avatar
kika IP: 195.136.249.**

Witam,

chcialabym przeprowadzic mala ankietke wsrod osob z czestoskurczami oraz innymi rodzajami arytmii.

Jakie leki bierzecie, jak czesto, w jakich dawkach? Czy Wam pomagaja? Czy nie maja skutkow ubocznych? Czy stosujecie jakies metody niefarmakologiczne, a moze jakies srodki roslinne, naturalne?

Zaczne pierwsza.

Betaloc ZOK 100 mg 1 tabletka rano.
Dosc skuteczne, chociaz calkiem przed czestoskurczami nie chroni, w czasie brania ponad pol roku tego leku mialam moze 5-6 razy czestoskurcz. Skutkow ubocznych raczej nie odczuwam, czasami dusznosc w czasie wzmozonego wysilku (ale nie wiem, czy nie mam tego dlatego, ze przdeczytalam o skutkach ubocznych w ulotce leku i sie zasugerowalam ;))

Metocard 50 mg - mam brac doraznie 1 tabletke gdyby wystapil czestoskurcz, kolatanie, lub inne sensacje arytmiczne. Jest skuteczny, po paru minutach jest po czestoskurczu. Uspokaja tez wszelkie kolatania i dodatkowe skurcze. Czasami czuje sie potem senna.

Kalipoz prolongatum - 1 tabletka dziennie, coby miec dobry poziom potasu.

Magne B6 - magnez

Tranxen 5 i Xanax 0,25 - tranxen rano i wieczorem, xanax w srodku dnia. Ta kuracja ulega modyfikacjom i sa robione przerwy (zeby nie uzaleznic sie od benzodiazepin), a dawka jest czasem zmniejszana - np tranxen jeden raz dziennie, i xanac jeden raz dziennie. Bo przez te czestoskurcze zrobilam sie nerwowa i mialam stany lekowe. Te leki dosc pomagaja.
Czasami sa zastepowane naparem z melisy i bywa, ze to wystarcza. Albo mam brac rano xanax, a wieczorem pic melise. Sa rozne warianty.

Matody niefarmakologiczne, jakie stosuje, to draznienie nerwu blednego - pewnie znacie te metode, zatkanie nosa i ust, i jakby parcie, proba wydmuchania powietrza przez zamkniete usta. To czasem pomaga.
Poza tym zwilzanie twarzy zimna woda, wzglednie napicie sie czegos bardzo zimnego.

I jeszcze spokojne oddychanie przeponowe, chociaz to jest czasem ciezkie, bo czestoskurcz bywa, ze wywoluje uczucie paniki, a wtedy trudno zmusic sie do regularnego oddechu.

Dodatkowo wiem, ze napary z glogu, hibiskusa, dzikiej rozy, wplywaja korzystnie na miesien sercowy, zmniejszaja jego pobudliwosc i dzialaja antyarytmicznie, ale oczywiscie nie tak silne jak srodki farmakologiczne, i zapewne trzeba by pic to bardzo regularnie, a ja to robie, jak mi sie przypomni ;) Aha - aronia natomiast obniza cisnienie.

Pozdrawiam, i czekam na Wasze wypowiedzi, z gory dzieki :)
kika

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Monia IP: 212.244.195.**

Rozumiem,że zatykanie nosa i ust i próba wydmuchania powietrza przez zamknięte usta,to działania w czasię częstoskurczu,tak?Czytałam gdzieś,że może pomóc właśnie przemycie twarzy zimną wodą albo wypicie czegoś bardzo zimnego,ale nie słyszałam i nie czytałam o parciu.
Z leków biorę BisoHEXAL - 2,5 mg rano (bardzo zwalnia pracę serca i dlatego biorę go co drugi dzień).
Magnezin-1 tabletka rano i Kaldyum-1 tabletka rano (mam bardzo mało potasu-wynik sprzed 2 tygodni-3,6 przy stałym przyjmowaniu Kaldyum i pożeraniu dużych ilości pomidorów).

avatar
kika IP: 195.136.249.**

Tak, to zatykanie ust i nosa, i tak jakby proba wydmuchania powietrza (takie wydymanie policzkow, az sie czuje nacisk na galki oczne ;)) to sposob na przerwanie juz trwajacego czestoskurczu. Nie na kazdego dziala i nie zawsze, ale mozesz kiedys sprobowac. Podobno w ten sposob drazniony jest nerw bledny, ktory znajduje sie gdzies w jamie brzusznej (nie wiem dokladnie gdzie) i jest odpowiedzialny za przyspieszanie i zwalnianie pracy serca (w necie mozna troche o tym poczytac).
Gdy mialam pierwszy raz czestoskurcz i przyjechalo pogotowie, to kazali mi taki manewr robic przez 15 sekund, ale wtedy akurat nie pomogl. teraz czasem pomaga.

Sa tez inne metody tego typu przerwania arytmii - masaz tetnic szyjnych i galek ocznych, ale niestety nie wiem jak sie to fachowo robi (robili mi tak na pogotowiu przy pierwszym czestoskurczu w zyciu, ale nie dzialalo - poza tym strasznie nieprzyjemne, bo lekarka tak mi te oczy wciskala, mam wrazenie ze mi wpadna wglab czaszki ;)), ale tego to juz bym sama nie robila - chyba powinien to raczej lekarz robic.

Aha - raz lekarz na pogotowiu mowil mi, ze sprowokowanie wymiotow tez czasem pomaga, ale za taki sposob dziekuje ;)
A co do zimnej wody i twarzy, to ja slyszalam, ze nalezy nawet wrecz zanurzyc twarz w zimnej wodzie. Podobno wtedy w jakis sposob zmienia sie przewodzenie (ale nie wiem czy w sercu, czy gdzie indziej) i dlatego to moze pomoc.

avatar
Paulina IP: 217.99.21.**

Hello. Też biorę betaloc ZOK, podobnie jak Ty. Biorę go dopiero dwa tygodnie i jak na razie nie działa...częstoskurcze mam codziennie. I w dodatku czuję się bardzo osłabiona, lekarz mówił że to przejdzie i takąmam nadzieję. Napisz proszę od jakiej dawki zaczynałaś?
P.S.Co do zszarpanych nerwów i paniki w czasie arytmii Cię dobrze rozumiem, jak pewnie większość ludzi z tą przypadłością;))
Pozdrawiam

avatar
kika IP: 81.18.219.**

Czesc Paulina.

Ja od razu, po wystapieniu czestoskurczu po raz pierwszy (czyli listopad 2004) dostalam od razu dawke 1 tabletka rano 100 mg. Chyba jakos to dziala, bo biore to od listopada, a czestoskurcze mialam moze 5 razy (takie wieksze - no i moze kilka takich pomniejszych, slabiej odczuwalnych). Ostatnio na przyklad mialam spokoj przez ponad 1,5 miesiaca, anim cos sie przytrafilo. Oczywiscie to nie chroni mnie przed tym, ze czasem mam palpitacje, tzn ze po prostu szybko bije mi serducho, np. z nerwow, albo jak mam bardzo stresujacy dzien, to czasami w nocy sie budze i czuje ze bije mi szybko (ale nie czestoskurczowo) - ale to dosc rzadko.

Poniewaz przed listopadem nie mialam czestoskurczy i mozna powiedziec ze jestem stosunkowo mlodym czestosklurczpwcem, jesli chodzi o staz;), a od razu po wystapieniu pierwszego kazali mi lykac Betaloc, nie mam porownania - tzn nie wiem jakby bylo, gdybym po tym pierwszym ataku w ogole nie brala Betalocu.

W doraznych przypadkach lekarz kaze mi brac Metocard. jak mnie zlapie czestoskurcz albo palpitacja, to biore metocard 1 tabletke, i wtedy dosc szybko sie to uspokaja, chociaz wiem, ze to tez nie na kazdego tak dobrze dziala.

Moze u Ciebie jest zbyt mala dawka Betalocu, ale to juz musi Twoj lekarz zdecydowac.

Metocard jest o tyle dobry, ze szybko dziala, a Betaloc to lek o przedluzonym uwalnianiu, dlatego pzewaznie bierze sie go raz dziennie rano, on sie powoli uwalnia i ma starczyc na cala dobe.

Raz mi sie zdarzylo, ze dostalam czestoskurczu rano, jeszcze przed wzieciem porannego Betalocu. Wzielam wiec Betaloc, zwykla dawke, i do tego metocard 1 tabletke. Poniewaz mialam wrazenie, ze mi sie to nie uspokaja, wezwalam pogotowie (oczywiscie w karetce juz mi tetno ladnie sie ustabilizowalo i wyszlam na panikare) i powiedzieli mi, ze nie trzeba bylo brac obu lekow na az, bo to ta sama substancja czynna, i wystarczylby Betaloc.

potem opowiedzialam to mojemu lekarzowi, ale on powiedzial, ze dobrze zrobilam. Betaloc nie jest na nagle przypadki, wlasnie przez to dlugie uwalnianie. Metocard natomiast dziala szybko.

Aha, z tego co pamietam, lekarz mowil mi, ze dopuszczalna dawka betablokerow dziennie to 200 mg. Dlatego ja oprocz porannej dawki betalocu moge lyknac jeszcze 2 metocardy dziennie.

pozdrawiam i zycze Ci, zeby betaloc zaczal dzialac, albo zeby lekarz dobral Ci odpowiedniejsza dawke.

avatar
Monia IP: 212.244.195.**

Jak biorę np. ISOPTIN 100 SR (też o powolnym uwalnianiu),to boję się,że w każdej chwili może mnie złapać atak i dlatego przeżuciłam się na BisoHEXAL.
Mam pytanie,czy możecie mi polecić ziołowe,ale w miarę skuteczne tabletki uspokajające?
Przez tą cholerę (tak pieszczotliwie moją arytmię nazywam ;-)),to wyląduję w jakimś psychiatryku...

avatar
kika IP: 81.18.219.**

Ja tez jestem bliska psychiatryka ;)
W ostatnich dniach juz nawet najmniejszy stres wywoluje we mnie dodatkowe skurcze, z ktorych moze sie zrobic potem czestoskurcz, wrr...

Widzialam gdzies w sieci, nie wiem czy to na tym forum, czy gdzie indziej, juz nie pamietam, ktos pisal o srodku o nazwie Rhodiolin. Jest ponoc roslinny, nie uzaleznia i skuteczny, podobno uspokaja nerwicowe objawy ze strony serca. Sprobuj poczytac o nim w sieci, na pewno znajdziesz opisy. Kiedys cos patrzylam o nim, bo tez sie nad tym zastanawialam w zamian zamiast benzodiazepin. I na pewno znajdziesz opinie na ten temat.

Sa tez takie ziolowe tabletki Persen, ale nie potrafie ocenic ich skutecznosci obecnie, gdy mam te tachyarytmiczne klopoty. Kiedys bralam to sporadycznie, jak nie moglam zasnac, lub jak sie zdenerwowalam, i dzialalo. Teraz mi sie wydaje, ze byloby dla mnie zbyt lagodne, ale nie probowalam.
Ale moze na Ciebie beda dzialac - a zawsze to lepiej jednak korzystac z agodniejszych srodkow.

avatar
kika IP: 81.18.219.**

Aha - mozesz tez sprobowac pic napar z melisy. Mnie to kiedys pomagalo, gdy nie bralam innych prochow uspokajajacych.
Podobno mozna bez szkody pic 2 szklanki dziennie, i czytalam gdzies artykul, ze melisa z powodzeniem moze zastepowac chemiczne srodki uspokajjace.

avatar
Marla19 IP: 83.24.32.**

W szpitalu przerywano mi :
- digoksyna
- striadyna ( zwłaszcza tym )

Leki:

- RYTMONORM
- PROLEKOFEN
- RELANIUM ( też coś takiego było)
- PROPAFENON
- ISOPTIN ( baardzo długo brałam - chyba za długo zresztą , bo potem w szpitalu nie mogli mi przerwać częstoskurczu )
- SOTALOL ( też długo)
- METOCARD ( w dzieciństwie i przez pewien krótki czas nie tak dawno temu)
- BISOHEXAL ( krótko, ale raczej nie polecam)
itp.


Tak poza tym to znalazłam jakieś nazwy na dokumentach takie jak min.
- BELOC
- ADENOCOR
- CLEXANE
- COLISTIN
- CLEXANE
- BIOCEFAL
- HEPARYNA
- AUGMENTIN
i jeszcze inne, ale mam problemy z rozczytaniem. Te ostatnie leki to prawdopodobnie podawano mi w szpitalu:]

avatar
Marla19 IP: 83.24.9.**

Zapomniałam..Co do metod przerywania częstoskurczów samemu ( co rzadko się zdarzało:])to np.:
- regulacja oddechem( nie wiem jak to nazwać, ale pomaga tylko na samym początku i nie zawsze, trzeba oddchyać miarowo )
- jak byłam mała to kiedyś pomogła mi zimna puszka z zamrażarki położona w okolicy serca
- słyszałam o parciu , ale nigdy ta metoda nie pomagała:]

Tak naprawdę , to trzeba się odprężyć, mi to z trudem przychodziło , bo wizja karetki pogotowia i znienawidzonego szpitala była silniejsza...
Pamiętam,że raz mi sam przeszedł jak o nim zapomniałam i w spokoju zaczęłam oglądać sobie Tv:]

avatar
Monika IP: 80.53.136.**

Marla,dlaczego nie polecach BisoHEXAL*u?Zaniepokoiło mnie to trochę,bo na razie ja go zażywam i póki co (odpukać w niemalowane)po tym nie mam ataków częstoskurczu.

avatar
Marla19 IP: 83.24.8.**

Brałam go po ablacji. Tak naprawde to nie wiem po co mi go dali:)
Ale jakoś nie odczuwałam poprawy, ale skutków ubocznych tez nie było:)
Więc nie ma się czym matwić.Jeśli Tobie służy i pomaga to jest dobrze:)

avatar
Luk IP: 80.53.93.**

Żona ataki częstoskurczu uspokaja w ten sposób, że najpierw wstaje, a po chwili kuca lub oddaje pokłony Allahowi (nie wiem , jak inaczej opisac tą pozycję ;)). I tak na zmianę, pomaga prawie zawsze i w ciągu kilku takich wstań i przysiadów wszystko mija. Jeśli zas chodzi o tabletki, to bierze Mexicord (1 tabletka dziennie) oraz potas (niestesty nie wiem , jaki środek, ale pewnie to ma pomniejsze znaczenie).

avatar
Magda IP: 83.14.227.**

hej:) ja tez biore betaloc zok od jakis 2 miesiaecy narazie pomaga jednak czasami lekkie kolatanie wystepuje a ja odrazu panikuje :) uczono mnie zapobiegania przez wydmuchiwanie powietrza kucanie parcie lod w buzi ale jeszcze nigdy nic nie pomoglo zawsze konczy sie tygodniowa wizyta w szpitalu:) jednak mam juz prawie 18 at i we wrzesniu bede miala zabieg i spala mi blonke wywolujaca ten stan:) mam nadzije ze przezyje:) i bedzie oki i wam wszytski tez tego zycze pozdrowionka

avatar
Janina IP: 63.168.93.**

Dalabym sie zalozyc ze nie tylko w sytuacjach zawalow ale w jakich kolwiek problemach z sercem brakuje dopasowania diety jakosciowo i ilosciowo (nie za duzo nie za malo). Serce przed zawalem ratuje witamina E, C, dolomit (Calcium-Magnez w proporcjach 60/40%). Takze lagodne cwiczenia rak, ramion. Nie sciskac klatki piersiowej do wnetrza ale rozprezac ramiona. Oddychanie 3 glebokie yogi, medytacja, pranic healing - leczenie energia prana (zobaczcie na Ithaki Multiwyszukiwarce - PRANIC HEALING doctora Sui). Proste cwiczenie uruchamia energie chakry dloni. Mozna nia leczyc siebie i innych. Caly kurs jest na Internecie.