avatar
halina50 IP: 83.10.204.**

W 2002roku w maju,mąż miał wstawiane stenty,ładnych kilka lat czuł się super,nawet przestał brać leki,niestety w tym roku w lipcu zaczęły się duszności,i 23sierpnia znalazł się w szpitalu na kardiologi,z rozpoznaniem napadowe migotanie przedsionków,niewydolność krążenia 4/3 klasa wg NYHA. Niedomykalność zastawki mitralnej 3stopnia.Choroba niedokrwienna serca. Cechy niewydolności krążenia płucnego.Po 12 dniach wyszedł do domu,brał leki,po kilku dniach zaczął się męczyć najpierw przy chodzeniu,a po następnych kilku dniach spał juz tylko na siedząco,lekarz z rejonu dała skierowanie do szpitala z rozpoznaniem: migotanie przedsionków. 24-09-2009r. mąż został przyjęty do szpitala na kardiologię i 5dni leżał na intensywnej terapii,potem został przeniesiony na normalną sale.Rozpoznanie:Obrzęk płuc,napadowe migotanie przedsionków,choroba niedokrwienna serca w stadium przewlekłej niewydolnosci krązenia4*2st wg NYHA Niedomykalność zastawki trojdzielnej 3stopnia.02-10-2009r.wyszedł do domu.W niedzielę w nocy poczuł silny ból w prawej ręce między nadgarstkiem a łokciem(,mąż jak miał robioną w 2002roku koronorografię to miał to robione przez prawą rękę) a dzisiaj wieczorem następny potworny ból ręki prawej,który trwał ponad godzinę,mąż mówi że ma wrażęnie jak by tam coś pękło!Mam pytanie czy mogło się coś zrobić z tymi stentami, i czy mamy iść do kardiologa i powiedzieć o tym?Mąż ma 64lata.Pozdrawiam i bardzo proszę o odpowiedź

avatar
p IP: 80.55.37.**

Biegiem do kardiologa, a najlepiej wezwać pogotowie. Ze stentami zapewne nic sie nie stało (szczególnie po tylu ltach), ale mógł wystąpić zawał!

avatar
halina50

~p,dzięki za odpowiedź,jutro idę z mężem do lekarza internisty,dzisiaj mąż przyznał mi się że od kilku dni po nocy wydmuchując nos widzi krew a nawet skrzepy,i w ciągu dnia też.jeszcze raz dziękuję ci za odpisanie pozdrawiam cie serdecznie

Twoja odpowiedź