avatar
Maciek IP: 83.4.181.**

Witam
Od zawsze uprawiałem sporty, piłka nożna, siatkówka, bieganie, przez wiele lat wszystko było ok. W sumie z perspektywy czasu miałem szczęście bo sport zajmował mi kilka godzin w tygodniu a nic poważnego mi nie dolegało. Pogarszać zaczęło się z początkiem tego roku. Zaczęło się od tego że po kąpieli moje stopy i nogi do kolan robiły się okropnie czerwone następnie było to jakby mniej zauważalne, ale gdy tylko się teraz ochłodziło problem wrócił. Po kąpieli albo po wysiłku moje stopy robią się czerwone, szczególnie tył stopy. Lekarz rodzinny stwierdził że pewnie kiedyś przemrożiłem sobie te stopy i dlatego tak się dzieje. Następnie gdzieś w maju zaczęło mnie dziwnie kłuć w okolicach kostek po obu stronach. Nie wiem czy kłucie to dobre słowo, ale nie wiem za bardzo jak to opisać... Trwało to chwilę i przechodziło, nie było żadnego mocnego, trwałego bólu. U ortopedy po usg okazało się że zaczyna się zapalenie stawów skokowych. Miałem 5 tygodni przerwy od sportu, przy okazji ortopeda powiedział że najlepiej byłoby przestać biegać bo moje stopy nie nadają się do biegania, mam bardzo wysokie podbicie i zapalenie stawów będzie powracać, w niektórych miejscach na stopie odstają mi kości, tak jak np. te z zakończenia pięty, w tych miejscach często obcierają mnie buty. W międzyczasie na nogach pojawiły się dość widoczne żyły, ale po pewnym czasie zanikły i teraz pojawiają się tylko od czasu do czasu, szczególnie po wysiłku. Na wizycie kontrolnej okazało się że po zapalenie nie ma już żadnego śladu, ale mnie dalej od czasu do czasu kuło, szczególnie jak pospacerowałem sobie coś więcej. Odczekałem 2,5tyg. i wróciłem do sportu. Biegało się dobrze, ale zaczął się problem z mięśniami... Zaczęły mi drgać same z siebie, w różnych miejscach, czasem powieka, czasem na nodze, czasem na plecach... Zacząłem pić dużo wody mineralnej z magnezem i zażywać magnez z potasem. Ogólnie pod koniec wakacji były takie dni że czułem się okropnie, nic mi się nie chciało, byłem zmęczony, bolały mnie mięśnie, miałem wrażenie że moje mięśnie są napięte i rozgrzane, chciało mi się spać, często popołudniami czasem sobie trochę pospałem choć nigdy wcześniej mi się to nie zdarzało. Dawniej nie byłem w stanie zasnąć w ciągu dnia. Po pewnym czasie trochę się poprawiło, ale cały czas do dziś są momenty że mięsień sam z siebie mi zadrga... Jednak mimo wszystko było jakoś w miarę. W pewnym momencie zrobiłem sobie przerwę od biegania (2tyg.) dużo grałem w tym czasie w siatkę, czułem się świetnie fizycznie, tak świetnie nie czułem się już od dawien dawna, po tych dwóch tygodniach gdy wróciłem do biegania zaczęło się pogarszać... Działo się to stopniowo. Najpierw było w miarę ok, następnie zaczęło się to kłucie przy kostkach, więc postanowiłem sobie zrobić parodniowy odpoczynek, myślałem że może mięśnie muszą przyzwyczaić się do powrotu do biegania. Po powrocie wydawało się że powoli wszystko idzie w dobrym kierunku, biegałem mało i wolno, tak więc o jakiś przeciążeniach nie może być mowy. Stopniowo jednak pojawiło się to dziwne uczucie kłucia, najpierw miałem wrażenie że to występuje w miejscu gdzie łydka łączy się z achillesem, ale czasem jakby występowało też w łydce, sporadycznie występowało też w okolicach samego achillesa, w końcu poczułem je też przy kostkach... Pomyślałem że znowu pewnie zapalenie, tylko że od czego? Od nic nie robienia, przecież miałem 2 tyg. przerwy od biegania, a następnie biegałem mało i wolno, skąd by się to zapalenie wzięło? Teraz jest tak że to uczucie kłucia praktycznie występuje wszędzie od kolan w dół do kostek... Nie ma reguły gdzie ukuje, ani kiedy. Tylko że jest to moment chwila i mija, nie jest to też mocny ból. Trochę mnie to niepokoi, czasem mam wrażenie jakby to było takie naciągnięcie mięśnia do jego granic możliwości. Boję się że jeden ruch za dużo i coś się zerwie, czasem zapominam że coś mi jest, wszystko jest ok, ale wystarczy moment zakuje i zadowolenie mija... Ostatnio mam też wrażenie jakby moje mięśnie były mniej rozciągnięte (rozciągam się prawie codziennie), tak jakby były bardzo napięte. Dotyczy to obu nóg, dodam że nie mam nadwagi (58-59km przy 170cm) i mam 20 lat. Nie wiem co jest grane, nie wiem nawet do jakiego lekarza powinienem iść, bo w sumie nie wiem z czym mam iść... W sumie to już prawie od roku nie mogę się cieszyć w 100% z uprawiania sportu, bo zawsze gdzieś coś tam przeszkadza... Będę bardzo wdzięczy jeśli ktoś coś doradzi.

avatar
moje stopy IP: 80.54.173.**

twój ortopeda miał rację.Twoje stopy ze względu na swoją budowę nie nadają się do biegania.I z tym powinieneś się pogodzic.Uprawiaj taki sport,po którym nie będziesz miał dolegliwości.Dla pewności skonsultuj się z innym dobrym ortopedą i specjalistą chorób reumatycznych.Myślę też,że dobrze byłoby,gdybyś dla utrwalenia efektu leczniczego skorzystał z uzdrowiska.Np. 2 tygodnie w czasie ferii zimowych.Byłm w Busku Zdroju,gdzie można wykupić zabiegi na 2 lub 3 tygodnie.Jakieś 1200 zł za cały pobyt wystarczy.Kwatery prywatne są w internecie.Najlepsze są tam kąpiele siarczkowe,które są rewelacją jażeli chodzi o stawy.Wiem po sobie.Ważne ,aby mieć badania krwi potwierzające aktualny brak stanu zapalnego i czynniki reumatoidalne.W interneci znalazłm nr do przychodni uzdrowisjowej i tam mi wszystko powiedzieli.W tym roku tez jadę na ,,siarkę* do Buska.Moje stawy mają się dużo lepiej.

avatar
zd IP: 80.54.173.**

ważne- kup sobie wełniane ,,góralskie skarpety.wełna jest ostra,poprawia krążenie i daje naturalne ciepło.

avatar
połamaniec IP: 80.54.173.**

jako stary reumatyk mogę na bóle ci polecić naturalny nie chemiczny lek sulfur żel.Smaruję nim stawy,po minucie ból mija.Dziala krótko ,ale przynajmniej człowiek sie nie truje chemią,.

avatar
bibka IP: 80.54.173.**

czy robiłes badania krwi w kierunku reumatyzmu? Poproś o skierowanie i idż do reumatologa.Nie jestem lekarzem,ale warto sprawdzić czy nie jest to początek jednej z chorób reumatycznych.Mam podobnie i brałam zabiegi:ultradżwieki i światłolecznictwo.

avatar
ll IP: 80.54.173.**

do reumatologa

avatar
mila IP: 80.54.173.**

stary,do reumatologa idż już z wynikami krwi w kierunku reumatyzmu-latex,ciała przeciwjądrowe ..itd.Czeka się długo ,trzeba sie zapisywać ,chyba ,że prywatnie to szybko.

avatar
44 IP: 80.54.173.**

zrób sobie też EKG

avatar
Maciek IP: 83.4.175.**

Czy takie objawy, czyli problemy z mięśniami świadczą o czymś związanym z reumatyzmem? Bo z tego co czytam większość osób mówi by przebadać się pod tym kątem. Ja szczerze mówiąc zawsze myślałem że reumatyzm dotyczy tylko spraw związanych ze stawami a nie mięśniami...

avatar
alik kot IP: 80.54.173.**

może to zapalenie stawów było niedoleczone.Musisz dbać o to,żeby zawsze trzymać kostki w cieple.Zrób badanie czy nie ma stanu zapalnego w porganiżmie: marfologia,płytki OB,CRP.

avatar
milka IP: 80.54.173.**

przerzuć się na pływanie.Wtedy kostek nie nadwyrężysz

avatar
Maciek IP: 83.4.164.**

Zapalenie stawów skokowych zostało wyleczone w 100%, przynajmniej tak powiedział ortopeda, że jest wszystko ok i nie ma po nim śladu. A co do pływania to niestety w moim przypadku odpada, bo po prostu nie lubię wody. Poza tym jak pokocha się bieganie, siatkówkę czy piłkę nożną to nie jest się w stanie tego od tak zostawić. I pływanie czy cokolwiek innego nie jest w stanie mi tego zastąpić...

avatar
mklik IP: 80.54.173.**

może tak być ,że po zapaleniu stawu w stawie nastąpiły jakieś zmiany,które przeszkadzją ci w bieganiu.Musiałbyś z doswiadczonym magistrem fizjoterapii porozmawiać czy da się z tym coś zrobić.Najprędzej znajdziesz takiego w szpitalu na oddziale rehabilitacyjnym.Albo na ortopedii.

Twoja odpowiedź