avatar
kkk IP: 82.160.79.**

czy ktos wie co to jest czestoskurcz nadkomorowy,czy jest to powazne ?
czym sie rozni od czestoskurczu komorowego?
prosze o odp

avatar
ewa IP: 83.17.41.**

Częstoskurcz nadkomorowy to bardzo szybka czynność serca nawet do 240 uderzen na minutę,jednak ten rodzaj częstoskurczu nie jest tak niebezpieczny jak komorowy, niestety może się w niego przerodzić.

avatar
kasia IP: 82.160.79.**

dziekuje Ci za odpowiedz :)

avatar
Beata IP: 83.14.144.**

Częstoskurcz komorowy jest naturalną czynnością serca , a nadkomorowy to patologia powodująca szybkie bicia serca ok 200/min, Serce nie chce się samo uspokoić i ogólnie osłabia organizm. Uspokojenie następuje po podamiu leków, czasami dopiero po kroplówce z Cordarone.

avatar
kasia IP: 82.160.79.**

szlyszalam ze czestoskurcz komorowy jest grozniejszy od czestoskurczu nadkomorowego?
wiec jak to jest?

avatar
paul IP: 80.232.117.**

oj BEATA ale głupoty wypisujesz. chyba pomyliłas częstoskurcz komorowy z zatokowym.

avatar
kasia IP: 82.160.79.**

Wiec grozniejszy jest czestoskurcz komorowy?
Znacie naturalne metody przerywania czestoskurczu nadkomorowego?
Bo czytalam cos o parciu , o obmywaniu twarzy zimna woda... czy to pomaga w tym czestoskurczu nadkomorowym? gubie sie juz w tym wszystkim :)

avatar
Asia IP: 217.153.73.**

Droga Kasiu,częstoskurcz komorowy jest groźniejszy od tego nadkomorowego-przede wszystkim dlatego,że do cz.komorowych zalicza sie m.in mogotanie komor-jedną z najpowazniejszych arytmii,która może prowadzić nawet do śmierci. Probami przerwania częstoskurczu nadkomorowego mogą być m.in proba Valsalvy,czyli wlaśnie proba parcia,obmywanie twarzy zimną wodą, glębokie i dość wolne oddechy,lub też przyjęcie leku,jeśli oczywiście mamy jakiś przyjmowac:). Jeśli częstoskurcz bardzo daje sie we znaki i uniemożliwia normalne funkcjonowanie,zaleca się np. ablację,ktora niszczy ognisko,w ktorym powstaje nieprawidlowy przyspieszony rytm. pozdrawiam serdecznie,Asia:).

avatar
kasia IP: 82.160.79.**

serdecznie dziekuje Ci za odpowiedz :)

avatar
Asia IP: 217.153.73.**

Nie ma za co:). Jeśli masz jeszcze jakieś pytania,zadaj je,a postaram się na nie odpowiedzieć. Pozdrawiam!:)

avatar
asik IP: 83.24.42.**

przerażajĄ mnie wymiany na tych łamach treŚci medycznych tak naprawdę co jak się nazywa i co czym jest powinien wyjaŚniać lekarz albo ktoŚ kto ma pewne kompetencje.Źle mówię?my tutaj raczej mówmy co mamy stwierdzone przez lekarza.jakie mamy odczucia po lekach wizytach wporadniach itd...nie bawmy się w naukowców bo to może niektórym nieŹle w głowie namieszać albo nawet zaszkodzić bo zamiast iŚć do lekaża udzielĄ sobie porady na tym forum.no ja nie chcę miec nikogo na sumieniu.a wy? możecie się ze mnĄ oczywiscie nie zgodzić.co wy nato?

avatar
jaga IP: 83.238.192.**

Wg mnie częściowo masz rację - że niektórym opinie forumowe mogą zastąpic konieczną wizytę u lekarza.

Ale z drugiej strony to jest właśnie urok wszelkiego rodzaju forów - wymiany osobistych doswiadczen a nie książkowych danych. Mi bardzo pomogło to forum, przeczytałam tu o sprawach, o których nie usłyszalam od żadnego lekarza, uzyskałam wiele potrzebnych inormacji (adresy, telefony, opinie o lekarzach,itp). A co najważniejsze uświadomiłam sobie jak wiele osób ma podobny jak ja problem (częstoskurcz). Myślę, że nikt nie jest na tyle głupi by forum traktowac jako gabinet lekarski - szczegolnie w sprawach dotyczacych chorob serca.

avatar
Asia IP: 217.153.73.**

Myślę,ze chyba nikt,kto nie ma pojęcia o chorobach serca nie udziela odpowiedzi na tym forum. Nie sądzę też,aby ktokolwiek udzielał specjalnie odpowiedzi nieprawdziwych. Fora służą do wymiany opiniami i udzielania odpowiedzi. Na pewno nie może to zastąpić wizyty u specjalisty,ale moze ułatwić zrozumienie pewnych zagadnień,gdyż nie wszyscy lekarze wszystko tłumaczą w łatwy dla odbiorcy sposób. Z własnego punktu widzenia powiem,ze osobiście bardzo interesuje się kardiologia, mam też związek z medycyną (na razie dopiero początkowy,ale jednak) i doskonale zdaje sobie sprawe z tego,co by sie dzialo,gdyby forum bylo traktowane jako porada w gabinecie specjalisty. Jednak jesli ma ono tylko pomoc w zrozumieniu pewnych zagadnien uwazam,ze powinno istnieć dla tych celów. Cieszy mnie,jesli moge komus pomoc albo chociaz dac jakies wskazówki.Pozdrawiam!

avatar
izabelka IP: 83.5.24.**

czesc jestem Iza tak czytałam wasze wypowiedzi i mam cos podobnego do was tzn. czuje sie dobrze wszystko ok a tu nagle serce ma wyskoczyc puls ponad 200 jak radzicie sobie z tymi atakami pomozcie mi bo ja teraz dostałam metokard ale tylko na czas infekcji w organizmie pozdrawam wszystkich i pomózcie

avatar
Sylwia25

Witaj Izo,
Witam, ja mam 25 lat, pierwszy częstoskurcz przedkomowowy miałam w wieku 17 lat, pojawia się srednio raz na pol roku - taki powazny, który nie mija po 5 minutach (ten pojawia sie czesto) Wczoraj wrocilam ze szpitala, poniewaz nie przechodził po 2 godzinach. W koncu na kardiologii farmakologicznie po podaniu Adenocoru minął, ale po 4 dniach w szpitalu nadal nie czuję sie pewnie. PO wyjsciu ze szpitala nie zostały mi przepisane żadne leki ponieważ serce mam zdrowe. Przy okazji w szpitalu podczas badania wykryto niedoczynność tarczycy, co jest raczej dziwne, poniewaz spodziewano się nadczynności. Zalecono mi przy zwiększeniu częstotliwości napadów arytmii rozważyć ablację. Funkcjonowanie z tym, rzeczywiscie nie jest łatwe. Kardilog w szpitalu podał mi 3 domowe metody jak mozna temu zapobiec: pierwszy to nabranie powietrza i działanie jak do porodu czyli parcie (nigdy nie rodziłam). Drugi to odruch wymiotny (w moim przypaku to działa, nawet nie musze tego wymuszac, poniewaz organizm sam broni sie w ten sposob i wymiotuje) i trzeci to zawsze miec w lodowce szklankę zimnej wody, zeby ją wypić. Pozdrawiam. Sylwia