avatar
Barbara121

Witam, czy ktoś może mi powiedzieć coś na temat niedokrwienia serca? Tata był w szpitalu i w karcie informacyjnej tak mu napisali. Co to oznacza? Gdzie należy się z tym udać - do kardiologa?, czy trzeba to leczyć - brać jakieś lekarstwa? Proszę o Wasze porady.

avatar
minia IP: 83.2.240.**

napewno do kardiologa i leczyc, jak rowniez ma napewno napisane leki ktore trzeba zarzywac,pewno ma rozpoznana chorobe wiencowa.

avatar
Teka

jest to skutek, tego że, komórki mięśnia sercowego nie są odpowiednio zaopatrzone w tlen i substancje odżywcze
zalecane jest :
Pokarm bogaty w witaminy /(warzywa/owoce/)
Pokarm Bogaty w Ryby (Dużo Magnezu)
błonnik / produkty typu chleb, zbożowe
sód / węglowodany
Skrobia ! ...
i zalecane jest mało tłuszczu taka jest dietetyka ...

oczywiście zaprzestać palić tytoń
ograniczenie z alkoholem
Zwiększona aktywność fizyczna


( Jesli Twojemu Tacie bo może tak być, zatrzymie się krążenie bez skutecznej reanimacji .. wiesz co sie stanie ;/ ..to tylko gadam w razie czego)
jesli będziesz chciała wiedziec wiecej pisz 2858512

avatar
malgorzata.k IP: 213.158.196.**

czegos tu nie rozumiem,skoro stwierdzili chorobe niedokrwienna to nie dal nikt skierowania do kardiologa,przeciez w takich przypadkach trzeba dzialac i jak najszybciej wykonac badania typu holter,echo,ekg wysilkowe,no i leki tez trzeba brac odpowiednie,chociaz one nie zalatwia sprawy,konieczna jest dalsza diagnostyka,i nawet leczenie inwazyjne,wiem co pisze bo niedawno przerabialam to z moja mama,takze ma niedokrwienie serca,wszyskie badania porobione,teraz czekamy na koronografie a co jeszcze to sie okaze,ja mam cicha nadzieje ze zabieg koronografi przynajmniej na razie wystarczy.

pozdrawiam

avatar
Barbara121 IP: 87.205.53.**

Dziękuję Wam wszystkim za wiadomości, tata już jest umówiony na wizytę prywatną, bo inaczej to dopiero dostał by się w listopadzie. Jeszcze raz wszystkim dziękuję.

avatar
joanna.l IP: 213.158.196.**

no i prosze znowu prywatnie!
no bo niby po co kardiolodzy maja sie udzielac jak to mowia,,spolecznie**,
wyksztalceni za nasze niejednokrotnie ciezko zarobione pieniadze,czyli podatki pobierane na tzw,budzetowke,bo z naszych pieniedzy sa oplacani miedzy innymi lekarze.
i jak tu ,nie nabawic sie nerwicy?skoro i tak wszyscy ,ktorzy potrzebujemy szybszej pomocy,dajemy przyzwolenie,,placz i plac**,a co w przypadku kiedy zostaje tylko placz? bo nie ma na odplatna wizyte?UMIERAC! i to swiadomie ,bo nie ma juz doktorow JUDYMOW?
przeciez to co sie dzisiaj wyprawia w tzw.sluzbie zdrowia ,to zakrawa o pomste do nieba.
niejednokrotnie spotkalam sie z sytuacja ze lekarze w trakcie dyzuru,dorabiaja na sprzecie i srodkach medycznych nfz-tu,a kto za to placi?,oczywiscie ten biedny kowalski,a lekarz bez najmnieszych skrupulow,wyuzdaniem,pozbawieniem najzwyklejszych ludzkich odruchow wykorzystuja wlasnie to ze placmy i placzemy.
napisze jeszcze ,ze jestem z tej grupy ludzi na ktorych nie wzbogaci sie ani ksiadz ani lekarz,bo mam to szczescie ze trafie nawet do piekla ,i nie poawole sie wodzic za nos nawet lekarzom,bo dzieki temu ze moze mam za duza ,buzie**,niejednokrotnie bylam gosciem izby lekarskiej i pilnowalam zawsze doprowadzenia sprawy do konca.
kilka razy doprowadzilam do udzielania nagan dla lekarzy,ktorum sie wydawalo ze sa jedyni i nie do zastapienia,a w rzeczywistosci popelniali tak razace wykroczenia ,ze nawet izba lekarska,ktora jak wiadomo trzyma strone lekarzy,niestety nie miala wyjscia jak tylko dac takiemu ostrzezenie lub nagane,
w sytuacji gdy sie powtarzala,wiem ze to i tak nie adekwatne do czynow lekarskich,lecz jeden i drugi na przyszlosc juz nie traktuja z wyzszoscia innych pacjentow,bo choc to nie znaczacy zbyt wiele ,ale jak na jedna osobe ,czyli ja ,to i tak mi sie wydaje duzo.
a jakby nas bylo duzo wiecej?

Twoja odpowiedź