216 | 217 | 218 | 219 | 220 | 221 | 222 | 223 | 224 | 225 | 226 | 227 | 228 | 229 | 230 | 231 | 232 | 233 | 234 | 235 | 236 | 237 | 238 | 239 | 240 | 241 | 242 | 243 | 244 | 245 | 246 | 247 | 248 | 249 | 250 | 251 | 252 | 253 | 254 | 255 | 256 | 257 | 258 | 259 | 260 | 261 | 262 | 263 | 264 | 265 | 266 | 267 | 268 | 269 | 270 | 271 | 272 | 273 | 274 | 275 | 276 | 277 | 278 | 279 | 280 | 281 | 282 | 283 | 284 | 285 | 286 | 287 | 288 | 289 | 290 | 291 | 292 | 293 | 294 | 295 | 296 | 297 | 298 | 299 | 300 | 301 | 302 | 303 | 304 | 305 | »
Witaj, jesteś niezalogowany! Zaloguj się, albo zarejestruj.