avatar
anka IP: 213.158.196.**

Bardzo prosze o podpowiedz .
szy koronografia w wieku 68 lat( moja mama) moze miec skutki uboczne?
czy sa osoby w podobnym wieku ,ktore sa zadowolone z tego zabiegu?
nasluchalam sie zlych opini odnosnie koronografi,i boje sie o mame ,moze ktos wie czy mozna zastapic ja czyms innym?czy jest w ogole taka mozliwosc?
jestem laikiem w tej kwestii,wiec za kazda odpowiedz bede wdzieczna.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
MrX IP: 83.4.176.**

Wiesz, kazdy zabieg operacyjny jest obarczony jakims ryzykiem. Nawet podczas jakis blahych mozna sie zarazic sepsa i umrzec. Zabieg angioplastyki tetnic wiencowych jest operacja o podobnym poziomie ryzyka do baypassow. Jednak jest coraz bardziej udoskanalany. Zawsze istnieje ryzyko. A zycie trzeba szanowac. W tym wypadku trzeba rozwazyc, czy warto podjac ryzyko. Ja bym podjal. Lepiej przedluzyc sobie zycie, dac sobie te pare lat bez cierpienia. Ale to jest tylko moja opinia. Ostateczna decyzje powinien podjac pacjent.

Pozdrawiam.

avatar
anka IP: 213.158.196.**

wlasnie to nie do konca z ta decyzja,mama liczy ze to my najblizsi pomozemy jej w jej podjeciu,i tu wlasnie caly problem bo ani ja ani moja siostra znajac podzielone zdania odnosnie koronografi nie chcialybysmy obciazac swoich sumieni w razie jakichkolwiek powiklan.
pewnie ze gdyby sie okazalo ze wszystko jest ok.to wtedy fajnie powiedziec,,a widzisz dobrze ze nas posluchalas**.
mama liczy na nasza pomoc w podjeciu decyzji,a to szalenie terudne.
a tak mowiac na marginesie to wszyskie wyniki kardio ekg,ukg,holter,tarczyca sa ok,wiec nie rozumiem po co ta cala koronografia co prawda kardiolog powiedzial ze jest lekkie niedokrwienie serca i drobne zmiany miazdzycowe,ale czy nie ma w tym wypadku zastosowania farmakologia? co on sie tak uczepil tej koronografi?
mniemam ze wiek pacjenta tez powinno sie brac pod uwage ,bo z tego co czytalam to wlasnie starszym ludziom przyplatuja sie rozne powiklania.
nikomu nie zycze zeby musial kiedykolwiek stanac przed takim wyborem.

pozdrawiam

avatar
MrX IP: 83.4.186.**

Hmm leczenie farmakologiczne w wypadku niedokrwienia serca to tylko leczenie, hmm dorazne. Angioplastyka pozwala na jakis czas zwalczyc przyczyne :). A inna sprawa jest to, ze moze miec niewielkie zmiany naczyniowe, wtedy ryzyko zabiegu racjonalnie spada. Nie moge doradzac, decyzja nalezy do Was. Mysle, ze to kardiolog wlasnie powinien przedstawic Wam wszystkie za i przeciw - jak sprawa wyglada z jego punktu widzenia, bo de facto, to wlasnie on jest ekspertem :).

Pozdrawiam! I zycze zdrowia dla mamy :).

avatar
anka IP: 213.158.196.**

a czy te zmiany naczyniowe o ktorych piszesz to widoczne sa dopiero podczas zabiegu?
a angioplastyka ? dlaczego tylko na jakis czas? czy to zabieg odnawialny ?
jezeli posiadasz wiedze w tym temacie to prosze o poszerzenie mojej,a za zainteresowanie moim problemem dziekuje i prosze o wiecej.


ja takze pozdrawiam

avatar
jaaaaaaaaaa IP: 82.160.184.**

Mój tata miała dwie koronografie. Jedną zaraz po zawale a drugą po to aby uniknąć kolejnego. Z tego co mówił, to dostaje się miejscowe znieczulenie (w jego przypadku to było chyba lewe udo po wewnętrznej stronie), lekarz dostaje się do żyłki i wpycham tam taki cieniutki drucik po to aby przetkać te żyłki. Jakieś ryzyko jest,ale trzeba nadmienić że koronografia przeczyszcza żyły, co zapobiega zwapnieniu. Jeśli mogę coś doradzić to leki nie pomogą, a koronografia może uchronić przed zawałem i bay-passami. Dodam jeszcze, że kardiolog prowadzący ojca nazywa koronografie zabiegiem a nie operacją. Jeśli chcesz coś wiedzieć jeszcze to pisz, lub podaj nr gg to się odezwę i odpowiem na pytania. Dodam jeszcze tylko, że mój ojciec ma podobny wiek.

PS. MrX wiesz o czym piszesz? porównujesz bay-passy z koronografią? Bay-passy to jest operacja kardiochirurgiczna, po której można się nie obudzić, a koronografia to zabieg kardiologiczny przy którym Cie nawet nie usypiają!

avatar
anka IP: 213.158.196.**

niestety nie posiadam gg,ale bardzo chetnie skorzystam z twojej wiedzy.
powyzej zadalam pytania ,jezeli mozesz to bardzo prosze poszerz moje horyzonty w tym temacie,bo moja jest zadna,az wstyd sie przyznawac ze 40-sto letnia baba,ma tak niski poziom wiedzy w tak powaznym temacie.
na swoja obrone mam to ze nigdy nie mialam stycznosci z choroba serca,az do teraz i to chyba powoduje przerazenie i bezsilnosc.
bede wdzieczna za kazda odpowiedz.

avatar
jaaaaaaaaaa IP: 82.160.184.**

Miażdżyca to choroba polegająca na zatykaniu żył, na skutek czego mogą ulec zwapnieniu. Jeśli lekarze zalecają koronografię tzn. że chcą uniknąć właśnie ich zwapnieniu, bo taka żyła nadaje się już tylko na wymianę tzw. bay-passy. Jeśli Twoja mama po koronografii będzie się odpowiednio odżywiać tzn. nie będzie spożywać mięs i tłustych rzeczy to może jej ten jeden zabieg wystarczyć. Mój tata miał po 1 koronografii ( miał ją po tydzień po pierwszym zawale i prawdopodobnie w karetce jadącej do specjalistycznego szpitala miał drugi zawał) zaniedbał się tzn. jadł tłusto, chodził do kardiologa w przychodni i po 6 latach miał ponowną koronografię, która niestety nie dała rade przetkać żył i po pół roku miał bay- passy. Jeśli Twoja mama idzie tam o własnych siłach (tak jak mój tata drugim razem) to nie rozumiem czego się boicie, ja wiem że jakieś ryzyko jest,ale przecież serca nie można zaniedbywać i trzeba zaufać lekarzom, bo oni wiedzą co jest najlepsze! Widziałam starsze kobiety na oddziale, byli ludzie w wieku 80 lat. Dodam jeszcze że koronografię robią również ludziom którzy mają masę innych schorzeń np. takich jak cukrzyca. Więc jeśli mama nie ma innych chorób i mam silny organizm to polecam, aby wybrać się do lekarza, zapytać jak to będzie w jej przypadku robione, czy będzie usypiana czy tylko znieczulenie miejscowe dostanie. Lekarz, który prowadził ojca znieczulał go miejscowo. tata leżał na łóżku i widział na monitorze jak są wprowadzane rureczki ( to się fachowo jakoś nazywa tylko nie pamiętam jak), nawet dostaliśmy płytę z nagraniem zabiegu. A czy mogę wiedzieć gdzie Pani mama będzie mieć ten zabieg?

avatar
anka IP: 213.158.196.**

prosze nie zwracaj sie do mnie na pani.
mieszkamy w sosnowcu ,mamy tutaj wojewodzki szpital specjalistyczny zwany ,,gorniczy**.
znam dobrze ten szpital bo moj tata leczyl sie tam 16 lat,znam rowniez lekarzy a wlasciwie pseudo-lekarzy,mame skierowal inny szpital bez zadnej naszej ingerencji,mamy niedaleko przeciez ochojec tam sa specjalisci w tej dziedzinie,ale oni wepchali nas do sosnowca,gdzie ten szpital nie cieszy sie dobra opinia( ludzie nazywaja go prywatnym folwarkiem),i to tez wlasnie wplywa na moje obawy,ale takie pozytywne posty jak twoj i rozjasnienie tematu dodaja mi optymistycznego nastawienia.
szkoda tylko ze to wlasnie ten szpital ,ale mam nadzieje ze bedzie ok.( bez lapowki tam sie nie obejdzie ,wiec mysle ze sie postaraja).
dziekuje za wyjasnienia,troche mi juz lzej na sercu,jak to mowia strach ma wielkie oczy,ale niewiedza tez.
aha zapomnialam dodac ze mama nie jest otyla osoba,a leczy sie tylko na nadcisnienie(albo az)z tego wlasnie powodu znalazla sie w szpitalu i tam robiono jej wszystkie badania kardio i skierowali na koronografie.

pozdrawiam i dzeki

avatar
jaaaaaaaaaa IP: 82.160.184.**

Ja też jestem ze śląska, ale ojciec miała koronografię w Częstochowie i w Zabrzu. Tyle że tu jest ciężko się dostać.. Trzeba by leczyć się u kardiologów z tych klinik. Ale proszę się nie martwić, znam ludzi którzy mieli koronografie w Górniczym i wszystko było ok.
Życzę mamie dużo zdrowie i oby jej życie po zabiegach poprawiło się tak jak życie mojego ojca:)

avatar
grazia35

witam mój tato(64 lata)jest po zabiegu koronografii w wrześniu czeka go zabieg PTA w trzech etapach -prawa,lewa,biodrowa. Czy ten zabieg jest bezpieczny ?podaję wynik koronografii
LM dyst. zawężenie do 20% LAD zmiany nieistotne, liczne uwapnienia i medi. krótka zmiana 95%.Cx dominująca zmiany przyścienne.OM amput. wypełnia się wstecznie RCA liczne zmiany krytyczne.Wieńcowa angioplastyka.
Bezpośrednia implantacja stentu 2,75x18mm do medi.LAD do 16 atm.Owersize do 10% Bez dyssekcji.Timi 3
Ponadto rozpoznano niestabilną dławicę piersiową,nadciśnienie tętnicze i stan po pourazowym krwawieniu wewnątrzmózgowym(2008).Proszę o odpowiedź czy ten zabieg PTa nie jest zagrożeniem życia w ojca przypadku.On nie chce się zgodzić na zabieg.Dziękuję i pozdrawiam

avatar
malgorzata IP: 213.158.199.**

chyba tata zdaje sobie sprawe co moze mu grozic,jaksie nie zgodzi na operacje.
te wybiki jednoznacznie pokazuja ze zabieg jest niezbedny.
a dlaczego twoj tata nie chce sie zgodzic?
ludzie w duzo starszym wieku decyduja sie na zabiegi,ktore poprawiaja jakosc zycia a co najwazniejsze przedluzaja je.
kazdy zabieg niesie za soba ryzyko,ale gdyby ludzie go nie podejmowali ,to wiekszosc chorych nie dozylaby sedziwych lat.
jesli moge zapytac,gdzie ma byc wykonywany zabieg?

avatar
michal66

Dzień dobry!
Ja napiszę krótko. Mam 66 lat i już miałem 4 (cztery) koronarografie. To jest jedynie zabieg i, tak właściwie, to praktycznie bez ryzyka. To jest coś jakby zastrzyk dożylny, tylko trochę grubawą igłą. Lekarz prowadzący zabieg wkłuwa się do tętnicy w pachwinie lub do żyły poniżej nadgarstka i przez tą igłę wprowadza cieniusieńki drucik (cewnik) i nim manipuluje. Przy okazji badania może przeprowadzić szereg zabiegów radykalnie poprawiających zdrowie, a często i życie. Wierz mi, przed zabiegiem byłem zdechlakiem, po zabiegu żyć się chciało! Wszystko widać na kilku monitorach i można się przy okazji czegoś ciekawego dowiedzieć. W moich przypadkach, lekarze mówili mi wszystko co i jak widać na monitorze (który wisi nad Tobą). To praktycznie nie boli. Jedyną niedogodnością jest konieczne nieruchome leżenie przez co najmniej noc - jeśli wkłucie było do pachwiny. Jeśli w rękę, to i tego problemu nie ma.
Pozdrawiam, michal66
PS: A w ogóle to nie marudź tylko bierz zabieg jak Ci dają.

avatar
Krzysztof IP: 68.36.235.**

Krzysztof 58 lat . Jestem po koronografi 19 lstopada 2009r.Wszystkim polecam ten zabieg,jeśli sytuacja tylko tego wymaga! Tak jak to opisał Michał 66 wszystko prawie wygląda ,z tym że ja już po 6 godz musiałem zejść z łużka i kontynuować spacer! Jest to parominutowy zabieg ,całkowicie bezbolesny, ryzyko zagrożenia poniżej 1% .Po tym zabiegu czuję się zdecydowanie nowo narodzony!!

avatar
skomplikowany IP: 95.49.70.**

a ja nie polecam koronarografii . To agresywne badanie rzadko , ale zdarza się ,że kończy się udarem , albo zgoła zgonem pacjenta . Wiem ,że niemała część pacjentów , tak do końca nie jest świadoma ryzyka . Szpitale często zarabiają na tym badaniu . Obecnie przepływy wieńcowe można zmieżyć nowoczesnym tomografem komputerowym , np. w Aninie . Kosztuje coś 1000 pln , ale nie ma ryzyka .
Powiem tak gdyby chodziło o moją mamę , ja bym opłacił tomograf .

PROPONUJĄ KORONAROGRAFIĘ -- OSTROŻNIE -- BĄDŹCIE CZUJNI !

WCZYTAJCIE SIĘ W ZGODĘ NA OPERACJĘ , DOBRZE RADZĘ !