avatar
777temida IP: 188.33.49.**

Witam! Wygląda to tak, nie występuje to codziennie ale raz na tydzień lub nawet rzadziej. Kładę się do łóżka, a że jestem nocnym markiem to nie mam problemów z zasypianiem i gdy tylko się położę od razu łapie mnie sen i tak sobie potrafię przespać z 10 godzin jeśli nikt mnie nie budzi. Więc nie rozchodzi się o bezsenność ale o samo zasypianie!!! ... Kładę głowę na poduszkę, zamykam oczy i gdy jestem na granicy jawy i snu...wyrywa mnie z tego nagle brak powietrza, a raczej wdechu! Budzę się i albo siadam albo leżę kilka minut i staram się myśleć o czymś tam, o byle czym (bo myślę że to psychiczne te moje problemy z wdechem więc staram się uspokoić chociaż nie jestem WCALE niczym zdenerwowana!!!), a potem znowu zamykam oczy, kładę głowę i śpię! Nie zdarzyło się aby 2 razy mnie to chwyciło w jedną noc. Przenośnie rzecz ujmując: to tak jakby moje płuca zapomniały że mają wciągnąć nową dawkę powietrza po wydechu tego zużytego. ZAZNACZAM: kładąc się spać czyli w momencie tego ataku nie jestem NIGDY zdenerwowana, ale to właśnie to coś powoduje u mnie mały straszek. Co to jest? Miał to ktoś z Was? Mam 24 lata.

avatar
gajka IP: 85.221.128.**

Wkrecilas sobie taki objaw :) Tak mysle, bo tez tak mialam. Tylko, ze u mnie wygladalo to jeszcze gorzej, bo ja wybudzalam sie po chwili od zasniecia z przerazeniem, brakiem tchu i walacym sercem jak by mialo wyskoczycz piersi, i potem nie moglam juz zasnac :( Wmawialam sobie ze nic mi nie jest, znowu cholerna nerwica, olac ją z gory i tak przez pare nocy i......przeszlo. Teraz mam inny problem - pomimo wakacji budze sie o 6,7 rano i juz nie moge zasnac. Wkurza mnie bo kalde sie spac pozno i wczesnie budze i potem caly dzien jest do niczego bo jestem niewyspana.

avatar
Ania20 IP: 83.8.3.**

do 77 temida.mam taki sam objaw jak Ty.Tez zdarza sie to rzadko,tez sie tego boje i niepokoi mnie to,wszyscy mi powtarzaja że to nerwica i też jestem tego zdania.Bo gdyby było innaczej to objawy były by codziennie.pozdrawiam i zycze powodzenia w walce :*

avatar
777temida IP: 188.33.79.**

Dzięki, wiem tylko jedno, że nie mam na to wpływu. Najważniejsze jednak, że u mnie nie wali serce tak jak czytałam u innych. Ale nie jestem pewna czy to z nerwów, bo przecież nie jestem w stanie dowiedzieć się czy w czasie snu tak się nie dzieje??? a może to ten słynny ;) bezdech senny i zaczyna się przy zasypianiu. Tak czy inaczej radzę sobie z tym tak jak opisuję wyżej. Czy wiecie jak diagnozuje się bezdech? Gdzie się zgłosić? Ponoć można to leczyć, a chciałabym bo może właśnie przez to jestem ciągle zmęczona nawet jeśli śpię 10 godzin! Robiłam badanie krwi bo myślałam, że mam cukrzycę ale nie wykazało.

gajka- to, że się budzisz rano to może przez to, że twój organizm jest przyzwyczajony do wstawania o tych godzinach, gdy ja chodziłam do szkoły ciągle na ta samą godzinę to budziłam się prawie idealnie bez budzika aż sama się sobie dziwiłam. Ponoć też słońce które wpada przez okno do pokoju niektórych jest w stanie obudzić, organizm wyczuwa promienie i produkuje hormony pobudzające do wstania. Na mnie to w tej chwili nie działa wcale. Jestem w stanie przespać cały dzień!

avatar
gajka IP: 85.221.128.**

temida!! zazdroszcze!!!! nie masz pojecia jak ja bym chciala zasnac i spac i spac i spac.....atu nie dosc ze sie budze kilka razy w nocy to jeszcze tak wczesnie rano :( Ale dzieki za odpowiedz. I naprawde nie wkrecaj sobie bezdechu :)

avatar
marcin1983 IP: 84.10.170.**

Ja mam takie same objawy. Kłade się spać niby jest wszystko w ok, gdy juz odlatuje nagle sie zrywam nie mogąc złapać wdechu, kręci mi sie w głowie, czuje niepokój i za chwile wraca wszystko do normy.
Początkowo bałem sie ze to serducho i zrobiłem sobie kilka razy ekg, póżniej usg serca i badanie wysiłkowe, badanie wyszły ok. powiedzieli ze to nerwic, ale szczerze to nie daje mi to spokoju.

avatar
kobs IP: 83.11.135.**

Też mam to samo i to nie jest żaden wkręt tylko nazwyczajniejszy bezdech senny kiedy zasypiamy nasze mięsnie się rozluzniają a u ludzi majacych bezdech partie tchawicy i dolnego podniebienia rozluzniają sie mocniej to rozluznienie może być spowodowane neriwcą stresem zmęczeniem itp.
Po rozluznieniu tchawica styka się z ze sciana przełyku i dohodzi do zatrzymania oddechu gdy już to nastąpi zaczyna nam walić serce które musi dopoować jak najwięcej dotlenionej jeszcze krwi do narządów wewnetrznych ( dlatego po wybudzeniu zasuwa nam serce)

pozdrawiam

ps. ktos tam pisał że miał to 2 razy w ciągu jednej nocy , ja ostatnio przed zasnięciem miałem około 10-15 ataków zanim sie tak ułożyłem że mogłem oddychac podczas snu

pozdro

avatar
zofia50141

Kobs masz rację z tym co napisałeś absolutnie, ale nie dodałeś że to powoduje spanie na wznak.Mój mąż tez się z tym męczy kupę lat zrywa sie po nocach nie mogąc złapać tchu a przede wszystkim wstaje rano tak zmęczony i jakiś zły .Bo przecież mózg jest w ciągu nocy kilka razy niedotleniony z powodu bezdechów Podobno to sie leczy .Pozdrawiam

avatar
Jagawa IP: 188.33.107.**

Jestem załamana ,mam podobne objawy często.Zamykam tylko oczy i zaczyna się uczucie :że przestaje bić mi serce,ze trace oddech,jakby człowiek umierał.Podrywam się wtedy i jest wszystko w porządku ,zamykam oczy i to samo .To jest ten moment między tym normalnym snem.Jestem tym uczuciem przerażona to jest okropne .Zapewniam ,ze nie jest to zaden bezdech tylko objawy lęku ,nerwicy.Dziwie się ,bo kładę się spać spokojna .Lekarz mi wytłumaczył ,że tak poprostu czasami jest .

avatar
donia68

Witam, jak każdy z was i ja szukam tu jakiejś porady. Moje objawy wydają mi się niepokojące, dlatego zaczęłam przeglądać niektóre fora. *kobs* podobnie jak Ty miewam takie ataki kilka razy nim zasnę, nie jest to związane z nerwowym dniem itp. łapie oddech , a serce wali jak oszalałe. Piszesz , że to bezdech, czy to się leczy?
Zaznaczę jeszcze, że zdarza się to nie tylko podczas zasypiania na wznak. Pozdrawiam i jeżeli ktoś zna sposób na pozbycie się tej dolegliwości to proszę o odpowiedź.

avatar
martex IP: 69.172.89.**

Witam,
Od jakiegos czasu mam takie same objawy. Kładę się do łóżka, niby wszystko jest normalnie...i gdy tylko jestem na granicy snu i jawy...buch, zrywam się i mam uczucie, że nie mogę złapać tchu. Przechodzę teraz dość stresujący okres w moim życiu, na dodatek odezwały się słynne zęby mądrości, które postanowiły mi teraz właśnie wyjść ( mam 28 lat). Mam nadzieję, że jakoś sobie z tym poradzę, ale szczerze....boję się dziś położyć do łóżka :(

avatar
Asik IP: 188.125.131.**

Mam to samo.Zasypiam i nagle łapie mnie dusznośc i czuje,że przestało bic mi serce i ze za moment odlecę,czyli umrę! Często mam też przy tym skurcz pod pachą, w nodze lub brzuchu.I to trwa jakis czas, otwieram okno i szybko łapię powietrze i to mi pomaga.Potem booję się kłaśc do łóżka. Mieszkam z dzieckiem sama, mąż jest za granicą.Zawsze wtedy boję sie,że coś mi sie stanie i że rano córka znajdzie mnie nieżywą.To jest straszne!!!! Leczyłam się na nerwice,bo było ze mną kiepsko.Ale ostatnio wyszłam z tego, nie mam większych stresów, a jednak wciąż mi się to przydarza...

avatar
mamma IP: 85.14.99.**

Witam,
też mam coś takiego.pierwszy raz zdarzyło mi się to jak byłam w ciąży z pierwszym dzieckiem jakieś 11 lat temu po porodzie spowodowało to bezsenność. Potem minęło i zaczęłam spać lepiej. Zdarzało się sporadycznie.Teraz od jakiegoś czasu zdarza się codziennie czasami raz czasami parę razy przy zasypianiu.Owszem leczyłam się w kierunku nerwicy ale czy wszystkie objawy można ciągle zwalać na nerwicę. Poza tym chyba można to jakoś leczyć??

avatar
gosia1970 IP: 83.27.198.**

Drogie Panie -to jest sprawa tarczycy. Pierwszy raz w życiu miałam takie coś od razu po wycięciu tarczycy /w wieku 27 lat/. Przez 24 h nie pomagały środki nasenne. Pomógł propranolol /podany po 1 dobie przez kolejnego lekarza/. Od razu zaczęłam spać /brałam go wtedy przez 2 tygodnie/. Jestem już 15 lat po operacji ale czasem takie epizody przy zasypianiu się zdarzają /rzadko/. Pomaga propranolol/działa albo od razu albo z godzinkę trzeba poczekać/ albo inny betabloker /teraz są jakies nowszej generacji/. Ogólnie powodem jest zachwianie właściwego poziomu hormonów tarczycy w organizmie. Nie martwcie się, zbadajcie tarczycę:) Pozdrawiam - Gosia

avatar
Damian1991 IP: 31.174.226.**

Jak najbardziej zgadzam się z Tobą Gosia. Choruje na chorobę Hashiomoto (choroba tarczycy) od 10 lat, a od 2 lat mam takie akcje przy zasypianiu, radzę zbadać Hormony tarczycy u edokrynologa. Pozdrawiam